Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Łatwa droga do zerwania z nalogiem nikotynowym


Guest wbednarz
 Share

Recommended Posts

Guest wbednarz

Witam

15 miesięcy temu kolega podeslał mi tę książkę. Czytalem powoli i bez przekonania ale stosujc się do zaleceń autora - palić normalnie do końca książki i stosować się do kilku podanych przez niego zasad.

4 dni później kończąc ostatni rozdział wypaliłem swojego ostatniego papierosa w życiu, od tamtej pory nie palę i ZERO GŁODU NIKOTYNOWEGO

Książka do pobrania na dole postu

Powiem tak: Ja przeczytałem książkę bo stwierdziłem że to niezadziała i chciałem koledze udowodnić że tak sie nieda

Jeżeli palisz i niewierzysz że można żucić czytając książkę to niech przeczytają aby to udowodnić (warunek jeden należy w 100% stosować się do zasad)

to nejest żadne New Age czy jakieś muzgojeby ala potęga umysłu

Autor umarł na raka płuc, mój kolega nigdy nie przeczytal książki do końca... żucił przed skończeniem książki i niestety zaczął po jakimś czasie znowu palić - jak twierdzi sam niewie dlaczego.

ewentualnie możecie sie udać do kliniki Easy Way ale z tego co wiem troszke to kosztuje ale oni tam mają skuteczność 95%

www.allen-carr.pl

jeżeli to możliwe proszę o podpięcie tematu

EDIT:

dzięki tej książce przestali palić:

wbednarz - grudzień 2007

domlo (jego kuzyn) - kwiecień 2009

Śliwa - kwiecień 2009

to są jedynie krzypadki o których wiem a umieściłem je tutaj aby pokazać skuteczność książeczki.

myślę że te osoby są tak zadowolone z faktu żucenia palenia że nnie będą miały nic przeciwko figurowaniu na tej liście

JEŻELI UDAŁO CISIĘ ZERWAĆ Z NAŁOGIEM DZIĘKI TEJ KSIĄŻECZCE TO DAJ CYNK NAPRZYKŁAD NA PW. IM DŁUŻSZA BĘDZIE TA LISTA TYM WIĘCEJ OSÓB SIĘ SKUSI PRZECZYTAĆ :)

JEŻELI KTOŚ NIEŻYCZY SOBIE BYĆ PODANYM Z NICKA TO NIECH I TAK NAPISZE WTEDY WSTAWIĘ POZYCJĘ ANONIM

EDIT:

na prośby załącznik pdf do łatwego pobrania

dla niewiedzących jak: kliknij na tym linku prawym przyciskiem myszy i wybierz [zapisz element docelowy jako]

Allen_Carr_Jak_skutecznie_rzuci?_palenie.pdf

Edited by Misiek
opis gdzie jest książka :p
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 125
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Jendras!

A wystarczy duzo silnej woli! :) ja dzieki samozaparciu juz nie pale 6 miesiecy i kilka dni i przyznam sie szczerze ze jak czuje dym tytoniowy to az mnie skreca jak ja moglem to swinstwo palic tyle czasu a palilem dobre 5 latek.

Link to comment
Share on other sites

Guest wbednarz

Jedrasinski i właśnie dlatego polecam te książkę. Mi jest obojętne czy ktoś pali czy nie a ty nadal za papieroskiem tęskisz, stąd te slowa i dlatego napisałem ten temat, bo może ktoś PRZESTANE PALIĆ bez tej calej męki z silną wolą. Też tak próbowałem kilka razy (silną wolą) i powiem tak... TO BYŁ KOSZMAR

I dlatego właśnie chciałem tobie serdecznie pogratulować uporu i wytrwałości której mi brakowało

Edited by wbednarz
Link to comment
Share on other sites

niestety, ale bez silnej woli raczej ciężko mówic o sukcesie.....

ja już kilka razy chiałem przestać palić... i jakś nie pomagało....

a pod koniec mojej kariery palacza, paliłem prawie dwie paczki dziennie....

od trzech miesięcy nic...ani jednego.silna wola ponad wszystko!!!

Link to comment
Share on other sites

Guest Jendras!
nie a ty nadal za papieroskiem tęskisz,

Ale ja nie tesknie wrecz przeciwnie jak cvzuje dym tytoniowy to mi sie niedobrze robi ;)

Link to comment
Share on other sites

Najlepszym sposobem na rzucenie palenia jest w ogóle go nie zacząć ;)

Mnie namawiali koledzy(prawie wszyscy pala) ale bylem twardy i się nie dałem.

Chodziłem z nimi "zapalić" ale nie po to żeby palić a żeby porozmawiać.

i dym mnie drażnił.Teraz może trochę miej ale i tak nie zacząłem palić

i myślę ze nie zacznę.Ale zobaczymy jak to będzie ;):D

Walczcie z nałogiem a możecie tym zaoszczędzić dużo pieniędzy ;)

Link to comment
Share on other sites

od trzech miesięcy nic...ani jednego.silna wola ponad wszystko!!!

Witam w gronie "niepalacych od 3-ech mc-y" ;)

Ja palilem 6 lat i przestalem w sylwestra. O 23:55 ostatnia fajka w pysku i pozostale papierosy rozdane. Powiedzialem sobie NIE i i koniec. Bez zadnych ksiazek,plastrow czy gum. Nie ciagnie mnie w ogole i dym fajek mi tez nie przeszkadza. Jedyny minus to to ze przytylem od stycznia 8kg :(

Link to comment
Share on other sites

Jedyny minus to to ze przytylem od stycznia 8kg

witaj w klubie...

ja od stycznia 12 kg na plus...

Link to comment
Share on other sites

kolego możesz to wrzucić na jakis inny serwer bo mam problemy z rapidshare :)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest Jendras!

Ja jak rzucilem palenie to nie mialem tego wszystkiego aj kwszyscy ze przytylem albo cos albo ze rzucilem i zaczalem palic znowu wystarczy sie zmusic i nie myslec o tym nie nakrecac sie samemu ze juz nie pale 2tygodnie to moge zajarac bo zaraz umre :D poprostu rzucic i juz :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Jendras!
ewentualnie możecie sie udać do kliniki Easy Way ale z tego co wiem troszke to kosztuje ale oni tam mają skuteczność 95%

www.allen-carr.pl

Ale musze powiedziec ze te wszystkie kliniki i inne "dobrodziejstwa" ktore maja pomoc w zerwaniu z nalogiem wcale nie dzialaja nie raz ktos z moich znajomych gdzies jechal 100km poza łódź zeby isc na jakas terapiepo ktorej na 100% juz nie zapali i pierwsze co po wyjsciu zrobil zapali :P tak mi sie jakos przypomnialo ;)

Ja mamz glowy i jestem dumny i mnie nie ciagnie najwazniejsze :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Jendras!

ja napewno tez bym przeczytal ale z czystej ciekawosci ;) niech ktos napisze czy to dziala i jakie to sa zasady bo ciekaw jestem na czym to polega? Znajac zycie deslecie mnie do lektury w/w ksiazki :D

Link to comment
Share on other sites

Guest wbednarz

@Jedrasinski specialnie dla ciebie 3 pierwsze strony książki żebyś nie musiał zbyt dużo się wysilać i czytać calości ale faktycznie warto przeczytać ksiązkę bez względu czy jest się osobą palącą czy też nie.

"Być może jesteś pełen obaw i uprzedzeń na temat tej książki. Być może, jak większość palaczy, sama myśl o rzuceniu palenia napełnia cię strachem i choć masz jak najlepsze intencje, by pewnego dnia przestać palić, ten dzień to nie dzisiaj. Jeżeli oczekujesz, że powiem ci o strasznych skutkach zdrowotnych palenia, o tym, że palacze wydają fortunę w ciągu całego życia na papierosy, że jest to obrzydliwy i odrażający nałóg i że jesteś głupi i masz słabą wolę, to muszę cię rozczarować. Ta taktyka nigdy mi nie pomogła, a jeśliby miała pomóc tobie, to już do tej pory przestałbyś palić. Moja metoda, którą nazywam EASYWAY (ang.: łatwy sposób - przyp. tłum.) nie działa w ten sposób. Niektóre rzeczy, o których będę opowiadał, mogą wydać ci się mało wiarygodne, jednakże, kiedy skończysz czytać tę książkę, nie tylko w nie uwierzysz, ale będziesz się dziwić, jak mogłeś kiedykolwiek myśleć inaczej. Istnieje fałszywe przekonanie, że sami decydujemy o tym, iż chcemy palić. Palacze w tym samym stopniu decydują, że chcą być nałogowcami, w jakim pijak decyduje się, że chce zostać alkoholikiem, albo narkoman, że chce się uzależnić od heroiny. Prawdą jest, że sami decydujemy, aby zapalić te pierwsze, eksperymentalne papierosy. Ja też czasem decyduję się, żeby pójść do kina, ale nie postanowiłem spędzić całego życia w kinie. Zastanów się przez chwilę nad swoim życiem. Czy kiedykolwiek stwierdziłeś, że w niektórych momentach swego życia nie możesz cieszyć się posiłkiem lub spotkaniem towarzyskim, albo, że nie potrafisz się skoncentrować lub poradzić sobie ze stresem bez papierosa? W którym momencie podjąłeś decyzję, że potrzebujesz papierosów nie tylko przy okazjach towarzyskich, ale że potrzebujesz mieć je stale przy sobie i czujesz się niepewnie lub nawet panikujesz, gdy zaczyna ich brakować? Jak wszyscy palacze zostałeś wciągnięty w najbardziej subtelną i zatrważającą pułapkę, jaką człowiek i natura wspólnie skonstruowali. Nie ma na świecie ani jednego rodzica, czy to palacza czy niepalącego, któremu podoba się fakt, że jego dziecko pali. To oznacza, że wszyscy palacze chcieliby nigdy nie zaczynać palić. Nikomu z nas papieros nie jest potrzebny do ulepszania okazji towarzyskich lub do pokonywania różnego rodzaju stresów, zanim nie popadniemy w uzależnienie. Jednocześnie wszyscy palacze pragną nadal palić. Przecież nikt nas nie zmusza, żeby odpalić papierosa. Niezależnie od tego, czy znamy powód, dla którego to robimy, czy nie - to sam palacz decyduje o jego odpaleniu. Gdyby istniał magiczny guzik, po naciśnięciu, którego palacz mógłby obudzić się rano tak, jak gdyby nigdy w życiu nie palił, to jutro jedynymi palaczami byliby nastolatkowie, którzy są jeszcze w stadium eksperymentalnym. Jedyną rzeczą, która powstrzymuje nas od rzucenia palenia jest STRACH. Strach, że będziemy musieli przejść przez bliżej nieokreślony okres męki, pustki oraz wielkiego łaknienia papierosów, zanim ostatecznie staniemy się wolni. Strach, że posiłek lub okazje towarzyskie nigdy nie będą tak samo radosne bez papierosa. Strach, że nigdy nie będziemy w stanie się skoncentrować, poradzić sobie ze stresem lub być tak samo pewni siebie bez naszego małego „pomocnika”. Strach, że nasza osobowość i charakter się zmienią. Ale najbardziej z powodu istniejącego przekonania, że gdy jesteś palaczem, to pozostaniesz nim na zawsze. Że nigdy nie będziesz całkowicie wolny i że spędzisz resztę życia marząc w gorszych chwilach o okazyjnym papierosie. Jeżeli tak jak ja spróbowałeś już wszystkich konwencjonalnych metod rzucania palenia, to być może jesteś pod wpływem nieudanych prób i masz przeświadczenie, że nigdy nie uda ci się przestać. Jeśli jesteś pełen obaw, spanikowany lub czujesz, że to nie jest najlepszy czas na rzucanie, to zapewniam cię, że jest to spowodowane strachem. Papierosy nie łagodzą strachu, lecz go wywołują. Nie decydowałeś się nigdy, że chcesz wpaść w pułapkę nikotynową. Lecz jak wszystkie pułapki jest ona tak zaprojektowana, żebyś się z niej nie wydostał. Zapytaj sam siebie, czy paląc te pierwsze eksperymentalne papierosy decydowałeś się, że będziesz palaczem aż do tego momentu? Więc kiedy zamierzasz rzucić? Jutro? W przyszłym roku? Przestań się oszukiwać! Pułapka jest tak zaprojektowana, żeby cię więzić do końca życia. Nie wierzysz w to? To jak myślisz, czemu inni ludzie palą aż do chwili, kiedy palenie zaczyna ich zabijać? Ta książka była opublikowana po raz pierwszy dziesięć lat temu i od tej pory nieustannie jest bestsellerem. Mam obecnie dziesięcioletnie doświadczenie, wyniesione z leczenia, które jest poparte wieloma uwagami od czytelników. Odzew ze strony palaczy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania, co do skuteczności mojej metody. Odkrył również dwa aspekty metody EASYWAY, które dały mi wiele do myślenia. Pierwszy z nich wyniknął z listów, które otrzymałem od czytelników. Oto trzy typowe przykłady takich listów: Nie wierzyłem w pana zapewnienia i chciałbym przeprosić za to, że wątpiłem. To naprawdę było takie proste i przyjemne jak pan mówił. Rozdałem kopie pana książki znajomym, lecz nie mogę zrozumieć dlaczego oni jej nie czytają. Dostałem pana książkę osiem lat temu od przyjaciela, który rzucił palenie. Właśnie zabrałem się do jej czytania i jedyne czego żałuję to to, że niepotrzebnie straciłem osiem lat. Właśnie skończyłam czytanie pana książki. Wiem, że to dopiero cztery dni jak nie palę, ale czuję się wspaniale. Wiem, że już nigdy więcej nie będę paliła. Pierwszy raz zaczęłam czytać pana książkę pięć lat temu, przeczytałam połowę i spanikowałam. Wiedziałam, że jak ją dokończę to będę musiała rzucić palenie. Czyż nie byłam głupia? Nie, ta młoda kobieta nie była głupia. Wspominałem wcześniej o magicznym guziku. EASYWAY działa jak taki magiczny guzik. Zrozum mnie dobrze: EASYWAY to nie magia, ale dla mnie i dla setek tysięcy byłych palaczy, którzy odkryli, że rzucenie palenia jest łatwe i przyjemne, to wydaje się być magią! Niech to będzie ostrzeżeniem. Mamy do czynienia z sytuacją jajka i kury. Każdy palacz chce rzucić palenie i dla każdego może to być łatwe i przyjemne. To tylko strach nie pozwala palaczowi podjąć próby. Największą zdobyczą jest pozbycie się tego panicznego strachu raz na zawsze. Ale nie uwolnisz się od tego strachu dopóki nie przeczytasz tej książki do końca. Przeciwnie, jak u tej młodej kobiety w trzecim liście, ten strach może wzrastać w miarę czytania i to może cię powstrzymywać od dokończenia. Nie decydowałeś się wpaść w pułapkę, ale nie wydostaniesz się z niej dopóki nie podejmiesz decyzji, że chcesz to zrobić. Być może już szarpiesz się ze sobą, żeby rzucić, a z drugiej strony jesteś pełen obaw. Musisz sobie jedno jasno uświadomić: NIE MASZ ABSOLUTNIE NIC DO STRACENIA! Jeżeli na końcu książki zdecydujesz, że chcesz dalej palić, nic cię przed tym nie powstrzyma. Nie musisz nawet ograniczać ani przestawać palić w czasie czytania książki. I pamiętaj, że obiecałem, że nie będzie żadnej terapii szokowej. Przeciwnie mam same dobre wieści dla ciebie. Czy wyobrażasz sobie jak się czuł Hrabia Monte Christo, kiedy w końcu uciekł z więzienia? Tak samo ja się czułem, gdy wyrwałem się z pułapki nikotynowej i miliony innych palaczy którzy użyli mojej metody. Na końcu tej książki będziesz czuł się tak samo, więc nie wahaj się i skorzystaj z mojej propozycji."

Link to comment
Share on other sites

może to i śmieszne, może i dziwne, jeszcze sam troche w to nie wierzę ...

no ale, mówiłem mamie aby przeczytała tą książkę. powiedziała ze w to nie wierzy itd... nie to nie!

to na gg zobaczyłem że dostepny jest kuzyn, co siedzi w anglii i od dziecka kopci...

zagadałem ze mam książke dzieki której rzuci.

dzisiaj sie odezwal i powiedzial ze od 4 dni nie pali.

nie wiem czy mu wierzyc czy nie... no ale gdy powiedzialem ze bede trzymał kciuki-powiedział, że nie trzeba, że mu się nie chce palić ............

Link to comment
Share on other sites

Guest Omarek
zagadałem ze mam książke dzieki której rzuci.

dzisiaj sie odezwal i powiedzial ze od 4 dni nie pali.

nie wiem czy mu wierzyc czy nie... no ale gdy powiedzialem ze bede trzymał kciuki-powiedział, że nie trzeba, że mu się nie chce palić ............

:o :o woooow!!! WTF :o :o

nie no k***a szczeka mi opadla.

Edited by OMAREK
Link to comment
Share on other sites

powiedzialem o tym mamie, ona wlasnie pogadała z kuzynem,

a ja właśnie drukuję książkę mamie ! ...

Link to comment
Share on other sites

Guest Omarek

Ksiazke mam na laptopie. przeczytam, z tym ze jak bede mial wiecej czasu, wolnego, bo jak narazie to srednio. ale przeczytam. Ile by mi kasy w portfelu zostawalo na paliwo.

Link to comment
Share on other sites

Guest wbednarz
może to i śmieszne, może i dziwne, jeszcze sam troche w to nie wierzę ...

no ale, mówiłem mamie aby przeczytała tą książkę. powiedziała ze w to nie wierzy itd... nie to nie!

to na gg zobaczyłem że dostepny jest kuzyn, co siedzi w anglii i od dziecka kopci...

zagadałem ze mam książke dzieki której rzuci.

dzisiaj sie odezwal i powiedzial ze od 4 dni nie pali.

nie wiem czy mu wierzyc czy nie... no ale gdy powiedzialem ze bede trzymał kciuki-powiedział, że nie trzeba, że mu się nie chce palić ............

powiedzialem o tym mamie, ona wlasnie pogadała z kuzynem,

a ja właśnie drukuję książkę mamie ! ...

i właśnie po to napisałem ten temat :)

@domlo pogratuluj kuzynowi że się odważył przeczytać

Link to comment
Share on other sites

Też czytam (i próbuję zrozumieć) nie podglądam ostatniej strony mimo że mnie korci. Postaram się dotrwać do końca lektury, gdyż czytałem w innych źródłach że to przynosi efekt. Palę paczkę dziennie :o i jak na razie mi to nie przeszkadza, ale dobrze by było zerwać z nałogiem podtrzymywanym (nie wiem dlaczego) przez ostatnie 20 lat. :rolleyes::)

Edit:

Gdyby jeszcze było coś podobnego na temat piwa to byłbym dżwięczny, bo mi zaczyna rosnąć opuchlizna piwna :lol::lol::lol:

Edited by esiuabek
Link to comment
Share on other sites

Guest todhunterr

ja powiem szczerze ściągnąłem książkę i zamierzam ją przeczytać w wolnym czasie (święta). sam nie paliłem ponad rok i wróciłem do nałogu. z moich doświadczen wynika że trzeba sobie znaleść dobry motywator. ja sobie wymyślilem że za kase z fajek sobie kupie dobrego lcdka do dużego pokoju. i powiem że działało do puki już zebraną kasę chciałem wydać na "dobrego lcdeka". łaziłem szukałem i nie znalazłem. mój gust i wymagania doprowadziły mnie do momentu gdzie lcd kosztowało 6000 a i tak nie byłem zadowolony w 100%. i to zniechęciło mnie do lcd a bez motywatora złamałem się i zapaliłem jednego potem drugiego i tak jakoś samo z dnia na dzień znowu pale. ale właśnie jestem na etapie szukania nowego motywatora. i zdaje się znalałem nowa duża wspaniała plazma. tylko co będzi ejak kupię już motywator?? chyba się przerzucę na coś droższego. także panowie i panie szukajcie motywatora

Link to comment
Share on other sites

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.



×
×
  • Create New...
UP