Skocz do zawartości

Witamy na Vectra Klub Polska

Guest Image

Witamy na Vectra Klub Polska, podobnie jak na większości społeczności internetowych, musisz się zarejestrować aby uczestniczyć w naszym wspólnym życiu ale nie martw się jest to bardzo prosty proces, który wymaga minimum informacji, aby zostać zarejestrowanym.

Zakładając konto na Vectra Klub Polska, możesz uzyskać następujące przywileje:

  • Zakładać nowe tematy i pisać odpowiedzi w innych
  • Subskrybować tematy i fora, aby uzyskać powiadomienia
  • Uzyskać własną stronę profilu i poznawać nowych przyjaciół
  • Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.

Zaloguj się, aby obserwować  
Gość marmar

POMOCY - Dziwny problem z rozruchem - jakieś nie normalne dźwięki, alternator?

Polecane posty

Gość marmar

Witam,

Mam probelm, jestem z Olsztyna i wyjechałem sobie do Torunia w sprawie służbowej, Vectra dojechała bez problemu. Problem pojawił się w momencie odpalenia pojazdu przy chęci powrotu. Włożyłem kluczyk, przekręciłem, odpalił i po 30 sekundach zgasł (wiadomo kontrolki sie zapaliły i tyle). Postapiłem normalnie i przekręciłem kluczyk jeszcze raz i tu zdziwienie bo nie odpaliło a dźwięk był dzieny taki dość niski dzwiek jak obrót jakiegoś miksera kuchenego (taki troche piskliwy). Po 3 godzinach i oczyszczeniu swiec itp nic to nie dalo. Ze nei miałem zatankowanej benzyny tylko gaz to przełaczyłem na uruchomienie "od reki" gazem i kiszka, bo aku mi padał, więc pierwszego lepszego busa poprosiłem o podciagniecie. Gosciu podciagnol mnie z 2 km i w miedzy czasie staralem sie z 2 biegu odpalic i niestety nic po za dzwiekiem jak zdejmowalem noge ze sprzegla (ten taki jakis mikser kuchenny na wysokich obrotach). I fenomen ale aku po podjezdzie wogoole padal. jak zdejmowalem noge ze sprzegla podczas holowania to mi praktycznie przygasaly kontrolki i wralaclo na te 3 standardowe (aku, olej i ta żółta od silnika). Nie znam sie aż tak i jeszcze zostawiełm swoją VIKI w Toruniu no i wrocilem do Olsztyna, bo co w nocy poradze. Jutro che jechac do torunia z miernikiem itp i tak sie zastanawiam czy to nie rozwalone szczotki na alternatorze razem z rozwalonym (powodujacym zwarcie) stabilizator napiecia. Auto kreci bo silnik sie telepie i pasek klinowy sie kreci. Poprostu nei moze zalapac i podladowanie aku na kable doslownie starcza na 2 pierdniecia (zatrzesienia silnikiem) i kibel. Podczas kolejnej próby podciagniecia "przez brata", ktory po mnie przyjechal jak zdejmowalem noge ze sprzegla to zdychaly mi kontorlki i ten dziwny dzwiek, no i jeszcze tak jakby rozladowywalo akumulator (zamiast ladowac na wymuszonym obrocie).

PS. krecilem kolem alternatora i idzie lekko przez 1/4 obrotu i nastepna 1/4 ciezko ze ledwo przesuniesz i znowu lekko i znowu ciezko itak dalej

POMOCY Co robić, czy to szczotki w alternatorze czy cos innego? POMOCY bo musze jechac po swoja VIKI do Torunia (gdzie nikogo nie znam i nie wiem co jej dolega, nigdy tak nie bylo z nią).

Silnik C18NZ

instalacja LPG (wszystkie elektorzawory dzialaja i gazu ma cala butle - odpalala za pierwszym strzalem zawsze)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem, czy juz sobie poradziles z tematem.

Na przyszlosc proponowalbym zagladnac do podforum z oddzialami i w wlasciwym zamiescic post o pomoc- zapewne znajdzie sie ktos chetny do udzielenia pomocy.

Proszę się zalogować lub zarejestrować aby móc zobaczyć link

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marmar

Temat zamkniety, to był pasek rozrządu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×