Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Korozja Czy To Duzy Problem


Guest kerapap
 Share

Recommended Posts

Guest turlok
Może kiedyś był mały dzwonek - i niedokłanie naprawiono....

napewno mial... mam podobnie... ogolnie: jak gdzies jest spawane to zawsze wylezie rdza - wczesniej lub pozniej...

Link to comment
Share on other sites

Ja nie mam dzwonu i rdza wychodzi tam gdzie jest nawet najdrobniejsza rysa. Uderzenie kamyka, drapniecie guzikiem...zalążki rdzy pojawiają się wszędzie, a lakier w oczach puchnie i pojawiają sie parchle. Coraz bardziej opadają mi ręce przy walce. Mam oryginalny lakier do zaprawek, ale i tak zabezpieczenie Opli jest strasznie słabe (jeśli nie żadne).

Auto mam z 99 roku i mam porównanie do Skody Felicii teścia (po modernizacji przez VW), gdzie auto używane przez żonę jest troszkę obdarte, ale przynajmniej jeśli nawet widać blachę i jest rdza to nie puchnie i nie idzie dalej w tak zastraszającym tempie. Lakier w Oplach jest miękki i bardzo szybko dochodzi do uszkodzenia lakieru i podkładu, a potem to kwestia krótkiego czasu. Sam widzę, ze przez ok pół roku kiedy mam auto wyszło wiele małych ognisk korozji, ale już widać, że zaczyna rdza puchnąć.

Paradoks jest taki, ze część Opli jakby nie tyczyła się rdza, a część po kilku latach ma już dziury w nadwoziu i auta były kupione z salonu. To wg mnie wina nierównej jakości na linii produkcyjnej.

Cenię sobie bardzo te auta, ale jeśli chodzi o zabezpieczenie to jest tragedia, więc jeśli zaczyna się rdza to chyba lepiej sprzedać auto, albo go nie kupować, bo to może być walka z wiatrakami.

Link to comment
Share on other sites

Ja nie mam dzwonu i rdza wychodzi tam gdzie jest nawet najdrobniejsza rysa. Uderzenie kamyka, drapniecie guzikiem...zalążki rdzy pojawiają się wszędzie, a lakier w oczach puchnie i pojawiają sie parchle. Coraz bardziej opadają mi ręce przy walce. Mam oryginalny lakier do zaprawek, ale i tak zabezpieczenie Opli jest strasznie słabe (jeśli nie żadne).

Auto mam z 99 roku i mam porównanie do Skody Felicii teścia (po modernizacji przez VW), gdzie auto używane przez żonę jest troszkę obdarte, ale przynajmniej jeśli nawet widać blachę i jest rdza to nie puchnie i nie idzie dalej w tak zastraszającym tempie. Lakier w Oplach jest miękki i bardzo szybko dochodzi do uszkodzenia lakieru i podkładu, a potem to kwestia krótkiego czasu. Sam widzę, ze przez ok pół roku kiedy mam auto wyszło wiele małych ognisk korozji, ale już widać, że zaczyna rdza puchnąć.

Paradoks jest taki, ze część Opli jakby nie tyczyła się rdza, a część po kilku latach ma już dziury w nadwoziu i auta były kupione z salonu. To wg mnie wina nierównej jakości na linii produkcyjnej.

Cenię sobie bardzo te auta, ale jeśli chodzi o zabezpieczenie to jest tragedia, więc jeśli zaczyna się rdza to chyba lepiej sprzedać auto, albo go nie kupować, bo to może być walka z wiatrakami.

:blink: Czy kolega jest pewny że jego Vectra jest bez"przeszłości"????. Bo to trochę dziwne - nawet jak na opla. Proponuję pomiar grubości lakieru... wtedy małym kosztem można częściowo odpowiedzieć sobie na to pytanie

Link to comment
Share on other sites

Jak samochód nie był gdzieś walnięty to nie powinien tak rdzewieć. Że Ople lubią rdzweieć to wiemy, więc jak kupować to koniecznie ezemplarz bez rdzy i sprawdzić grubość lakieru. A jak już kupi się bezwypadkowy samochód to należy jeszcze o niego dbać, szczególie zimą gdy sypią dużo soli...

Link to comment
Share on other sites

Jestem pewien, ze auto nie mialo dzwona. Auto rdzewieje na wszelkich odrapaniach, otarciach czy najmniejszych odbiciach lakieru. Krawedzie drzwi, maska, blotniki - wszedzie tam gdzie moga uderzyc kamienie lub lakier moze odprysnac. Farba jest miekka i szybko odpada.

Jesli auto bylo robione to rdzewieje na liniach spawania, a Opel rdzewieje na nadkolach, dolnej czesci drzwi, laczeniach elementow zamknietych (szczegolnie bagaznik kolo lamp i prog bagaznika. Tam najmniej jest laczen, a najbardziej rusza sie nadwozie, mozna zobaczyc po podniesieniiu uszczelki) no i wszedzie gdzie uderzyly kamyki, lub nawet minimalnie odbity jest lakier.

Problem jest taki, ze Ople czesto rdzewieja od srodka i rdza wychodzi pozniej. Druga sprawa to ze zabezpieczenie pod lakierem jest kiepskie i jesli tylko jest uszkodzone (co jest latwe) to lakier w kilka tygodni juz puchnie dookola. Sam widzialem drobne (ok 0.7mm) odbicie ktore w ok 2 tygodnie zaczelo puchnac!!. Podalem przeyklad innego auta ktore jesli ma uszkodzony lakier, az widoczna jest blacha to rdzewieje tylko odsloniety metal, ale zabezpieczenie nie pozwala na tak szybka inwazje. Kolega ma biala Micre (najbardziej miekki lakier) z 1994 roku i rdzewieje mu wnetrze komory silnika, bo komus kiedys pekl waz od chlodzenia i tego nie wyczyscil. Brat ma Audi i ma wiele miejsc kamyki odbily lakier i widac blache, ale nic sie nie dzieje, a jemu sie nie chce tego robic. Poza tym nie dba o auto i nie ma rdzy, wiec nie wszystkie auta tak rdzewieja.

Tak jak juz pisalem, jedne rdzewieja juz na plakatach, inne po 10-15 latach nie maja sladow rdzy nawet stajac na ulicy, a wine za to ponosi slabe utrzymanie jakosci przez Opla. Znajomy mechanik z Opla kupil Astre produkowana w Polsce i po 3 latach (!!) zgnily my nadkola. Sprzedal i kupil 5 latka z Niemiec i do tej pory nie ma nic...

Mimo wszystko lubie Opla bo ma swoj urok, nie kosztuje duzo w utrzymaniu, ale aby go posiadac trzeba lubiec naprawiac, bo te samochody maja wiele denerwujacych nieprawidlowosci.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Guest Jasiek690
Ściema. Więcej roboty z montażem niż efektu :)

Czy taka ściema nie byłbym pewien, w podobny sposób zabezpieczane są okręty. Tylko ciekawe czy to co jest w środku jest tym o czym jest opis.

Link to comment
Share on other sites

Guest low_raider_80

Jak ktos che niech poczyta www.totalpolska.pl/wiedza/rozdzial%2016.pdf. Pamietam tylko ze takowa ochrone katodowa zakupywali posiadacze poldkow(zwało to sie chyba "rust evander"), które juz dawno przerobiono na zyletki. Mysle ze to sie sprawdza ale przy jakis wiekszych konstrukcjach stalowych. A nie przy grubosci balachy rzędu 0,6-0,8mm.

Link to comment
Share on other sites

Ja mam viki z 98 r i tez tak jak kolega wyzej pisal przy najmniejszych obtarciach od kamienia zaraz jest zaczatek rdzy. Moj ojciec ma astre I z 99 r z produkcji gliwickiej i jest o niebo lepsza od viki. Myslalem w najblizszym czasie machnac ja na taka z roku 2001 lub 2002 ale nawet takie tez maja czasem ogniska :angry: . Tragedia jaka marna ochrona przed korozja. :(

Link to comment
Share on other sites

Guest vipmichal

ja mam Viki A z 93 r i miała dzwona lekkiego z przodu a rdzewieję przede wszystkim krawedzie przy nadkolach, mam też Viki z 96t i miała lekki dzwoneczek na przdód i tez rdzewieje tył ale był juz robiony. teraz przy przednich drzwiach u dołu pod uszczelką wyłazi mi rdza. dzis kupuje lakier i po południu biore wiertarke z końcówkami do szlifowania i szczyszcze go gołej blachy a potem pędzelkiem zamaluje bo to sa miejsca bardzo mało widocze

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...
UP