Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Wymieniam Wszystke Tuleje I Gumy - Co Zrobic Z Lacznikami?


MIR
 Share

Recommended Posts

Robimy z tata generalny remont tylnych zawieszen w naszych Vici (moja 97 i taty 99). Obie maja juz kolo 155tys. Zdecydowalismy sie na wymiane komletu tulei (plywajacych i glownych) na nowe Lemfordera od Stachowiaka. Do tego gumy stabilizatorow.

Pytanko - czy warto od razu wymieniac laczniki stablizatorow? W sumie koszt znaczny, bo po 72zl za sztuke (orginal GM z rabatem). I nie wiem czy warto to robic "na zapas" lub jak mozna skutecznie i pewnie sprawdzic czy kwalifikuja sie do wymiany (teraz lub niedlugo).

Prosze o opinie.

Link to comment
Share on other sites

Robimy z tata generalny remont tylnych zawieszen w naszych Vici (moja 97 i taty 99). Obie maja juz kolo 155tys. Zdecydowalismy sie na wymiane komletu tulei (plywajacych i glownych) na nowe Lemfordera od Stachowiaka. Do tego gumy stabilizatorow.

Pytanko - czy warto od razu wymieniac laczniki stablizatorow? W sumie koszt znaczny, bo po 72zl za sztuke (orginal GM z rabatem). I nie wiem czy warto to robic "na zapas" lub jak mozna skutecznie i pewnie sprawdzic czy kwalifikuja sie do wymiany (teraz lub niedlugo).

Prosze o opinie.

jeśli nie potrzebujesz używać zbyt wielkiej siły by ryszyły sie końcówki łącznika,to do wymiany,zresztą sam znasz polskie drogi,jak już masz je dłóższy czas ,to jest wysokie prawdopodobieństwo ,że się kwalifikują,oczywiście mowa o przodzie :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Z przodu jak nie czuć luzów przy poruszaniu końcówkami nie ma sensu ruszać . Dostęp na tyle łatwy , że można to zrobić w każdym niemal momencie. Jeżeli z przodu są ok. to z tył też jest raczej ok. Nie ma jak sprawdzić organoleptycznie ;)

Link to comment
Share on other sites

jeśli nie potrzebujesz używać zbyt wielkiej siły by ryszyły sie końcówki łącznika,to do wymiany,zresztą sam znasz polskie drogi,jak już masz je dłóższy czas ,to jest wysokie prawdopodobieństwo ,że się kwalifikują,oczywiście mowa o przodzie :rolleyes:

nawet na nowych lącznikach stabilizatorow nie potrzeba zbyt wielkiej sily zeby nimi ruszyc, wazne zeby nie bylo luzow

pzdr

Link to comment
Share on other sites

nawet na nowych lącznikach stabilizatorow nie potrzeba zbyt wielkiej sily zeby nimi ruszyc, wazne zeby nie bylo luzow

pzdr

jak zmieniałem swoje to nie chodziły lużno,trzeba było sie przyłorzyć,oczywiście w granicach rozsądku :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Padla decyzja o wymianie wszystkiego, czyli 4 plywajace, 2 glowne tuleje + laczniki sabilizatorow i gumy stabilizatorow. Na probe u taty. O efektach poinformuje na forum.

Link to comment
Share on other sites

Przebieg ~150 kkm to i tak nieźle jak na oryginalne (fabryczne) łączniki.

U mnie w 1,6 wymiana prawego była przy 140 kkm

W 1,8 przy około ~130 kkm.

Link to comment
Share on other sites

Przebieg ~150 kkm to i tak nieźle jak na oryginalne (fabryczne) łączniki.

U mnie w 1,6 wymiana prawego była przy 140 kkm

W 1,8 przy około ~130 kkm.

Wlasnie dlatego zdecydowalem sie wymienic, przynajmniej u taty. Eduardo przywiozl przeciez ta Vici na -40mm Weitecha. Moze w Niemczech nie dostala tak mocno w kosc zawiecha, ale w Polsce tez troche na niej jezdzil.

Pozdro MIR

Link to comment
Share on other sites

Mam troszkę inną opinię na temat elementów gumowych - jak nie trzeba to nie wymieniam. A teraz dlaczego, mianowicie wymieniłem jedną tuleję pływającą na nową, firmową i przeżyła raptem pół roku. Te oryginalne mam nadal OK, a tą nową muszę wymieniać co rok. Wychodzi na to, iż nawet najlepszy oryginał nie zastąpi tego co było zamontowane w fabryce. Oczywiście to jest moja subiektywna opinia.

Link to comment
Share on other sites

jak zmieniałem swoje to nie chodziły lużno,trzeba było sie przyłorzyć,oczywiście w granicach rozsądku :rolleyes:

No to czekamy na info, bo ja wymienilem to wszystko + amory i caly czas mi cos stuka z tylu przy pokonywaniu nierownosci a do tego i tak mam uczucie uslizgu (plywania) tylu pomimo wymiany kompletu wyzej opisanego

Link to comment
Share on other sites

Guest zdzis27
Wychodzi na to, iż nawet najlepszy oryginał nie zastąpi tego co było zamontowane w fabryce.

Mam dokladnie takie samo zdanie i jesli chodzi o fabryczne elementy ,dopoki sa ok ,nie wymieniam.

MIR ,musisz sprawdzic dokladnie te laczniki ,bo byc moze sa ok ,a jesli sa ok ,ja bym ich nie znienial

U siebie powymienialem juz jakis czas temu prawie wszystkie elementy zawieszenia (drazki kierownicze po 10kkm drugi raz :angry: ) ,a wlasnie laczniki z tylu sa nie ruszane...i dopoki sa ok nie ruszam...tydzien temu wybilo 160kkm :)

Link to comment
Share on other sites

No i juz po. Okazalo sie, ze decyzja o wymianie lacznikow byla sluszna. Po wymianie jak reka odjal zniknely wszystkie stuki, trzaski i niedoskonalosci tlumienia. Tyl poszedl ladnie do gory, przod rowniez.

Koszty niestety spore (ponad 1000zl) ale wymienione sporo rzeczy:

- wszystkie tuleje plywajace i glowne z tylu

- laczniki i gumy z tylu

- oslony z lozyskami oraz mocowania amorkow z przodu

- laczniki i gumy z przodu

Dodam, ze czesci byly orginalne, a dodatkowo tuleje plywajace i laczniki przednie Lamfordera, wiec spodziewam sie dlugiej zywotnosci. Wreszcie autko nie tylko ladnie wyglada, ale tez zupelnie inaczej sie prowadzi. Tacie sie strasznie podoba :) Wkrotce zabiore sie za moja...

Link to comment
Share on other sites

Widzę że poszedłeś na całość. A dlaczego wymieniłeś łożyska na kolumnach? Z ciekawości pytam bo amorki założyłem nowe jakiś czas temu i nie przywiązałem większej wagi do tych łożysk.

Link to comment
Share on other sites

Guest Backdraft

Jeśli chcesz zrobić taką naprawę sam to najlepiej to zrobić ściągaczem(długa śuba z gwintem i odpowiedno dobrane tulejki(o odpowiedniej srednicy)

Link to comment
Share on other sites

A to moge jakoś w domu ten ściągacz zrobic?? Czy jest jakis sposób be ściagacza?? A tak nawiasem to nie jestem klubowiczem ale jeśli był by ktos tak miły i skopiował mi ta porade dotyczącą tulei pływających. Prosze!!

Link to comment
Share on other sites

A to moge jakoś w domu ten ściągacz zrobic?? Czy jest jakis sposób be ściagacza?? A tak nawiasem to nie jestem klubowiczem ale jeśli był by ktos tak miły i skopiował mi ta porade dotyczącą tulei pływających. Prosze!!

http://forum.vectraklub.pl/index.php?showtopic=20667&hl=

Troche poszukać trzeba :rolleyes:

Ja za swój ściągacz ślusarzowi zapłaciłem 80zł. Tulejki wymienione i jak narazie ściągacz daje rade. 30min i tulejka wymieniona;)

Edited by tbo11
Link to comment
Share on other sites

Prawy przedni łącznik stabilizatora zakwalifikowali do wymiany fachowcy w ASO przy 60kkm, ale ich olalem az przy 73kkm wypadl z dolnego gniazda. Kupilem w sklepie polkski łącznik za 32 PLN i do dzisiaj nie zastukal (199kkm)

Jezeli po wymianie wszystkich gum cos nadal stuka wypadałoby sprawdzic górne podkladki pod sprężyny...

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Kupilem w sklepie polkski łącznik za 32 PLN i do dzisiaj nie zastukal (199kkm)

A propo polskich lacznikow.

Znalazlem takie cos: http://moto.allegro.pl/item170848929_laczn...igra_corsa.html

i takie cos

http://moto.allegro.pl/item168286886_laczn...l_vectra_b.html

Czy ktos juz montowal te polskie z metalowymi miseczkami?

Czy to tylko chwyt reklamowy.

Mam u siebie do wymiany prawy lacznik i sie zastanawiam ktory kupic.

Link to comment
Share on other sites

Robimy z tata generalny remont tylnych zawieszen w naszych Vici (moja 97 i taty 99). Obie maja juz kolo 155tys. Zdecydowalismy sie na wymiane komletu tulei (plywajacych i glownych) na nowe Lemfordera od Stachowiaka. Do tego gumy stabilizatorow.

Mam pytanie do MIR'a.Czy zna pan numer katalogowy tych tulei pływających Lemfordera.

Link to comment
Share on other sites

Mam pytanie do MIR'a.Czy zna pan numer katalogowy tych tulei pływających Lemfordera.

LEMFORDER LMI-Nr 14711 01 Vgl-Nr 423121

ps. ja to nie MIR, zeby bylo jasne :P

Link to comment
Share on other sites

LEMFORDER LMI-Nr 14711 01 Vgl-Nr 423121

ps. ja to nie MIR, zeby bylo jasne :P

Wszystko jasne.......Dzięki tbo11 za szybką pomoc.Pozdrawiam i jeszcze raz wielkie dzięki.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

u mnie tez z tylu z prawej wali na dziurach jak nie wiem

.jeden mechanior wywalil wszystko z bagaznika, wymienil tuleje i dalej wali.

amory sprawne ( na badaniu tech 2 razy nic nie wykazalo )

juz nie mam pomyslu.

a z przodu tylko ( mam wrazenie ) jak kolo idzie na dol na nierownosciach. na duzych dziurach nic nie stuka.

niestety w okolicy niemam dobrego mechanika

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
Guest banan35330
No to czekamy na info, bo ja wymienilem to wszystko + amory i caly czas mi cos stuka z tylu przy pokonywaniu nierownosci a do tego i tak mam uczucie uslizgu (plywania) tylu pomimo wymiany kompletu wyzej opisanego

Czesc.

Mam identyczny problem z tym "pływaniem" tyłu.Wymieniłem prawie wszystko w tylnym zawieszeniu a dalej tył sie ślizga.Mam wrażenie jakby cała belka tylna się ruszała.No cóż,nie daje za wygraną,walcze z tym dalej.Pozdro.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...
UP