Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Praca silnika po czyszczeniu kolektora ssącego


Piotreq
 Share

Recommended Posts

Przepraszam, że zakładam to jako nowy temat, ale byłoby dobrze, gdyby wszystkie opisy znalazły się w jednym miejscu. Ci, którzy postępowali zgodnie z " instrukcją obsługi " według :

http://ochman.superhost.pl/VB/egr/czyszcze...cego_i_egr.html

Ochmana, za co mu chwała i Ci, którzy podjęli się takiej naprawy samodzielnie lub korzystając z jeszcze innych źródeł...

O co mi chodzi ?

Chodzi mi o to, by nie szukać postów na ten temat po całym forum. Dobrze by było gdyby były w jednym miejscu. A dlaczego tak sądzę ? Tylko dlatego, że samodzielnie dziś podjąłem się tego zadania, tak perfekcyjnie opisanego przez Ochmana. I w pewnym momencie byłem już w głębokiej desperacji... I gdyby nie porady i rady zaczerpnięte z forum - pewnie dalej dłubałbym w silniku...

W moim przypadku - po pierwsze miałem cholerne kłopoty z odpowietrzeniem układu wtryskowego ( y22dtr ). I od razu moja rada - na wszelki wypadek zaopatrzcie się w litr ON, który najprawdopodobniej przyda się podczas odpowietrzania układu.

Paliwo cofnie się do filtra po odłączeniu wężyków stalowych między pompą a wtryskami, a po odłączeniu przelewów - na 100 %. I pomimo postępowania według instrukcji Ochmana nie zawsze ten sposób sprawdzi się, a to dlatego, że poziom paliwa w filtrze spada do połowy więc odpowietrzanie bez zalania filtra nie ma sensu. Tak było dziś u mnie a podejrzewam, że nie tylko u mnie.

Ta sama sytuacja dotyczy wymiany wkładu filtra paliwa, który po wymianie musi być zalany do pełna ON.

Kolektor wyczyszczony, rzeczywiście trudno sobie wyobrazić co się tutaj znajduje - smoła, sadza - i to w takiej ilości, że gdybym tego nie widział to nigdy bym w to nie uwierzył...

Zawór EGR, od spodu grzybka miał prawie centymetr nagaru...

Po złożeniu wszystkiego " do kupy " zabrałem się za odpowietrzanie, które zajęło mi dobrą godzinę... W końcu, po zabiegach dolewania ON do filtra, silnik zaskoczył, ale pracował nierówno. I dopiero na pracującym motorze można go było odpowietrzać. Aczkolwiek przez pierwsze kilkanaście minut silnik silnik dalej pracował nierówno a do tego był głośny !!!

Nie wiem jak u Was ale u mnie jego praca początkowo bardzo mi się nie podobała...

Ogólnie po przejechaniu pierwszych kilometrów mogę stwierdzić, że wszystko wróciło do normy, to znaczy silnik rzeczywiście szybciej reaguje na gaz, pracuje po prostu inaczej, poziom głośności spadł. Podobno silniki Y20/22DTH® mająopinię głośnych, ale ja mogę stanowczo stwierdzić, że jak zajechał do mnie kiedyś ktoś Octawką TDI 90 PS to mój Y22DTR jest po prostu bezgłośny... :!:

Jeszcze jedna rada na koniec - koniecznie zmieńcie wężyki gumowe - od przelewów. Koszt żaden a zaoszczędzicie sporo nerwów i komplikacji, lepiej zrobić raz a dobrze...

Piszcie jak zachowywał się Wasz samochód po takim zabiegu... :?:

Pozdr.

Link to comment
Share on other sites

No widzisz, a a jakbys zaciagnał rope tak jak opisywalem gdzies na forum (calkiem niedawno) to nie musialbys rozkrecac filtra i bawic sie z tym godzine i jeszcze zazynac pompe. Chodzi o to by wyciagnac powietrze z ukladu paliwowego przez przewod przelewowy łączacy pompe z trojnikami....

Kwestia tylko wymyslenia prostej metody (ja to robilem ustami ale nie jest to zbyt zdrowe). Moze jakas strzykawka , gruszka. Nawet zastanawiam sie czy nie przerobic pompki rowerowej tak zeby ciągla a nie dmuchala (mysle ze wystarczy obrocic tlok)

Link to comment
Share on other sites

No tak... Mądry Polak po szkodzie... Na drugi raz będę wiedział...

Ale jakoś mi się to udało i to z pomocą sprężonego powietrza tłoczonego do baku, które wspomagało ciągnącą pompę...

A namęczyłem się troszku... :oops:

Link to comment
Share on other sites

Guest Rafał78

Piotreq właśnie mam zamiar na dniach oczyścić kolektor przeczytałem link OCHMANa i OTESTa (całkiem niedawno) mam pare pytań do ciebie czy ty wykręcałeś zawór egr czy jakoś go specjalnie czyściłeś

Link to comment
Share on other sites

Zawór EGR po wykręceniu dwóch śrubek wyjdzie z łatwością, jest osadzony w kolektorze a uszczelnia go gumowy pierścień...

Mycie zaworka to prosta sprawa, bo chodzi o to, czego nie widać z zewnątrz. Syfi sięto, co siedzi w środku kolektora, ten grzybek. Benzyna ekstrakcyjna będzie dobra. Ropa nie - odkształca się guma i plastik, nitro broń Boże - guma " parcieje ", benzyna nie jest tak agresywna...

I pamiętaj o uszczelnieniu kolektora podczas składania !!! Ja uszczelek nie zmieniałem, bo sąw doskonałym stanie, ale pasta silikonowa ( uszczelniająca ) nie zaszkodzi...

Jak masz pytania - pytaj. Postaram się pomóc w miarę możliwości...

Jak wyczyścisz kolektor - daj znać co i jak. Jestem ciekaw...

Bo mój motorek chwilowo jest głośniejszy niż był. Przynajmniej do momentu jak się zagrzeje... :lol:

[ Dodano: Wto 28 Lis, 2006 ]

To jest następny dzień " po "... No i stało się...

Silnik klekocze, ale pracuje ciszej od traktora. Nie wiem czy śmiać się czy płakać, bo dzionek wczorajszy poszedł na marne. Po godzinie silnik totalnie nie daje się uruchomić. Podlewanie ON do filtra paliwa nie daje zbyt wiele, bo po na chwilkę zaskoczy, po czym gaśnie i znowu tylko " rech, rech, rech..." i d***...

Rozbieram jeszcze raz cały kolektor, wymienię o-ring na zaworku EGR, bo być może przez ten zawór dostaje się powietrze. Jeszce raz wymienię wszystkie uszczelki. Fizycznie wygląda to tak, że w obudowie filtra paliwa jest mniej więcej 2/3 paliwa, a pompa nie ma go siły zassać. Dlatego motor nie startuje...

Podjechałem z ciekawości do moich sąsiadów - ASO " Nexteam ". Tam stwierdzili, że trzeba rozebrać górę silnika, rozpiąć rozrząd, zdjąć wałek i dostać się do uszczelek od " mostka " wtrysków od środka silnika... A tak konkretnie to są tylko przypuszczenia a nie diagnoza...

Nie wierzę w to, bo przed czyszczeniem kolektora ssącego silnik działał jak należy i zapie**...lał jak przecinak. Klekot i lewe powietrze to chyba mój błąd w sztuce. Rozbiorę wszystko jeszcze raz i wymienię wszystkie uszczelki, gumki. przewody etc...

Poza tym w ASO powiedzieli, że nie rozbiera się ani nie czyści kolektora ssącego, bo nie ma takiej potrzeby...

Spytałem : Dlaczego ?

Odpowiedź : Dopóki pracuje prawidłowo - nie ruszać...

Tyle, że u mnie, w trakcie jazdy zapalił się CHECK i silnik stracił moc - stan awaryjny. Za chwilowy CHECK odpowiada zawór EGR i zawór sterowania podciśnieniem turbiny ( ten mniejszy po prawej od EGR ). Trzeci cykl uruchomienia tego ( Y20DTR/Y22DTR ) silnika likwiduje tymczasowy - NIE STAŁY - błąd i można jechać dalej ( o tym napisałem w odrębnym poście ).

Odpowietrzenie silnika - to zupełnie inny temat, bo tutaj nie chodzi o ściągnięcie paliwa do przelewu, czyli tych gumowych rurek z trójnikami, ale o odciągnięcie powietrza z przewodu powrotnego do filtra paliwa. Przelew sam się odpowietrzy jak silnik odpali, bo bąbelki O2 pójdą do zbiornika paliwa. Natomiast jeśli w przewodzie powrotnym ( do filtra ) będzie powietrze - cały plan legnie w gruzach, bo silnik nie da się odpalić normalnie. Dlatego, że pompa nie ciągnie paliwa z baku lecz powietrze z powrotu ( z filtra )... To taka ciuciubabka...

Y20/22DTR(DTH) jest bardzo czuły na " lewe " powietrze i 99 % jego niedomamgań jest z tym związanych. Większość problemów przy rozruchu ( głównie ) jak też i chwilowych spadków mocy ( bez zapalenia się kontrolki CHECK ) jest związanych z zapowietrzeniem układu paliwowego...

I wbrew pozorom - ten silnik odpowietrza się BARDZO CIĘŻKO !!! Jeśli komuś się to udało to miał dużo szczęścia albo jest po prostu dobrym fachowcem. Ci mniej wprawni mają pecha, bo ciągle im silnik szwankuje. A jest to wynik złego odpowietrzenia układu paliwowego...

Jedyna pociecha w tym jest taka, że jak musicie już jechać i jak znajdzie się życzliwy np. sąsiad - podpinacie linkę, włączacie stacyjkę, wrzucacie 2, sąsiad ciągnie i po ok. 20 - 50 metrach silnik zaskoczy... Musi zaskoczyć, ale tak czy owak musicie go odpowietrzyć, bo sytuacja się powtórzy - jestem tego przykładem... I bez obaw - łańcuchowi i rozrządowi nic się nie stanie. Obciążenie silnika jest porównywalne do " chamowania " silnikem. Tyle, że tutaj odpalacie silnik " na zimno ". Oczywiście nie jest to też metoda do stosowania co dzień...

Ewentualnie trzeba kupić elektrostart ( tak zwany ), zdjąć rurę dolotową do kolektora ssącego. Teraz jedna osoba delikatnie psika w dolot a druga odpala... Nie uda się za pierwszym razem, uda się za którymś razem... Jak silnik zaskoczy ( wymuszony obieg paliwa ) trzeba założyć rurę od intercoolera, skręcić opaskę i po chwili, jak obroty sięustabilizują można jechać...

Ale powtarzam - to są ekstremalne przypadki i ma to się nijak do odpowietrzenia układu paliwowego. Jak się go nie odpowietrzy - będzie coraz gorzej !!!

Powodzenia !!!

Link to comment
Share on other sites

Guest Tomalix
Ewentualnie trzeba kupić elektrostart ( tak zwany )

Ja to używałem do tego "PLAKA", nadaje się idealnie :mrgreen:

Moja Viki już 2 miesiące lata po warsztatach i nic, nikt nie może znaleźć usterki :evil: . Wymienione już było (przelewy, uszczelniacze wtrysków, obudowa filtra paliwa) i nic, nadal jak postoi ok 4 godz. to nie odpala :evil: . Wstawiłem w sobotę do ASO, wczoraj jak dzwoniłem to mówli, że chyba poprzedni mechanik źle zrobił uszczelniacze wtrysków, ale dziś jak zadzwoniłem to usłyszałem, że po czyszczeniu EGR i cytuje "czegoś tam jeszcze", narazie jest ok.

Link to comment
Share on other sites

Ja mialem ogromny problem z odpowietrzeniem. Po długim kręceniu, padł mi akumulator i nie mialem prostownika, wiec zdesperowany mysle "na zaciag" (wiem, że tak nie można, ale nic innego nie mogłem zrobić). Zawołałem brata wzielismy hol i w droge :mrgreen: . Odpalił ale długo sie odpowietrzał. Z doświadczenia też wiem, że przelewy trzeba wymienić. To opisywałem w innym temacie. Po wymianie przelewów jest super. Po czyszczeniu czuć różnicę, a pozatym ja mialem tak brudny kolektor, ze pokazywał sie błąd P0400. Po wyczyszczeniu nie ujrzałem go. Pozdrawiam i dziekuje Ochmanowi (w końcu stówka w kieszeni :wink: ).

Zawór EGR po wykręceniu dwóch śrubek wyjdzie z łatwością

Ja nie mogłem wyciągnąc. Po wyczyszczeniu juz wychodzi :mrgreen: :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Jestem przerazony wiec zaczne prostowac od poczatku:

Ja uszczelek nie zmieniałem, bo sąw doskonałym stanie, ale pasta silikonowa ( uszczelniająca ) nie zaszkodzi...Uszczelki "grosze" kosztuja wiec jak robic to porzadnie...  

Rozbieram jeszcze raz cały kolektor, wymienię o-ring na zaworku EGR, bo być może przez ten zawór dostaje się powietrze. W zasadzie nie ma problemu lewego powietrza w dieslu bo przez niego ida takie masy powietrza ze mala nieszczelnosc jest niezauwazalnaa jak juz to bedzie wyciskane (jak to mamiejsce czasami przez otwor w EGR)

Jeszce raz wymienię wszystkie uszczelki. Fizycznie wygląda to tak, że w obudowie filtra paliwa jest mniej więcej 2/3 paliwa, a pompa nie ma go siły zassać. Pompa VP 44 nie jest pompa samoodpowietrzajaca!!! Zbyt dlugie krecenie moze ja uszkodzic.

[..]Sluszna krytykaASO pie****y pociskali

Tyle, że u mnie, w trakcie jazdy zapalił się CHECK i silnik stracił moc - stan awaryjny. Za chwilowy CHECK odpowiada zawór EGR i zawór sterowania podciśnieniem turbiny ( ten mniejszy po prawej od EGR )Ten mniejszy po prawej od EGR to silownik klapek zawirowan. Zawor od turbiny jest po lewej stronie turbiny

Odpowietrzenie silnika - to zupełnie inny temat, bo tutaj nie chodzi o ściągnięcie paliwa do przelewu, czyli tych gumowych rurek z trójnikami, ale o odciągnięcie powietrza z przewodu powrotnego do filtra paliwa. Przelew sam się odpowietrzy jak silnik odpali, bo bąbelki O2 pójdą do zbiornika paliwa.  

Tu juz wymieklem

1) Nie ma przewodu powrotnego do filtra a jest do baku.

2) Przelewy odprowadzaqja nadmiar na SSANIE pompy wiec jesli masz je dziurawe to sie wlasnie pompa zapowietrza. Kiedys wpadlem na post gdzie fachowcy z ASO przepinali przelewy na powrot do baku i faktycznie pomagalo to lepiej niz zaworki zwrotne.

Natomiast jeśli w przewodzie powrotnym ( do filtra ) będzie powietrze - cały plan legnie w gruzach, bo silnik nie da się odpalić normalnie. Dlatego, że pompa nie ciągnie paliwa z baku lecz powietrze z powrotu ( z filtra )...  

3) Ten wywod przemilcze (z powodu blednych zalozen nie ma sensu )

Y20/22DTR(DTH) jest bardzo czuły na " lewe " powietrze i 99 % jego niedomamgań jest z tym związanych.  

Diesle nie sa bardzo  czule na lewe powietrze a na pewno nie na male niescislosci. Jak mialem dziure w przewodzie dolotowym tuz przed kolektorem dolotowym  dlugosci chyba 3 cm to przez pare miesiecy nie zauwazylem zadnych niepokojacych objawow (oprocz lekkiej mulowatosci na wyzszych obrotach).

Większość problemów przy rozruchu ( głównie ) jak też i chwilowych spadków mocy ( bez zapalenia się kontrolki CHECK ) jest związanych z zapowietrzeniem układu paliwowego...Skad te informacje?

I wbrew pozorom - ten silnik odpowietrza się BARDZO CIĘŻKO !!! Jeśli komuś się to udało to miał dużo szczęścia albo jest po prostu dobrym fachowcem. Ci mniej wprawni mają pecha, bo ciągle im silnik szwankuje. A jest to wynik złego odpowietrzenia układu paliwowego...Jesli pompa ma paliwo na dolocie to odpowietrza sie bardzo latwo czego przykladem jest wiekszosc wymieniajacych filtr paliwa i przewody przelewowe. Po prostu jesli pompa zaciagnie paliwo na swoim wejsciu to caly nadmiar jest kierowany do przewodu powrotnego do BAKU

[..] Opis ekstremalnych przypadkow chyba rzadko spotykanych

Ale powtarzam - to są ekstremalne przypadki i ma to się nijak do odpowietrzenia układu paliwowego. Jak się go nie odpowietrzy - będzie coraz gorzej !!!

Powodzenia !!!

Chyba faktycznie opisales jakis ekstremalny przypadek . Na pewno pisales o VB???? Polecam jeszcze raz przesledzic w naturze uklad paliwowy.

Reasumujac jesli zalejesz uklad paliwowy do samej pompy to silnik szybko zalapie. Mozesz to wlasnie zrobic wyciagajac paliwo wezykiem przelewowym.

PS Jesli auta z silnikami Y2xDTx maja inaczej poprowadzone przewody paliwowe niz auta z X2xDTx to przepraszam i zwracam honor.

Link to comment
Share on other sites

nie powinno sie wykrecac zaworka egr od kolektora :( to moze rozkalibrowac jego prace :( ( info od Dieslowca Z aso Opla)

Link to comment
Share on other sites

Chyba faktycznie opisales jakis ekstremalny przypadek . Na pewno pisales o VB???? Polecam jeszcze raz przesledzic w naturze uklad paliwowy.

Piszę o swojej V B. Odkąd wyczyściłem kolektor zaczęły się problemy... :sad:

Być może moja Vectra to właśnie taki ekstremalny przypadek...

Link to comment
Share on other sites

Warto też wymienić uczelkę - gumowy o-ring. W zasadzie po demontażu nie jest on już okrągły lecz płaski i zdarza się, że tutaj popuszcza...

Link to comment
Share on other sites

Piotreq właśnie mam zamiar na dniach oczyścić kolektor przeczytałem link OCHMANa i OTESTa (całkiem niedawno) mam pare pytań do ciebie czy ty wykręcałeś zawór egr czy jakoś go specjalnie czyściłeś

Niezaleca sie demontarzu zawory EGR z kolektora !

[ Dodano: Sro 29 Lis, 2006 ]

Przepraszam, że zakładam to jako nowy temat, ale byłoby dobrze, gdyby wszystkie opisy znalazły się w jednym miejscu. Ci, którzy postępowali zgodnie z " instrukcją obsługi " według :

http://ochman.superhost.pl/VB/egr/czyszcze...cego_i_egr.html

Ochmana, za co mu chwała i Ci, którzy podjęli się takiej naprawy samodzielnie lub korzystając z jeszcze innych źródeł...

O co mi chodzi ?

Chodzi mi o to, by nie szukać postów na ten temat po całym forum. Dobrze by było gdyby były w jednym miejscu. A dlaczego tak sądzę ? Tylko dlatego, że samodzielnie dziś podjąłem się tego zadania, tak perfekcyjnie opisanego przez Ochmana. I w pewnym momencie byłem już w głębokiej desperacji... I gdyby nie porady i rady zaczerpnięte z forum - pewnie dalej dłubałbym w silniku...

W moim przypadku - po pierwsze miałem cholerne kłopoty z odpowietrzeniem układu wtryskowego ( y22dtr ). I od razu moja rada - na wszelki wypadek zaopatrzcie się w litr ON, który najprawdopodobniej przyda się podczas odpowietrzania układu.

Paliwo cofnie się do filtra po odłączeniu wężyków stalowych między pompą a wtryskami, a po odłączeniu przelewów - na 100 %. I pomimo postępowania według instrukcji Ochmana nie zawsze ten sposób sprawdzi się, a to dlatego, że poziom paliwa w filtrze spada do połowy więc odpowietrzanie bez zalania filtra nie ma sensu. Tak było dziś u mnie a podejrzewam, że nie tylko u mnie.

Ta sama sytuacja dotyczy wymiany wkładu filtra paliwa, który po wymianie musi być zalany do pełna ON.

Kolektor wyczyszczony, rzeczywiście trudno sobie wyobrazić co się tutaj znajduje - smoła, sadza - i to w takiej ilości, że gdybym tego nie widział to nigdy bym w to nie uwierzył...

Zawór EGR, od spodu grzybka miał prawie centymetr nagaru...

Po złożeniu wszystkiego " do kupy " zabrałem się za odpowietrzanie, które zajęło mi dobrą godzinę... W końcu, po zabiegach dolewania ON do filtra, silnik zaskoczył, ale pracował nierówno. I dopiero na pracującym motorze można go było odpowietrzać. Aczkolwiek przez pierwsze kilkanaście minut silnik silnik dalej pracował nierówno a do tego był głośny !!!

Nie wiem jak u Was ale u mnie jego praca początkowo bardzo mi się nie podobała...

Ogólnie po przejechaniu pierwszych kilometrów mogę stwierdzić, że wszystko wróciło do normy, to znaczy silnik rzeczywiście szybciej reaguje na gaz, pracuje po prostu inaczej, poziom głośności spadł. Podobno silniki Y20/22DTH® mająopinię głośnych, ale ja mogę stanowczo stwierdzić, że jak zajechał do mnie kiedyś ktoś Octawką TDI 90 PS to mój Y22DTR jest po prostu bezgłośny... :!:

Jeszcze jedna rada na koniec - koniecznie zmieńcie wężyki gumowe - od przelewów. Koszt żaden a zaoszczędzicie sporo nerwów i komplikacji, lepiej zrobić raz a dobrze...

Piszcie jak zachowywał się Wasz samochód po takim zabiegu... :?:

Pozdr.

Dzieki za slowa uznania odnosnie opisu ;), szkoda ze jeszcze nie trafil do kacika porad pomimo wielu ponogled do szefa forum ale to juz nie w mojej gestii jest jak widac ...........

Co do odpowietrzania ukladu to ja tez mialem pol obudowy filtra pustej bo zmienialem filtr paliwa odrazu i nie musialem nic dolewac tylko zrobic jak pisalem myk z pluzowaniem przewodu od wtrysku ;)

Link to comment
Share on other sites

Rafał78 napisał/a:

Piotreq właśnie mam zamiar na dniach oczyścić kolektor przeczytałem link OCHMANa i OTESTa (całkiem niedawno) mam pare pytań do ciebie czy ty wykręcałeś zawór egr czy jakoś go specjalnie czyściłeś

Niezaleca sie demontarzu zawory EGR z kolektora

Wielu rzeczy się nie zaleca, tak jak awaryjnego odpalania " autostartem " czyli psikanie czymkolwiek w rurę dolotową od intercoolera do kolektora, bo trzeba to zrobić bardzo ostrożnie, albo ciąganie na linie, chociaż przy łańcuchu raczej nic złego się nie stanie...

Potrzeba jest matką wynalazku. A problem w tym, żeby, jeśli już się na coś niekonwencjonalnego zdecydujemy - żeby to zrobić z głową !!! Wyobraźcie sobie, że te porady i uwagi, które my tutaj wymieniamy między sobą - są stosowane w ASO !!! I oni biorą za to gruby szmal... Bo oni nie myślą. Oni wymieniają. Dobrze, jeśli uda się im trafić za pierwszym razem - to OK. Jeśli nie - to szukają dalej po omacku, a klient za wszystko buli... Czasem byłoby lepiej od razu kupić drugi silnik !!!

Przykładem tego jest mój bolid ( V B 2,2 DTI ).

Kiedy zdecydowałem się podjechać do ASO OPLA ( znajomy powiedział, że ma tam kumpla więc będzie gratisówka ) z chęcią przystałem na ten pomysł. Pomyślałem - W KOŃCU ODPOWIETRZĄ RAZ A PORZĄDNIE, bo mają przyrząd jak mówili...

Zadowolony idę za jakiśczas po auto, a tu d***. Mechanik coś mruczy pod nosem, rzuca hasła, bo myśli, że ja nic z takiego bełkotu " mechanicznego " nie rozumiem. SILNIK NIE PALI !!! Nie pali, bo okazuje się, że ktoś ( w ASO !!! ) wziął pompkę do odpowietrzania do domu !!! Poza tym autorytatywnie stwierdza, że u mnie odpowietrzenie nic nie da, bo mi ssie powietrze " na mostku "... I trzeba zrzucać pokrywę zaworów, rozpinać wałek, wymieniać... wymieniać... wymieniać...

Ja mu na to : Chłopie, jak ma siękolektor ssący do czegokolwiek w środku silnika, co nie było nawet tknięte. Zwłaszcza, że przed czyszczeniem kolektora wszystko było OK ?

Jazda bez trzymanki na maxa... :!: I ubaw po pachy !!!

A'propos - czy ktoś miał już do czynienia z " zapowietrzaniem się na mostku "?

Podobno do wymiany uszczelniaczy wtrysków trzeba zabierać się od " środka " silnika... :?:

Link to comment
Share on other sites

A'propos - czy ktoś miał już do czynienia z " zapowietrzaniem się na mostku "?

Podobno do wymiany uszczelniaczy wtrysków trzeba zabierać się od " środka " silnika... :?:

Wymiana uszczelniaczy wiaza sie z zdjeciem walka rozrzadu wiec roboty jest troche. Na rysunku:

glowicaeq0.th.jpg

uszczelniacz nie jest specjalnie zaznaczony ale znajduje sie miedzu lacznikiem (1) a wtryskiwaczem (obciete ale bylo 4)Walek znajduje sie dokladnie nad wtryskami.

Jak juz ktos (mechanicy) nie wie co jest to zwykle wymienia uszczelniacze. Najlepiej jest znalezc mechanika ktory przed rpbota podepnie manomeetry podcisnienia i sprawdzi czy i ktory uszczelniacz puszcza. Robienie tego bez tego pomiaru to loteria. bo kosztuje wiele a gwarancji zadnej.

Na forum byl przypadek ze wymiana uszczelniaczy nie pomogla na zapowietrzanie.

Link to comment
Share on other sites

A'propos - czy ktoś miał już do czynienia z " zapowietrzaniem się na mostku "?

Podobno do wymiany uszczelniaczy wtrysków trzeba zabierać się od " środka " silnika... :?:

Wymiana uszczelniaczy wiaza sie z zdjeciem walka rozrzadu wiec roboty jest troche. Na rysunku:

Obrazek

uszczelniacz nie jest specjalnie zaznaczony ale znajduje sie miedzu lacznikiem (1) a wtryskiwaczem (obciete ale bylo 4)Walek znajduje sie dokladnie nad wtryskami.

Jak juz ktos (mechanicy) nie wie co jest to zwykle wymienia uszczelniacze. Najlepiej jest znalezc mechanika ktory przed rpbota podepnie manomeetry podcisnienia i sprawdzi czy i ktory uszczelniacz puszcza. Robienie tego bez tego pomiaru to loteria. bo kosztuje wiele a gwarancji zadnej.

Na forum byl przypadek ze wymiana uszczelniaczy nie pomogla na zapowietrzanie.

Moim zdaniem każda wizyta w ASO to loteria, bo nie wiadomo za co i za ile Cię skroją...

So If You Can - DIY - Do It Yourself...

No i udało się !!!

Właśnie jestem ponownie szczęśliwym posiadaczem sprawnego - w sensie odpowietrzonego - silnika 2,2 DTR.

A w serwisie ( pojechałem tam z ciekawości ) chcieli wymieniać uszczelki pod wtryskami ( mostek )...

Ponieważ " wiem z czym to się je " do bardzo dobrej porady OchMana dorzucę kilka słów z mojej praktyki...

Po wyczyszczeniu kolektora, i złożeniu wszystkiego " do kupy " jeśli występują objawy :

1. Głośna praca, czasem nierówna, słychać metaliczne dźwięki - 100% jeśli wymieniona uszczelka to zbyt słabo są ściągnięte śruby łączące dolną część kolektora z blokiem lub/i górna część kolektora jest za słabo skręcona z dolną częścią - uszczelka nie ułożyła się prawidłowo. Jest stalowa i ma dodatkowe przetłoczenie więc trzeba całkiem mocno ją skręcić. Ja to robiłem na 3 razy. Po 1 razie odczekałem, po drugim też, za trzecim razem do oporu ale z wyczuciem ( miedziane śruby ). To samo z górną częścią dolotu, w której tkwi EGR i cała reszta...

Jeśli silnik lekko cichnie po rozgrzaniu do temperatury roboczej - macie 100% pewności, że to ta usterka, bo rozgrzana/rozgrzane stalowe uszczelki rozszerzają się i szczelina zmniejsza się. Tak czy owak - cała robota czeka Was jeszcze raz od początku. Cóż, trening czyni mistrza... :!:

Jeśli już ktoś nie ma nowych uszczelek można je przesmarować cienko pastą silikonową zgodnie z zaleceniami OchMana, ale nie polecam pasty w przypadku nowych i markowych uszczelek... Nie poprawiajmy fabryki, bo też mogą się źle ułożyć.

Źle uszczelniony kolektor wpływa na nieprawidłową i nierówną pracę silnika, zużycie paliwa rośnie ( !!! ), osiągi spadają, poza tym chodzi prawie jak traktor. Prawie - znaczy troszkę ciszej !!!

2. Dziura powietrzna w kolektorze powoduje, że silnik musi zakręcić nawet 10 sekund nim zaskoczy. Nie zawsze jest to wina tylko zapowietrzonego układu paliwowego... Radzę wziąć to pod uwagę !!!

3. OBOWIĄZKOWO WYMIEŃCIE WĘŻE PRZELEWOWE !!! Kupcie 1 metr - zostanie ze 30 cm... Ja kupiłem GATES'a - fi 3,2 mm ( w środku ), olejoodporne. Średnica zewnętrzna jest minimalnie mniejsza niż " oryginałów " co ma swoją zaletę. Dlatego, że lepiej wchodzą w " telewizorek " czyli ich docelowy króciec nad gwintem wtrysku. Zaobserwowałem, że te stare, mimo takich samych długości nie wchodzą tak samo w głąb... A to oznacza, że te, które nie zaskoczyły do końca - mogą ssać powietrze... I cała robota na marne, bo trzeba znów odpowietrzać...

4. Odpowietrzanie - zastosowałem ( akurat mam taką możliwość ) patent, czyli wysysarkę do oleju silnikowego. Pojedynczy wężyk przelewowy, ten co idzie w dół do pompy, który już złączył się z 4 kawałków, rozpiąłem z trójnika. Dołożyłem jeszcze kawałek wężyka - 20 cm - założyłem jeszcze jeden trójnik, na koniec którego dołożyłem jeszcze kawałek wężyka. Ten kawałek wężyka służy za połączenie z wysysarką...

No i do roboty. Jak zaczyna lecieć ON bez powietrza oznacza to, że koniec prac jest bliski. Wówczas szybciutko zakładamy węże na swoje miejsce. Wiadomo, że paliwo jest i w pompie i w przelewie, nie ma go we wtryskach. Zostaje tylko trochę powietrza, które też przeszkadza w prawidłowym rozruchu silnika. Tutaj przyda się druga osoba.

Ja delikatnie odpuściłem 4 śruby na wtryskach.Druga osoba zapala silnik z wciśniętym pedałem gazu !!! Po dłuższej lub krótszej chwili motor zaskoczy. Będzie pracował nierówno, to normalne. Teraz dokręcałem po kolei " wtryski " w kolejności pracy cylindrów, co moim zdaniem tutaj jest bardzo ważne... Później już zostało mi tylko dla 100% odpowietrzanie tylko pojedynczo poszczególnych wtrysków ale pamiętając o kolejności ich pracy... ON przez szczelinkę delikatnie popsikuje ale kładąc szmatkę pod wtryski ON spokojnie w nią wsiąka. Zrobiłem 4 takie pełne serie ( 4 x 4 ), bo mam 4 cylindry i wyłączyłem motor. Teraz skręciłem " listewkę prądową " ( do termostatu po lewej stronie kolektora ), wyciągając uprzednio szmatkę z ON, ułożyłem wszystko na swoim miejscu. Na koniec polałem kolektor letnią wodą z mydłem, wytarłem wszystkie gumowe wodne węże z kropelek ON, polałem wodą z mydłem. Na koniec wszystko odmuchałem powietrzem, założyłem plastikowy dekielek i na godzinę dałem autu spokój...

Za godzinę siadam za fejerę, wkładam kluczyk, przekręcam stacyjkę na zapłon, na ułamek sekundy zaświeciła się " sprężynka " i...

Silnik pali z buta w mgnieniu oka. Może jest to 1/3 sekundy a może mniej...

REWELACJA !!! Nigdy jeszcze tak mi nie odpalał !!!

A teraz mogę już iść na piwo...

Przy okazji - ŻYCZĘ ZDROWIA, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI I BEZAWARYJNOŚCI DOTYCZĄCEJ NIE TYLKO MARKI OPEL...

Link to comment
Share on other sites

Nie chcialem juz w tym watku zabierac glosu ale zaintrygowly mnie nastepujace sprawy:

Jeśli silnik lekko cichnie po rozgrzaniu do temperatury roboczej - macie 100% pewności, że to ta usterka, bo rozgrzana/rozgrzane stalowe uszczelki rozszerzają się i szczelina zmniejsza się.[..] Źle uszczelniony kolektor wpływa na nieprawidłową i nierówną pracę silnika, zużycie paliwa rośnie ( !!! ), osiągi spadają, poza tym chodzi prawie jak traktor. Prawie - znaczy troszkę ciszej !!!

A mozesz to jakos uzasadnic??? Moge ci doswiadczalnie udowodnic ze niewielka nieszczelnosc na kolektorze dolotwym nie ma wplywu na nierowna prace i inne przez ciebie wymienione objawy. Jedyne co to w skrajnych sytuacjach zwiekszy ci sie szum i spadnie moc ale wtedy to juz ci sie zapali check . To nie jest benzynowy silnik gdzie lewe powietrze zmienia sklad mieszanki itp.

A juz najbardziej interesuje mnie teoria tego :

2. Dziura powietrzna w kolektorze powoduje, że silnik musi zakręcić nawet 10 sekund nim zaskoczy.

Wg mnie jest to bzdura.

4. Odpowietrzanie - [..] Wiadomo, że paliwo jest i w pompie i w przelewie, nie ma go we wtryskach. Zostaje tylko trochę powietrza, które też przeszkadza w prawidłowym rozruchu silnika.

Ja delikatnie odpuściłem 4 śruby na wtryskach.Druga osoba zapala silnik z wciśniętym pedałem gazu !!! Po dłuższej lub krótszej chwili motor zaskoczy. Będzie pracował nierówno, to normalne. Teraz dokręcałem po kolei " wtryski " w kolejności pracy cylindrów, co moim zdaniem tutaj jest bardzo ważne... Później już zostało mi tylko dla 100% odpowietrzanie tylko pojedynczo poszczególnych wtrysków ale pamiętając o kolejności ich pracy... ON przez szczelinkę delikatnie popsikuje ale kładąc szmatkę pod wtryski ON spokojnie w nią wsiąka. Zrobiłem 4 takie pełne serie ( 4 x 4 ), bo mam 4 cylindry i wyłączyłem motor.

Jestem pod wrazeniem. Jak ci silnik zaskoczyl jak miales wszystkie sruby na wtryskach odpuszczone??? Na wtryskach sie odpowietrza jak nie masz zalanych przewodow bo wtedy pompa szybciej sciagnie powietrze z filtra itd.Nie jest to zalecane ale dziala! Jesli zalejesz przewody to tego juz nie trzeba robic. Jesli juz ktos sie chce bawic to wystarczy odkrecic nakredke tylko na jednym wtryskiwaczu bo przy cisnieniach panujacych w pompie wystarczy zeby zalapala pompa lopatkowa a do tego wystarcza zalane przewody do samej pompy. Nie ma sensu bawic sie z pozostalymi wtryskami a juz na pewno nie 4 razy.

Generalnie jak juz silnik zalapie i pochodzi chwile oraz nie ma juz nieszczelnosci w zasilaniu paliwem to mozemuy zapomniec o jakis poduszkach powietrznych itp i ciezkim odpalaniu...

Jesli byloby prawda to co napisales to wlasciwie nikt by nie wymienial filtra paliwa w 5 minut i zawsze by sie musial przy tym naryc ....

Link to comment
Share on other sites

Nie chcialem juz w tym watku zabierac glosu ale zaintrygowly mnie nastepujace sprawy:

Jeśli silnik lekko cichnie po rozgrzaniu do temperatury roboczej - macie 100% pewności, że to ta usterka, bo rozgrzana/rozgrzane stalowe uszczelki rozszerzają się i szczelina zmniejsza się.[..] Źle uszczelniony kolektor wpływa na nieprawidłową i nierówną pracę silnika, zużycie paliwa rośnie ( !!! ), osiągi spadają, poza tym chodzi prawie jak traktor. Prawie - znaczy troszkę ciszej !!!

A mozesz to jakos uzasadnic??? Moge ci doswiadczalnie udowodnic ze niewielka nieszczelnosc na kolektorze dolotwym nie ma wplywu na nierowna prace i inne przez ciebie wymienione objawy. Jedyne co to w skrajnych sytuacjach zwiekszy ci sie szum i spadnie moc ale wtedy to juz ci sie zapali check . To nie jest benzynowy silnik gdzie lewe powietrze zmienia sklad mieszanki itp.

A juz najbardziej interesuje mnie teoria tego :

2. Dziura powietrzna w kolektorze powoduje, że silnik musi zakręcić nawet 10 sekund nim zaskoczy.

Wg mnie jest to bzdura.

4. Odpowietrzanie - [..] Wiadomo, że paliwo jest i w pompie i w przelewie, nie ma go we wtryskach. Zostaje tylko trochę powietrza, które też przeszkadza w prawidłowym rozruchu silnika.

Ja delikatnie odpuściłem 4 śruby na wtryskach.Druga osoba zapala silnik z wciśniętym pedałem gazu !!! Po dłuższej lub krótszej chwili motor zaskoczy. Będzie pracował nierówno, to normalne. Teraz dokręcałem po kolei " wtryski " w kolejności pracy cylindrów, co moim zdaniem tutaj jest bardzo ważne... Później już zostało mi tylko dla 100% odpowietrzanie tylko pojedynczo poszczególnych wtrysków ale pamiętając o kolejności ich pracy... ON przez szczelinkę delikatnie popsikuje ale kładąc szmatkę pod wtryski ON spokojnie w nią wsiąka. Zrobiłem 4 takie pełne serie ( 4 x 4 ), bo mam 4 cylindry i wyłączyłem motor.

Jestem pod wrazeniem. Jak ci silnik zaskoczyl jak miales wszystkie sruby na wtryskach odpuszczone??? Na wtryskach sie odpowietrza jak nie masz zalanych przewodow bo wtedy pompa szybciej sciagnie powietrze z filtra itd.Nie jest to zalecane ale dziala! Jesli zalejesz przewody to tego juz nie trzeba robic. Jesli juz ktos sie chce bawic to wystarczy odkrecic nakredke tylko na jednym wtryskiwaczu bo przy cisnieniach panujacych w pompie wystarczy zeby zalapala pompa lopatkowa a do tego wystarcza zalane przewody do samej pompy. Nie ma sensu bawic sie z pozostalymi wtryskami a juz na pewno nie 4 razy.

Generalnie jak juz silnik zalapie i pochodzi chwile oraz nie ma juz nieszczelnosci w zasilaniu paliwem to mozemuy zapomniec o jakis poduszkach powietrznych itp i ciezkim odpalaniu...

Jesli byloby prawda to co napisales to wlasciwie nikt by nie wymienial filtra paliwa w 5 minut i zawsze by sie musial przy tym naryc ....

Już Ci uzasadniam.

Teoria teorią a praktyka praktyką...

Ja sprawdziłem wszystko empirycznie i organoleptycznie na sasmym sobie, to znaczy na moim samochodzie w warunkach warsztatowych, bo akurat taki posiadam. To, że miałem takie przypadki nie oznacza, że ktokolwiek następny będzie je miał, ale może też się zdarzyć, że będzie miał jeszcze coś innego. Coś, o czym jeszcze nikt na forum nie wspomniał. I jeśli sobie z takim przypadkiem pozaplanowym poradzi to osobiście liczę na to, że opisze go na forum. Przecież to ma posłużyć innym jako rada i wskazówka. Nie każdy ma wiedzę teoretyczną czy praktyczną. Znam facetów, których żony robią za driverów, bo sami nie potrafią jeździć i motoryzacja dla nich jest problemem a nie wyzwaniem...

Opisałem swój przypadek ze szczerej chęci niesienia pomocy, opisałem krok po kroku najprościej jak tylko potrafię wszystkie czynności włącznie z tymi złymi a także z tymi dobrymi a Ty mi zarzucasz, że za przeproszeniem ściemniam... Trzeba było być podczas mojej męczarni z Vectrą to zmieniłbyś pogląd na wiele spraw. Pracujęw porządnym serwisie, robimy głównie japończyki. I to zarówno mechanikę jak i blacharkę... A serwis istnieje od 1969 roku. Więc proszę Cię, nie mów, że rozszczelniony kolektor ssący nie ma wpływu na pracę silnika - nie chodzi mi o głośniejszą pracę, bo teraz to Ty nie masz racji. W benzynie czuły na lewe powietrze jest OPEL, owszem, ale przede wszystkim Fiat. I teżdo końca nie masz tutaj racji, bo gdyby tak było to większość tak zwanych stożkowych ( sportowych ) filtrów powietrza mógłbyś sobie powiesić jako ozdobę a nie zamontować w miejsce fabrycznego...

1. Faktycznie miałem taki objaw, że po rozgrzaniu silnik cichł i pracował równo. Start na zimnym - drgawki i klekot. Rozebrałem jeszcze raz wszystko, wymieniłem ponownie uszczelki, tym razem BEZ PASTY, dokręcałem na 3 RAZY tak jak napisałem. Efekt - silnik chodzi jak należy, ma moc, jest dynamiczny i cichszy niż przed czyszczeniem kolektora. Nie zapominaj o tym, że w kolektorze masz dwa czujniki, 1 EGR ciśnieniowy, który głupieje, bo nie masz kompresji w kolektorze i drugi ciśnieniowo-elektryczny, który daje sygnał na turbinę przez komputer. Tutaj turbina też nie pracuje jak powinna stąd spadki mocy...

2. To, że silnik potrzebuje czasem 10 sekund a nawet 1 minuty by zaskoczył - w głównej mierze jest to efekt zapowietrzenia ale nie tylko. To, że w turbodieslach nie obniża się stopnia sprężania w stosunku do turbo benzynowców wynika z faktu założenia konstrukcyjnego silnika diesla, który swoją moc rozwija od samego dołu i nie potrzebuje 3 000 obr/min by jego praca przemieniła się na sprawność ( a chyba o to w silniku głównie chodzi ), ale dlatego właśnie dolot winien być szczelny. Właśnie dolot !!! Filtr powietrza można wyjąć jeśli idzie o y20/22/DTR tyle, że ten filtr oczyszcza powietrze do turbiny. Jego brak nie powoduje szkody dla silnika.

Jeśli to według Ciebie bzdura - trudno. To Twoja opinia. Nie musimy się zgadzać...

A pamiętasz jak sięawaryjnie odpalało stare diesle ( bez turbo i intercoolera ) jak nie chciały zaskoczyć ? Zdejmowało się wąż powietrzny do silnika, zatykało siędłoniąotwór do minimum, silnik dostawał kompresji " ssącej " i odpalał. Więc nie mów, że rozszczelniony dolot w DTI nie ma znaczenia...

4. Dokładnie tak jak mówiłem. Tak odpowietrzyłem CAŁY układ do ostatniego pęcherzyka powietrza. Wysysarkądo oleju silnikowego, której u siebie w firmie nie używam, bo wszystkie oleje zlewamy przez korek. Wysysarkę dostałem od Mobila i w końcu po 5 latach się przydała...

Jak wspominałem - po wyssaniu powietrza z pompy wężykiem podłączonym do kroćca przelewu na pompie założyłem zmodyfikowany wężyk z dodatkowym trójnikiem, do tego dodatkowego trójnika podłączyłem jeszcze raz wysysarkę. Wyssałem kolejną dawkę powietrza a to i tak jeszcze nie wszystko. Właśnie na lekko poluzowanych ( 1/4 obrotu ) wtryskach zacząłem odpalaćsilnik. Po to, by wyleciały resztki powietrza. Jak zaczął zaskakiwać - dokręciłem pierwszy cylinder. Znowu odpalam - powietrze na trzecim, zaczyna psikać paliwo i motor zaczyna łapać zakręcam wtrysk i wyłączam. Potem 4 i na końcu 2.

Teraz już swobodnie odpaliłem silnik i na pracującym odpowietrzam keżdy cylinder osobno, dla 100% pewności.

Efekt jest taki, że silnik zaskakuje BEZ KRĘCENIA - z PIERWSZEGO strzału, może 1/3 sekunda a może mniej... Zatem nie mów mi, że coś zrobiłem źle. Bo gdyby tak było, to dziś rano ( w Warszawie przy gruncie mróz - skrobałem szyby z lodu ) pewnie bym nie odpalił... A odpaliłem. Co prawda nie w 1/3 sekundy ale w 1 sekundę, bo przkręcając zapłon zdążyłem powiedzieć : sto dwadzieścia jeden - a to jest sekunda - i silnik bez problemu zaskoczył...

Jeśli moje wywody są do bani - to mnie zignorujcie albo zbanujcie.

Chciałem wszystkim pomóc na swoim przykładzie, a tutaj ktoś mi mówi, że to się nie zgadza z jakąś teorią...

TO CO W TAKIM RAZIE MUSIAŁ SOBIE MYŚLEĆ MIKI KOPERNIK ALBO ALBERT EINSTEIN ?

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Może bzdur, może niektóre czynności nie idą w parze z technologią... Może trochę zaczerpnąłem z medycyny ludowej, może trochę" od Goździkowej "... Człowiek ima się różnych sposobów...

Ważne jest to, że mi autko pali bez problemów !!!

Jeśli kogoś obraziłem - SORKI... :oops:

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Z calym szacunkiem mylisz dwie rzeczy: kazdy opis awarii i sposob jej usuniecia jest dobry po pomaga innym ludziom ALE nie mozna przy okazji wprowadzac wblad!!!

Z jednej strony dosc lopatologicznie i ze szczegolami opisales czynnosci przy aucie. Niektore byly zbedne ale nie zaszkodzily. ALE z drugiej strony podajesz niesprawdzone lub niejasne informacje. Ja jestem daleki od bezpodstawnej krytykii dlatego prosze o konkrety bo co prawda duzo piszesz ale nie moge wsrod ogolnikow nic znalezc.

Moze ja sie myle i powinienem zmienic swoja wiedze na niektore rzeczy. Jesli ja opisuje cos to starm sie to zweryfikowac w roznych zrodlach mniej lub bardziej wierygodnych.

Tez czasami zdaza mi sie minac z prawda i jesli mnie ktos poprawi to jestem mu wdzieczny.

Link to comment
Share on other sites

Konkretem jest to, że musiałem robić to wszystko dwa razy zamiast raz a porządnie.

Uszczelka pod kolektorem źle się ułożyła. Silnik klekotał i pracował nerwowo, nierówno...W desperacji pojechałem do ASO, poprosiłem o odpowietrzenie. Całą sytuację dalej znasz ze szczegółami, bo o niej pisałem, łącznie w wymianą uszczelniaczy pod wtryskami...

Byłem tak zdesperowany, że poszedłbym nawet do znachora byle moja VIKI zaczęła odpalać... Ponieważ potrzeba jest matkąwynalazku a w ASO powiedzieli, że ktoś pompkę do odpowietrzania diesla ma w domu - zabrałem auto ( odpalone samostartem ) do siebie do serwisu i zostawiłem na noc. Następnego dnia kupiłem nowe uszczelki - niemieckie GOETZE, wąż przelewowy w zapasie, bo aż 1 metr i zacząłem całą zabawę od nowa.

Czyli wszystko według instrukcji OchMana, tyle, że bez pasty silikonowej,po kolei, tylko niektóre rzeczy sprawdzałem po 3 razy. Na pomysł takiego a nie innego odpowietrzenia wpadłem pod koniec. Zrobiłem wszystko tak jak opisałem. Pomogło, bo teraz jest OK. Jeśli niektóre moje poczynania były bezcelowe - trudno. Może moje domysły z tym związane też nie idą w parze ze zdrowym rozsądkiem - trudno. Powtarzam - wszystko co zrobiłem ( bo musiałem ) i co opisałem ( tego nie musiałem ) - nie ma tu ani grama kłamstwa. Miałem nadzieję, że moje uwagi komuś się po prostu przydadzą w myśl zasady, że na jedną chorobę niekoniecznie istnieje jedno lekarstwo...

Nie mam do Ciebie pretensji ani się na Ciebie nie gniewam, bo z Twoich uwag też skorzystałem...

Mam nadzieję, że możemy sobie przybić " PIĄTKĘ " ?

Pozdrawiam.

Piotr

Link to comment
Share on other sites

A nie wziales pod uwage opcji ze miales gdzies zle zalozony przelew i ci puszczal. Poniewaz rozebrales caly kolektor dolotowy a potem go poskladales i miedzy innymi na nowo pozakladales przelewy.Mozliwe, ze usunles jakas nieszczelnosc w przelewacgh a nie w kolektorze??

Wymieniajac uszczelniacze na wtryskiwaczach jest poprawa ale niekoniecznie zawsze z powodu uszczelniaczy a wlasnie nowo zalozonych przelewow ktore tez sa wtedy ruszane.Dlateg owazne jest dokladne zdiagnozowanie problemu z uszczelniaczami a nie wymiana ich bo juz tylko one zostaly...

Link to comment
Share on other sites

Zgadza się. Ale na 100% uszczelka pod dolną częścią ( tą z klapkami ) nie dopasowała się należycie, bo klekot i świsty właśnie stamtąd dochodziły. Zrobiłem jeszcze raz wszystko od nowa i jak ręką odjął... Tamta uszczelka po prostu nie rozpłaszczyła się...

A przelewy ? Pewnie bym ich nie ruszał gdyby nie czyszczenie kolektora, bo do tej pory było całkiem znośnie...

[ Dodano: Wto 05 Gru, 2006 ]

Mija tydzień od akcji czyszczenia kolektora... Wszystko OK. Jak postawiłem pod domem Vectrę w piątek po południu, w sobotę nie jeździłem, w niedzielę też nie. W poniedziałek rano wsiadam z synem, bo wożę go do szkoły, przekręcam i... Ciach. Silnik kręci bez problemu...

Teraz mam pewność, że wszystko jest dobrze !!! :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...
UP