Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Kupiłem wracałem i zdechło... może ktoś miał taką sytuację i wybrnął z niej szybko...


Recommended Posts

Jeśli kogoś zainteresował tytułu tematu to proszę przeczytać do końca moją sytuację i nie krytykować wnerwienia mojego na dzień dzisiejszy...

Dnia 02.07.2020 kupiłem za nie małą kwotę bo 6700zł opla signum 2.2 direct 2003r.  225k/km najechane, oddalonego od mojego miejsca zamieszkania o 170km. Zakup od osoby prywatnej, oględziny przed blokiem później jazda jako pasażer i na miejscu kierowcy dynamicznie krótko w sumie na pobliskich ulicach..., Sprzedający informował o braku rdzy... lecz mała znalazła się pod maską przednią na prawym kielichu.. powiedziałem wytrę, wyszczotkuję, zaspawam... ojciec spawacz... spawał również w młodości i auta. Auto ok sztywne jak na signum przystało chyba "bo pierwszy raz jeździłem i nie było gdzie pojeździć bo nikt nie miał ze znajomych ani w rodzinie" ale były golfy a to ten segment aut... przy większych prędkościach wszystko ok trzyma się ok, dymu przy max wciśnięciu gazu brak cicho bez jakiś stuków puków itd... trochę zaniedbany pod względem estetyki/detailingu ale do ogarnięcia przez firmy detailingu aut, małżeństwo użytkowało przez 2 lata auto... i jakieś dziecko chyba też od roku mają... No nic KUPUJĘ!!! jestem zadowolony po jeździe próbnej. Auto trochę zmatowiały lakier, trochę zapuszczone wnętrze pod względem że brudne lekko rączki w drzwiach po odrapywane reszta to tylko umyć! + koła na zimę 2015r na stalowych ziomowe + pełny bak... KUPIŁEM!! jadę w stronę domu normalnie jak zawsze 50/90km/h po około 20km zapalił się check sprawdzanie oleju/wody i ogólny stan silnika spojrzenie na zegar od temperatury (tu cały czas rejestrowałem jazdę kamerą wideo rejestrator w aucie którym przyjechałem po samochód) lecz na początku z tyłu po 27minutach jazdy z tyłu ja zacząłem jechać przodem do miejsca awarii ponad 100km) i dzwonię do sprzedającego o ten check rozmowa nagrana na smartfonie, sprzedający że to nic nie znaczy itd że mieli tak przez 2 lata ale jeździli do mechanika i kasowali błędy i jeździli dalej żeby się nie przejmować zajechać na miejsce i skasować błędy u mechanika tylko że ja już nie dojechałem na miejsce zabrakło 60km.

Co dalej mogę z tym robić miał ktoś taką sytuację? Ja mam dowody że zostałem wkręcony w usterkę silnika zatajono przy sprzedaży że błędy ma silnik pytałem się o to wiele razy jak zobaczyłem kontrolkę od braku światła przeciwmgielnego, zapewniano mnie że nic z autem się nie dzieje że nigdy nie stanęło że jeździli nad morze itd. że jeździli nawet 180km/h itd... że z autem jest wszystko ok. Zapewnienia były i przez telefon i przy sprzedaży... Czy to można jakoś ugryźć czy mizerne szanse? Nie jestem handlarzem, autami tylko jeżdżę auto miało służyć do dojazdu co dwa trzy tygodnie do Wrocławia w tamtą i z powrotem jakieś 1000km... Przy rozmowie również zapewniano mnie przez telefon że jedyna wada estetyczna tylko fotel kierowcy skóra pękła na 10cm tak tez było ale były to dwa pęknięcia nie jedno, w późniejszym czasie okazało się już na drugi dzień że i uszczelka ledwo wisi ta cienka od kierowcy na górze od zewnątrz u góry na rogu drzwi, było mówione że nawet że wycieraczka została naprawiana a w czasie jazdy w stronę domu odpadło pióro... ze starości... po pierwszym uruchomieniu wycieraczki tylnej.. po prostu ups... 

 

Sprzedający mówi że uderzyłem gdzieś miską a teraz się wymiguje chciał oględzin z kompa zrobiłem koszt 250zł błędów zdjęcie wysłałem to nawet nic nie odpisał... teraz chce żebym wziął rzeczoznawce że jeśli to z jego winny to odda pieniądze lub żebym naprawił i odda połowę za naprawę... laweta 440zł + komputer czyli już 10% auta w plecy... co by było na mycie to jest na zgrzycie... 

błędy jakie wykazał komputer to: U2108/P0501/0420121/P1112/P1614 komp podłączony już po uszkodzeniu.  Sprzedający po awarii wspomniał w późniejszej rozmowie że w dzień sprzedaży niby skasował błędy... ale nie informował mnie o tym... w rozmowie telefonicznej gdzie miałem 170km do niego i pytałem o to wiele razy... powiedział że jedyne co to ten fotel ale było więcej takich bzdur nie przeszkadzających w jeździe ooo jeszcze mi się teraz przypomniało o kierownicy szef u góry puścił ale nie zwróciłem uwagi na to tylko widziałem że jest kierownica wytarta u góry.. ale to pikuś bo w moim jednym z dafów z rocznika 2019 kiera tak sparciała że wydawało by się że ma 500k/km przejechane a ma ponad 100k/km

 

Link do krótkiego filmu https://www.youtube.com/watch?v=arl2WzptkUg

 

 

Jakieś rady wysłucham z miłą chęcią jeśli by były jeszcze skuteczne... aktualnie umówiony na telefon w poniedziałek z prawnikiem, wysłana cała sytuacja do serwisu co zajmuje się takimi sprawami na dzień dzisiejszy wszystko jeszcze w drodze za darmo, oprócz poniesionych kosztów transportu i diagnozy komputerem.

IMG_20200702_205145.jpg

IMG_20200702_210508.jpg

IMG_20200702_205121.jpg

IMG_20200703_101941.jpg

IMG_20200703_102030.jpg

IMG_20200703_102042.jpg

IMG_20200703_102047.jpg

IMG_20200703_101947.jpg

Edited by ChudyLightBoss
Link to post
Share on other sites
  • Replies 90
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Zgadzam się. Direct też jest wadą ukrytą. Maska go ukryła i grill.

Dalej nie rozumiesz, że wszystkie te pierdoły o których piszesz, to rzeczy, które można zauważyć podczas oględzin przy zakupie i nie powinieneś mieć o to najmniejszych pretensji. To tylko i wyłącznie

Oddaj mu to auto I niech kasę oddaje

Posted Images

8 minut temu, ChudyLightBoss napisał:

Dnia 02.07.2020 kupiłem za nie małą kwotę bo 6700zł opla signum 2.2 direct 2003r.

Akurat mała. W tej kwocie kupowanie VC czy Signum, to można spodziewać się kłopotów, bo sprzedający chce się pozbyć. I jeszcze Directa.

Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Cretux napisał:

Akurat mała. W tej kwocie kupowanie VC czy Signum, to można spodziewać się kłopotów, bo sprzedający chce się pozbyć. I jeszcze Directa.

Normalna jak za sprawne auto ale nie na auto na 125km, przecież jak by tego nie zataił to bym lawetą po niego pojechał jak dzień wcześniej do Elbląga po uchodźce ale tam to w ogóle dym szedł jak z dwusuwa i złej mieszanki... przy uruchomieniu. Druga sprawa jak by powiedział o błędach, kierownicy, trochę zaniedbanym przez napoje tapicerkę, rozerwaną z parciała uszczelkę w drzwiach u góry to bym tam wcale nie jechał... a auto od poniedziałku już potrzebne...  nie wspomnę o zrobionej wycieraczce tylnej która nie zmywa bo odpadła jak uszczelka w drzwiach...

Edited by ChudyLightBoss
Link to post
Share on other sites

Dokładnie @Cretux,choć to i tak za dużo jak za siga z 2.2 no ale wiadomo nie każdy wie że 2.2 się nie kupuje.

A jak już się kupiło to trzeba się liczyć że silnik będzie trzeba zmieniać tak jak z Y30DT.

Dochodzić zwrotu kosztów zakupu auta i niech gość zabiera padlinę.

Edited by Rysu
Link to post
Share on other sites

Nawet nie wiem ile stoją Directy. Jak wspomniałeś @Rysu, tego się nie kupuje.

Link to post
Share on other sites

Co tu można Koledze @ChudyLightBoss doradzić? Chyba próbować zwrócić ten złom sprzedawcy po ocenie rzeczoznawcy.

Link to post
Share on other sites

Dokładnie bo robić się nie opłaca.

Szkoda jedynie bo kolega się pewnie zrazi do sig-a vc? Po takiej przygodzie...

Link to post
Share on other sites

Oddaj mu to auto I niech kasę oddaje

Edited by Rafalg
Link to post
Share on other sites

Jak dla.mnie tu łańcuch sie urwał więc objawy dużo wcześniej były 

Link to post
Share on other sites

Czy to przypadkiem nie jest dziura po wystrzelonym korbowodzie ?

Musiałbyś obejrzeć korbę, to wiele wnosi do sprawy, mógłbyś wykluczyć ze sam rozwaliłeś miskę.

Korbowód zaciera się przez panewkę, a to na 100% dawało wcześniej objawy. Wtedy zwrot kasy na bank.

Edited by kupier
Link to post
Share on other sites

Jeżeli jest tak jak piszesz, to lawetę to od razu bym do tego sprzedawcy kazał prowadzić.

Tak jak pisze Rafałg, zwracaj auto i ubiegaj się o zwrot kasy, zaczniesz się bawić w ekspertyzy czy naprawy, to tylko wdasz się w koszty.

 

Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, kupier napisał:

Czy to przypadkiem nie jest dziura po wystrzelonym korbowodzie ?

Tak patrzę po forum i kolega taką właśnie diagnozę przedstawił w temacie zakupu słupka z22yh.

Trochę to dziwne, sprzedający niby sugerował uderzenie miską, kupujący szuka używanego motoru...

Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, kupier napisał:

Czy to przypadkiem nie jest dziura po wystrzelonym korbowodzie ?

Musiałbyś obejrzeć korbę, to wiele wnosi do sprawy, mógłbyś wykluczyć ze sam rozwaliłeś miskę.

On się upiera że to ja miskę rozwaliłem, jak widać że jest ewidentnie miska wywalona od wewnątrz na zewnątrz. A ogólnie to on dużo rzeczy zataił nie powiedział, a po dwóch latach użytkowania to chyba się wie że szef na kierownicy jest  uszkodzony, że w bagażniku jest plama, że uszczelka jest sparciała i jest rozerwana (tu się pytałem nawet  czy woda do środka nie leci jak deszcz pada sprzedający powiedział nie ale nie widziałem że kawałek uszczelki jest wsadzony pomiędzy uszczelkę) na drugi dzień jak pojechałem myć auto po oleju bo prawa strona i tył cały w oleju to przy otworzeniu drzwi uszczelka na około 15cm taki cienki pasek jak pióro od wycieraczki zaczęła  się bujać po szybie... ale z tym się da jeździć a z uszkodzonym silnikiem nie...

Link to post
Share on other sites
5 minut temu, Sizon napisał:

Tak patrzę po forum i kolega taką właśnie diagnozę przedstawił w temacie zakupu słupka z22yh.

Trochę to dziwne, sprzedający niby sugerował uderzenie miską, kupujący szuka używanego motoru...

bo kupującemu na zaraz auto do jazdy potrzebne... a sprzedający w jakieś rozmowie, godzi się na pokrycie części naprawy auta...

 

auto z twojego województwa miasto Sierpc.

Edited by ChudyLightBoss
Link to post
Share on other sites

Na siódemce rozwalić miskę ;) Oddaj Kolego Siga i bierz zwrot kasy.

1 minutę temu, ChudyLightBoss napisał:

a sprzedający w jakiś rozmowie, godzi się na pokrycie części naprawy auta...

Daj na luz naprawianie tego.

Link to post
Share on other sites

Silnik padł, ciekawe, co jeszcze wyjdzie w praniu...Chcesz naprawiać? Odważny jesteś :) Ale to moje zdanie/podejście do tematu.

Link to post
Share on other sites
21 minut temu, Rafalg napisał:

Jak dla.mnie tu łańcuch sie urwał więc objawy dużo wcześniej były 

no a te błędy: ( U2108/P0501/0420121/P1112/P1614 ) co się pokazały, mogły się pokazać po 20km ? czy były wcześniej skasowane i nie było naprawy? bo sprzedający w jednej rozmowie wygadał się że usuwał w dzień sprzedaży błędy ale mnie o tym nie informował ,bo na jeździe i oględzinach nie wyskoczył żaden check.

Link to post
Share on other sites

masakra normalnie masakra.

1614 Problem z cimem lub kluczem / immo blokuje

420 to kat nie działa najczęściej zużyty

1112 klapy wirowe

501 coś z abs brak komunikacji powiązany z U2108.

Oddaj to auto.

 

Edited by modrzey
Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Rysu napisał:

Dokładnie bo robić się nie opłaca.

Szkoda jedynie bo kolega się pewnie zrazi do sig-a vc? Po takiej przygodzie...

Nie zrazi... była w domu vectra w kombi nawet dwie jakieś 10lat temu... jedna ojca druga szwagra...

Link to post
Share on other sites

No,grubo Kolego szkoda mi Cię bardzo,ręce opadają.Próbuj zwrócić tego paździerza.

Link to post
Share on other sites

Dobre gość kasował błędy dzień wcześniej i pewnie cały czas jak miał auto i tak czekał kiedy padnie bo po co robić.

I pewnie płakał jak sprzedawał i w kalendarzu odliczał już do 14dni.

Link to post
Share on other sites
1 minutę temu, Rysu napisał:

Dobre gość kasował błędy dzień wcześniej i pewnie cały czas jak miał auto i tak czekał kiedy padnie bo po co robić.

I pewnie płakał jak sprzedawał i w kalendarzu odliczał już do 14dni.

Przykre to,ale prawdziwe.Niestety spotykamy takich ludzi na swojej drodze.

Link to post
Share on other sites

A dlaczego miał odliczać 14 dni? Niestety, ale jeśli sprzedający jest osobą prywatną i uprze się że nie odda kasy to zwrot nie będzie taki prosty. Jedynie sąd i rzeczoznawcy

Link to post
Share on other sites

 Jakim trzeba być bezczelnym człowiekiem żeby sprzedać takie padło za tyle kasy ! :39:to powinno być wystawione za max 4 kawałki do negocjacji.

Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.


×
×
  • Create New...
UP