Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

wimm

Silnik wariuje, sypnęło błędami. ECU umiera?

Recommended Posts

Witajcie. 
Chciałbym prosić Was o radę albo potwierdzenie moich przypuszczeń. Może ktoś z Was miał podobne doświadczenia? 
Po kolei opisze problemy: 
Dotyczy samochodu: Opel Vectra B, 99r, X18XE1, Benzyna + LPG. 

Zaczątek problemów występował już dawno temu. Podejrzane szarpanie podczas zmiany biegów , głównie na 1,2,3 biegu. Podczas hamowania silnikiem występował lekki "kangurek". Również podczas dodawania gazu często ze dwa razy szarpnęło. Raz na jakiś czas zapalał się "check", ale gasł kilka minut później lub zawsze podczas zgaszenia i ponownego włączania silnika. Błąd jaki występował to: 
P0130 - za wysokie napięcie sensora O2. 
A więc sonda lambda. I wiązałem ten problem z LPG. Na benzynie również szarpało, ale pomyślałem, że LPG rozjechało mapy. I tak też jeździłem długi czas. Obiecywałem sobie, że w końcu pojadę wyregulować ponownie gaz, ale trochę nauczyłem się z tym jeździć. Delikatniej pracowałem sprzęgłem i jakoś to było. 
Jednak ostatnio zaczęło się na dobre: Świrował mi prędkościomierz! To znaczy jak jechałem 10 km/h albo stałem na światłach, to potrafił skakać od 10 do 40 czy 50 km/h, a potem się uspokajał. Nagle, podczas tych skoków auto przestawało szarpać! Schodził gładko z obrotów, hamowanie silnikiem było przyjemne jak nigdy. 
Potem posprawdzałem bezpieczniki, kable, połączenie liczników w desce itp. Licznik przestał skakać. Ale znów wróciło poszarpywanie! 
I w końcu wisienka na torcie: W trasie auto odmawiało posłuszeństwa. 
Jadę sobie, a tu nagle "check". Myślę sobie, że to znów lambda i zaraz zgaśnie. Zgasł "check" ale pojawiła się "dziura" w pedale gazu. To znaczy, ja mu w gaz, a tu nic. Nie reaguje. Po trzech sekundach nagle auto jakby sobie przypomniało, że naciskałem gaz i wskoczyło na 3 albo 4 tysiące obrotów. A przy ty bardzo mocno szarpnęło. Zdarzyło się tak kilka razy. Aż silnik zgasł. 
Zjechałem na pobocze. Kręcę rozrusznikiem. A tu nic. Nie odpala. Po kilku próbach załapał w końcu, ale jałowe obroty były ok. 300-400. Prychał, falował jak wariat, pracował zdecydowanie nie na wszystkie cylindry. Na dwa albo trzy. 
Posprawdzałem pod maską co się da. Olej, czy przewodu odmy nie zatkane, czy filtr powietrza jest w całości, czy płynu chłodniczego nie ubyło, czy kable od modułu zapłonowego są w całości itp. 
Nagle za którymś odpaleniem silnik zaczął pracować poprawnie, równiutko. No to wsiadam i jadę. 
Po kilkunastu kilometrach znów to samo. Przełączyłem na benzynę, myśląc, że to wina gazu. Ale na benzynie wystąpiło to samo. 
Problem powtórzył się łącznie trzy razy. Występował wtedy, gdy często przyhamowywałem, zmieniałem biegi, zatrzymywałem się przed rondem itp. 
80 ostatnich kilometrów do domu jechałem na trasie szybkiego ruchu za TIRem, 80-90 km/h, z jednostajnymi obrotami, około 2000-2500. Noga mi ścierpła normalnie na pedale gazu od znieruchomienia. No, ale w końcu wjechałem do miasta i modliłem się, żeby tylko na światłach mi nie odwalił akcji. A tu nic! Silnik pracował równo, jak nigdy. Płynnie schodził z obrotów, ładnie na nie wchodził, nic nie szarpało. 
Dojechałem do domu. 
Dziś podłączam pod Op-coma, a tu szereg zapisanych błędów: 
P0130 - za wysokie napięcie sensora O2 
P0131 - zasięg/działanie sensora O2 
P0505 - za wysokie napięcie regulacji biegu jałowego 
P1405 - za niskie napięcie zaworu wartości rzeczywistego recyrkulacji gazu wydechowego (EGR) 
P0403 - przerwany obwód zaworu EGR 
P0100 - za niskie napięcie przepływomierza powietrza 

Wszystko na raz? O co chodzi? Wydaje mi się, że ześwirował ECU
Możecie coś doradzić?

Edited by wimm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo pada/padł sterownik, albo kabloteka.

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za sugestie. Zanim będę naprawiał sterownik, przyjrzę się kablom. Sprawdzać główne wiązki instalacji w tylnej, górnej części silnika, czy jakieś szczególne miejsce?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sterownik masz koło akumulatora czy na grodzi?

 

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koło akumulatora.
A w zasadzie to przykręcony do silnika, w jego prawej, górnej części (patrząc od przodu auta).

Edited by wimm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poruszaj kablami przy sterowniku, zobacz jaki będzie efekt.

 

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak błędy znikną lub pojawią się nowe to oznacza problem ze sterownikiem silnika.

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdziłem. Stało się tak, jak piszesz. Błędy zniknęły. Potem pojawiły się te same, a silnik znów miał takie same fochy. Na koniec tamte zniknęły, a on dorzucił gratis jeszcze błędy za niskiego napięcia na wszystkich wtryskiwaczach.

Przy okazji sprawdziłem kable. Wyglądają dobrze. Nie ma sparciałych, przetartych, połamanych itp.

No to kieruję sterownik do naprawy.
Dziękuję za pomoc!

Edited by wimm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy tym stanie to stary na śmieci i pozostaje tylko zakup używanyego.


Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale tu chyba dochodzą jakieś kombinacje z kodowaniem, sygnałem z kluczyka itp?

Edited by wimm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

To musisz kpl kupić.

Coś takiego:

Please login or register to see this link.

Edited by Cretux

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy masz kod Pin do Vectry? Najlepiej kupić albo komplet (post powyżej) albo drugi i go zaprogramować.

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam kod. Jest na takiej kartce Opel Pass. W sumie wykorzystywałem go do programowania radia (gdy miałem jeszcze fabryczne), gdy z różnych przyczyn odpinałem akumulator.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to jesteś od 100 do 200 do przodu. Kod do radia jest inny a pin na carpass nazywa się security code.

 

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdziłem tą kartę.
Są tam: VIN, security code, kod i numer silnika, Key number, Radio code, Serial number.
Dobrze wiedzieć, że jest szansa nie rozgrzebywać stacyjki, czy coś :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok. Problem rozwiązany. Tak jak sugerowaliście, zdechł ECU. Oddałem go do naprawy do firmy KomiKomp z Brwinowa (jeśli regulamin nie pozwala na reklamę, to przepraszam). Koszt naprawy bardzo przystępny i dwa lata gwarancji. Jak na razie wszystkie problemy zniknęły, brak błędów, auto jedzie dobrze. Nawet zaryzykowałem podróż nad morze i z powrotem ;)
Dziękuję za podpowiedzi i za pomoc!

Edited by wimm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

Jak dobry warsztat, to napisz o nim na forum w swoim oddziale o polecanych warsztatach. Na pewno komuś się przyda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak zrobię. Dzięki za sugestię.
Aha, bym zapomniał o jednej rzeczy: Czytałem w Interencie, że ktoś był wściekły, że ECU po naprawie (samodzielnej albo zleconej) jest martwe, bardziej niż przed naprawą:
Jak miga "check", auto nie widzi ECU, a op-com mówi, że nie nie można połączyć ze sterownikiem, to znaczy, że to immobiliser. Nie jestem elektronikiem, ale po jakimś tam czasie rozładowują się kondensatory (?), czy coś i ECU kompletnie nie widzi się z kluczykiem. Nie wiem, czy to kwestia długotrwałego odłączenia ECU od akumulatora, czy w ogóle jakieś następstwo napraw elekroniki.

Rozwiązałem to bardzo łatwo: Tak, jak przy wymianie baterii w kluczyku. Włożyłem kluczyk (nie przekręcałem!), odczekałem 30 sekund, a następne przekręciłem w pozycję zapłonu z jednocześnie wciśniętym przyciskiem otwierania centralnego zamka. Trzymałem przez 5 sekund. I już.

Edited by wimm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteś w wielkim błędzie. Sterownik sam z siebie nie może zapomnieć immo. To że opcom się z nim nie łączy to też nie jest jego wina. Problem wtedy leży albo w sterowniku albo w okablowaniu. Synchronizacja w żaden sposób nie ożywi immobilizera

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, może tak jest.
Jednak po wykonaniu opisanych czynności problem zniknął. Może było to związane z kolejnymi zapamiętanymi błędami podczas awarii ECU. Może powinienem choć chwilę odczekać po podłączeniu naprawionego kompa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jak sie sterownik spisuje po paru miesiacach?

Ktos jeszcze poleci tą lub inna firmę do naprawy sterownika opel?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...