Jump to content

W dniu dzisiejszym został odblokowany i oddany z powrotem do użytku garaż dla klubowiczów VKP

Znajdziecie go w menu pod nazwą Garaż lub pod linkiem:

https://forum.vectraklub.pl/garage/

Pozdrawiam Admin

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Sign in to follow this  
lipton73

Trzyma przód po wymianie klocków i regeneracji tylnych zacisków

Recommended Posts

Witam wszystkich

Założyłem nowy temat, ponieważ w multum stron, nie znalazłem podobnego przypadku, możliwe że nie zauważyłem gdzieś tematu, za co z góry przepraszam zakładając i dublując już go, ale do rzeczy:

Autko z silnikiem Z18XE 2002r. i jak to bywa z naszym tyłem w VC, zaczęły mi trzymać tylne zaciski, wzrosło zużycie paliwa, zaczęły grzać się tylne koła, a że klocki były też już na wykończeniu, to postanowiłem zregenerować zaciski, wszystko zrobione jak trzeba, wszystko luźniutko chodzi i przesmarowane jak trzeba, tył jest ok. Operację całą przeprowadzałem na zaciśniętych przewodach gumowych łączących zacisk z resztą układu, nie wyszła ani jedna kropla płynu, podczas całej pracy, to samo z dwóch stron.

Jednak po wymianie klocków z przodu, gdzie tłoczek pod gumą był jeszcze wysmarowany mazidłem ( dotyczy obu stron) , powierzchnia idealna, bez zapyziałego syfu, cylinderek cofnął się z użyciem umiarkowanej siły do końca ( rozpychane dwoma młotkami, nie stukałem, tylko rozpychałem ) kilkukrotnie wysuwany i chowany, tak na w razie czego, chował się ze stałym posuwem do końca, nie wyczuwałem zmiany siły potrzebnej do rozpychania. Tak samo w dobrej kondycji były dwa sworznie w gumach, ale na w razie czego też wyczyściłem i przesmarowałem smarem wysokotemperaturowym, można je wciskać i wyciągać palcami. Ponieważ tarcze miały delikatne tylko ranty, sfazowałem troszkę klocki na brzegach i założyłem całość, po obu stronach wykonałem te same czynności. Nadmienię, że zacisk wchodził na styk na klocek w jarzmie, wiadomo że jeden na blaszkach w tłoczku jest, przy maksymalnie wciśniętym tłoczku. Wszystko zostało oczyszczone, gniazda w których leżą klocki, wszystko luźniutkie, żadnego oporu przy wkładaniu.

no i nadszedł moment na odpowietrzanie, ściągnąłem klucze "francuskie" z przewodów gumowych z tyłu i zacząłem odpowietrzać starą metodą od tyłu do przodu, później to samo tym razem na odwrót, bo opinie są podzielone, dlatego też tak zrobiłem :-)

No i jazda próbna, ruszam, wszystko ok, pedał miękki na początku, wiadomo że wszystko musi się ułożyć, ale od początku jak tylko przejadę trochę, kilka hamowań, coraz bardziej zaczynają trzymać z przodu hamulce. Jak ostygną jest ok., no i zaczyna się grzać całe koło. Myślę sobie co tam, może musi się wszystko ułożyć, ale pedał hamulca na dzień dzisiejszy reaguje już niemal tak samo podczas hamowania jak przed wymianą, zrobione ok 100km, jest jedno małe ale...

Przy wyłączonym silniku pedał hamulca jest twardy, mogę go dusić lekko, mocno i nie idzie w podłogę, a przy włączonym silniku, jak stoję, powoli schodzi w dół aż do końca, podczas hamowania nie odczuwam tego efektu. No to dzisiaj ponowne odpowietrzanie, bo może jednak jeszcze jest powietrze, tym razem od przodu, do tyłu czyli LP-PP-LT-PT, ale powietrza brak, przód pompowane w kółko ok 5 min na stronę, a tył ok 10 min na stronę i co ? Dalej to samo. 

Nie opisałem na początku, że wpadłem na pomysł ciśnieniowego odpowietrzania, zmajstrowałem co trzeba i pompowałem w zbiorniczek ok 0,5 bara, czekałem, aż zejdzie do zera i tak w kółko, ale tylko z tyłu to robiłem, za wolno leciał płyn, to telefon do kolegi i tradycyjna metoda, reszta jak wszystko wyżej opisane. Czy mogłem coś uwalić tą swoją ciśnieniową metodą ? Nie zapowietrzyłem raczej totalnie układu, bo pilnowałem zbiorniczka.

Tak więc hamulce ostygną, wszystko gra, kilka przyhamowań i coraz bardziej trzyma przód, zrobiłem do pobliskiej wioski w sumie 10 km w jedna i drugą stronę, dotykam felgi i "ała", nie trzyma mocno, da się auto przepchać, ale stawia spory opór, jak ostygnie to buja się bezwładnie przy próbie przepchania stojąc na biegu, czyli wszystko odpuszcza. Co z tym fantem zrobić ? Może klocki są za grube ? Wszystko wchodziło na styk praktycznie bez luzu, jednak klocki teoretycznie przechodząc przez delikatny rant tarczy, lekko wpadają w zagłębienie, więc tłoczek jakiś tam ruch już wykonuje. Będę wdzięczny za porady, bo cały tygodniowy urlop nie wychodzę z garażu, pytałem się kilku mechaników i... 

Edited by lipton73

Share this post


Link to post
Share on other sites

Metodą ciśnieniową nic nie zepsujesz,zdarza się że zbiorniczki stzelają i nic więcej.A z przodu jakie masz tłoczki w zaciskach,bo w przedliftach zdarzały się "plastikowo igielitowe" to warto wymienić na "metalowy"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

Tak ma być.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tłoczek jest metal cały, a co do opadającego pedału hamulca, nie kojarzę takiego czegoś wcześniej, ale możliwe, że nie zwróciłem nigdy uwagi, teraz kiedy tym się zająłem i coś jest nie tak, to widzę wszystko :-) 

Dzisiaj robię ostatnie podejście, zakładam na chwile stare klocki i zobaczę co będzie, bo nie chce mi się wierzyć w coś takiego, ale może za grube są nowe, skoro na styk mi wszystko wchodziło, klocek od zewnętrznej strony siedział już na swoim miejscu, czyli przy tarczy, a tylko drugi razem z zaciskiem wciskam, a tarcza ma dosłownie delikatny rancik z jednej i drugiej strony, choć od wewnętrznej nawet chyba mniejszy, tak na wyczucie może ok 0,5 mm, tłoczki cofnięte do oporu,  jeszcze ręką musiałem dostukiwać zacisk żeby wszedł. No bo skoro na zimnym jest ok, kilka przyhamowań i nic nie trzyma, tłoczki wracają i wszystko ok, dopóki nie nabierze temperatury, to może jest to. Dam znać co i jak po teście, mam nadzieję, że to będzie to, bo już wyczerpały mi się możliwości, chyba ze faktycznie pech i coś padło akurat podczas prac.

 

Tak więc problem chyba rozwiązany, jazda próbna na starych klockach z przodu i nic się nie dzieje, wszystko ok. Tak więc papier 40 i 100 po kilka arkuszy zakupiony i teraz mozolna praca szlifowania, zastanawiam sie tylko, po ile zjechać, no i trzeba się przyłożyć, żeby prosto to zrobić, papier na czymś płaskim i jechane. Dopiszę jeszcze jakie efekty po wszystkim i po ile zjechałem klocki.

 

Tak więc panowie, problem z głowy, klocki zeszlifowałem po ok 1 mm każdy, porobiłem podobne zagłębienia jak były na starych klockach na rantach, tak aby jak najlepiej były dopasowane do tarczy na starcie. Teraz dopiero powstał sensowny mały luzik po założeniu zacisku, tak na oko ok. 3 max 4 mm przesuwając zaciskiem na sworzniach przy wciśniętych tłoczkach na maxa, oczywiście pedał znowu lekko miękki, ale wiadomo, docieranie do tarcz. Nic nie trzyma, nie grzeje się, no lekko, wiadomo, felga tylko ciepła po 15 km jazdy po mieście, delikatnej jazdy, no i zużycie paliwa, już nie prawie 13 l/100 km po mieście jak przy poprzednich testach, tylko 8,5 l/ 100km wg ekonomizera. Dziękuję za zainteresowanie, może kiedyś komuś się przyda to co tu opisane. Musze znieczulić dzisiaj wieczorem rękę, bo odpada mi po tym szlifowaniu  :-)

Edited by lipton73

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...