Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Z20NET i krótkie dystanse


slop
 Share

Recommended Posts

Witam.

Prosiłbym o jakieś opinie jak silnik Z20NET znosi krótsze dystanse pokonywane codziennie, powiedzmy np. codzienne dojazdy do pracy 4-6km plus odcinki powiedzmy 15-20km 3-4 razy w tygodniu? Czy te odcinki poniżej 10km mają jakiś negatywny wpływ na turbinę? 

Link to comment
Share on other sites

Dlaczego krótkie odcinki miałyby mieć negatywny wpływ na turbinę? Jeżeli nie wciskasz od razu po włączeniu silnika pedału gazu na czerwone pole, jedziesz normalnie a smarowanie w silniku odbywa się bez zarzutów, to nie ma się co złego dziać z turbiną.

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Ralph73 napisał:

Dlaczego krótkie odcinki miałyby mieć negatywny wpływ na turbinę? Jeżeli nie wciskasz od razu po włączeniu silnika pedału gazu na czerwone pole, jedziesz normalnie a smarowanie w silniku odbywa się bez zarzutów, to nie ma się co złego dziać z turbiną.

@Ralph73 szczerze mówiąc nie wiem, gdzieś wyczytałem że ma to negatywny wpływ, wolałem dopytać :) Oczywiście zakładam jazdę "normalną" i odczekanie chwili przed wyłączeniem silnika po zatrzymaniu. Jeśli jest tak jak piszesz, bardzo mnie to cieszy. A właśnie mam w planach zakup Signum z Z20NET i nie chciałbym zrobić mu krzywdy :)

Edited by slop
Link to comment
Share on other sites

Możesz poczekać na opinie innych, ale ja nie widzę żadnych przeciwwskazań dla turbiny przy jeździe na krótkich odcinkach.

Tak jak napisałeś, przed wyłączeniem silnika odczekać trochę, żeby miała smarowanie aż do końca i tyle.

Szczerze się przyznam, że sam póki co zapominam o tym detalu, mam auto z turbo po raz pierwszy i dopiero od paru dni, i gaszę silnik odrazu. Fakt jest też taki, że ja nie pałuje auta do granic wytrzymałości, staram się jeździć spokojnie, także nie ma to zapewne większego wpływu u mnie. Ale nie zmienia to faktu, że ten drobiazg wydłuża żywotność turbiny.

Link to comment
Share on other sites

Nie musisz po zatrzymaniu czekać, wystarczy , że jak zbliżasz się do celu jedziesz spokojnie, turbina się ostudzi. Na zimno przez parę km jedziesz delikatnie, tyle zasad.

Link to comment
Share on other sites

No i najlepiej nie gasic zimnego silnika ale po 6km zdazy sie rozgrzac. Jak odpalam calkiem zimny po nocy to czekam jeszcze chwile az ssanie zejdzie troche w dół na obrotach nim ruszę np z 1500 na 1000 i wtedy jadę.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Zimny silnik pracuje na bogatszej mieszance - na swiecach zaplonowych i komorze spalania osadza sie nagar, wiec jesli gasimy zimny to nie ma sie on jak wypalic w naturalnych dla silnika warunkach. Spalanie oleju tez jest wieksze i to rowniez ma wplyw na odkladanie sie nagaru. Poza tym nagromadzona i wypychana wilgoc w ukladzie wydechowym tez nie zdazy wyparowac, co spowoduje jego szybsza korozje. O szlamie pod korkiem wlewu oleju pisac juz nie musze, swiadczy to o tym ze olej silnikowy tez musi uzyskac temperature robocza inaczej nie zachodza wlasciwe reakcje i gromadzi sie syf. Olej generalnie nagrzewa sie dluzej niz ciecz chlodzaca i wiele osob myli te pojecia ale umownie mozna przyjac ze jak jest 90*C na blacie to silnik jest rozgrzany, nie dotyczy to sportu gdzie jest osobny wskaznik temperatury oleju, ktory wlasnie m.in. ma informowac, ze olej ma wystarczajaca temp. do pracy pod pelnym obciazeniem ale odbiegam od tematu. Na zimnym katalizator tez jest zalewany niespalonym paliwem i pewnie tez mu to nie sluzy. Pewnie jeszcze kilka punktow znalazloby sie ale to nalezy skorzystac z fachowej literatury. Podsumowujac wiadomo, ze czasami trzeba zgasic zimnego ale dla zdrowotnosci, najlepiej zeby byly tylko to sytuacje naprawde sporadyczne. 

Edited by zbiku01
Link to comment
Share on other sites

Dnia 10.12.2017 o 20:35, zbiku01 napisał:

Zimny silnik pracuje na bogatszej mieszance - na swiecach zaplonowych i komorze spalania osadza sie nagar, wiec jesli gasimy zimny to nie ma sie on jak wypalic w naturalnych dla silnika warunkach. Spalanie oleju tez jest wieksze i to rowniez ma wplyw na odkladanie sie nagaru. Poza tym nagromadzona i wypychana wilgoc w ukladzie wydechowym tez nie zdazy wyparowac, co spowoduje jego szybsza korozje. O szlamie pod korkiem wlewu oleju pisac juz nie musze, swiadczy to o tym ze olej silnikowy tez musi uzyskac temperature robocza inaczej nie zachodza wlasciwe reakcje i gromadzi sie syf. Olej generalnie nagrzewa sie dluzej niz ciecz chlodzaca i wiele osob myli te pojecia ale umownie mozna przyjac ze jak jest 90*C na blacie to silnik jest rozgrzany, nie dotyczy to sportu gdzie jest osobny wskaznik temperatury oleju, ktory wlasnie m.in. ma informowac, ze olej ma wystarczajaca temp. do pracy pod pelnym obciazeniem ale odbiegam od tematu. Na zimnym katalizator tez jest zalewany niespalonym paliwem i pewnie tez mu to nie sluzy. Pewnie jeszcze kilka punktow znalazloby sie ale to nalezy skorzystac z fachowej literatury. Podsumowujac wiadomo, ze czasami trzeba zgasic zimnego ale dla zdrowotnosci, najlepiej zeby byly tylko to sytuacje naprawde sporadyczne. 

@zbiku01 ma sens to co piszesz oczywiście, ale czy to nie jest tak, że takie gaszenie zimnego silnika musiałoby być nagminne? Drążę temat bo aktualnie jeżdżę około 4km do pracy więc jak dojeżdżam w zimę to wskazówka temperatury dopiero się podnosi, oczywiście nie są to moje jedyne wypady samochodem i kilka razy w tygodniu dochodzą odcinki kilkunasto-kilkudziesięcio kilometrowe. Dodatkowo zastanawiam się nad opcjami: dołożenie LPG do 2.0T albo osobny dupowóz na same dojazdy do pracy.

Link to comment
Share on other sites

Nagminne gaszenie zimnego to przede wszystkim ale jazda na niedogrzanym może mieć podobne skutki na dłuższą metę. Jak pisałem (tylko nie wiem czy w tym temacie), odpal auto i poczekaj dosłownie te kilka minut zejdzie Ci do prawie normalnego poziomu obrotów i spalania sekundowego na ekranie. Zobaczysz, że daje to bardzo dużo i powinieneś dojeżdżać do pracy z temp 80*C jak nic :)  Czasami też zdarzy mi się odpalić i od razu jechać jeśli bardzo się śpieszę, jednak zazwyczaj odpalam i czekam chwilę trwa do może  3-5min maks jak silnik jest po całej nocy.

 

Edited by zbiku01
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

  • Recently Browsing   0 members

    • No registered users viewing this page.
×
×
  • Create New...
UP