Skocz do zawartości

Witamy na Vectra Klub Polska

Guest Image

Witamy na Vectra Klub Polska, podobnie jak na większości społeczności internetowych, musisz się zarejestrować aby uczestniczyć w naszym wspólnym życiu ale nie martw się jest to bardzo prosty proces, który wymaga minimum informacji, aby zostać zarejestrowanym.

Zakładając konto na Vectra Klub Polska, możesz uzyskać następujące przywileje:

  • Zakładać nowe tematy i pisać odpowiedzi w innych
  • Subskrybować tematy i fora, aby uzyskać powiadomienia
  • Uzyskać własną stronę profilu i poznawać nowych przyjaciół
  • Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.

Polecane posty

Witam serdecznie

Posiadam Vectre C 2.2 16V ZS22E od ponad roku. Po zakupie we wrześniu 2015 postanowiłem włożyć gaz, który zainstalowany został w październiku. Mniej więcej od tego momentu zaczęła się ta historia, mianowicie wskaźnik temperatury ciągle przekracza temp. 90 stopni i utrzymuje się w granicach 94, gdzie z tego co pamiętam wcześniej stał jak przyklejony na 90-91. Oczywiście sytuację zgłosiłem u gazownika, podłączyli pod komputer i niby temperatura na komputerze jest OK (cokolwiek to wg nich znaczy). Niestety nie mam ukrytego menu i nie mogę śledzić wskazań temperatury na bieżąco.

Jeździłem tak przez ponad rok przekonany, że wszystko jest ok, bo w sumie to tylko wskazówka się przesunęła, a auto nigdy się nie zagotowało czy coś. Przy ostatnich przymrozkach wyskoczyła mi na obrotomierzu kontrolka poziomu płynu w chłodnicy. Sprawdziłem poziom i rzeczywiście było ok 1 cm poniżej zgrzewu, ale pomyślałem, że to w związku z mrozem, więc poczekałem 1 dzień, ale się nie podniósł. Kupiłem płyn, dolałem i już go nie ubyło. Jednak trochę mi to nie dawało spokoju i postanowiłem zagłębić temat, bo wskazówka na 94 jednak denerwuje, zwłaszcza w zimie przy włączonym ogrzewaniu. Przegrzebałem całe forum i internet i znalazłem 3 możliwe przyczyny. Dodatkowo poziom płynu się podniósł i teraz jest ok 1-1,5 cm nad zgrzewem, więc płynu nie ubyło, tylko się gdzieś "schował" na kilka dni. Możliwe przyczyny:

1. Brak 1 biegu wentylatora. Zauważyłem, że po odpaleniu silnika ani jeden z 2 wentylatorów się nie rusza, nawet przy włączonej klimie, co jak wyczytałem powinno załączać wentylator. Wentylator załącza się gdy samochód osiąga te 93-94 stopnie i zbija temperaturę, potem się wyłącza i tak co jakiś czas. Niestety nie mam op-com'a i nie mam jak sprawdzić działania wentylatorów, aczkolwiek we wszystkich tematach dot. braku 1 biegu wentylaora jakie czytałem, zawsze wyświetało błąd w kabinie. U mnie nie ma żadnego błędu. Możliwe, że gdyby wszystko było jak trzeba to wentylator załączał by się przy tych 91-92 stopniach i zbijał do 90, a teraz załącza się od razu na 2 bieg i zbija z np 94 na 92, a potem znowu czeka do 94 i tak w kółko.

2. Termostat. To właściwie skłoniło mnie do napisania tego tematu. Po jeździe około 13-14 km z czego trochę stania na światłach, trochę korków, temperatura skacze do tych 94, chodzi drugi, albo czasem nawet 3 bieg wentylatorów, a  dolny wąż wychodzący z chłodnicy jest zimny. Górny jest bardzo ciepły i w okolicach około 10-15 cm od wlotu węża w chłodnicę, chłodnica też jest trochę ciepła, ale wątpie, że to w związku z przepływem, bardziej stawiam na zwykłą dyfuzję ciepła. Jeszcze muszę sprawdzić temperaturę węża w momencie gdy wyłączam zapłon a wentylator jeszcze chwilę chodzi.

3. Czujnik temperatury, ale to tylko luźne rozmyślenie, bo na niego stawiałbym, gdyby wszystko inne działało, a najbardziej martwi mnie ten zimny dolny wąż. 

Jedna rzecz jaka mnie dzisiaj zdziwiła, to gdy włączyłem w climatronicu tryb eco temperatura spadła do 88, podosła i przez około 3 minuty stała równo na 90 podczas jazdy i ok 91 w korku, ale potem znowu poszła na 94 i już tak zostało.

Nie mam oleju, babelków, kakao, dymu ani niczego, co mogłoby wskazywać na uczeslkę pod głowicą.

I teraz pytania, czy możliwe, żeby przy tych niskich temperaturach jakie teraz są, około 0 stopni, chłodnica działała tak dobrze, że już na jej końcu woda wracałaby całkowicie zimna? Ale wtedy to by się kłóciło z włączaniem wentylatora na 3 bieg, więc czy za pracę wyntylatora odpowiada czujnik temperatury, które może być walnięty??? 

Auta nie katuję, jeżdżę raczej ekonomicznie, w okolicach 2tys obrotów, czasem do 4, więc szanse na zagotowanie zawszy były niewielkie i możliwe, że wentylatory wystarczyły do zbicia temperatury

Czy jest sens zaczynać od wymiany termostatu, czy jeszcze raz go sprawdzić w jakichś innych warunkach (na postoju?), a może brać się za moduł wentylatora?

pozdrawiam
Marek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Według mnie jest wszystko ok,rzekłbym książkowo.Może mikronalnie termostat później się otwiera ale to na twoją kożyść.Twoje "badanie" węży iż jeden jest ciepły (termostat się otwiera i zamyka) a drugi zimny potwierdzają że jest wsio prawidłowo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź, jednak we wszystkich samochodach jakie miałem nawet takim lanosie, wskazówka zawsze stała na środku podziałki (90) i ewentualnie lekko się wychylała w górę w korkach.

I pytanie czemu jadąc spokojnie bez korków 11 km, w temperaturze ok.  2-3 st. wskazówka stoi na 94, wentylatory działają na najwyższym biegu, nawet kilkanaście sekund po wyłączeniu zapłonu. Według mnie to nie jest OK, zrozumiałbym może w lecie, ale nie w zimie. Najważniejszym pytaniem chyba jest, czy wentylatory potrafią aż tak schłodzić ciecz, że na wylocie z chłodnicy ma ona praktycznie temperaturę jaka jest na dworze, tylko po co wtedy miałyby się załączać wentylatory na 3 bieg?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bo masz walnięty termostat, przerabiałem to 2 miesiące temu. Normalnie zawsze temperatura była 91-92 stopnie, czasami latem podskoczyła do 94, ale to sporadycznie (korek upał), jechałem w dłuższą trasę 2 miesiące temu, a tu temp. zaczęła mi podchodzić do 94-95 stopni. Gdy auto zatrzymałem wentylator chciał wyskoczyć z auta, maks obroty. Złapałem za węże górny ciepły dolny zimny jak lód. Wymieniłem termostat teraz temperatura utrzymuje się 86-90 stopni. Termostat zablokował się w pozycji zamkniętej.

Edytowano przez Pangenitor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Proszę się zalogować lub zarejestrować aby móc zobaczyć quote

Dzięki za odpowiedź, czy wymieniałeś termostat sam? Jeśli tak, to jakiej firmy i czy płyn spuszczałeś  korkiem przy chłodnicy czy tyle co wyleciało po odkręceniu z termostatu? Kroi mi się wyjazd na święta i chciałbym to zrobić jeszcze przed. Ogólnie jeszcze kilkanaście dni temu wskazówka stała bardziej koło 92, a dopiero niedawno się bardziej wychyliła w kierunku 94 i wtedy zacząłem się martwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zmien termostat bo silnik notorycznie sie grzeje, to std że te termostaty sie kątują i zacinają.

Zimny wąż oznacza że silnik sie gotuje a zablokowany termostat nie puszcza płynu na chłodnice.

Wskazania temp na wskaźniku podczas stałej jazdy w trasie raczej nie powinny przekraczać 85-87st.

Jeśli jest wyżej oznacza że termostat sie blokuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Dzięki za odpowiedź, czy wymieniałeś termostat sam? Jeśli tak, to jakiej firmy i czy płyn spuszczałeś  korkiem przy chłodnicy czy tyle co wyleciało po odkręceniu z termostatu? Kroi mi się wyjazd na święta i chciałbym to zrobić jeszcze przed. Ogólnie jeszcze kilkanaście dni temu wskazówka stała bardziej koło 92, a dopiero niedawno się bardziej wychyliła w kierunku 94 i wtedy zacząłem się martwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W dobrze sprawują sie z firmy Wahler ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie chciało mi się z tym babrać, dałem auto do mechanika. Wkład Vernet za wszystko z robocizną zapłaciłem 150zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem po wymianie termostatu... I dalej to samo, praktycznie żadnej zmiany. W dodatku stary termostat sprawdziłem w garnku   i jak najbardziej otwiera się i zamyka, więc wątpię, że była to jego wina.

Natomiast co zauważyłem, to gdy chciałem spuścić wodę wężykiem z kurka przy chłodnicy, to nie poleciało ani kropli. Podejrzewam, że może być chłodnica niedrożna i dlatego nie woda nie płynie. Gdy naciskam górny wąż, to w dolnym słychać ruch wody, gdy naciskam dolny, to w zbiorniczku przelewa się woda na powrocie, więc tutaj kanały są drożne. Zostaje chłodnica, możliwe, że osiadał sobie tam jakiś kamień, ale jako taki przepływ był lecz z biegiem czasu zarastało to coraz bardziej.

Są jakieś sposoby na przeczyszczenie chłodnicy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Próbowałem dzisiaj przepłukać chłodnicę jakimś środkiem Prestone. Obserwacje:

1 nie dało się za nic spuścić wody kurkiem, więc spuszczałem z dolnego węża.

2. Max jak udało mi się spuścić to niecałe 3 litry (czytałem o około 5)

3. Mimo że silnik się nagrzewał do tych 93 na wskazówce, jak spuszczałem wodę drugi czy trzeci raz, to woda była letnia, 

4. Przy dodawaniu gazu do 2 tys. obr. temperatura się obniżała do 90 po około 30 s, co myślę, że spowodowane było przelewaniem się gorącej wody do zbiorniczka wyrównawczego przelewem i zaciąganie dołem zbiorniczka chłodnej wody do obiegu.

5. Woda w zbiorniku wyrównawczym była zimna mimo tego, że wiatrak chodził już na 2 czy 3 biegu.

6. Gdy odłączyłem dolnego węża  i spuściłem wodę, to po naciśnięciu górnego węża z chłodnicy jeszcze trochę cieczy leciało dołem, czyli nie jest całkiem niedrożna.

7. płyn bardzo klarowny, żadnego syfu.

8. Po przegazowaniu i zbiciu temp do 90, zatrzymywały się wiatraki, po czym temp rosła, a gdy wiatraki się załączały to leciało z nich ciepłe powietrze, ale po chwili już zimne.

9. Oba węże idące z i do reduktora bardzo ciepłe

10. temperatura na dolnym wężu bardo niska, ale około 6-7 cm od termostatu robi się coraz cieplej, a sama obudowa termostatu bardzo ciepła

 

Wnioski.

Możliwe, że chłodnica nie jest całkiem drożna co powoduje zbyt mały przepływ wody i gdy się przygazuje, to ciecz nie mieści się w chłodnicy  i wpada do przelewu małego obiegu i do zbiorniczka, gdzie lekko nagrzewa wodę w zbiorniczku i jest ona tylko letnia. Wąż idący od zbiorniczka łączy się z grubą rurą wychodzącą z chłodnicy jeszcze przed termostatem i ta sama ilość wody która wypadnie z obiegu przelewem wraca właśnie tam do obiegu, ale już mocno schłodzona co wywołuje spadek o  te 2 stopnie.

 

Jednak najbardziej w dalszym ciągu wydaje mi się, że coś jest namieszane z gazem, bo w końcu to wtedy zaczęły się problemy. Mam film jak to jest połączone.

Nie wiem jak wstawić tu film więc tu jest link do filmu : 

Proszę się zalogować lub zarejestrować aby móc zobaczyć link

Edytowano przez Mskala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kolejne obserwacje

Wczoraj wieczorem wracałem do domu i o dziwo wskazówka pięknie stała na 90 i ani w jedną ani w drugą, czyli idealnie. Po dojechaniu szybko sprawdziłem pod maską i okazało się, że dolna rura była ciepła, chłodnica też, czyli jakby wszystko wróciło do porządku. Co jednocześnie też wskazuje na to, że czujnik temperatury jest w porządku i mogę go skreślić z listy zakupów.

Niestety dzisiaj jechałem trasę ok 100 km i znowu d*** :/ Temperatura dochodziła do 94 a wąż dolny lodowaty, tak samo jak chłodnica (oprócz łączenia z górną rurą).

Gdy było wszystko ok przez chwilę pomyślałem, że preparat do czyszczenia chłodnicy jeszcze podziałał przez 24 h przeczyścił chłodnice i dlatego się naprawił, ale teraz znowu obstawiam termostat, który najwyraźniej jest wadliwy, albo może coś siedzi w obudowie co blokuje jego otwarcie, tylko czemu raz się otworzył a potem już nie. Jutro zamierzam wypruć stary termostat i założyć samą obudowę bez tej sprężyny i rdzenia. Jeśli nie będzie się dogrzewać to znaczy, że nowy termostat był fabrycznie dupnięty chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za dobrze na tym filmie tego nie widać, ale prawidłowe podpięcie reduktora lpg , powinno wyglądać tak że na wężach wchodzących do nagrzewnicy kabiny powinny być 2 trójniki i z jednego idzie zasilanie a na drugim jest powrót. Tak ja na obrazku z tego forum:

Proszę się zalogować lub zarejestrować aby móc zobaczyć image

/applications/core/interface/imageproxy/imageproxy.php?img=http://obrazki.elektroda.pl/7717367400_1344848224.jpg&key=fc21643a0c91f2dc53ae3176322406c11da32e8a0d802674a353c4b49aa5fd93" />

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jutro przy normalnym świetle robi fotki i ewentualnie jakoś to rozrysuje. 

W drodze powrotnej (ok 100km) z początku znowu wskazówka stała na równo 90 przez około 20 minut. potem już najczęściej na 91, i kilka razy skoczyło do 93. Czuć było, że chłodnica była letnia, wąż górny gorący, dolny letni, ale za to dość twardy. Jutro wyciągam termostat  i będzie wszystko jasne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jakiej firmy termostat zamontowany ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A więc tak...

W poniedziałek pojechałem na garaż żeby spróbować jazdy bez termostatu i o dziwo po drodze znowu idealna temperatura, wąż dolny ciepły, cała chłodnica ciepła i płyn w zbiorniczku też ciepły... Więc wszystko jakby OK. Wyjąłem ten nowy termostat (VERNET) i do domu do garnka razem ze starym i termometrem rtęciowym ze skalą do 150 stopni. Obydwa termostaty zaczynają się otwierać przy ok. 82-83 stopniach, jednak nowy ma większe rozwarcie przy gotowaniu. Stwierdziłem więc, że termostat jest sprawny i nie ma sensu się znowu grzebać później z jego wymianą. Kilka razy go jeszcze otworzyłem  w gotującej się wodzie na zmianę z chłodzeniem w zimnej (może leżał długo w magazynie i się przycina, a to go rozrusza). Za każdym razem pięknie się otwierał i zamykał, więc powędrował z powrotem do silnika. Zalałem płyn i grzanie. Przy około 84-5 na zegarze, termostat się otworzył i ciepło powoli się rozlewało na chłodnicę, potem dolny wąż zaczął się rozgrzewać, słowem idealnie. Trochę musiałem pogazować, żeby włączył się wiatrak, ale jak się już włączył to dmuchał ciepłem, a nie tak jak wcześniej, że chwile ciepło a zaraz znowu arktyczne powietrze. W drodze powrotnej do domu, ok 11 km, też wszystko ok. We wtorek rano jak jechałem do pracy to nawet gdzieś tam stałem w korku około 10 minut, to też nic się nie przegrzał, jedynie później raz skoczyło do 92, ale zaraz zbiło do 87 i więcej jak 90,5 nie było. Dzisiaj rano wskoczyło do 94 ale po chwili zbiło się do 87 i już więcej niż 90,5 nie było,  chłodnica i dolny wąż ciepłe. Wygląda na to, że wszystko wróciło do normy, ale jednak jeszcze są jakieś wahania. Będę obserwował i możliwe, że jak się zrobi cieplej to jeszcze raz przepłukam chłodnice, bo wcześniejszy środek chyba nie miał szans krążenia po obiegu, ale to co zostało po zlaniu trochę ją wyczyściło i takie skutki, że jest lepiej. A może to termostat musiał się rozruszać. Ciężko powiedzieć, na razie temat otwarty. Na pewno jeszcze dam znać.

 

Natomiast jeśli chodzi o montaż gazu to u mnie faktycznie jest to założone szeregowo, ale czytałem po forach, że to nie jest jakiś niepoprawny sposób w autach, które nie mają elektrozaworu na nagrzewnicy, a u mnie nie ma z tego co wiem. Nie ma też żadnych problemów z ogrzewaniem mimo mrozów itd. Myślałem, że może skoro ciepła woda wpada do silnika z reduktora zaraz za termostatem, być może pod większym ciśnieniem niż ta lecąca z chłodnicy, to z powodu różnicy ciśnień nie miesza się i dlatego woda w chłodnicy stoi, ale to już teza obalona, bo w końcu przecież woda się ruszyła i teraz jest w miarę w porządku. Druga teza związana z reduktorem, to że woda z reduktora jest dużo cieplejsza od tej w małym obiegu, a że wpada zaraz za termostatem tak jakby na czujnik temperatury, to dlatego czujnik pokazuje więcej niż jest fizycznie na termostacie i dlatego on się jeszcze nie otwierał mimo temp 93-4 na zegarze. Ale znowu teoria się nie trzyma kupy bo przecież teraz się ruszyło wszystko no i chyba reduktor nie wytwarza aż takiej temperatury cieczy skoro sam jest na tyle ciepły, że mogę go dotykać rękami. Poza tym robiłem też próbę na benzynie i było wcześniej to samo, więc jakby gaz nie miał z tym nic wspólnego. 

Ciężko jednoznacznie wskazać winowajce, problem leżał, albo nadal leży gdzieś na trasie chłodnica-termostat. Będę obserwował i co jakiś czas coś napiszę, może jak się uda rozwiązać problem to w przyszłości ktoś z tego skorzysta.

Załączam obrazek jak to jest u mnie podłączone mniej więcej.

 

pozdrawiam

Proszę się zalogować lub zarejestrować aby móc zobaczyć attachment

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyjrzałem się dokładniej jak to wygląda i moja teoria jest taka:

Czujnik temperatury cieczy znajduje się tuż przed wężem który idzie na nagrzewnicę, woda po przejściu przez nagrzewnicę, reduktor i dość długie węże w Twoim przypadku wraca na termostat. Jest ona już na tyle wychłodzona że po prostu go studzi i nie pozwala na jego pełne otwarcie i stąd bierze się ten efekt, że w kabinie pokazuje 94st a termostat się nie otwiera.

Edytowano przez Pangenitor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Proszę się zalogować lub zarejestrować aby móc zobaczyć quote

Ciekawe spostrzeżenie, nie brałem tego pod uwagę, ale może tak być, zwłaszcza, że im większe mrozy tym bardziej się nagrzewa. Będę się pod tym kątem przyglądał i sprawdzę też układ tych węży. A jeśli ta teza by się potwierdziła, to co wtedy? Jakoś te węże zaizolować, czy uderzać do gaziarzy???

 

Pozdrawiam

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę że można spróbować to sprawdzić w następujący sposób: ustawić temp w kabinie na minimum, wyłączyć nawiew, tak aby jak najmniej odbierać ciepła z małego obiegu i zobaczyć czy temperatura zacznie zachowywać się poprawnie. Jednak może być to uzależnione od tego jak dużo ciepła zostaje utracone.Mimo wszystko uderzył bym do gaziarzy aby zrobili to jak powinno być. Gaziarz poszedł moim zdaniem na łatwiznę bo łatwiej i szybciej  tak podpiąć jak Ci zrobił i dodatkowo zaoszczędził na zakładaniu trójników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Proszę się zalogować lub zarejestrować aby móc zobaczyć quote

Test zrobiony. Prześlij adres w PW to Ci wyślę flaszkę :)

Jechałem najpierw około 10 km z czego sporo stania w korku, ogrzewanie na LOW, zero nawiewu. Temp nie weszła wyżej niż 88. Włączyłem ogrzewanie na full za chwile temperatura już 92! Znowu na LOW i wyłączona dmuchawa i za chwilę mam 88. Także jest to ewidentnie ten problem! 

W zeszłą zimę miałem do pracy około 4 km dlatego nie zauważałem problemu, bo silnik ledwo się dogrzewał, a ja byłem na miejscu, natomiast jak jest ciepło to problem się nie pojawiał bo nic nie wychładzało tak bardzo cieczy. W przyszłym tygodniu jadę do gaziarzy i zobaczymy co wymyślą. Kiedyś jak im to zgłosiłem to podpięli pod kompa i wyszło że temp. w normie, bo auto stało we w miarę ciepłym garażu, to i może termostat się otworzył, ale też mówili, że w oplach to tak zawsze bo tam ciecz ma wyższą temp. niż pokazuje wskazówka.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To by się zgadzało, latem w ogóle problem by nie wystąpił, bo temperatura otoczenia jest wyższa i mniej ciepła by się traciło więc mogło to prawidłowo pracować. Stąd też te szopki z wentylatorem. Czujnik kazał mu się włączyć bo płyn się prawie gotował, a termostat był zamknięty, bo był schładzany i wentylator pracował na próżno. Niech Ci to zrobią jak powinno być i przypilnuj żeby założyli od razu metalowe trójniki, a nie plastikowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×