Skocz do zawartości

Witamy na Vectra Klub Polska

Guest Image

Witamy na Vectra Klub Polska, podobnie jak na większości społeczności internetowych, musisz się zarejestrować aby uczestniczyć w naszym wspólnym życiu ale nie martw się jest to bardzo prosty proces, który wymaga minimum informacji, aby zostać zarejestrowanym.

Zakładając konto na Vectra Klub Polska, możesz uzyskać następujące przywileje:

  • Zakładać nowe tematy i pisać odpowiedzi w innych
  • Subskrybować tematy i fora, aby uzyskać powiadomienia
  • Uzyskać własną stronę profilu i poznawać nowych przyjaciół
  • Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.

HellFire

Z32SE ciężko odpala - magia

Polecane posty

Od czasu do czasu muszę dłużej pokręcić, nim silnik odpali (zdarza się nawet 5-10s kręcenia).

Akumulator jest sprawny (podczas kręcenia napięcie spada do 10.5-11V), akumulator ma 3 lata, podmiana akumulatora na inny nie pomogła.

Sprawdziłem wszystkie przewody masowe, wyczyściłem je - żadnych spadków napięcia nie ma.

Sprawdziłem zasilanie cewek zapłonowych - prawidłowe.

Pompa paliwa daje ciśnienie.

Świece są nowe (na starych było to samo).

Robiłem też eksperymenty z odpalaniem tylko połowy silnika (odłączając po jednym banku odłączając cewkę) - uruchamia się na 3 cylindry tak samo na banku 1 i banku 2, nie ma to wpływu na konieczność dłuższego kręcenia.

Dłuższe kręcenie nie jest zależne od temperatury - zdarza się i na silniku rozgrzanym i zimnym, i w chłodne dni i w ciepłe, bez znaczenia czy samochód stał przez weekend czy zgaszony był na kilka sekund.

Sprężanie na wszystkich cylindrach prawidłowe.

Podmieniłem czujnik położenia wału korbowego.

Wyczyściłem przepustnicę.

Odłączyłem przepływomierz - bez przepływomierza silnik się uruchamia, ale tak samo zdarzają mu się przypadki długiego kręcenia.

Większość uruchomień jest normalna - auto zapala od razu (w ciągu 1-2s), ale tak raz na trzy próby trzeba pokręcić około 5-10s nim odpali.

Ogólnie ma on jakieś "fazy" - jak uruchamiam go wiele razy pod rząd (próbując diagnozować problem), to on się wtedy złośliwie zaczyna uruchamiać za każdym razem od razu.

Podczas takiej długiej próby rozrusznik kręci bez problemu, obrotomierz lekko się podnosi, komputer nie łapie żadnych błędów, OPCOM podaje prawidłową prędkość obrotową, napięcie akumulatora i wydaje się że wszystkie parametry są w normie.

Co ciekawe, około 3 lata temu miałem bardzo podobne objawy, które narastały do tego stopnia że mogłem kręcić rozrusznikiem do upadłego i silnik nie odpalał.

Ale okazało się że bez problemu odpala na pych - nawet wystarczyło wrzucić III bieg, rozpędzić trochę auto rozrusznikiem, zredukować szybko bieg, puścić sprzęgło i auto odpalało na "pych".

Jako że walcząc tym rozrusznikiem kilka razy rozładowałem akumulator i miał on już dość życia, to go wymieniłem na nowy (używany obecnie) - problem ustąpił w chwili wymiany akumulatora.

Wtedy też nie miałem jakiś dużych spadków napięcia (podczas kręcenia spadało do około 10V przy naładowanym akumulatorze), na przewodach masowych też nic się nie działo.

Problem przestałem wtedy drążyć, bo po wymianie akumulatora zniknął - mógł to być przypadek, albo jednak inny problem.

Jedyny pomysł jaki mam w tej chwili, to jakieś zakłócenia E-M ze strony silnika rozrusznika, ale to bardzo karkołomna teoria.

Silnik jest zabezpieczony przeciwzakłóceniowo jakimś kondensatorem? Kondensator jest w środku obudowy, czy gdzieś dostępny do nieskomplikowanej wymiany?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stawiam na rozrusznik. Jak mi padał to też pierwszym objawem był dłuższy czas rozruchu auta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No jest to jakaś teoria i mam plan go rozkręcić, wymienię szczotki, zobaczę co tam słychać.

Tyle że rozrusznik z misji kręcenia silnikiem wywiązuje się doskonale - ale tak sobie myślę że jak ma szczotki na wykończeniu, to może iskrzy i zakłóca pracę elektroniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na 99% rozrusznik. Auto po jego naprawie od razu wróciło mi do normy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Już nie raz widziałem / czytałem jak to ludzie kręcili / pisali ze rozrusznik OK bo kreci a po rozkreceniu okazuje się masakra

Sprawdź go mimo tego ze jest bardzo zły dostęp :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to jestem już po na tyle długich testach, że mogę napisać o co chodziło.

A chodziło istotnie o rozrusznik - skończyły się szczotki.

Na tyle śmiesznie że sprężynka która normalnie dopycha szczotkę, teraz dopychała tylko miedzianą plecionkę do komutatora, dzięki temu jakimś cudem rozrusznik kręcił.

Przyczyną problemów było zapewne iskrzenie zakłócające pracę elektroniki w aucie.

Dlaczego podobny efekt dział się wcześniej?

W rozruszniku są dwie pary szczotek - widocznie wtedy kończyła swój żywot pierwsza para.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli moje i innych podejrzenia rozrusznika się sprawdziły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×