Skocz do zawartości

Witamy na Vectra Klub Polska

Guest Image

Witamy na Vectra Klub Polska, podobnie jak na większości społeczności internetowych, musisz się zarejestrować aby uczestniczyć w naszym wspólnym życiu ale nie martw się jest to bardzo prosty proces, który wymaga minimum informacji, aby zostać zarejestrowanym.

Zakładając konto na Vectra Klub Polska, możesz uzyskać następujące przywileje:

  • Zakładać nowe tematy i pisać odpowiedzi w innych
  • Subskrybować tematy i fora, aby uzyskać powiadomienia
  • Uzyskać własną stronę profilu i poznawać nowych przyjaciół
  • Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.

Polecane posty

Witam,

Posiadam VC 1.9 CDTI 150KM (Z19DTH) z 2008 roku. Postanowiłem przed zimą w końcu zająć się świecami żarowymi bo od jakiegoś czasu mam błąd P0380 i jak się zimniej zrobi to będą problemy z odpalaniem zimnego silnika.

No więc wystudziłem silnik, klucz do świec do łapy i jazda. Pierwsza, druga i czwarta wykręciły się bez problemu. Trzecia natomiast z wielkim oporem. Bałem się, że coś ukręcę ale jakoś po mały dałem radę.

Świeca nie wyglądała na zapieczoną, gwinty (na świecy i w głowicy) wyglądały ok. sprawdziłem ją i oczywiście nie grzała.

Wziąłem nowy komplet i zaczynam wkręcać. Dwie pierwsze bez problemu no i znów zatrzymałem się na trzeciej. Pierwsza i druga świeca jak wkładałem je w głowicę to wpadały i dopiero zatrzymywały się na gwincie. Trzecia natomiast zatrzymała się 1,5cm przed nagwintowaną jej częścią. Chciałem ją lekko dopchnąć ale opór stawiała spory. Dopiero mocniejsze dopchnięcie poskutkowało. Problem niestety nie został rozwiązany ponieważ jak już zacząłem ją dokręcać kluczem to szło to tak samo albo jeszcze gorzej niż przy odkręcaniu. Bałem się, że jak będę kontynuował to ją w końcu uszkodzę albo co gorsze gwint poleci (wiadomo moment dokręcania to ok.10Nm).

Pytanie jest następujące. Czy dobrze podejrzewam, że gniazdo uszkodzonej świecy zostało zasyfione nagarem i dlatego teraz jest problem z montażem? Jeżeli tak to jak sobie z tym poradzić? Widziałem w necie jakieś specjalne frezy do czyszczenia gniazd ale kosztują krocie. Może jest jakaś inna metoda na wyczyszczenie takiego gniazda?

pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli dasz radę jeszcze wykręcić tą świecę to sam otwór możesz oskrobać delikatnie cienkim długim iglaczkiem lub czymś podobnym, a jeśli nie to szukaj fachowców zajmujących się wykręcaniem urwanych świec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Świeca na zimnym powinna z trudem ale wyjść. Co do tego iglaka to boje się, że w trakcie czyszczenia sporo syfu spadnie do komory spalania a potem przy rozruchu nie wiadomo czy to wydmucha. Nie chcę żeby ten syf coś tam pozatykał czy też osiadł na pierścieniach. Odkurzacz pewnie by sporo pomógł ale żeby tam podejść trzebaby mieć jakąś mega wąską końcówkę. Chyba jednak nie będę ryzykował i podjadę do jakiegoś warztatu, który ma frezy do czyszczenia gniazd. Będzie trzeba kilka złociszy zostawić ale przynajmniej będzie pewność, że dobrze oczyszczone i syf w środku nie został.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

taki sposób : wyjąć świecę, wepchać papier w gniazdo świecy i można czyścić -poprawiać gwint gwintownikiem. Po tym odpalasz na krótko silnik kompresja zrobi swoje, wszystko wyfrunie. Jak tak robiłem u siebie.

Edytowano przez B@rtecki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Możesz pisać i zarejestrować się później. Jeśli masz konto,Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Utwórz nowe...