Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Sign in to follow this  
viky

Popękane dzwigienki zaworów - nie odpala!

Recommended Posts

Witam koledzy,

jestem posiadaczem vectry '97 2.0dtl, 82KM od 3 lat i spotkała mnie nie miła niespodzianka, nie wiem jaka może być przyczyna, więc proszę o poradę.

Pokrótce opiszę objawy:

1. Dzięki temu forum znalazłem standardową przyczynę braku mocy, poszarpywania i totalnego muła - był to padnięty zawór egr i elektrozawór, już byłem przed wymianą tych dwóch rzeczy, gdy pewnego dnia cofając do tyłu pod górkę niefortunnie, przez zbyt małe dodanie gazu, samochód zgasł.

2. I tu zaczynają się problemy z silnikiem, zauważyłem że silnik jakby nie równomiernie pracował, od lewej strony silnika (łańcuszka) narastał i opadał klekoczący dźwięk, że aż uszy zatykać trzeba było, tak jeździłem dwa dni aż silnik padł kompletnie, tzn. zapaliłem, słyszałem jak coś w środku zazgrzytało, przemieliło i zgasł. Okazało się że pięć z ośmiu dźwigienek zaworów jest połamane, wymieniłem je na nowe jedynie 100zł za sztukę w serwisie opla, ale nigdzie indziej nie było. Zadowolony że znalazłem przyczynę, wskakuję do środka, odpalam a tu nic, tylko rozrusznik kręci i nie pali.

3. Pojechałem do mechanika. Diagnoza - dwa zawory pokrzywione, głowica do remontu, wymienili wszystkie zawory, przeszlifowali i złożyli. Do tego mechanik dopatrzył się zatartych samoregulacji zaworów (wybaczcie jeżeli nie tak to nazwałem), powiedział że przyczyną jest niewłaściwy olej, używałem mineralnego. W sumie o 2300zł jestem biedniejszy. Mechanik złożył silnik i co się dzieje samochód nadal nie odpala, on sam próbuje znaleźć przyczynę (pompa paliwa), no i próba naciągnięcia na kolejną wymianę i kolejne koszty. Dodam że na kompie poza błędem p400 nie ma żadnego innego.

I teraz moje pytanie czy domyślacie się co może być przyczyną, dodam że wcześniej samochód palił na dotyk bez względu na pogodę, mrozy i inne takie, no i dlaczego pokrzywiły się te zawory??? Proszę o podpowiedź

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_smile.png" alt=":)" srcset="https://forum.vectraklub.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20" height="20">

Z góry wielkie dzięki!!!

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_smile.png" alt=":)" srcset="https://forum.vectraklub.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20" height="20">

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

Popełniłeś problem który popełnia większość nieświadomych użytkowników. Kiedyś mając przed sobą pokazowy silnik na zajęciach laboratoryjnych Pan wykładowca pokazał w jaki sposób zniszczyć silnik - lekcja dla mnie na całe życie. Napinacze pasków/łańcuchów mają określone działanie tylko w jednym kierunku ruchu paska/łańcucha i przekręcając koło pasowe zgodnie z ruchem obrotowym silnika (do jazdy na wprost) układ się napina. Przekręcając w drugą stronę o kilka stopni koło wałka korbowego skutkuje, że pasek rozrządu staje się nie napięty!

Można to poddać prostej sytuacji. Zostawiamy auto na parkingu z włączonym pierwszym biegiem. Ktoś podczas parkowania nas puka lekko w przód samochodu, przez co samochód lekko przetacza się do tyłu (może nawet 1-2 cm) i układ rozrządu przestaje być napięty! Podczas uruchomienia silnika następuje szarpnięcie i mozliwe przeskoczenie paska o kilka zabków - przestawienie faz rozrządu i krzywienie zaworów.

Ten sam destrukcyjny efekt można uzyskać podczas szeregu kombinacji podczas jazdy pod górkę do przodu i do tyłu na biegu wstecznym lub 1.

Wystarczy przeanalizować co się dzieje z napięciem paska.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ewidentnie przyczyna lezy po stronie przestawienia sie rozrządu, napewno po złożeniu wszystkiego został on poprawnie założony, tzn. na znaki ?? Bład jest z EGR-a

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro pękły dzwigienki to znak że przestawił się rozrząd. Ty usunąłeś skutki a nie przyczynę. Teraz pytanie czy Twój mechanik oprócz tego że naprawił głowicę znalazł przyczynę ich pogięcia ? Bo ja stawiam na zerwany klin gdzieś na kołach pasowych rozrządu bo zakładam że mechanik zakładając głowicę sprawdził ustawienie całego rozrządu .

A tak na marginesie trzeba było od razu zrobić przekładkę całego silnika bo przy obecnych cenach naprawy mechaniczne silnika są nieopłacalne.

Edited by PARKER

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym silniku jest lancuszek - przeskoczenie raczej nieprawdopodobne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W tym silniku nie ma żadnych klinów na kołach rozrządu.

Z tego co wiem nie leje się też mineralnego oleju! Hydraulika mogła się "zapiec" zawory się nie schowały i tłok je pokrzywił a tym samym połamał dźwigienki.

Czy Twój mechanik dobrze odpowietrzył układ paliwowy po całej tej naprawie i dobrze ustawił pompe? Bez dobrego odpowietrzenia tego diesla dość ciężko odpalić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydasje mi sie ze z przestawionym zaplonem nie mogl bym jezdzic dwa dni a tyle to zajelo zanim silnik padl. Pozatym urzywalem takiego oleju jak poprzedni wlasciciel, moze on wiedzial ze cos z silnikiem jest nie tak i sprzedal. Mechanik powiedzial ze hydraulika sie zapiekla przez zly olej, co spowodowalo zatarcie sie zaworow. Wymienil tez napinacz lancuszka, dzisiaj bedzie zczytywal bledy jakims lepszym sprzetem i zobaczymy co wyskoczy na ekranie. Narazie wini pompe paliwa, ktora podpiol na krotko i stwierdzil ze nie daje cisnienia. Chociaz zastanawiajace jest to ze wczejniej chodzila i nie bylo z nia problemu i teraz padla by razem z silnikiem.

Dziekuje za odpowiedzi, odezwe sie jak bede wiedzial troche wiecej...

Pozdrawiam,

Edited by viky

Share this post


Link to post
Share on other sites

No panowie jak juz olej bedzie rozwalał silniki to na czym jezdzic na wodzie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakim niby cudem podpiął pompę "na krótko"?? Moim zdaniem nie odpowietrzył układu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

kolego ten mechanik to co to za cuidak?.mam pytanie tak jak kolegqa wyzej.

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_yahoo.gif" alt=":yahoo:">

A poza tym nie sam olej jako olej ale ewentualna zadka jego wymiana mogła spowodowac w silniku spustoszenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, najlepiej byłoby zalać zużyty olej po frytkach, bo taniej... Te silniki nie powinny jeździć na oleju mineralnym. Opel takiego oleju dla nich nie przewiduje więc dlaczego nic nie miałoby się stać? Takie marne smarowanie w połączeniu z zaniedbaniem okresu między wymianami = zniszczenie silnika. Tematów o olejach jest już bardzo dużo - wystarczy poczytać. To o czym pisze viky z jednej strony wygląda jakby przeskoczył rozrząd (choć przy łańcuszku to dziwne) a z drugiej jakby góra silnika się zatarła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

....już pominę kwestię kosztu samego remontu ...2300 to przesada jak przed chwilą przeczytałem tu na Forum,że silnik bez osprzetu ma kosztować 900 zł....

Ewidentnie doszło do kolizji w układzie tłok -zawory....a za to odpowiada łańcuch i jego napinacz.

Po naprawie głowicy-pomiar ciśnienia na cylindrach byłby wskazany.

Okreslenie "podpiął na krótko" -rozumiem jako zasilenie w paliwo z innego zbiornika niż układ paliwowy auta.

Trzeba pamiętać że pompa napędzana jest również tym samym łańcuchem co rozrząd...trzeba ją również obejrzeć -czyli zdemontować.

Nie wiem czy określenie 'łańcuch jest wieczny'-jest prawdziwe....słyszałem że wymienia się go po 400 tys.przebiegu....ale podkreślam tylko słyszałem.

Kolega Vicy auto ma od 3 lat.....przestrzegał chyba terminów wymiany oleju silnikowego i nie spierajmy się czy to minerał czy półsyntetyk -ważne że w ogóle był w siniku na odpowiedmim poziomie.

Popychacze zaworów zuzywają, się ale najpierw je słychać nim się zatrą.

Moim zdaniem silnik ma potężny przebieg..a wtedy takie awarie się zdarzają w najbardziej dziwnych okolicznościach.

......i na koniec dopowiem ,że warto być tu na Forum wcześniej niż po oskubaniu przez licznych jak czytam cwanych mechaników rozsianych po całej Polsce.....mnie się udało

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_rolleyes.gif" alt=":rolleyes:">

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

ewidentnie nastąpiło przeskoczenie łańcucha o kilka ogniw i zdarza się to szczególnie gdy wykonujemy manewry pod górkę/z górki na biegu I lub wstecznym. Jak twierdzi użytkownik po tym felernym cofaniu pod górkę, silnik zaczął źle pracować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam koledzy, az wstyd pisac ale vectra wciaz stoi bez ruchu, mechanik rozklada rece, nie mozec stwierdzic przyczyny, dlaczego silnik nie chce palic. Wczesniej stwierdzil ze to pompa wstryskowa a dokladniej plytka sterujaca, wiec zregenerowal ja i dalej nie pali. Niestety nie mam osobistego kontaktu z mechaniorem, taka praca. Oczywiscie uswiadomilem go ze taka regeneracja jest na krotka mete.

Tak sobie mysle czy mozliwe jest ze podczas zmieniania napinacza i slizgacza nie zauwazyl ze lancuszek przeskoczy o oczko lub dwa? I poprostu zlozyl calosc po staremu czyli z przestawionym rozrzadem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie latwiej bedzie Ci kupic drugi silnik, dtl chyba nie jest drogi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Juz bardziej sklaniam sie do kupna "nowej" vectry c, niz regeneracji tej starej. Moze ktos zna szpecow od opli w okplicach elblaga, moj mechanior na takiego nie wyglada

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_rolleyes.gif" alt=":rolleyes:">

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

Vectra C to 2 x drożej wychodzi w naprawach i jest bardziej skomplikowana więc skoro w Twojej okolicy nie radzą sobie z Vectrą B to z C juz w ogóle nie dadzą rady .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzieki za uwagi panowie ale nie o takie rady prosilem

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_rolleyes.gif" alt=":rolleyes:">

Dodam nowego niusa do mojego vectrowego pamietnika, a wiec plytka od pompy, ktora zostala zregenerowana po zalozeniu przepala sie, juz dwa razy tak sie zdazylo - mowi mechanik, silnik chodzil przez 15 min. i zgasl. Elektromechanik mowi ze to cos z elektryka musi byc i bedzie sprawdzal dalej. cdn......

Share this post


Link to post
Share on other sites

To że płytka a raczej sterownik się "przepala" to może być wina zatartego tłoczka w pompie. Tranzystor sterujący tłoczkiem znajdujący się w sterowniku ulega przeciążeniu przez ciężko poruszający się tłoczek ot co. Jak regenerować pompę to tylko kompleksowo czyli mechanika i elektronika.Więc elektromechanik nie będzie miał tu czego szukać w elektryce, potrzebny raczej kumaty spec od regeneracji pompy. Pozdrawiam

Edited by bobero

Share this post


Link to post
Share on other sites

i to pewnie jest przyczyna i mega koszty albo jak on sam naprawia ten sterownik to wspolczuje twojej pompie i kieszeni

bo moze zly tranzystorek daje ,ktory sie przepala a moze tloczek jest zatarty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na 100% pompa jest uszkodzona mechanicznie. Uszkodzenie elektroniki jest następstwem padniętej mechaniki, a pseudo fachowcy idą na łatwiznę i tylko tranzystorek wymieniają..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

Ja tam 100tyś km zrobiłem po przepalonej elektronice, a była wymieniana tylko elektronika i uszczelnienia. W mechanice jeszcze nikt nie grzebał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam koledzy,

tym razem mam dobre wiadomości vectra jeździ

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_rolleyes.gif" alt=":rolleyes:"> !!!

Zabrałem samochód od tego pseudo mechanika i postawiłem w drugie miejsce. Po kilku dniach autko naprawione i nawet odpala

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_pijaki.gif" alt=":pijaki:"> . Przyczyna była prosta, banalnie prosta, łańcuszek który przeskoczył nie został przestawiony tak jak być powinien.

Mimo że rozrząd był ustawiony na znaki to i tak nie było zgrania między pompą wtryskową a zapłonem. Do tego w pompie spalił się zawór czy coś (już nie pamiętam), został wymieniony i wszystko jest oki. Mechanicy mówili że to nie możliwe żeby autko było odpalone przez poprzedniego mechaniora. I powiedzcie "jak tu się nie wqurwić skoro tyle ..óji w koło" czytaj pseudo mechaników.

Natomiast nowy mechanik odczytał na kompie że turbina daje za małe ciśnienie, które jest 0.8 bara i że to za mało. Jakie powinno być prawidłowe??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...