Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Sign in to follow this  
Dancik

Spalony alternator?

Recommended Posts

Witam.

Mam pewien problem, w dniu dzisiejszym kompletnie rozładował mi się akumulator, w aucie nocował mój pijany kumpel po imprezie i być może coś tam grzebał, że mi go rozładował, bo z rana wsiadam do auta i ... nie chce odpalić, widzę, że są problemy z dmuchawą itp. czyli akumulator. Nie wiem albo to kumpel coś naodwalał, ale w sumie go zamknąłem na centralny, albo nie wiem, inni mają teorię, że się ... od słońca przegrzał

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_biggrin.png" alt=":D" srcset="https://forum.vectraklub.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20" height="20">. Popchnąłem więc autko by móc pożyczyć od kogoś prąd, przy ładowaniu nastąpi zwarcie, pojawił się swąd, auto chciało odpalić już jednak gdy poczułem smród zaniechałem prób. Typek od którego ładowałem stwierdził odrazu, że padł alternator, później jeszcze próbowałem ładować z innego auta, ale pojawiały się straszne iskry na klemach do tego oczywiście dym i smród z alternatora, więc jest on do wymiany. Tylko pytanie jak i dlaczego? Autkiem przejechałem dzień wcześniej 40 km, postawiłem go na parkingu, później nocował w nim kumpel i prawdopobnie on jakoś rozładował mi akumulator. Nie było żadnych problemów z aku czy z czym innym, palił zawsze na dotyk, za pierwszym razem jak nówka z salonu. Jestem przygotowany na wymianę alternatora, ale dręczy mnie pytanie czemu doszło do zwarcia? Źle podłączone kable? Typowy koniec eksploatacji?

Prosiłbym o jakieś rady.

Chciałbym też spytać odnośnie ceny samego alternatora.

Autko to Vectra A 1.7 Turbodiesel, a sam mieszkam w Łodzi.

Edited by Dancik

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest bedtoy

Po pierwsze kolego naładuj akumulator nie podłączony w samochodzie.Po drugie to nie koniecznie jest alternator,zwarcie może robić też rozrusznik lub zwarty przekaźnik od świec żarowych.Na początku odłącz przewód główny (gruby) od alternatora i sprawdź czy nadal jest zwarcie.Jeśli tak to odłącz główny od rozrusznika.jeśli to nie da żądanego efektu to pozostaje odłączenie głównego przewodu zasilającego od przekaźnika świec żarowych.Jeśli to nie pomoże to pozostaje zwarcie na instalacji wewnątrz auta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podłączyłem auto do akumulatora nie podłączonego w samochodzie, prąd w aucie był, paliły się kontrolki, nie przygasały, poczekałem, aż zniknie kontrolka od świec żarowych, przekręcam by zapalić i d*pa, rozrusznik nie kręci tylko takie pyknięcie słychać.

Odłączyłem kable od alternatora -> nie było zwarcia.

Przekaźnika świec żarowych nie sprawdzałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

a mierzył kolega prady na aku ? skoro auku był ładowany a rozrusznik tyka to szczotki mogły sie zawiesic albo tulejki juz do wymiany . moze zwarło cele w akumulatorze. dzisiaj miałem taki przypek. sprawdz napiecia jak sie uda odpalic auto

Edited by IRON

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie sprawdzałem napięcia na aku, bo mam rozładowany, odpalałem auto na próbę bezpośrednio z akumulatora będącego w innym samochodzie i nic to nie dało, bo rozrusznik nie kręci

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_sad.png" alt=":(" srcset="https://forum.vectraklub.pl/uploads/emoticons/sad@2x.png 2x" width="20" height="20">

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

To naładuj aku. jesli paliłes na kablach to uj wie jakiej jakosci były te kable

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_biggrin.png" alt=":D" srcset="https://forum.vectraklub.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20" height="20"> pewnie wiecej gumy jak przewodu i pradu mogło nie wystarczyc. albo podmien aku od kogos na chwilke . jesli na dobrym aku rozrusznik nie zakreci to trzeba go wytargac, sprawdzic na wierzchu czy bedzie krecił. podstawa to dobry aku i sprawdzic napiecie, bez tego bedziemy sobie tylko gdybac

Edited by IRON

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kable były od poprzedniego właściciela, więc pewnie są z biedronki, ok to na zabawę z rozrusznikiem mam czas jutro, ale czemu do diaska jak chcę ładować na podłączonym alternatorze pojawia się jakieś zwarcia, a z samego alternatora dymi jakbym grilla robił

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_sad.png" alt=":(" srcset="https://forum.vectraklub.pl/uploads/emoticons/sad@2x.png 2x" width="20" height="20">

Co mi jeszcze mogło się spalić przy tym odpalaniu z kabli ze złym podłączeniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

....rozrusznik do przeglądu...szczotki do wymiany albo styk w elektomagnesie....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

no niby tak. ale . kolega pisze ze mu sie z altka dymi. proponuje podmienic aku na chwile z innego auta i obserwowac. Dzisiaj szfagrowi zwarły sie cele w aku i aku sie tak grzał ze nie szło go dotknac-ładowanie 10V , po podmianie aku ładowanie w normie 14V. Ale jak dla mnie jak juz sie fajczyło z altka to juz sobie mozna nim za psami rzucić i rozrusznik zostawic w spokoju skoro pradu nie ma

Edited by IRON

Share this post


Link to post
Share on other sites

....no tak ale dlaczego ładuje ten akumulator wpiety do auta....? jak wpiął pozyczony to dymu nie było a tylko nie kręcil rozrusznik.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

mysle ze kolega powinien jasniej opisac w punktach jak to było z tym odpalaniem

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_biggrin.png" alt=":D" srcset="https://forum.vectraklub.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20" height="20">

Bo mowa była o kablach rozruchowych i ze doszło do jakiegos złego podłaczenia

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_biggrin.png" alt=":D" srcset="https://forum.vectraklub.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20" height="20">

z tego co wnioskuje koledze padł aku , chciiał palic na kable doszło do złego podłaczenia, pozniej ładował aku na aucie i altek sie dymił wtedy. Dobrze mysle?

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_biggrin.png" alt=":D" srcset="https://forum.vectraklub.pl/uploads/emoticons/biggrin@2x.png 2x" width="20" height="20">

Edited by IRON

Share this post


Link to post
Share on other sites

....coś było na pewno nie teges....

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_rolleyes.gif" alt=":rolleyes:">

chyba że myli rozrusznik z alternatorem.....

...nie chyba nie ....intrygujące jest, że odpiął kable od altka poco ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra to wszystko od początku:

Pojechałem na działkę z kumplami, oni pili alkohol, jako jedyny byłem trzeźwy, bo prowadziłem, nagle jednemu włączył się agresor i chciał się bić z drugim, to wziąłem go do auta by się przespał z dala od drugiego kumpla, wracam sobie po 4 godzinach, a tam jak wchodze kompletnie rozładowany akumulator, nie wiem czemu... pewnie coś wcisnął, może zapalniczkę i rozładował aku, bo jak jechałem autem na tą działkę to nie było żadnych problemów, auto odpalało ZAWSZE za 1-szym razem, nie świeciły się żadne kontrolki, gdy go odprowadzałem do auta też wszystko było ok, bo na chwilę włączyłem ogrzewanie, później wyłączyłem. Cudów nie ma, że sam się rozładował :| Ale tego już dochodził nie będe.

Z rana podchodzimy do autka, jako, że rozładowany aku nie zostaje nic innego jak podładować, prosimy więc typka z Golfem TD 2.2 bodajże o podładowanie, no to gość podjeżdza, podłącza kable, ja zaś siadam za kierownicą, prąd idzie, kontrolki świecą, czekam aż nagrzeją się świece, nagrzały się więc odpalam autko, czułem już, że silnik zaczyna odpalać, a tu nagle jakiś krzyk więc przestaję, wychodzę, a tu dymu od cholery od alternatora, sam pan stwierdził "To normalne w Isuzu, że alternator do wymiany" (tu troszkę się "lekko" wkurzyłem, jak typ mi powiedział, że to normalne, no sorry alternator był sprawny, a tekst, że przy ładowaniu kablami jak się spali altek to nic dziwnego mnie strasznie poirytował.) Najprawdopobniej pomylił + z -, ewentualnie lipne kable, a były one od wcześniejszego właściciela, chociaż raczej sądze, że winę ponosi złe podłączenie. Całe aku jest rozładowane, przebiegunowane prawdopodobnie i trzeba dać je na ładowanko prostownikiem. Wracając do tematu... Później próbujemy odpalać z innego autka, jednak było zwarcie przy podłączeniu klem, waliło iskrami od cholery, zaś same kable tak się rozgrzały, że stopiły by plastikowe opakowanie od nich. Zdesperowani próbowaliśmy odpalić na lince holowniczej i z pychu, niestety nic to nie dało. Wzięliśmy więc autko na hol 40 km i postawiłem go pod blokiem.

Tego samego dnia po kilku godzinach podjeżdza znajomy i próbujemy odpalić auto kablami, próby się nie powiodły w związku ze strachem, gdyż występowało zwarcie w altku i w aku, tak samo było zwarcie gdy odłączyliśmy moje aku i próbowaliśmy odpalić viki z jego, zwarcia i iskry na klemach nas zniechęciły szczerze mówiąc.

Dzisiaj biorę się do roboty z wujkiem, odłączamy alternator i próbujemy ładować auto bezpośrednio z akumulatora z innego wozu, nie ma żadnego zwarcia na klemach, altek jako, że odłączony nie kopci, kontrolki zapalają się błyskawicznie, działają światła, centralny wszystko, czekam aż nagrzeją się świece, już jestem happy prawie, odpalam furę i ... cyk, cyk, takie pyknięcie tylko i nic nie chechła. (fakt, nagrzewanie świec troszkę dłużej trwało, ale pewnie akumulator użyczającego był słabszy od tego co mam do isuzu - 65 AH). Nie próbowałem jednak spróbować ładować moje aku z tamtego, nie zaś bezpośrednio, ani nie miałem narzędzi by sprawdzić napięcie itp.

Czyli na podsumowanie:

1. Rozładowany akumulator

2. Zwarcie w aku, gdy jest altek podłączony

3. Sam altek gdy jest podłączony przy rozruchu kopci

4. Rozrusznik nie działa prawidłowo, silnik się nie uruchamia, w ogóle nie "chechła" słychać tylko pyknięcie czy cyknięcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

.....noooooo nieżle.....ale do rzeczy

akumulator do sprawdzenia pod obciążeniem jeśli jeszcze sprawny do ładowania jeśli nie to nowy

altek do naprawy jeśli opłacalna....jesli nie to używka albo nowy...

rozrusznik do przegladu -naprawy......Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

iskrzenie podczas podłaczania aku wynika ze cos albo robi zwore albo sobie pobiera prad. najwidoczniej altek zdechł. ake czego dlaczego i po co to juz sam nie wiem

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_unsure.png" alt=":unsure:">

Share this post


Link to post
Share on other sites

Winę za zwarcie ponosi alternator, w sumie nie podłączałem i nie ładowałem dzisiaj swojego aku z innego samochodu, tylko czerpałem bezpośrednio z innego aku, nie wiem więc czy powstanie zwarcie nawet na odłączonym altku, chociaż po tym jak go odłączyłem i próbowałem ładować bezpośrednio z innego wozu nie było takich iskr strasznych na klemach i nagrzanych kabli jak dzień wcześniej gdy chciałem sprawdzić tak samo na podłączonym altku.

Oby ten rozrusznik jeszcze się nie sypnął, bo się załame...

Edited by Dancik

Share this post


Link to post
Share on other sites

rozrusznik ....faktycznie ma szansę na ocalenie

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_rolleyes.gif" alt=":rolleyes:">

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wreszcie znalazłem trochę czasu na naprawę.

Niestety aku jest kompletnie rozładowany, nie da się nic z nim zrobić, można uzupełnić owszem elektrolit, ale niestety to już będzie reanimacja i odwlekanie w czasie zgonu który i tak niedługo nastąpi. Wygląda na to, że nastąpiło w nim zwarcie, bądź to te przebiegunowanie. Dziś kupuję aku i lecę do elektryka sprawdzić altek, ale ze wstępnych oględzin wygląda, że to mostek i regulator napięcia + trzeba by wymienić już starusieńke kable od rozruchu i do aku. Jak zrobię dam znać co i jak było nie tak w autko. Pozdrawiam.

No i d*pa.

Akumulator kupiony nowy, 75AH odpalił za pierwszym, czyli rozrusznik jest OK (pewnie napięcie tamtego użyczającego było za słabe czy coś) jade ze 100 m dac go pod blok, a tu nagle jeb, pisk jak cholera, jakby takie tarcie było, i dym spod maski leci, najlepsze to, że auta nie dało się wyłączyć :| to musiałem masę odpiąć, jak już zaczęło się fajczyć to nie można było of course zgasić silnika, kontrolki przygasły, chociaż aku ocalało jak widac, bo przy zaciągnięciu ręcznego zapaliła się kontrolka. Dym leciał z prawej strony maski od kierowcy, czyli stamtąd skąd się już dymiło czyli kochany alternator. Jakieś sugestie? Niestety nie mam żadnego elektryka pod ręką, może byłby ktoś z okolic Łodzi czy z samej Łodzi co mógłby pomóc, sprawdzić napięcie, lub polecić kogoś dobrego i w miarę taniego co pracuje też w Soboty?

Reasumując:

Rozrusznik OK i nie ma z nim problemów

Akumulator nowy i sprawny

Zwarcie jest

Dodane:

No i jedna wskazówka więcej, mam spalone kable po lewej stronie z przodu pod maską, jeden kabelek się sfajczył i rozdzielił. Załączam foto na którym zaznaczyłem kółkiem gdzie są sfajczone kable, a w miejscu krzyżyka jest miejsce odłączenia się kabla.

Please login or register to see this image.

Edited by Dancik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra panowie, odświeżam temacik.

Wiązka kabli wmontowana, alternatore tyż, tylko zastanawia mnie kurczę jeden fakt, mianowice końcówki kabelków dla których nie mogę odnaleźć miejsca podłączenia.

Chodzi mi o te 2 cholerstwa oznaczone zieloną gumeczką:

Please login or register to see this image.

Gdzie mam to wpiąć? Te kabelki są już praktycznie na końcu wiązki gdzie jest też okrągła kosteczka i klema plusowa.

Jest jeszcze jeden kabelek który mnie zastanawia, mianowicie brat bliźniak jednego z tamtych dwóch:

zdjcie0032g.jpg

Tylko akurat z tego co pamiętam jak demontowałem wiązkę to ten pojedyńczy kabelek wchodził we wtyczkę mieszczącą się z lewej strony,na dole, pod podstawą dla aku z lewej strony.

Pomocy, kurczę co do tych kabelków to w mojej łepetynie mam przebłyski, że wcześniej były luzem, ale wole się upewnić, by czegoś nie pochrzanić. Dla lepszego widoku załączam też zdjęcie kompletne wiązki gdzie zaznaczyłem czerwonym kółeczkiem kabelki o które mnie chodzi.

clipboard01yd.png

Edited by Dancik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

U mnie jak dobrze kojarzę takie wtyki leżą luzem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

Te 2 dwu-pinowe złączki połączyłem, jedną wrzuciłem do wejścia pod wężem do turbo, drugą złączyłem z wejściem na kabel wychodzący z silnika, jeden zaś sobie leży luzem. Niby jest dobrze, tylko coś sknociłem z tym podłączeniem, bo czujnik temperatury na dzień dobry wskazuje maksymalną wartość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Please login or register to see this quote.

To, że masz temp. na MAX. to wina tego, że przewód niebieski na bank styka do masy auta

Please login or register to see this image.

/emoticons/default_smile.png" alt=":)" srcset="https://forum.vectraklub.pl/uploads/emoticons/smile@2x.png 2x" width="20" height="20"> jest nieco z prawej strony auta (w okolicy aku, tylko wyżej). Tam jest taka wpinka, na którą się przypina ten przewód.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, podsumuje wszystko.

W wyniku złego podłączenie kabli rozruchowych oraz ogromnego zwarcia uszkodzeniu uległy:

- akumulator (koszt nowego 210zł)

- alternator (koszt 100zł używka ze szrotu)

- wiązka kabli silnika (koszt 50zł używka ze szrotu)

- wirnik alternatora (koszt nowego wirnika 140zł + 10zł szczotki)

Teraz wszystko dodamy i wychodzi koszt około 500zł. Według mnie to mało, wszystkie naprawy czyli wymianę poszczególnych elementów przeprowadziłem w "warunkach domowych".

Viki przebudziła się i na dzień dobry pokonałem nią 1000km w dwie strony (wyjazd do Władysławowa nad morze). Obecnie muszę zobaczyć co jest z czujnikiem temperatury gdyż się w ogóle nie podnosi. Dziękuje wszystkim za porady.

Odświeżam, teraz autko jeździ i sprawuje się znakomicie, tylko są dwa problemy wynikające pewnie ze złego podłączenia wiązki.

Czujnik temperatury w ogóle się nie podnosi, druga sprawa obrotościomierz mi wariuje i czasem "tańczy" na mniejszych obrotach. Chodzi tu o sam obrotek, bowiem praca silnika jest wzorowa. Czasem trzeba też czekać zanim się podniesie w ogóle i przejadę kilkaset metrów zanim się "uaktywni". Napięcie na alternatorze sprawdzone - bardzo dobre.

Edited by Dancik

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest guziorrr

edit: pomylilem dzialy, sorry

Edited by guziorrr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do sprawdzenia bezpieczniki, jak nagle zapaliło się tyle kontrolek to mogło zwarcie pójść. Do przejrzenia wiązka kabli silnika, sprawdź czy nie dotyka gdzieś kabel do masy.

Ale kolego jedna i zasadnicza sprawa, że masz VB, a podpinasz się pod temat w dziale VA.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...