Jump to content

W dniu dzisiejszym został odblokowany i oddany z powrotem do użytku garaż dla klubowiczów VKP

Znajdziecie go w menu pod nazwą Garaż lub pod linkiem:

https://forum.vectraklub.pl/garage/

Pozdrawiam Admin

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

fenomen0923

Forumowicz
  • Content Count

    5
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About fenomen0923

  • Rank
    Nowy

Informacja o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Gdańsk

Dodatkowe pola

  • Województwo
    pomorskie
  • Auto
    Opel Vectra C GTS 2.2DTI
  1. tak, widzialem ta porade. Bardzo ładna i przydatna, ale trzeba mieć ściągacze i troche normalnych kluczy tak jak ostatnio pisałem jeden mechanik chciał w sumie 160 zł za wymiane gum sanek (2 szt. gum plus robocizna 40 zł za stronę), a całość ma trwać 1 godzinke . dzisiaj pojechalem do drugiego i pytam ile taka operacja moze kosztować: 300-400 zł plus gumy bo mowili ze to trzeba całe sanki/wózek zdjąć na dół i te gumy na prasie nabić jakoś. ktoś mnie tu chyba w bambuko robi... ale czuje ze ten co mi powiedział te 160 zł to w trakcie roboty zadzwoni i powie ze cos tam wyszło i trzeba bedzie dołacić 200 zł. kuuuutwa noooo.....
  2. co do tych nakładek/podkładek na zwoje sprężyn to szpece w warsztacie powiedzieli ze tak sie robiło w maluchach... ale skoro działa u niektórych z Was to czemu nie. ale mi tak na głupi łeb to tez sie wydaje ze to na styku zwojów sprężyny z czymś innym ale jak "mechanik" mowi ze to niemożliwe to co mam mu odpowiedzieć ? ze możliwe? heh i on powie NIE , a ja TAK i bedziemy stali jak dwa downy. tak to jest z mechanikami na kaszubach. dobra pytanie nastepne: czy oriętuje sięktoś z Was co będzie tańsze (części + robocizna) : 1. wymiana gum od sanek , czy 2. demontaż kolumny i nałożenie węża na zwój sprężyny. w sensie chodzi mi od czego zacząć zeby jak najmniejszym kosztem to zrobić
  3. Witam, bylem u szpeców. panowie mechanikowie posprawdzali wszystkie gumy, przejechali sie ze mna po dziurach (oczywiscie jak na złość prawie nic nie pukało) ale w koncu sie odezwało. potem na podnosnik i stwierdzili ze jedyne co to moze byc to poduszki wózka zawieszenia....hm. no nie wiem co o tym myslec. zawsze sądziłem ze opuszcznie tego wózka to jakas masakryczna robota a tu mi mówią że 40zł za strone za robocizne plus 40 zł za tą poduszkę za sztukę. niby tanio ale jakos sie obawiam opuszczania całego wózka. Czy podczas tego opuszczania moze cos sie sp*****zielic? typu np. coś wypaść albo później przy nakładaniu spowrotem wózka na miejsce, coś niewpasują gdzie trzeba i sie kolejna rzecz zje...ie. ale korci bo jak by mi to zrobili i by przestało tak walić to bym skakał a vectra razem ze mną jeszcze na dłużej
  4. podzespołów sam nie wymieniałem, wszystko w warsztacie robili. może zadam głupie pytanie ale: czy jak sam odkrece rozpórke na parkingu (czyli auto stoi na kołach) to czy nie uciekną mi otwory od kolumny w które musze wkręcić spowrotem te śruby na kielichu? co do łożysk na górze mcphersona to je kuzwa już wymieniłem bo to mi podpowiedzieli w warsztacie i dalej to samo było....takie fachowce
  5. Witam, założyłem nowy temat aby opisac moją ( mojej vectry w sumie) przypadłość, która mnie tak denerwuje, że już mnie nosi żeby ją sprzedać i zapomnieć o oplach, które mimo wszystko bardzo mi się podobają. Moja vectra stoi na 17 calowych felgach, opony to 225/45. Do rzeczy. Najpierw opisze co wymienione. Hm.... w sumie wszystko oprucz spreżyn (amorki wszystkie, wahacze przód, tył, sworznie, tuleje, wahacze tył poprzeczne oba itp itd...). Teraz problem: przy jeździe na asfalcie niema problemu-cisza. Przy jeździe po płytach yumbo czasem coś stuknie takim metalicznym dzwiękiem. Przy jeździe po takiej tarce jak sie czasem robi na drodze gruntowej jest masakra, otwieram okno wywalam łeb na zewnątrz żeby posłuchać i aż uszy bolą- wali jak by tam cie coś urwało. Teraz tak, problem w sumie powstał (tak jak sobie teraz myśle) chyba w momencie założenia rozpórki kielichów. Myślicie, że założenie rozpórki może powodować to , że np sprężyna nie wpasowuje się w ten rowek w McPhersonie (nie wiem czy dobrze myśle - ale tak sobie to wyobrażam) bo rozpórka spowodowała małe przesunięcie kielicha całego? ale przecież jak pochylenie kielicha się minimalnie zmieniło to i mocowanie kolumny razem z nim i sprężyna też razem z nim więc nie wiem. Mechanik jeden jeden jak mu powiedzialem ze mi wali coś i nie wiem co i jak mi rozwiąze problem to mu postawie dobrą flache za to to sie wziął i zaczął wymyslac jakies sposoby żeby np. ostatni zwój sprężyny owinąć wężem ogrodowym takim zbrojonym i wtedy założyc sprężynę na kolumnę. Nie wiem już co z tym zrobić bo na stacji diagnostcznej szarpią i nic nie pokazuje, wszystko sztywne. A w kur....wia niesamowicie szczególnie jak sie wywaliło w zawieszenie koło 2 koła prawie. Nawet przy sprzedaży jak ktoś to usłyszy to nie kupi - ja bym nie kupił, więc musze to zrobić. Proszę o sugestie co to może być żeby je poruszyć przy rozmowie z mechanikiem.
×
×
  • Create New...