Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

viky

Forumowicz
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About viky

  • Rank
    Nowy

Informacja o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna

Dodatkowe pola

  • Województwo
    warmińsko-mazurskie
  • Auto
    Vectra C 1.9DTH Sri '09
  1. Witam koledzy, tym razem mam dobre wiadomości vectra jeździ !!! Zabrałem samochód od tego pseudo mechanika i postawiłem w drugie miejsce. Po kilku dniach autko naprawione i nawet odpala . Przyczyna była prosta, banalnie prosta, łańcuszek który przeskoczył nie został przestawiony tak jak być powinien. Mimo że rozrząd był ustawiony na znaki to i tak nie było zgrania między pompą wtryskową a zapłonem. Do tego w pompie spalił się zawór czy coś (już nie pamiętam), został wymieniony i wszystko jest oki. Mechanicy mówili że to nie możliwe żeby autko było odpalone przez poprzedniego mechaniora. I powiedzcie "jak tu się nie wqurwić skoro tyle ..óji w koło" czytaj pseudo mechaników. Natomiast nowy mechanik odczytał na kompie że turbina daje za małe ciśnienie, które jest 0.8 bara i że to za mało. Jakie powinno być prawidłowe??
  2. Dzieki za uwagi panowie ale nie o takie rady prosilem Dodam nowego niusa do mojego vectrowego pamietnika, a wiec plytka od pompy, ktora zostala zregenerowana po zalozeniu przepala sie, juz dwa razy tak sie zdazylo - mowi mechanik, silnik chodzil przez 15 min. i zgasl. Elektromechanik mowi ze to cos z elektryka musi byc i bedzie sprawdzal dalej. cdn......
  3. Juz bardziej sklaniam sie do kupna "nowej" vectry c, niz regeneracji tej starej. Moze ktos zna szpecow od opli w okplicach elblaga, moj mechanior na takiego nie wyglada
  4. Witam koledzy, az wstyd pisac ale vectra wciaz stoi bez ruchu, mechanik rozklada rece, nie mozec stwierdzic przyczyny, dlaczego silnik nie chce palic. Wczesniej stwierdzil ze to pompa wstryskowa a dokladniej plytka sterujaca, wiec zregenerowal ja i dalej nie pali. Niestety nie mam osobistego kontaktu z mechaniorem, taka praca. Oczywiscie uswiadomilem go ze taka regeneracja jest na krotka mete. Tak sobie mysle czy mozliwe jest ze podczas zmieniania napinacza i slizgacza nie zauwazyl ze lancuszek przeskoczy o oczko lub dwa? I poprostu zlozyl calosc po staremu czyli z przestawionym rozrzadem?
  5. Wydasje mi sie ze z przestawionym zaplonem nie mogl bym jezdzic dwa dni a tyle to zajelo zanim silnik padl. Pozatym urzywalem takiego oleju jak poprzedni wlasciciel, moze on wiedzial ze cos z silnikiem jest nie tak i sprzedal. Mechanik powiedzial ze hydraulika sie zapiekla przez zly olej, co spowodowalo zatarcie sie zaworow. Wymienil tez napinacz lancuszka, dzisiaj bedzie zczytywal bledy jakims lepszym sprzetem i zobaczymy co wyskoczy na ekranie. Narazie wini pompe paliwa, ktora podpiol na krotko i stwierdzil ze nie daje cisnienia. Chociaz zastanawiajace jest to ze wczejniej chodzila i nie bylo z nia problemu i teraz padla by razem z silnikiem. Dziekuje za odpowiedzi, odezwe sie jak bede wiedzial troche wiecej... Pozdrawiam,
  6. Witam koledzy, jestem posiadaczem vectry '97 2.0dtl, 82KM od 3 lat i spotkała mnie nie miła niespodzianka, nie wiem jaka może być przyczyna, więc proszę o poradę. Pokrótce opiszę objawy: 1. Dzięki temu forum znalazłem standardową przyczynę braku mocy, poszarpywania i totalnego muła - był to padnięty zawór egr i elektrozawór, już byłem przed wymianą tych dwóch rzeczy, gdy pewnego dnia cofając do tyłu pod górkę niefortunnie, przez zbyt małe dodanie gazu, samochód zgasł. 2. I tu zaczynają się problemy z silnikiem, zauważyłem że silnik jakby nie równomiernie pracował, od lewej strony silnika (łańcuszka) narastał i opadał klekoczący dźwięk, że aż uszy zatykać trzeba było, tak jeździłem dwa dni aż silnik padł kompletnie, tzn. zapaliłem, słyszałem jak coś w środku zazgrzytało, przemieliło i zgasł. Okazało się że pięć z ośmiu dźwigienek zaworów jest połamane, wymieniłem je na nowe jedynie 100zł za sztukę w serwisie opla, ale nigdzie indziej nie było. Zadowolony że znalazłem przyczynę, wskakuję do środka, odpalam a tu nic, tylko rozrusznik kręci i nie pali. 3. Pojechałem do mechanika. Diagnoza - dwa zawory pokrzywione, głowica do remontu, wymienili wszystkie zawory, przeszlifowali i złożyli. Do tego mechanik dopatrzył się zatartych samoregulacji zaworów (wybaczcie jeżeli nie tak to nazwałem), powiedział że przyczyną jest niewłaściwy olej, używałem mineralnego. W sumie o 2300zł jestem biedniejszy. Mechanik złożył silnik i co się dzieje samochód nadal nie odpala, on sam próbuje znaleźć przyczynę (pompa paliwa), no i próba naciągnięcia na kolejną wymianę i kolejne koszty. Dodam że na kompie poza błędem p400 nie ma żadnego innego. I teraz moje pytanie czy domyślacie się co może być przyczyną, dodam że wcześniej samochód palił na dotyk bez względu na pogodę, mrozy i inne takie, no i dlaczego pokrzywiły się te zawory??? Proszę o podpowiedź Z góry wielkie dzięki!!!
  7. A możesz dokładniej, który przewód na wejściu czy wyjściu?
×
×
  • Create New...