Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

piwko

Forumowicz
  • Content Count

    71
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by piwko

  1. wszystkiego najlepszego :)

  2. piwko

    Humor

    Analiza Wiersza Wiersz jednozwrotkowy, trzywersowy z rymem sylabowym, z równomiernie rozłożonym akcentem. Podmiot liryczny wyraża swoje głębokie zadowolenie z otaczającego go świata, przepełnia go kwitnący stoicyzm i szczęście, które człowiekowi żyjącemu we współczesnym zamęcie, może dać tylko otaczająca go przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona w błękicie wody część żaby jest pretekstem do euforii. Szybko poruszające się słońce sugeruje wczesne lato, kiedy świat zwierzęcy budzi się z otchłani zimy. Puenta liryku jest jednoznaczna i łatwo odczytywalna, oddaje doskonale szybkość i złożoność ruchu słońca, które przecież nie jest istotą ludzką i nie może, jak określa poeta, zap... sensu stricte. Uwagę zwraca użycie wulgaryzmów, których znajomość świadczy o ludowych korzeniach poety i głębokiej więzi ze społeczeństwem. W moim rozumieniu autor chciał się tym utworem odwdzięczyć środowisku, w którym wyrósł, za poświęcenie i trud włożony w zapewnienie mu należytego wykształcenia. Szkoda, ze tak mało w dzisiejszej poezji wierszy o tak pogodnym nastroju. A oto sam wiersz: Słońce w górze za***rdala, Żaba w wodzie d*pę moczy, k**wa, co za dzień uroczy!
  3. piwko

    Humor

    Panienka, pod wpływem "Czterech pancernych i psa", będąc samotną, napisała w ogłoszeniu matrymonialnym: - Poszukuję mężczyzny tak przystojnego jak Grigori, tak miłego jak Janek, silnego jakGustlik, odważnego jak Tomek i wiernego jak Szarik. Po miesiącu dostała odpowiedź: - Droga pani, co prawda nie jestem tak przystojny jak Grigori, miły jak Janek, silny jak Gustlik, odważny jak Tomek i wierny jak Szarik, ale za to... lufę mam jak RUDY!!! Rozmawia dwóch kolegów, pracujących w Gdańsku. Jeden pyta: - Stary, jak ty to robisz? Masz żonę, dzieci i jeszcze codziennie prawie zaliczasz panienkę, a ja stary kawaler i nic nie mogę wyhaczyć? - To proste - odpowiada drugi. - Po pracy jadę na dworzec do Sopotu i idę pod dworzec PKP. Tam pełno żon, czekających na powrót męża z pracy. Ponieważ nie wszyscy wracają o czasie, wypatruję samotnej, zezłoszczonej kobiety i zagaduję. I dalej już leci... Spróbuj, zobaczysz, ze to proste. Na drugi dzień kawaler odświętnie ubrany, wypachniony postanowił skorzystać z rady, a nuż widelec się uda. Ze zdenerwowania przejechał jednak Sopot, ponieważ nie chciało mu się wracać, pomyślał: "Przecież w Gdyni musi też być pełno czekających kobiet". I rzeczywiście - kiedy pociąg opuścili już wszyscy, pod dworcem zostało kilkanaście samochodów z czekającymi kobietami. Wybrał więc sobie atrakcyjną blondynę, podszedł i zagadał. Już po kilku chwilach zaprosiła go na kawę, zaraz potem wylądowali w łóżku. Tak byli sobą zajęci, że nie usłyszeli, jak wrócił mąż. Igraszki przerwał im dopiero krzyk: - Mam cię, niewierna suko! A po chwili: - A tobie mówiłem qr** wyraźnie - SOPOT, a nie GDYNIA!
  4. piwko

    Humor

    Teściowa do zięcia: -Skoro tak mnie nienawidzisz, to dlaczego masz moje zdjęcie na kominku? -Żeby dzieci nie zbliżały się do ognia. Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi: - Kurcze, powiedz mi co mam zrobić, mam problem z teściową, wchrzania się do każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu. - Spoko, kup jej samochód, teraz jest dużo samochodów, wypadki, zabije się gdzieś. - Ok. Spotykają się po dwóch tygodniach: - Chryste, aleś mi doradził. - Co się stało? - Posłuchaj, nie dość, ze strąciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak szatan to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu. - A jaki jej samochód kupiłeś???? - No, syrenkę. - Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła. - Ok. Teraz kupię jaguara. Spotykają się po dwóch tygodniach: - Rany Julek, jaki jestem szczęśliwy! - Co, nie żyje? A nie mówiłem? - Ufff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę odgryzał. Kawiarnia, młoda piękna kobieta popija kawę, nagle podchodzi do niej zalany lump, podpiera się na krześle, chwieje się i mówi do kobiety: - Bardzo mi się spodobałaś, nie spie**** tego. Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z mężem w browarze. - Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął. - O Boże! Jak to się stało? - Wpadł do kadzi z piwem i się utopił. Kobieta pyta przez łzy: - Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć? - Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy, żeby się odlać... Wraca mąż do domu i od progu woła do żony: - Rozbieraj się i do łóżka! Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał... Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i pokazuje: - Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza! Przychodzi królik do apteki. - 200 prezerwatyw proszę! Pani magister wydaje towar i mówi: - E... przepraszam, ale mamy tylko 199 sztuk... Królik się zmarszczył. Spojrzał na Panią magister z wyrzutem i mówi: - No dobra... biorę... ale oświadczam, że mi pani z lekka spie****ila wieczór! Wilk i Czerwony kapturek leżą w łóżku. Wilk ćmi papieroska. Kapturek ma moralnego kaca. - Sama zaczęłaś - tłumaczy się wilk - tymi durnymi pytaniami: "a dlaczego masz takie wielkie to..., dlaczego masz takie wielkie tamto..." Niewidomy stoi na rogu ze swoim psem, kiedy ten podniósł nogę i nasikał na jego spodnie. Facet sięgnął do kieszeni i wyjął psi przysmak. Ciekawski przechodzień, który wszystko obserwował, podbiegł do niego i powiedział: - Nie powinien pan tego robić. On niczego się nie nauczy, jeśli będzie pan nagradzał go za coś takiego! Ślepiec na to: - Nie nagradzam go. Po prostu sprawdzam, gdzie ma mordę, żebym mógł kopnąć Kolega opowiada koledze: - Byłem u lekarza i poprosiłem o syrop od kaszlu, a on dał mi nie wiem czemu środek na rozwolnienie. - Zażyłeś ten środek? - Zażyłem. - I co, kaszlesz? - Nie mam odwagi... Rozmowa dwóch facetów: - Dlaczego na swoją żonę mówisz flanelciu? - To zdrobnienie... - Od czego? - Szmato... Ida 2 koty przez pustynie ida ,ida, ida i w koncu jeden do drugiego "ku...a, stary, nie ogarniam tej kuwety" Zima. Alpy. Stok narciarski. Facet rusza z góry, odbija się kijkami i jedzie na bombę. Nagle podskakuje na muldzie, obraca go, leci, koziołkuje, w tumanie śniegu wali w drzewo... Kijki w jedna, narty w druga, gość rozwalony, zęby wybite, krew z nosa, nogi poskręcane w dziwny sposób. Otwiera nieprzytomne oczy, wciąga górskie powietrze i mówi: - I ch*j, i tak lepiej niż w pracy Dom wariatów, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi: - A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka? Facet nic. - A może napoleon albo książę? Facet nic. - A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził? Facet na to: - Panie, k**wa, ogarnij Pan ten burdel, bo mi tu kazali internet podłączyć! Mąż do żony: - Taka piękna pogoda, a ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś lepiej na dwór i umyła samochód... Panna młoda jest tak nienasycona, że zmusza męża do maksymalnego małżeńskiego wysiłku. Jeden numerek,drugi.......czwarty,..........siódmy w końcu po dziesiątym zasypia. Budzi się nad ranem a męża nie ma w łóżku. Idzie więc na poszukiwanie i widzi zapalone światło w kibelku. Po cichu zagląda i widzi młodego stojącego nad sedesem i szepczącego : - No wyłaź i sikaj, przysięgam, że ona śpi. Kapitan galery, kompletnie pijany, mówi do przykutych do wioseł galerników: - Mam dla was dwie wiadomości: najpierw dam każdemu po pół litrawódki... - Hurrrra! - ...a potem chciałbym popływać na nartach wodnych. Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk -stary zboczeniec i się drze: - Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował! Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi: - Chyba, k**wa, w koszyk... Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu. Spotykają niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki. Niedźwiedź za nimi. Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka, zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą nikomu. Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez środek pikniku. Kocyk zdeptany, wódka rozlana - granda! Rosjanie gonią, więc intruzów i spuszczają wszystkim sromotny wp***dol. Już trochę uspokojeni wracają na miejsce imprezy. Jeden zauważa mimochodem: - Ten w futrze to nawet nieźle się napierdalał... Szalejacy kryzys ekonomiczny. Dzwoni bankier do bankiera: - Czesc stary, jak sypiasz? - Jak niemowle. - Zartujesz? - Wcale nie. Wczoraj cala noc plakalem i dwa razy sie zesralem. Spotyka się dwoch kumpli i jeden zwierza się drugiemu: - Ten kryzys jest gorszy niż rozwod - Dlaczego? - Już stracilem polowe majatku a nadal mam żone.
  5. jeszcze raz dzięki

  6. piwko

    Humor

    Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka przedstawia klasie nowego ucznia: - To jest Nguyen Dong z Wietnamu. Od dziś będzie waszym kolega. Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi: - Zobaczymy, ile pamiętacie z historii Polski. Kto wypowiedział ; slowa: "Mieczów ci u nas dostatek"? W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Nguyen podnosi rękę i mówi: - Władysław Jagiełło do posłów krzyżackich przed bitwa pod Grunwaldem,lipiec 1410. - No i prosze, nie wstyd wam? Nguyen jest Wietnamczykiem, a historie Polski zna lepiej niz wy. Czy chcecie udowodnic, ze "Polak przed szkoda i po szkodzie glupi". No, jaki poeta to napisal? Znowu wstaje Nguyen. - Jan Kochanowski w piesni o spustoszeniu Podola, 1586. Nauczycielka z wyrzutem spoglada na uczniów. W klasie zapada cisza. Nagle slychac czyjs glosny szept: - Bierz dupe w troki i sp*****alaj do swojego gównianego kraju. - Kto to powiedzial?! - krzyczy nauczycielka, na co Nguyen podnosi reke i recytuje: - Józef Pilsudski do generala Michaila Tuchaczewskiego na przedpolach Warszawy, sierpien 1920. W klasie robi sie jeszcze ciszej. Slychac tylko, jak ktos mruczy pod nosem: - Mozesz mnie pocalowac w dupe. Nauczycielka, coraz bardziej zdenerwowana: - Przesadziliscie. Kto tym razem? Znów wstaje Nguyen. - Andrzej Lepper do Anety Krawczyk na IV krajowym zjezdzie Samoobrony, Warszawa, styczen 2004. Tego jest juz dla nauczycielki za wiele. Biedna kobieta opada na krzeslo,jeczac: - Boze, daj mi sile, .. Nguyen, nie czekajac na pytanie: - Papiez Jan Pawel II na widok pielgrzymki Rodziny Radia Maryja, plac sw. Piotra w Rzymie, marzec 1994. Nauczycielka mdleje. Klasa podnosi dziki wrzask. Po chwili drzwi sie otwieraja i wbiega wkurzony dyrektor: - Co wy, do diabla, wyprawiacie?! Takiej bandy debili jeszcze w zyciu nie widzialem! Na co Nguyen: - Nicolas Sarkozy do polskiej delegacji, szczyt Unii Europejskiej w Brukseli, pazdziernik 2008rok
  7. Ja rok temu przed wakacjami naprawiałem climatronik. Założyłem tranzystory BDX66C niestety od wczoraj działa znów tylko na 9 przejechałem na nich ze 25.tyś km. tym razem zamatuje te MJ, może dłużej pociągną?
  8. nie ustawił jeszcze statusu

  9. piwko

    Humor

    Normalnie nie wiadomo czy się śmiać czy płakać http://www.youtube.com/watch?v=kWPpe1BwLVs
  10. piwko

    Humor

    Na lekcji religii ksiądz pyta dzieci: - Proszę powiedzieć, co wasi rodzice robią pierwsze po rannym przebudzeniu? - Mój tata rano, jak wstanie, to idzie do łazienki i sika do wiadra, że słychać na całe mieszkanie, bo my biedni jesteśmy i nie mamy ładnej łazienki! - mówi pierwsze dziecko. - Nie, nie, może ktoś inny! - mówi ksiądz. - Mój tata jak idzie do ubikacji to nic nie słychać, bo my mamy bardzo ładną łazienkę z muszlą klozetową, z kafelkami i z wanną! - mówi inne dziecko. - Nie, nie, nie, nie! Powiedzcie mi, co powinien zrobić prawdziwy katolik po przebudzeniu! - błaga ksiądz. Na to wstaje trzecie dziecko: - Mój tata pierwsze jak wstanie to klęka przed łóżkiem.... - Świetnie, o to chodzi - przerywa ksiądz. - Dalej proszę, a pozostałe dzieci niech słuchają! - ... No to, jak tata wstanie to klęka przed łóżkiem, nachyla się i wyciąga słomę z du*y, bo my taki siennik mamy....
  11. piwko

    Humor

    # Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje sie na wygranej pozycji, podpiera sie dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny: - Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę... - Tutaj? jesteś nienormalny. - Noooo, tak szybciutko, nic sie nie stanie... - Nie! a jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna... - Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto... - Nie, a jak ktoś będzie wychodził... - No dawaj nie bądź taka... - Powiedziałam ci ze nie i koniec! - No weź, tu sie schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia. -nie! W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi: - Tata mówi ze już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tę laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię. a jak nie, to tata mówi, ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu bo jest k***a 3 rano # Rozwiedziony facet spotyka na przyjęciu obecnego męża swojej byłej żony. Po kilku drinkach nabrał odwagi, podchodzi do gościa i pyta z przekąsem: - No... jak to jest używać takiego przechodzonego sprzętu? Na to nowy mąż odpowiada: - Nie jest źle. Po pierwszych 5 centymetrach dalej to właściwie nówka. # Spotykają się trzy prostytutki: Pierwsza: Ostatnio mialam klienta z taką parową, że ledwo mi ja wsadził, ale bolało. Druga: A ja miałam raz orgietke z 4 faciami - myślałam, że mnie rozerwą ... Trzecia: Eeee tam, życia nie znacie -wczoraj jechałam rowerem i jak mi sie łechtaczka wkreciła w łancuch, to myślałam że z bólu dzwonek odgryzę Wleciała mucha do cipki. Latała we wszystkich kierunkach nie mogąc znaleść wyjścia. Po piętnastu minutach zupełnie wycieńczona siadła i mówi: - Teraz to albo mnie ch** strzeli, albo krew zaleje! przejęzyczenie jest wtedy gdy jezyk zsunie sie z warg sromowych do odbytnicy W plemieniu indian zachorował wielki wojownik. Jego wspolplemiency ida do czarownika po rade. - Połużcie mu czarcie ziele na czole, to wyzdrowieje. Na drugi dzień. - i co pomogło? - Nie czarowniku - To połużcie mu jajka na oczy. Na trzeci dzień. - I co pomogło? niec zarowniku on umarł.... - A położyliście mu jajka na oczy? - Nie, dociągneliśmy tylko do pępka..
  12. piwko

    Humor

    http://www.joemonster.org/art/11413/Najnow...munijna_EMPiK-u
  13. z tych trzech rzeczy to świece odpadają bo wymieniałem
  14. Piotrku pamiętam ze jak sprawdzałeś u mnie to soft mam 004. Teraz jak jest ciepło problemu nie mam z odpalaniem, no chyba ze auto postoi z 1 dobę to ze 3-4 sekundy trzeba pokręcić. Tylko niestety mam obawy ze jak przyjdzie zima to problem z długim kręceniem wróci
  15. piwko

    Humor

    Spotyka się dwóch niemych:(rozmawiają w jęz. migowym) - cześć co słychać? - a no idę jutro do kliniki gdzie nauczą mnie mówić i nie będę już migał - no co ty, przecież to nie możliwe.. - spotkamy się za tydzień to ci opowiem.. Spotykają się po tygodniu i ten drugi zaczyna migać: - cześć co słychać? - w porządku, jak słyszysz mówię już normalnie - odpowiada ten pierwszy z rękami w kieszeniach.. - o k.. stary, jak to zrobiłeś? - a widzisz, jest tu na bardzkiej taka klinika gdzie leczą niemowy. Strasznie drogo i trzeba być bardzo cierpliwym ale po tygodniu mówisz jak każdy.. Gość pobiegł do tej kliniki, wypełnił kwestionariusz, zapłacił okrągłą sumkę. Recepcjonistka prowadzi go długim korytarzem do niewielkiego, pustego pokoju, w którym jest tylko krzesło.... po chwili do pokoju wchodzi ogromny nagi murzyn, zamyka drzwi na klucz, wali gościa w pysk, jednym ruchem ściąga mu portki, przekłada przez krzesło i "atakuje od tyłu".. ...AAAAAA - wrzeszczy niemowa z bólu A murzyn waląc go po głowie odpowiada - dzisiaj A, jutro B, a za tydzień całymi zdaniami.... Przychodzi matka z dzieckiem do sklepu, dzieko szarpie matke za rękaw i mowi - "Mamo, mamo chce mi się jeść i pić". Obok stoi facet i mówi- "Niech mu pani kupi arbuza to zje i sie napije". Na co matka: - "Zwal se pan konia nogami to se pan poruchasz i potańczysz" Trwa międzynarodowy konkurs na najlepszą gadającą piz*ę na świecie. Na estradzie trzy finalistki: Francuzka, Amerykanka i Rosjanka. Francuzka pogłaskała swoją piz*ę a ta wydała głos " ma-ma" Publiczność szaleje. Bije brawo. Amerykanka pogładziła, poczochrała i słychać "tato". Burza na sali, oklaski nie milkną. Wchodzi Rosjanka. Gładzi, czochra, szarpie...Nic. Na sali cisza. - Dajcie mi jabłko - mówi zawodniczka. Dali. A ona całe wsadziła sobie w piz*ę. Rozlega się nagle głośne : - Chrum, chrum, chrum ........Antonówka Trzy młode kobitki przy kawiarnianym stoliku przechwalają się swoim refleksem: - W zeszłym miesiącu - mówi pierwsza - potknęłam się na schodach i gdybym w tym samym momencie nie złapała się ręką za poręcz to runęłabym ze trzy metry w dół. Druga spojrzała na nią z politowaniem: - Parę dni temu jakiś gówniarz wybiegł mi prosto pod koła. A jechałam jakieś 80 na godzinę. Wcisnęłam hamulec do oporu. Gdyby nie mój refleks to przejechałabym gnoja. Trzecia podniosła tylko ironicznie brwi. - Siedzę sobie wczoraj w kiblu na dyskotece, nagle z trzaskiem ktoś otwiera drzwi od kabiny i widzę potężnego gościa z fiutem w ręku. Mówię wam, gdybym błyskawicznie nie wzięła mu do buzi to by mi na głowę naszczał. Mieszkali sobie w raju Adam i Ewa. Pewnego dnia zapragnęli sie kochać. Ale Adam mowi do Ewy: eee tam, ja sie nie bede z Toba kochać, bo Ty nie masz dziurki. Ewa usłyszawszy to posmutniała i zaczeła się przechadzać po Raju. Jej rozżalenie zauważył bociek. Powiedział: - "Słuchaj to skoro on się nie chce z Toba kochac to ja Ci zrobie tę dziurkę!" - no i pyk! Zrobił jej dziurkę dzióbkiem. I do tamtej pory boćki maja czerwone dzióbki, a kobiety maja dziurki. No to Ewa poleciała do Adama i uradowana woła: -"Adamie! Mogę się juz kochać!". A to chamidło jej na to: -"eee, nie .... Ty tam włosków nie masz, nie bede sie kochac". Ewa znowu posmutniała i zaczeła chodzic po Raju. Wreszcie napotkała małpkę. Opowiedziała jej swoją historię, a ona zaproponowała pomoc. Wyrwała sobie włoski z dupki i dała Ewie. I od tamtej pory małpki mają gołe dupki, a kobiety maja włoski. Ewa znowu poszła do Adama, a ten znowu. Tym razem, że nie ma tam poślizgu, w zwiazku z czym on sie kochac nie bedzie. No I Ewa znów smutniutka chodziła po Raju. Aż wreszcie znalazła rybkę, która przemówiła: -"To słuchaj, skoro Ty masz taki problem, to ja ci pomogę! Wskocze i zrobie ci poślizg". No więc rybka wskoczyła, wyskoczyła i od tamtej pory niewiadomo czy to ryba śmierdzi pizdą, czy piz*a rybą. Na łożu smierci leży 80-latek, kochany mąż, ojciec i dziadek.To jego ostatnie chwile. Zebrała się cała rodzina: żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilka prawnuków. Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit, tudziez w podłoge, czekajac na zblizajaca sie chwile... Aż nagle cisze przerywa umierający dziadek i rzecze: - Zdradze wam swoj najwiekszy sekret. Ja naprawde nie chcialem się żenic i zakladac rodziny. Mialem wszystko. Szybkie samochody, piekne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczora przyjaciel rzekł do mnie: - Ożeń się i załóż rodzinę. Bo nie będzie ci miał kto podać szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci. Od tego momentu slowa te nie dawaly mi spokoju. Postanowilem radykalnie zmienic swoje zycie i ozenic sie. Skonczyly sie wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwalem tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamienily się w wieczorne ogladanie seriali w żoną. Pieniadze z konta zostaly roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci. Tamte dni sprzed malzenstwa odeszly jak wiatr. I teraz kiedy leże na lożu smierci, to wiecie co??!! - Co? Dziadku, co?? Wszyscy zdumieni wpatruja sie w gasnacego staruszka. - No, nie chce mi się ku*wa pić! Przyszły zięć do przyszłego teścia: - Mogę prosić o rękę pana córki? - A co, nie masz swojej? - odpowiada żartem. - Mam, ale już się trochę zmęczyła. Czym się różni blondynka od kury? - Kura się tak nie wierci na jajach.
  16. piwko

    Humor

    T eksty z "babskiego forum". > > > > Na początku było miło i kulturalnie... a teraz jesteśmy prawie dwa > lata po ślubie i po czterech latach znajomości i mój mąż potrafi: > - Pierdnąć bez żenady - niby niechcący ale wcześniej mu to się nie > zdarzało a teraz bardzo często. > - Dłubie cały czas w nosie - to już bez krępacji - muszę się drzeć na > niego żeby przestał i to na chwilę pomaga, a jak tylko się nie patrzę > dłubie znowu. > - Miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku (długo i namiętnie). > - Rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia. > - Nie myje zębów wieczorem tylko rano. > - Rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywało że tylko > raz na tydzień). > > Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z czasem > mają że przestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla > otoczenia... > > ***** > Mój mąż: > 1. Pierdzi cały czas, najbardziej wieczorem i w nocy pod kołdrą, > fuuuuujjjj i ja musze spać w tym smrodzie. 2. W nosie dłubie też i > potem te gile wyrzuca za łóżko (jak mu o tym mówię to się wypiera, aż > raz mnie tak wk***ił że mu pokazałam jego suszki i kazałam je > zamiatać, mimo, ze zaraz i tak miałam zamiar odkurzać). > 3. Brudne skarpetki zostawia gdzie popadnie. > I w ogóle mnie wk***ia od dłuższego czasu > > > ***** > > Udaje, że wyciera o mnie palec, którym wcześniej wydłubał sobie > śpiochy z oczu, a poza tym pierdzi non stop, no chyba, że wali > śmierdzące to wtedy wychodzi z pokoju. Jak się irytuję i krzyczę na > niego, że jest śmierdzielem to jeszcze bardziej go cieszy moja > reakcja i wachluje np. poduszą tak żeby do mnie doleciało > > ***** > Ja też mieszkałam ze śmierdzielem przed ślubem ale wtedy tak nie > grzał pod kołdrą. > > ***** > Mój facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jesteśmy na zakupach w dużym > supermarkecie zdarza mu się takie zachowanie: Nagle zrywa się z > wózkiem i szepce do mnie: > - Zwiewamy stąd, pierdnąłem. > > ***** > Kolega mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i wszędzie. > Ostatnio wybraliśmy się do klubu z nim i jego dziewczyną, ale nie > wpuścili nas, bo impreza była zamknięta, to na odchodnym ów kolega > odwrócił się i puścił ochroniarzowi na pożegnanie baka, którego chyba > słyszeli i poczuli wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów. > > ***** > A moje Kochanie ostatnio pierdnęło w ubikacji jak robiło siusiu. Ze > zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam, a on na to: -Prawdziwy facet > jak sika to pierdzi. > > ***** > Mój mąż to już w ogóle niezły talent. > - Ślini się w nocy strasznie, wymieniałam już mu 3 poduszki. > - Zostawia pod poduszka zaschnięte kozy, fuuuuj! > - Śpi w koszulce, w której chodził cały dzień (rąbał drzewo, grzebał > przy aucie itp) Rano go zrypałam o to, że się nie wykąpał i na dodatek > poszedł spać w tej koszulce. Często mu się to zdarza. > -Jak ściąga skarpetki to wygrzebuje nimi bród między paluchami. > - Drapie się po głowie strzepując łupież z głowy. > - Zapomina do czego służy szczoteczka i pasta do zębów, często ma > resztki jedzenia na zębach ten biały nalot. > - Na tyłku ma dziury na slipkach, dość często muszę kupować nowe, > chociaż on woli te z dziurami. > - Jak już idzie się wykapać to zostawia po sobie dużo włosów i tych i > tamtych. > Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę. > > ***** > Mój miał zwyczaj chować skarpetki pod fotel. Jak przychodzili > znajomi, zawsze cosik im waniało. Nie dawał się zreformować, w końcu > ułożyłam jego brudne skarpetki na klawiszach pianina i zamknęłam > klapę. Właśnie przyszli goście i poprosili o muzykę. Szybciej zamknął > piano, niż je otwierał. > Od > tej pory miałam spokój - wrzucał skarpetki za lóżko. > > ***** > > Ja jestem mężatka od roku ale jeszcze pr zed ślubem mój mąż zaczął > sobie bekać. Na jego brudne skarpetki porozrzucane po domu (na > szczęście ich nie > wącha) > znalazłam fajny sposób: Wrzucam mu je do aktówki i potem się musi > wstydzić; zaczęło działać bo coraz rzadziej je zostawia. Przyznam wam > się, że mi też się czasem zdarza pierdnąć, tak jak jemu, ale tylko > sporadycznie i zawsze obracamy to w żart. A jak on nie umyje zębów to > wtedy pozwalam mojemu psu wejść do lóżka i do niego się przytulam. > Jak on tego nie lubi!!! > Zawsze wtedy wstaje i idzie umyć zęby, no a ja muszę wyrzucać psa z > łóżka. > > ***** > E tam. Przesadzacie szanowne Panie. Ja pierdzę, żona pierdzi. A od > niedawna mamy psa Labradora - samca i tez wali zdrowo. I nikt nie > narzeka ani ja, ani żona ani pies. Wiec dajcie spokój. Swojski smrodek > nie zaszkodzi. A nie bądźcie zbyt wymagające, bo Enriqe Iglesias by > nawet na was nie spojrzał. > Wiec cieszcie się waszymi pierdziszami i módlcie się, żeby nie > zamienili was na młodsze egzemplarze, bo zabiorą ze sobą kasę i będzie > płacz i zgrzytanie zębów. > > ***** > Ja przed każdym pierdem wsuwam sobie palec w okrężnice i sprawdzam > czy jest pusto, ostatnio chciałem puścić pierdka a puściłem kupacza. > > ***** > Mój niedoszły narzeczony poczęstował mnie herbatą w słoiku po dżemie > który właśnie się skończył (!!!) Mamusia wyjechała i wszystkie > naczynia były brudne w zlewie. > To mnie zmusiło do myślenia. > A zaproponowałam że może fajniej by było jakby ja wlał do jednej z > puszek po piwie stojących licznie na stoliku . Nic nie załapał. Po > chwili zastanowienia powiedział ze do puszki się kiepsko nalewa... > > ***** > Mój mąż chodzi po domu w bokserkach i kiedy siada, przynajmniej > połowa klejnotów wypada mu z nogawki (bokserki są odpowiednio > rozciągnięte). Wieczorem ma rewolucję w żołądku i odgłosy z jego > trzewi nie pozwalają mi zasnąć. Godzinami zajmuje WCet, musi czytać > siedząc na tronie, jak zabiorę z kibelka wszystkie gazety, to czyta > naklejki na środkach czystości -----------------------------------------------------
  17. Spalanie auta zależy od kilku rzeczy, dajmy na to taka skoda 90 KM będzie paliła mniej niż moja viki 125 KM, ale tylko wtedy gdy będzie osoba jeździła nią wolno i z niewielkim obciążeniem? No bo nikt mi nie powie ze jak ja będe jechał 150 km\h to taka skoda jadąc obok spali mniej. To samo dotyczy się ciężaru z kompletem pasażerów nawet na prostej drodze skoda spali więcej.
  18. piwko

    Humor

    Rano w biurze. - Cześć Zośka. Coś taka smutna ? - Widzisz Jadziu, wczoraj po pracy poznałam super faceta, poszliśmy do niego i przeżyłam trzy godziny wprost niebiańskiego seksu. - Więc tym bardziej pytam czego jesteś taka smutna ? - Bo wieczorem wróciłam do domu i mąż mnie po swojemu wyr.chał. - Jak się nazywa nie-tania, męska prostytutka? - Szmat drogi Przy kasie w supermarkecie - autentyk: Kolejka przed kasą... a przy niej stoi facet z kurczakiem. Położył kurczaczka na taśmie, ale ponieważ była jakaś dziura w opakowaniu, z kurczaka zaczęło cieknąć. Kasjerka uruchomiła taśmę - a tu za kurczakiem krwawa plama... Kasjerka chwyciła za telefon i krzyczy na cały supermaket: - Proszę o przybycie pracownika do kasy nr 6 w celu posprzątania taśmy. Panu z ptaka pociekło... Przychodzi wielki jak tur, napakowany, cały w dziarach, kierowca polskiego TIR'a do domu publicznego. Burdel-mama prawie zemdlała jak go zobaczyła. Długo się zastanawiała czy dać mu jakąś swoją dziewczynę. Ale myśli sobie: - pieniądz to pieniądz, osobiście go przyjmę. Na wszelki wypadek wzięła jednak dwa pudełka wazeliny. Polski kierowca TIR'a zaczyna się rozbierać. Zdejmuje t-shirt'a, a tam muskuły jak u Pudzianowskiego, tors jak u Schwarzenegera. Burdel-mamę ogarnął strach jak go da radę obsłużyć. Otwiera więc pudełko wazeliny iw pośpiechu smaruje się miedzy nogami. Kierowca TIR'a ściąga następnie spodnie - trach! A tam uda jak filary mostu. Burdel-mama już w totalnym szoku, więc dawaj dalej smarować się wazeliną między nogami. Kierowca zdejmuje slipy, a tam trach - p.ła jak u słonia! Burdel mama prawie zemdlała i w przypływie rozpaczy otworzyła i zużyła w całości drugie pudełko wazeliny. Na to kierowca TIR'a wyciąga długi łańcuch i owija nim swoją p.łę mówiąc: - co jak co, ale w taką ślizgawicę bez łańcuchów nie pojadę
  19. piwko

    Humor

    Żołnierz wpada w biegu na zakonnicę, i ledwo łapiąc oddech pyta: - Czy mógłbym ukryć się pod pani habitem, proszę! Wyjaśnię za moment. Siostra się zgadza. Chwilę później dwóch wbiega policjantów wojskowych z pytaniem: - Siostro, czy widziała siostra żołnierza? Zakonnica wskazując odpowiada: - Pobiegł tędy. Po tym jak policjanci pobiegli dalej żołnierz wyczołguje się z pod jej habitu i mówi: - Nie wiem, jak siostrze dziękować. Widzi siostra, ja nie chcę jechać do Iraku. - Całkowicie to rozumiem - odpowiada zakonnica - Mam nadzieję, że to nie jest niegrzeczne, ale ma siostra wspaniałą parę nóg! - Jeśli spojrzałeś nieco wyżej, to pewnie zauważyłeś, że mam też wspaniałą parę jaj . Ja też nie chcę jechać do Iraku. Wraca mąż z polowania, a tu żona z kochankiem w łóżku. - Wyłaź z łóżka! - krzyczy mąż do kochanka. Kochanek wyskakuje i zasłania dłońmi swoje klejnociki. Mąż ze spokojem celuje z dwururki w te klejnociki. Kochanek krzyczy: - Nie wygłupiaj się, daj szansę! Na to mąż do kochanka: - No dobra, rozbujaj!
  20. u mnie spalanie po wawie (krótkie odcinki) jak się nieraz spiesze dochodzi nawet do 10l. jeśli jade wolno to 7l. W trasie 6-7l jadąc spokojnie nawet w 5l potrafię się zmieścić.
  21. piwko

    Humor

    http://www.youtube.com/watch?v=Gq9S8yUTnpE&NR=1
  22. piwko

    Humor

    John mieszkał na farmie leżącej na odludziu, o kilkanaście mil od najbliższej siedziby człowieka. Pewnego razu postanowił zrobić porządki w ogrodzie, ale nie miał sekatora. Wybrał się więc do swojego najbliższego sąsiada. Ponieważ dzielił go od niego szmat drogi, z nudów zaczął po drodze kombinować jak to będzie gdy już dojdzie do kumpla... "Ja powiem "cześć" a on zapyta co mnie sprowadza. Więc powiem mu, że chcę pożyczyć sekator. On pewnie spyta po co mi sekator, więc ja mu powiem, że to nie jego interes. No to on powie, że jak sekator jest jego to chce wiedzieć po co go pożyczam. Więc ja..." I tak John pokłócił się sam ze sobą. Gdy po paru godzinach dotarł do celu, to aż się gotował ze złości. Załomotał pięścią w drzwi, sąsiad otworzył. - O, cześć stary ! Co cię do mnie sprowadza ? - W DU*IE MAM TWÓJ SEKATOR! - wrzasnął John i zawrócił do domu
  23. piwko

    Humor

    Blondynce dzwoni telefon w torebce. > Grzebie, grzebie i po chwili niepowodzeń mówi: > - No tak, pewnie zgubiłam > > > Blondynka wypełnia formularz: > Imię: Maria > Nazwisko: Kowalska > Urodzona: tak > > > Mam pyta Jasia: > -Czemu nie kolegujesz się już z Kaziem? > -Mamo, a ty chciałabyś się kolegować z kimś kto pali, pije, przeklina i > bierze narkotyki? > -No, nie -odpowiada mama. > -No widzisz, Kazik też nie chce. > > > Na dyskotece Jasiu podchodzi do siedzącej dziewczynki i pyta: > - Zatańczysz? > - Tak. > - To dobrze bo nie mam gdzie usiąść. > > > Mówi blondynka do blondynki: > - Słuchaj! W tym roku sylwester wypada w piątek. > Na to druga: > - Tylko nie mów, że trzynastego. > > > Synek szepcze tacie na ucho: > - Jak dasz mi dziesięć złotych, to powiem Ci, co mówi mamie pan listonosz > jak jesteś w pracy. > Ojciec wyjmuje 10 zł i daje synowi. > - I co, Jasiu? Co mówi? Pyta z zaciekawianiem > - Mówi: - "Dzień dobry. Poczta dla pani". > > > Ciocia mówi do Jasia: > - Jasiu jaki ty jesteś do mnie podobny. > - Mamo.... ciocia mnie straszy. > > > Na lekcji religii ksiądz kazał narysować rysunek związany z wybraną > kolędą. > Jasiu narysował jeża. Ksiądz pyta do jakiej to kolędy a Jasiu: > - Jeżu malusieńki. > > > - Ile będę zarabiał? - pyta młody człowiek podejmujący pierwszą w życiu > pracę. > - Na początek dostanie pan sześćset złotych, ale później będzie pan mógł > zarobić dużo więcej. > - Doskonale - ucieszył się młodzieniec - to ja przyjdę później. > > > - Tato, a kto to jest alkoholik? > - Widzisz synu te cztery brzozy? Alkoholik widzi osiem. > - Tato, ale tam są dwie... > > > Kat do skazanego: > - Jakie jest pańskie ostatnie życzenie? > - Chciałbym się napić szampana, ale pod jednym warunkiem, wybiorę sobie > rocznik. > - Zgoda. Jaki to ma być rocznik? > - 2038. > > > Sztuka negocjacji: > - Szefie, dostanę podwyżkę? > - W żadnym wypadku! > - Taaa...? Po powiem innym, że dostałem... > > > Komunikat w radio: > - Za chwilę podamy godzinę dla wszystkich Polaków: > siedemnasta czterdzieści osiem, > dla wojskowych: siedemnaście dzielone na czterdzieści osiem, > dla policjantów pałka daszek krzesełko bałwanek. > > > Dwie koleżanki spotykają się po wielu latach, panie po pięćdziesiątce i > zaczynają się przechwalać: > -Wiesz mam wspaniałego zięcia, utrzymuje całą rodzinę, żeby córka mogła > zajmować się dziećmi, po pracy pomaga w domu, ugotuje, posprząta i > jeszcze dziećmi się zajmie, żeby córka spotkała się z koleżankami na > kawie. > -A co z synem i synową? > -Nie synowa mi się nie udała. Syn musi utrzymywać całą rodzinę bo ona > zajmuje się dziećmi, po pracy musi pomóc w domu, ugotować, posprzątać i > jeszcze dziećmi się zajmuje bo synowa spotyka się z koleżankami na kawie. > > > Dyskoteka w Niemczech, bawi się Rosjanin, z napisem na koszulce "TURCY > MAJĄ TRZY PROBLEMY". Nie trwało długo, stanął przed nim muskularny Turek: > - Ty, a w dziób chcesz? > - To jest pierwszy z waszych problemów - agresja. Ciągle szukacie zwady, > nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu. Dyskoteka się skończyła, > Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka. > - No, teraz się z tobą policzymy- warknęli. > - A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie > potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie > zwoływać wszystkich "swoich". > - Zaraz nam to odszczekasz! - wrzasnęli Turcy wyciągając noże. > - I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin > -zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami. > > > - Wodzu, mam dwie wiadomości: złą i dobrą. > - OK, zaczynaj od złej. > - Obok nas rozbił się tabor cygański. > - To straszne, trzeba na nich bardzo uważać... No, a ta dobra wiadomość? > - Smakują jak bizony! > > Adwokat odwiedza swego czekającego na proces klienta i oznajmia na > wstępie: > - Mam dla pana dwie wiadomości, jedną dobrą i jedną złą. > - Zaczynaj pan od tej złej - decyduje się klient. > - Ślady DNA znalezione na miejscu zbrodni są identyczne z pańskimi. > - No to jaka jest ta dobra wiadomość? - pyta gościu niepewnie. > - Cukier i cholesterol ma pan w normie. > > > Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy a tu impreza na > całego, drogie wino i jedzenie. > - Zaraz, zaraz miało być skromnie, poważnie, skąd wzięliście na to > pieniądze? > - Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał. > > Noca otwierają się z hukiem drzwi i do domu wtacza się mąż. > Przewraca się w przedpokoju, wstaje, wpada ( to dobre słowo ) do kuchni i > zrzuca ze stojącego na kuchence garnka pokrywkę, nabiera garściami zupę, > myje nią twarz potem łapie garnek i wylewa sobie całą jego zawartość na > głowę > - Nie możesz sobie po prostu nalać zupy do talerza - mówi cicho stojąca w > progu, w koszuli nocnej, rozbudzona właśnie żona -Kto pijany k***a?-drze > sie maz -Jak k***a pijany?!!! > > Dwóch kolegów, sobota druga w nocy , trzecia flaszka czyli mądre Polaków > rozmowy: > Kazik: - Widzisz stary, ja to mam szczęscie, żona piękna, dziewicą była > jak ją brałem ale utalentowana w tych sprawach... rozumiesz... > tylko jeden feler ma, ehh... loda nie robi. > Janek: Robi...
  24. Nic nie kombinuje tylko się dopytuje,(jak w temacie zresztą) bo znajomy mechanik polecił mi tuleje firmy Kraft. Dlatego się pytam czy ktoś ma moze tej firmy? A jeśli są wystarczająco dobre to poco mam przepłacać? A za wymianę nic nie zapłacę bo mi kolega wymieni
×
×
  • Create New...