Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Ronal

Forumowicz
  • Content Count

    32
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutral

About Ronal

  • Rank
    Nowy

Dodatkowe pola

  • Województwo
    dolnośląskie
  • Auto
    Vectra C 1.8 GTS 2003

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Teraz mam to już co - każde poranne uruchamianie. Jak się zrobiło zimno, to właśnie nie kręci nic - tylko się dławi coś pod maską (tak jakby) dziwny dźwięk. Ale zawsze odpali po jakimś czasie, albo kilku próbach. Przejrzę jeszcze raz kostki.
  2. Przeczyściłem specjalnym środkiem, tak kilka tyg. temu. Nie było problemu, ale ostatnio coś 3 razy musiałem próbować, dziś rano dopiero za 5 zaskoczył. Normalnie mam wszystkie ikony na desce, akumulator na pewno jest okej, kręcę kluczykiem i nic... Tylko jakiś dziwny dźwięk pod maską, ale nawet nie próbuje zakręcić. Ogólnie jak "działa" to kręci bardzo ładnie, rozrusznik wydaje się być w dobrej kondycji. Ps. błędów żadnych nie ma, ale jakoś tak człowiek rano - zaspany i nie słuchałem, czy pompa paliwa działa, czy ją odcina. Rozumiem, że przyczyną często bywa wilgoć w kostce od ABS?
  3. Powiem szczerze, że poklepałem trochę mocniej przez tulejkę i gumka siedzi. Przy wypychaniu i wkręcaniu tłoczka nie spada. Gdyby to podważyć delikatnie nawet paznokciem (no może z nieco większą siłą niż delikatnie), to by zlazła franca. Ale tak to nie schodzi więc chyba tak zostawiam i włożę do auta. Po kilkuset km. zweryfikuję czy trzyma się nadal na swoim miejscu. Być może po jakimś czasie sama się nieco zapiecze od wilgoci i brudu. Dzięki chłopaki za rady. Powiem tak - głupio to rozwiązali mimo wszystko, powinien być jakiś wpust na tą osłonkę, żeby solidnie i pewnie siedziała na miejscu.
  4. Poddaję się z tą gumką, na drugim zacisku jest to samo. Nabijam ją przez tulejkę - żeby ładnie równo doszła, to jestem w stanie ją podważyć lekko paznokciem i wyskakuje... A to na drugim zacisku ściągniętym z auta (osłonka poprzednia była rozwalona, ale siedziała ładnie pasywnie i nie szło jej łatwo ściągnąć). Czy to się łapie jakoś na klej jakiś specjalny, żeby się trzymało? Ogólnie jestem już zdecydowany na zakup zregenerowanego zacisku bo szkoda mi nerwów, żeby dalej się z tym bawić. Tylko zastanawiam się, jak oni to regenerują, czy jakoś kleją te gumki?
  5. Tylko właśnie chodzi o to, że ta gumka - osłona tłoczka, to nie trzyma się do zacisku. W tłoczku super wszystko, tylko spada z zacisku (jakby średnica tego okręgu się zmniejszyła). Widziałem filmiki że to się nabija lekko i już trzyma, u mnie nic - samo spada. Mi się wydaje, że ten zacisk jest do kosza.
  6. Właśnie dwa zestawy z oringami są do 38mm i tak no dziwię się, ale wychodzi na to, że to musiało się aluminium jakoś utlenić i teraz jest za luźno? To powinno się pewnie pasowanie trzymać, a jak ja nabiję, to paznokciem lekko podważam i spada. Jak kręcę tłoczkiem to samo wypada.
  7. Cześć, mi ostatnio coś zaczął lewy tylny zacisk trzymać - śmierdzi i felga gorąca po dłuższej jeździe. Akurat mamy w domu drugi taki sam zacisk używany, stary. Kupiłem zestaw naprawczy i chciałem go zregenerować i w sumie wszystko spoko, tylko na końcu ta osłona na tłoczek po prostu się nie trzyma. Nie da rady tego wbić, żeby się trzymało - próbowałem przez tulejkę z dwiema takimi gumkami - jedna firmy Autofren a druga Frenkit. Czy to już takie zużycie materiału, że nic się z tym nie zrobi? Plan mam taki, że wyciągnę zacisk z mojego auta, wyczyszczę na nowo wszystko nasmaruję, dam nowy tłoczek itd. Ale pierw zobaczę czy ciaśniej wchodzi ta osłonka bo to jest porażka, jak będzie podobna sytuacja to chyba kupię zregenerowany zacisk bo szkoda czasu i kasy na kombinowanie. Głupio strasznie zrobili to mocowanie...
  8. Hej, no i zrealizowałem swój pomysł - chyba mam za dużo czasu wolnego. W każdym razie udało się, tak to wygląda. Materiał - właściwie nie wiem co to jest, coś w rodzaju grubej gumy - świetnie izoluje od temperatury (podgrzewałem jedną stronę hot-airem 300 st. przez kilka minut - druga strona była ledwo letnia. Plus do tego folia samoprzylepna - aluminiowa. Dłuższe szpilki - 4,5 cm. Nakrętki które robią za dystanse (lepsze byłyby jakieś tulejki docięte). Ogólnie komputer teraz jest odsunięty nieco od głowicy plus ta osłona. Zobaczę test temperatury po dłuższej jeździe, póki co rozgrzałem silnik do temp. roboczej - głowica gorąca, komputer był ledwo letni.
  9. Niestety tutaj dużo już nie pomogę, bo ja mam przed-lifta. U mnie sterownik jest na górze przy głowicy. Dostęp mam dobry. Widzę, że w po-lifcie ich poniosło montując ECU gdzieś przy nadkolu? Masakra... Współczuję, problem jest mega upierdliwy. Tak, kable idą pierw z ECU później do tych dwóch wtyczek. Faktycznie, zrobienie obejścia jest mądrym pomysłem. Jeśli masz dostęp do wtyczki XE3, to pociągnij kabelek z pin nr. 4 bezpośrednio pod złącze wentylatora nr. 1. Zakładając że dalej wiązka z XE3 do ECU będzie okej, to jest spora szansa że 2 bieg zadziała. Jak nie, to będzie trzeba dokopać się do ECU bezpośrednio.
  10. A widzicie, no powiem tak skąd wzięło się to 2 tys. - Kolega tyle płacił za naprawę swojego, on miał akurat 1.9 Diesla. Ale to była naprawa typowo elektroniczna, a nie podmianka. Faktycznie, koszt samej wymiany ECU nie jest jakiś kosmiczny, jednak mój póki co jest w 100% sprawny i chciałem coś takiego wykombinować przed zimą, gdzie powiedzmy mamy -15 na dworze, a temp. panujące przy silniku to pewnie z 70-80 stopni. Więc ta różnica robi się spora i od tego te sterowniki pewnie też padają. Dziś trochę patrzyłem - odkręciłem go, to on jest na 3 szpilkach. Jest to sterownik z "żeberkami". Myślę, żeby trochę dłuższe szpilki wkręcić - odsunąć go od głowicy tak 3 cm. No i dorobić taką osłonę z folią która by trochę to ciepło odbijała. Robota w sumie prosta, a możliwe że trochę się tą temp. zniweluje. Na drgania i wilgoć niestety nic chyba się nie poradzi.
  11. Witajcie, Naszedł mnie pewien pomysł, z racji tego że ECU zostało umieszczone przez Opla w "genialny" sposób przy głowicy i przez między innymi drgania, wilgoć, oraz różnice temperatur ulega awarii. Otóż, co sądzicie o wykonaniu osłony termicznej, która osłaniałaby ECU od gorąca silnika - a przynajmniej niwelowała w jakimś stopniu temperaturę? Z racji tego, że naprawa takiego ECU to nawet 2 tys., może warto byłoby profilaktycznie coś takiego wykonać... ECU jest przykręcone 2 śrubami, można by ten komputer trochę odsunąć od głowicy - zrobić takie 'dystanse' i z lewej strony (od głowicy), zrobić osłonę - obudowę z tworzywa, które odbijałoby ciepło. Nie wiem jeszcze, jaki typ tworzywa by się tutaj sprawdził. Może być to np. kawałek blachy z aluminium, z naklejoną osłoną termoizolacyjną - arkusz takiej okleiny można zakupić w Internecie. Koszt jest niewielki - więcej tutaj pracy własnej. Chociaż wykonanie także dość proste, kwestia jakiego materiału użyć.
  12. Znalazłem tutaj na forum opis, jak idą kable od wtyczki ECU do samej wtyczki do tych modułów. Możesz sobie sprawdzić całą ścieżkę, czy gdzieś nie ma przerwy - miernikiem na "przedzwonkę" i będzie potrzebna igła, żeby weszła w konkretny pin w ECU. Ogólnie to wygląda tak: Wysoka prędkość wentylatora(drugi bieg wentylatora): PIN XC93 | 10 ====> XE3 | 4 ====> XE2 | 40 ====> złącze modułu wentylatora 1 Niska prędkość wentylatora(pierwszy bieg wentylatora) PIN XC93 | 59 ====> XE3 | 3 ====> XE2 | 39 ====> złącze modułu wentylatora 4 Trzeci bieg wentylatora PIN XC93 | 61 ====> XE3 | 2 ====> XE2 | 45 ====> złącze modułu wentylatora 7 Gdzie XC93 to wtyczka do sterownika silnika, jak widać cała wiązka idzie później we wtyczkę XE3 i dalej do XE2 i dopiero do modułu. Ale póki co trzeba pominąć XE3 i XE2 i sprawdzić przejście z samego ECU do modułu. W kostce ECU będzie to pin kolejno (drugi bieg - pin nr. 10), (pierwszy bieg pin nr. 59) i (trzeci bieg pin nr. 61). Dodaję schemat wtyczki ECU i modułu: Patrząc na schemat wtyczki: drugi bieg jest na pin nr. 1, pierwszy pin nr. 4 i trzeci pin nr. 7 Czyli tym sposobem trzeba sprawdzić przejście w całym układzie. Jak będzie przerwa na 2 biegu, to dalej będzie trzeba skrócić obszar poszukiwań do kostki XE3 i XE2.
  13. To o czym ja pisałem, to moduł do starszych wersji (z pojedynczym wiatrakiem) sory za wprowadzenie w błąd. Właśnie w przed-liftach był tylko 1 wiatrak i 1 taki moduł. U mnie nie było 1 i 3 biegu - nie dało się ich zasterować. Uszkodzony był właśńie ten moduł. On składa się jedynie z przekaźników (każdy do jednego biegu), sprężyn (opornic) i w moim przypadku bezpiecznika termicznego. Nic więcej tam nie ma. Doszedłem do tego że moduł jest walnięty, gdy sterując Op-Comem słyszałem że perfidnie cykają w nich przekaźniki, ale wiatrak się nie załącza. Czyli sygnał z ECU szedł. U Ciebie widzę w tym module jest także bezpiecznik termiczny - sprawdź miernikiem czy ma przejście, może jest uszkodzony. Nie wiem w jaki sposób steruje się te podwójne moduły. Ja bym pierw proponował posłuchać, czy przy działających biegach słychać w nich cyknięcie - przy załączeniu biegu. Jeśli tak, to już Cię na coś naprowadzi. Możliwe, że wszystkie moduły mogą mieć przepalony np. ten bezpiecznik mały termiczny przy sprężynie. Ogólnie opcje są 3 - walnięte moduły, uszkodzona wiązka, uszkodzony ECU. Z tym że uszkodzonie ECU raczej odpada.
  14. Tak to wygląda na 100%, wczoraj to przerabiałem. Tak można sprawdzić ręcznie moduł i mieć 100% pewności. Polecam także by druga osoba stała przy wiatraku i w momencie zasterowania danego biegu przez Op-com niech słucha, czy przekaźnik cyknął - jak tak i wentylator nie działa, to na 100% moduł jest do naprawy. PS. Teraz ogarnąłem że masz diesla! Sory, widzę że ta wtyczka jest inna (więcej pinów), mój błąd. Ale może na coś Cię to naprowadzi, ja to robiłem w swoim 1.8 benzyna... To polecam w takim razie posłuchać, czy cykają przekaźniki w momencie sterowania przez Op-Com. Jak tak, to działaj z samym modułem bo w nim jest problem. Jak nie, to musisz przebałuszyć tą wiązkę.
  15. Cześć, na potrzeby wyeliminowania samego modułu, możesz zrobić test: - Przekaźniki w module sterowane są masą (3 mniejsze piny odpowiadają za każdy bieg wentylatora). Z tego co pamiętam lewy (szerszy pin) (en bliżej przewodu od modułu to stały minus, natomiast prawy szerszy to stały plus. (opis tych pinów ze zdjęcia jest moim zdaniem zły, ponieważ wczoraj naprawiałem swój moduł i wysterowałem go na krótko z akumulatora. Ewidentnie przekaźniki sterowane są masą.). Odpinasz wtyczkę od kostki, zostawiasz moduł podpięty pod wentylator. Plus i minus z akumulatora podpinasz przewodem do pinów - tak jak opisałem wyżej. Dodatkowy minus z akumulatora przykładasz do poszczególnych małych pinów i zacznie Ci się załączać poszczególny bieg. Każdy musi zadziałać, w moim przypadku "100% sprawny moduł" który kupiłem, nie miał jednego biegu. Jeśli masz wszystkie biegi, to później musisz szukać przerwy w wiązce od wtyczki do sterownika ECU. Musi być przejście w każdym z przewodów. Jeśli jest, to wtedy wina ECU. Ale ja zacząłbym od modułu, jeśli przy zmianie biegu w Op-Comie słychać cykanie przekaźnika z modułu, to znaczy że sygnał z ECU dochodzi i sam moduł jest walnięty. Wtedy opalarką + wkrętak trzeba wydrapać tą masę i poprawić luty na ścieżkach (są zimne luty) i wymienić ten bezpiecznik termiczny (ludzie mylą go z rezystorem).
×
×
  • Create New...