Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

MaciejN

Forumowicz
  • Content Count

    18
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1 Neutral

About MaciejN

  • Rank
    Nowy

Informacja o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Wrocław

Dodatkowe pola

  • Województwo
    dolnośląskie
  • Auto
    VC Z19DTH

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Nie tyle co zimnym silniku a raczej pompie. U mnie wygląda to tak, że pompa cichnie po 15 minutach pracy, ale tylko gdy mam trasę gdzie muszę trochę pokręcić kierownicą. Przestaje też wyć kiedy na postoju skręcę trochę kierownicą i przytrzymam ją (czyli kiedy pompa ma obciążenie). Nie wyje też w temperaturach poniżej -5°C. Jeśli u autora tematu zużyły się łożyska to mam nadzieję, że ten opis chociaż trochę pomoże w diagnozie. Jeśli nie to przynajmniej wykluczy problem z łożyskami Uprzedzając pytania: stan płynu do wspomagania jest w normie, ale jak kupiłem auto to wskaźnik niestety był suc
  2. Może to łożyska w pompie się kończą? Ktoś już opisywał ten problem na forum, sam też jeżdżę z taką pompą już prawie rok (chociaż druga leży i czeka na zamontowanie). Podczas kręcenia na postoju zdarza się, że wspomaganie przerywa. Mniej więcej zachowuje się to tak jak przy pompach napędzanych paskiem gdy ten pasek jest luźny.
  3. Jak już dorwiesz pilota to przede wszystkim Parrot służy jako zestaw głośnomówiący, ale można też słuchać muzyki z pendrive, karty SD i przez bluetooth z telefonu. Pobiera też kontakty z telefonu i można do nich dzwonić wybierając je właśnie pilotem. Poszukaj dobrze pod siedzeniami, może komuś tam wpadł.
  4. Bez tego pilota za wiele nie zrobisz, ale po uruchomieniu silnika Parrot powinien się uruchomić. Wyciągnij panel klimatyzacji i schowek pod nim i poszukaj niebieskiego pudełka z napisem Parrot. Może ktoś odłączył zasilanie. Na stronie Parrota znajdziesz instrukcję podłączenia. Jak uda Ci się go uruchomić to możliwe, że da się sparować telefon i zadzwonić.
  5. Jest opaska próbowałem jeszcze wczoraj ściągnąć osłonę termiczną, ale zabrakło mi klucza do odkręcenia jednej śruby. Przy przygazowaniu nie da się oddychać pod autem, ale i tak nie widać skąd lecą spaliny. Chociaż i tak nie wydaje mi się, że to z turbo. Sam już tu chyba nic więcej nie zrobię. Nie spodziewałem się, że jest tam taki trudny dostęp. Dzięki za pomoc.
  6. Znalazłem jeszcze kilka zdjęć i żadne z nich nie przypomina tego co jest u mnie. Po pierwsze nie widzę u siebie tej opaski, która jest na innych zdjęciach (foto 1, 2 i 3). Po drugie na wyjściu strony gorącej jest spory rant (foto 4), u mnie też go nie widać. To co jest na piątym zdjęciu to po prawej już muszla od strony gorącej, a po lewej katalizator. Jakoś zupełnie mi to nie pasuje do pozostałych zdjęć.
  7. Właśnie nie mogłem doszukać się tam opaski, ale też nie wiem jak ona powinna wyglądać. Czytałem już, że nie jest to taka zwykła skręcana opaska. Dorzucam trochę dokładniejsze zdjęcie tego łączenia. Zastanawiam się też czy spaliny z tego łączenia mogą dolecieć aż do strony zimnej turbo. Patrząc na kolejne zdjęcie widzę, że okopcony jest też dół strony gorącej, jakaś osłona pod nią i właśnie dół strony zimnej. Tak jakby wszystko leciało dołem i się tam zbierało.
  8. W weekend sprawdziłem jak to wygląda od spodu. Faktycznie strona zimna jest okopcona, ale za to po stronie gorącej brak jakichkolwiek śladów. Do tego łączenie, o którym pisał Michał też nie jest czyste. Spróbuję jeszcze raz tam zajrzeć jak będzie wypalać się DPF.
  9. Mam jeszcze dwa pytania. Masz może numer tej uszczelki? Nie mogę niczego namierzyć poza zestawami naprawczymi z allegro. Nikt turbo nie robił, jedynie uszczelkę pod kolektorem i szpilki. Chyba da się to zrobić bez rozkręcania turbo, odłączając jedynie katalizator? Idąc tym tropem zastanawiam się czy to nie ta sama usterka o której napisał Michał. No chyba, że tę uszczelkę mogło jakoś wydmuchać? Wiem, że to trochę wróżenie z fusów, ale szukam różnych przyczyn żeby wiedzieć na co zwrócić uwagę zanim będę próbował wyciągnąć turbo.
  10. Teraz to już wszystko jasne. Dzięki za zlokalizowanie źródła problemu i wytłumaczenie. Spróbuję zerknąć w weekend jak to wygląda i czy sam dam radę się tam dostać.
  11. Dokładnie to miejsce na dokładnie tych zdjęciach wskazał mi mechanik twierdząc, że jest okopcone wkoło łączenia. Chyba czas odwiedzić kogoś innego albo zajrzeć tam samemu. Coś mi już wczoraj wieczorem nie pasowało, że to po stronie zimnej. Do tego nic nie wziął za sprawdzenie tego.
  12. Mechanik wyjaśnił mi gdzie jest ta nieszczelność. Zaznaczyłem to miejsce na zdjęciach. Co tam się mogło stać, że się rozszczelniło? Czy da się coś z tym zrobić bez rozbierania całej turbiny i ponownego wyważania? Swoją drogą przecież to zimna strona turbiny, skąd tam byłoby aż tyle spalin?
  13. Witam. Miesiąc temu oddałem Vectrę do mechanika z powodu urwanej szpilki pod kolektorem wydechowym. Po naprawie od razu pojawił się zapach spalin w kabinie. Dzisiaj oddałem auto do tego samego mechanika. Po ściągnięciu osłony termicznej stwierdził, że nieszczelność jest gdzieś przy aluminiowej części turbiny. Nie zaglądałem tam jeszcze, ale zaczynam mieć wątpliwości czy podczas wymiany uszczelki i szpilek przy kolektorze nie uszkodził w jakiś sposób jakiegoś łączenia turbiny. Nie wiem dokładnie o jakie miejsce mu chodzi, ale jeśli ktoś miałby jakieś wskazówki o co dopytać mechanika to byłb
  14. Mi w innym aucie psikanie wd40 pomagało na krótko, później było jeszcze gorzej. Dopiero wymycie paska i rolek wodą z płynem do naczyń pomogło. Miałem też przypadek, że rolka alternatora była tak wytarta, że już nic nie pomagało. Przy wymianie jak porównałem głębokość rowków nowej i starej to zrozumiałem dlaczego pasek się ślizgał - rowków w starej prawie nie było.
  15. To samo usłyszałem dzisiaj od mechanika. Teraz już rozumiem dlaczego ten pisk pojawił się niedługo po tym jak "sprawdzałem" działanie prędkościomierza w okolicach końca skali Pewnie kolektor dostał sporą dawkę ciepła i spalin. Dzięki wielkie za pomoc.
×
×
  • Create New...
UP