Skocz do zawartości

Witamy na Vectra Klub Polska

Guest Image

Witamy na Vectra Klub Polska, podobnie jak na większości społeczności internetowych, musisz się zarejestrować aby uczestniczyć w naszym wspólnym życiu ale nie martw się jest to bardzo prosty proces, który wymaga minimum informacji, aby zostać zarejestrowanym.

Zakładając konto na Vectra Klub Polska, możesz uzyskać następujące przywileje:

  • Zakładać nowe tematy i pisać odpowiedzi w innych
  • Subskrybować tematy i fora, aby uzyskać powiadomienia
  • Uzyskać własną stronę profilu i poznawać nowych przyjaciół
  • Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.

kubanino

Forumowicz
  • Zawartość

    173
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

kubanino wygrał w ostatnim dniu 3 Lipiec

kubanino ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

10 Neutral

O kubanino

  • Urodziny 1992.05.29

Informacja o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Rzeszów / Kraków

Dodatkowe pola

  • Województwo
    małopolskie
  • Auto
    VC GTS 2007 3.0 CDTI V6 184 KM custom OPC-line

Ostatnio na profilu byli

459 wyświetleń profilu
  1. To właśnie mają do siebie wycieki płynu. Nie widzisz, bo od razu paruje, jest gorąco pod maską. Kup tester on jest OK (do sprawdzania CO), natomiast czułbyś to w spalinach, w benzynie to charakterystyczny słodkawy zapach. Odpal auto, zdejmij zderzak, gdzieś w garażu i szukaj, musi być wyciek. Dla spokoju możesz wymienić zbiorniczek, może daje ciała. Sam męczę się z wyciekiem, z tym że on jest większy, ale tak szybko paruje, że nie zawsze mogę zdążyć go zobaczyć. Natomiast jak zaniedbasz i nie dopilnujesz płynu, to wtedy możesz właśnie przegrzać głowicę.
  2. Zaparowany klosz

    Już nawet nie pamiętam jaką Najpierw było papierami wodnymi od 1500 (były mocno zjechane) do 3000, a potem polerka i jakaś tania pasta polerska. Zabezpieczyłem lakierem bezbarwnym, który również poddałem papierom wodnym i na koniec pasta wykończenie. Ogólnie było OK, ale widać że amatorka gruba Jak w obecnej VC oddałem lampy do polerowania, to wróciły jak nowe. Teraz po 2 latach lewa pożółkła (auto stało 2 lata na parkingu lewą stroną do słońca), ale delikatnie.
  3. Zaparowany klosz

    Z racji swojego charakteru "zrób to sam", przerabiałem lampy. Wydaje się, że robota prosta, nie da się sp*****zielić. Ale licząc czas, nerwy i w przypadku nieudanej akcji ponowne działanie, nie warto. Za rozsądne pieniądze firma nie tylko poskleja, spoleruje, ale też udzieli gwarancji. Pierwszą VC potraktowałem samodzielnie polerką i klejeniem. Jedna lampa się udała, druga tak sobie. Nie wiedziałem jak to zrobić z głową, przegrzałem plastik, zrobiłem oczka przez nieudaną polerkę. Naprawdę się starałem, nie pykło
  4. Wysokie chwilowe spalanie 2.0 DTI

    Możesz na przykład ściągnąć go na chwilę, sprawdzić czy wtedy spalanie wróci do normy, może gdzieś tam jest opór.
  5. Wysokie chwilowe spalanie 2.0 DTI

    Wiem, że to trochę "z du$#y", mogę się mylić, ale obadaj alternator. Silnik pali więcej, bo gdzieś ma obciążenie :), jeśli tak wskazuje komputer. I sprawdź koniecznie wszystkie dopływy i przepływy powietrza. Moc się bierze z powietrza i paliwa. Brakuje powietrza, kompensuje paliwem .. Najprostsze rzeczy najpierw, ale mogę się mylić. Mechanik teoretyk to ocena dla mnie na wyrost
  6. Panowie, dzięki wszystkim za odpowiedzi i komentarze. Czas na obszerne podsumowanie. Odpowiedzi na postawione w tytule pytania, zebrane na podstawie kilku dni szukania w sieci, konsultowania z mechanikami i osobami zajmującymi się SWAPem. Pytanie 1: "Na co uwazać przy SWAPie i gdzie go zrobić? Czytałem tematy, ale są 2-3-4 letnie. " Jak robić SWAP w 2017, to najlepiej (nadal) kupić całego anglika, którego można sprawdzić, ewentualnie zostawić go sobie (jak jest fajne wyposażenie) na części. Skontaktowałem się z osobami sprowadzającymi. Koszt całej operacji, wedle różnych źródeł to: swap na 1.8 od 4000 do 4500, najtańszy w utrzymaniu silnik, ceny są tak śmiesznie niskie, że w budzie VC mamy astrę drugiej generacji :D. Ale brak mocy doskwiera (mam dla porównania w domu VC z 1.8). Potrzebna wymiana sprężyn z przodu, bo auto będzie kozą. swap na 1.9 około 4000 - 5000, tych silników jest na rynku najwięcej i mimo osprzętu, jest dość tanio. Można łatwo podnieść moc o 30km, a tak jak 1.8, silnik jest dość lekki. swap na 2.0 około 5500 - 6000, przy czym tutaj można poszaleć - dodać LPG, zrobić mapę, wtryski, turbo, sprzęgło. Finalnie w Warszawie wychodzi około 9000 - 11000 (trzeba liczyć, że takie mody są kosztowne, ale mamy 250 koni z zapasem - więcej do pewnej jazdy nie jest potrzebne i tylko robimy z siebie dragstera - z VC he he he). Silnik 2.0 może i jest dobry, fajnie się go kręci, ale nie jest wcale tani w utrzymaniu. Jest kilka rzeczy, które są kosztowne, więc ja bym na pewno nie postawił kategorii "tańszy w utrzymaniu niż 1.9 120km". No i pali duużo więcej. swap na 3.2 około 5500 - 6000, ale tutaj trzeba uważać na to co się kupuje o wiele bardziej. innych silników nie brałem pod uwagę, więc nie pytałem o koszta. Pytanie 2: "co jest warte z osprzętu do przechowania, a co od razu skierować na złom." SWAP z 3.0 to wywalenie w zasadzie wszystkiego, zostają tylko półośki. Dobra wiadomość jest jednak taka, że skrzynia F40 z 3.0, osprzęt silnika i same elementy silnika są (wbrew temu co na początku myślałem) do sprzedania, jest zbyt, więc część kasy można śmiało odzyskać. Szczególnie, jesli ma się w dobrym stanie. Nie dodawałem ogłoszenia, a dwie osoby się ze mną skontaktowały w sprawie sprzęgła, które jest baaardzo drogie. Wniosek? To nie są tylko graty, które można wywalić na smietnik. Na złom nie warto zatem niczego wywalać. Z resztą, warsztaty które SWAPują chcą odkupić (nie wszystkie) pewne elementy od ręki. Konkluzja W moim przypadku (to się jeszcze potwierdzi), okazało się, że ze starości puśiły węże przy EGR (koszt nowych w ASO to 110 zł). Jako, że natychmiast zjechałem z trasy, silnik nadal jest w bdb stanie. Padły tylko rolki, które zalało duuuużą ilością płynu (można zobaczyć jak wygląda wąż na załączonym zdjęciu). Cieszę się, bo znalazłem źródło wycieku, z którym borykałem się od roku. Płyn niby znikał, a wszędzie sucho. Nie pomyślałem o zaglądnięciu pod EGR. Do póki pomału się sączył, to wyparowywał natychmiast spływając po wężach. Koło głowic i pod pokrywą jest gorąco... bardzo Jako, że wstępna diagnoza mechaników to UPG, a nawet opadajace tuleje (co przy 183 tys kkm podobno już nie występuje, bo silnik się ułożył, plus - przynajmniej moja Z, nigdy nie była przegrzana), zmieniłem warsztat, miło się zaskoczyli, wstępnie węże są miękkie, wszystko gra. SWAP nie jest potrzebny, ale mam go na uwadze w przypadku problemów, bo ... nie znalazłem na terenie Krakowa serwisu, który chce zrobić regenerację poniżej 3000 zł. Są ceny od 4000 do 6000. Co mam na myśli przez regenerację? Oczywiście da się zrobić same głowice z planowaniem, wymienić uszczelkę i tyle. Dla mnie regeneracja to remont silnika (cała góra), więc to już koszt. Za 5500 w górę serwisy dokładają pisemną gwarancję na 2 lata, bypass, remont szklanek, planowanie, równanie. Myślę, że to jest dobra wiadomość i jednocześnie zła. Gdyby w 3.0 padł silnik, warto zrobić SWAPa, gdy auto robimy pod siebie i dużo jeździmy. Co za to ciekawego zauważyłem? Jest dużo kupców na taką wersję VC jaką mam. To też o czymś świadczy.
  7. Macie Panowie rację, @Klosiu dobrze podsumował. W moim przypadku auto jest gotowe - nowe heble, nowe opony, dobra trakcja,zawiecha. Dlatego w ogóle pomysł z 2.0. Na razie kalkuluje koszty, a przede wszystkim czas. Na dniach będę wiedział co robię, natomiast w temacie nurtują mnie zadane na starcie dwa pytania. Muszę podsumować wartosc gratow, bo sporo dołożyłem, przekalkulować i podjąć decyzję.
  8. Sizon, masz rację w 100, a jak widzisz ja też nie jestem zamkniety. Temat jest przygotowany pod osoby, które takie swapy robią. Dla mnie to czysta kalkulacja. Chcę się w miarę elastycznie poruszać, a robienie po 350 koni i latające bokiem korby nigdy nie były moim priorytetem. Natomiast coś czego nie wiedziałem prawie dwa lata temu, to wysokie koszty obsługi Z30 w Krakowie i podejście okolicznych mechaników, a także problem który mnie dopadł w ostatnich dniach, niestety
  9. Gdybyś miał zaufanego i pozytywnie nastawionego mechanika byłoby łatwiej Przeliczę to, popytam ludzi którzy swapują jakie koszta w tym przypadku i na pewno wezmę pod uwagę. Wiesz jak to jest, karta papieru i jakiś kosztorys trzeba do tego wszystkiego mieć :/ Mam nadzieję, że osoby zajmujące się tego typu tematami podłączą się do wątku, na pewno takich leszczyków jak ja mają co tydzień w serwisie i są opykani w kwestii swapów, popytu na części i finalnego rozliczenia
  10. Ludzie z forum wstawiają sztywne koło od Saaba 9-3
  11. To jest mega słuszna uwaga, dlatego staram się obliczyć, czy finalnie, pozbywając się gratów z Z30dt, skrzyni, osprzętu, sprzęgła jestem w stanie finalnie osiągnąć koszta na poziomie 3 000. Stąd cały temat i pytania zawarte w temacie. Bo jeśli tak, to moim zdaniem warto, a na koniec wrzucić LPG, który podobno z20net lubi Gdybym miał lipną budę, wyposażenie i ogólny stan VC, to bym nie myślał o SWAPIE, tylko sprzedał i olał sprawę
  12. Nie odpala na benzynie oraz LPG

    Może zassało Ci jakieś śmieci do pompki, ja tak miałem kiedyś. Rozebrałem to wszystko, wyczyściłem bak, wyczyściłem koszyczek i spokój na lata. Po prostu było mało paliwa, w baku syf i przytkało
  13. Zdecydowanie nie, na ten moment zależy mi na tym, aby w miarę żwawo auto nadal jeździło, ale nie zamierzam się tym ścigać, bo to byłby wóz z sianem na kołach W ogóle w przypadku VC słowo "tuning" to bardziej adaptacja do wygodnej jazdy niż tuning w pojęciu jakie się nasuwa Z30DT to duże wydatki, które do tej pory mnie unikały i które moim zdaniem mogą być nieuzasadnione, jeśli dwukrotne wywalenie wody przez pompe = UPG ze wskazaniem na opadnięte tuleje. Jeśli nie, spoko, niech dalej jeździ, póki co 1.8 benzyna - to jest za słabe aby się wygodnie poruszać 2.2 obie wersje można w ogóle przemilczeć, 1.9 fiatowsko-oplowski jest bardzo dobry i złego słowa nie powiem. Szwagier ma w VC i w sumie silnik to jedyne na co nie może narzekać. Tylko po prostu brakuje mi benzyny. Ostatnie 3 silniki to diesle, 2.0 DTI i 2.2 DTI jakoś nie bardzo sa alternatywą do 3.0, miałem 2.2 DTI dwukrotnie i ten silnik jest niby OK, ale jednak coś brakuje. 3.2 V6 to bardzo fajna jednostka, ale jeśli SWAPować, to raczej nie na niego, bo to wyjście z drogiego w utrzymaniu 3.0 na praktycznie to samo tylko w benzynie 2.8 V6 - jak w przypadku powyższych, za duża loteria. 2.0 bardzo potaniał, do 7 tys z tego co się wstępnie dowiedziałem można nie tylko wymienić wszystko i mieć z tego 230 km (wtryski, program), które po prostu zrekompensują brak fałki, ale w procesie na wstępie pozbyć się dwumasy, włożyć fajny zestaw sprzęgła z gratami od Saaba i w zasadzie nie ma co się psuć, przynajmniej na skalę kosztów chociażby remontu samego Z30. I wiesz, nawet bym zostawił Z30DT na pokładzie, bo jak jedzie, to uwielbiam go, gdybym miał gwarancję, że ten silnik pojeździ bez drogiej niespodzianki, tym bardziej że sprzęgło i dwumas nowy. Natomiast krakowscy mechanicy tak na każdym kroku pie%#$olą na temat tego silnika i potencjalnej roboty, że nie chcę przeżywać wymiany np. rozrusznika, alternatora, zaworków, wtrysków, turbo, egr, dpf... Ja wiem, że w cywilizowanym świecie wymienione powyżej nie powinny być problemem, ale dla tych ludzi są i mnie to irytuje do spodu. Przyjeżdzasz do warsztatu, a tu facet "ehhh" i narzeka na temat dostępu, że ciasno pod maską, że nie robił tego silnika często, bo mało popularny itp itd.
  14. Szkoda mi się pozbywać VC, bo sporo w niej zrobiłem. Jeśli okaże się, że nic poważnego z Z30Dt się nie dzieje, to jedynie wstrzymam się ze swapem, lub sprzedam całe auto. Dlaczego? Mruczy ekstra, kultura pracy i spalanie też ekstra. Jednak ostatnio, przynajmniej w Krakowie zobaczyłem awersje mechaników do tego silnika. Miałem fart, bo egzemplarz zadbany i nie było za wiele do roboty, jednak koszty są mimo wszystko 2x większe na wszystkim. Chcemy kupić z Żoną mieszkanie, oczywiście 70% - 80% pójdzie w kredo, dlatego nie wchodzi w grę nowsze auto, a to jest (poza silnikiem) raczej pewne Stąd bardziej ekonomiczne decyzje. Gdyby koszty utrzymania były podobne co z 2.0 bezyną, to pewnie bym nigdy tego wątku nigdy nie założył. Można zapytać, po co w ogóle kupowalem Z30. Po pierwsze dlatego, że miałem zadbany egzemplarz, po drugie skusiło mnie wyposażenie i ogólny stan auta za przyzwoite na tamten czas pieniądze
  15. Zaparowany klosz

    Musisz go wyjąć i sprawdzić, czy jest szczelny. W przedlifcie regeneracja tego klosza nie jest ogromnym problemem, więc jeśli nie chcesz tego robić sam, to oddaj do regeneracji U mnie np parowały, bo pod maską było wiglotno (nieszczelny układ i dużo pary). Innym razem lampa była rozszczelniona. Sam ją rozkleiłem, wyczyściłem, przepolerowałem i było spoko. Da sie to zrobić nawet jak jesteś laikiem, aby było fajnie. Jeśli chcesz jednak aby było 100% dobrze i nie dusisz ostatniej złotówki, to oddaj do profesjonalistów. Mają opalarkę, doświadczenie, nie zrobią Ci oczek na powierzchni
×