Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

maydayovsky

Forumowicz
  • Content Count

    15
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About maydayovsky

  • Rank
    Nowy

Informacja o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Skąd
    Katowice

Dodatkowe pola

  • Województwo
    śląskie
  • Auto
    Signum 2.0T

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Witajcie Otóż pojawił się pewien problem, który jest dosyć trudny do wyjaśnienia. Jakiś miesiąc temu jadąc trasą, stałą prędkością na tempomacie (ok 120) nagle stopniowo zacząłem czuć dziwne drgania i głuche uderzenia na kołach. Jakbym jechał po takiej starej drodze z kostki. Autem szarpało, a na kierownicy wibracje i ten głuchy odgłos "walenia". Przy hamowaniu kierownicą szarpało jakbym miał cegłę przywiązaną do felgi i uderzenia całej budy były jakbym przejeżdżał przez progi zwalniające. Zjechałem czym prędzej na stację. Sprawdziłem wszystko, opony, felgi, odważniki, łożyska, przeguby.
  2. Cześć i czołem. Jak w temacie, mam problem z lewą lampą, a dokładnie ksenonem, który czasami pomryguje jak stroboskop, lecz sporadycznie, a czasami częściej. Ogólnie wyłapałem to w zeszłym roku, jednak dzieje się tak tylko w okresie zimowym. W lecie nie mrugnęło ani razu, więc zapomniałem o tym. Kiedy przyszły niższe temperatury w tym roku, problem powrócił. Czasami nawet w zimie na trasie 500km nic nie mrugnęło, a czasami mruga cyklicznie co 5-10 sekund. Wczoraj nawet w pewnym momencie ksenon zgasł, a na wyświetlaczu zegarów kontrolka z żarówką i na głównym informacja by sprawdzić
  3. Dokładnie, kupowałem z Boscha; )
  4. Ja kupowałem taką do saaba, właśnie za 180zl. Już półtora roku i wszystko okej. Na starej sondzie, tej uszkodzonej miałem na wtyczce napis saab więc albo ktoś tak już kiedyś wymieniał albo była ori. Nie ma co przepłacać; )
  5. To mi do głowy nie przyszło, faktycznie. Postaram się skupić na sprężarce. Nie wiem tylko czy jeśli sprężarka pracuje to przy wyższych obrotach nie jest rozłączana ? Miałem tak w audi. powyżej obrotów bodajże 5200 komputer rozpinał sprężarkę. Możliwe też sprzęgiełko wisko.
  6. Siwy, na pewno nie jest to "zdrowy" gwizd z turbo. Ciężko określić dokładnie co wydaje ten hałas, ponieważ jak pisałem problem występuje tylko przy obciążeniu. Raczej porównałbym to do wycia.
  7. Wybacz, drobny błąd, Miałem napisać alternator. Indyk myślał o niedzieli.... Co do pompy wody, to nie znalazłem przypadku hałasującej. Jeśli już to cieknącej.
  8. Pierwsza myśl tez padła na alternator, ale był kompletnie regenerowany ponieważ padnięty był regulator napięcia. Regeneracja była jakieś 7k km temu. Pompa wody... Rozrządu nie zmieniałem gdyż nic nie hałasuje a na liczniku zaledwie przekroczone 180 tyś. Może i mało możliwe, ale po sprawdzeniu wielu źródeł przebieg pewny.
  9. Cześć i czołem Ostatnio zauważyłem u siebie problem z tematu. Mianowicie objaw wygląda tak, że czasem kiedy chcę mocniej depnąć to od 5 tyś obrotów słychać takie gwizdanie jakby czajnik z gwizdkiem podczas gotującej wody. Przy zamkniętych szybach słychać w kabinie wyraźnie z prawej strony, przy opuszczonych również. Samochód ma swoją moc, silnik idealnie suchy, ubytków oleju brak (przejechane ponad 5 tyś od wymiany i poziom cały czas taki sam), turbo pracuje bardzo ładnie, nie kopci, w dolocie brak widocznych wycieków oleju. Przy wkręcaniu na obroty przy opuszczonych szybach słycha
  10. Nie pamiętam już jaki był numer błędu. "Naprawa" została zaczęta od najprostrzych czynności - czyli reset przez ściągnięcie klemy z aku. - Odziwo pomogło. Jak ręką odjął. Szczęśliwy wsiadam do auta i jadę. I tu kolejny zonk bo auto nie ma mocy, coś jakby turbo nie działało. Byłem blisko warsztatu więc zawracam. Sprawdzamy dolot - wszystko szczelne, podczas dodawania gazu węże twardnieją - turbo pompuje. Podpinamy kompa - zero błędów. Sprawdzamy czujniki i dziwnym trafem odczyty z czujników "ciśnienie doładowania" i (tu jest problem bo już nie pamiętam) jakby zamieniły się miejscami. T
  11. Cześć wszystkim. Otóż ostatnio miałem sporo problemów z moim signumem z wspomnianym silnikiem Z20NET. MIałem problemy z rozładowującym się akumulatorem i różnymi innymi dolegliwościami związanymi z elektryką. Okazało się, że winien był alternator. Został zregenerowany i było dobrze. Podczas odbioru samochodu od mechanika założył swój akumulator ponieważ mój był rozładowany. Dziś miałem przyjechać na podmiane aku. Wymieniliśmy go wspólnie. Wsiadam do auta, odpalam a tu nagle obroty na 2 k i wolno spadają, silnik telepie i szarpie. Podpinamy kompa i wywala błąd przepustnicy. Ś
×
×
  • Create New...
UP