Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Barcik

Forumowicz
  • Content Count

    105
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3 Neutral

About Barcik

  • Rank
    Średnio obeznany

Dodatkowe pola

  • Województwo
    lubelskie
  • Auto
    Vectra C 1.9 CDTi DTH

Recent Profile Visitors

333 profile views
  1. 3ciej nie możesz ruszyć ponieważ steruje nią silnik który jest od dołu kolektora - musiałbyś rozpiąć ramię sterowania i wtedy możesz tymczasowo podkleic wszystko. Nie jest łatwo rozpiąć ramię od siłownika na samochodzie ponieważ mocowanie kulowe dość mocno siedzi - wiem że chwilę trzeba było się pomęczyć by to rozpiąć (a miałem to na stole). Może gdyby się przyłożyć to i szło by to rozpiąć bez demontażu. BTW jak ma to działać jak klapy w środku wyglądają tak: Wsadzanie nowego kolektora z klapami ma sens tylko wtedy gdy EGR jest zaślepiony i wprogramowany lub emulowany.
  2. No to masz nieszczelność i tyle. Ja dawniej wkleiłem ten element na czarny silikon, ustawiłem klapę na otwartą i przykleiłem silikonem do kolektora. Przestało syczeć i auto gasło przy teście przepustnicy gaszącej. Jeździłem tak aż ten czarny syf nie zaczął wyłazić jedyną ruchomą klapą. Po tym wymieniłem kolektor na zaślepiony, który sobie sam zorganizowałem. Auto mam z 2004 roku, w 2011 roku podczas wymiany kolektora okazało się że ten wyciągany ma wybitą datę 2008, a w 2015 roku zobaczyłem "spadniętą" listwę kolektora z 2011 roku i zaczeło w 2016 roku sadzić.... kurde 3 lata jeździłem na silikonie... Widzę że masz inne te mocowania - okrągłe - u mnie były podłużne. Oznacza to że masz kolektor przedliftowy. Jego nie da się tak łatwo załatać ponieważ otwory na gniazda klap są jajowate
  3. Co się unosi? może tylko mocowania do listwy z klap wyciągasz? jak dajesz radę unosić ośki klap to już proszenie się o kłopoty - jak ośka się podniesie na odpowiednią wysokość to klapa wypadnie z mocowania. Sama ośka może się tylko obracać a unosić to sobie można co najwyżej ten dynks od klapu który zaczepiony jest do listwy. patrz na dolną część - ostatni rządek części. Ten element po lewej może chodzić góra/dół - może dać się go nawet całkiem zdjąć - nic się nie wydarzy złego. Dopóki siedzi w gnieździe element drugi z lewej - gniazdo mocowania klapy - jeśli ono się nie wysunęło do góry klapa nie ma prawa wypaść. Kolektor sadzi nagarem ponieważ przeciera się ten czarny oring. Sama klapa widoczna po prawej jest zbyt długa by samoistnie wysunąć się i wpaść do silnika. Podnosząc ją za oś do góry zablokuje o ten drugi element - ale tylko pod warunkiem że ten drugi element siedzi na swoim miejscu. Ps Zdjęcie z archiwum allegro gdzie na sprzedaż był taki zestaw naprawczy klap... niezła ciekawostka
  4. Tu chyba nie byłbym takim pesymistą. Ten plastik jest zbyt gruby by mógł się rozpaść - wybić się go da dopiero po ściągnięciu górnej tulei - to nie BMW Musiała by góra najpierw wyskoczyć, ale....
  5. Roma - niestety taki sam syf jest też tam gdzie nikt nie zagląda - czyli w głowicy. Podejrzewam że gdyby tam doczyścić to dopiero auto nabrałoby oddechu. Suchy listwa na nieszczelność nic nie pomoże.
  6. hoho masz duże nieszczelności - pewnie gdyby zatkać dolot ręką to nawet by nie zgasł. Jak dla mnie to nagar z dolotu.
  7. Klap nie zaślepisz bez zdejmowania kolektora. Tymczasowo (lub na stałe) możesz zdjąć listwę i silikonem złapać 3 luźne klapy by się nie kręciły na około. Ja tak równo 3 lata jeździłem zanim kolektor zmieniłem, ale w końcu zaczął syf wychodzić jedyną klapą która pracowała.
  8. Jak masz opcom to zrób test przepustnicy gaszącej. U mnie przy znacznie mniejszym zapoceniu silnik nie gasł bo ssał powietrze szparami w osiach klap - syczał i obroty spadały. Tu nie ma co czyścić EGR tylko kolektor zaslepić. Ja żałuję że się za to zbierałem 2 lata. Dwa miesiące po wymianie kolektora nabyłem nowsze auto...
  9. Po zaopatrzeniu się w ściągacz kierownic zrzucenie pompy jest banalne. Odkrecasz 3 nakrętki a potem wypychasz pompę kręcąc śrubą. W wymianie kolektora nie ma żadnej filozofii, a jedyne co to trzeba umieć to kręcić kluczami. Koło pasowe pompy trzeba ustawić w pozycji pokrywającej się z dziurkami na obudowie. Da się to zrobić od góry z pod poduszki silnika - jedynie co to trzeba głęboko rękę wsadzić i trafic na koło pasowe dużą grzechotką z odpowiednią nasadką.
  10. Tymczasowo możesz je złapać silikonem żeby się nie kręciły, oczywiście tylko pierwsza drugą i czwartą. Oczywiście trzeba je ustawić w pozycji otwartej. Ja tak jeździłem równo 3 lata aż sadzic zaczęło klapą ruchomą. Teraz żałuję że tak długo się zbierałem za to bo wymiana kolektora wygląda tylko groźnie a tak naprawdę to tylko multum odkręcania jest
  11. Nie może tak być. Nie ma opcji by klapy się urwały bo są zbyt długie by wypaść z gniazd. Spadła listwa więc klapy kręcą się luźno od wibracji silnika i pędu powietrza. Jak się źle ustawią to będą powodować brak mocy.
  12. Prawie 320 tys km. Auto w rękach od 10 lat. Raz była wtopa bo padł EGR, auto traciło powoli moc, aż zatkało DPFa i stanęło. - wtedy mogło dużo sadzy narosnąć w głowicy. Teraz jest 4 kolektor w tym egzemplarzu - tym razem zaślepiony. W 2010 roku gdy po raz pierwszy u nas był kolektor wymieniany to okazało się że ten wyjęty z auta jest datowany na 2008 rok, a auto jest z 2004. Powiem tak - pomimo tak zapchanej głowicy, auto znów mieli oponami na dwójce. Dotychczas czuć było średnio przyjemne wbicie w fotel przy około 2200 rpm a teraz już fajnie się zbiera od 1700 i bardzo równomiernie się wkręca. Jak sobie pomyślę o tej wymianie kolektora to aż mam ochotę go znów zrzucić i wyczyścić te "doloty". Tym razem jedynie co to zaopatrzyłbym się w najprostszy ściągacz - płaskownik i 3 śruby do ściągnięcia pompy, reszta to pikuś - po prostu odkręcasz, wyciągasz, odkręcasz, wyciągasz... Sciągając kolektor wyposażyłbym się jeszcze np w coś takiego| "WOLFCRAFT SZCZOTKA DRUCIANA DOCZOŁOWA 28mm WF2104000" https://alnar.pl/wolfcraft-szczotka-druciana-doczolowa-28mm-wf2104000-p-13078.html Dobrze mieć końcówkę kątową na wiertarkę i można bez obaw wyciągać nagar z głowicy. Można po wyjęciu kolektora przetestować sobie czyszczenie na kanałach kolektora na ile nagar zostanie przesz szcztotkę wyciągnięty i czy cokolwiek przy wytrząsaniu jeszcze wypadnie. Ja z wyjętego teraz kolektora zacząłem wyciągać długim wkrętem do drewna (kręcąc nim) i cały nagar wychodził po gwincie do zewnątrz. W 5 min wyczyściłem jeden z kanałów kolektora nie wpychając nic do środka - może to by się sprawdziło w głowicy. Podejrzewam że właśnie takie combo - wstawienie nowego czystego kolektora z przeczyszczeniem głowicy może dać efekt w postaci podniesienia dynamiki.
  13. Nie pozamykam zaworów bo przecież rozrząd jest zablokowany na kole pompy. Pewnie pozostanie wyciąganie syfu patyczkiem do lodów - tyle co się sięgnie. Pewnie od tego nagaru jest to że jedni po zmianie kolektora nie czują poprawy, a inni czują. Co da nowy kolektor jak kanały są tak pozwężane na wejściu do silnika? Czemu nie dorobiłem sobie narzędzia? Bo w garażu nie mam kątowników, wiertarki, wierteł, ani żadnych luźnych śrub... w zasadzie tylko podstawowe skrzynki z narzędziami, parę butelek chemii 😓 Zresztą to nie mój garaż. Skąd to wiedzieć jakie śruby wejdą w gwint koła? 😉 Edit: Wyskrobałem ile się dało. W zasadzie tam głębiej tylko w jeden "cylinder" dało się wsadzić palca żeby dotknąć zaworu ssącego. W pozostałych nagaru było tak dużo że palec się nie mieścił. Teraz żałuję że nie napsikałem tam jakiegoś szuwaksu żeby to zmiękczyć i nie dłubałem dalej. Choć bałem się że coś grubszego może wpaść do środka i podwiesić zawór. Dziwne że z takimi przelotami auto nawet nawet się zbierało. Poskładałem - trochę nam ciśnienie podniosła pompa - po jej dokręceniu na 3 szpilkach okazało się że ośka krzywo w kole siedzi. Poluzowaliśmy, dokręciliśmy na ośce, znów dokręciliśmy na 3 szpilkach i było ok. Poskładane - odpalił chodzi normalnie, ale z garażu jeszcze nie wyjeżdżałem.
  14. Jestem po demontażu kolektora - masakra - zajęło z 5h - tylko demontaż, a wszystkie poradniki przeczytałem, niby wiedziałem co i jak, a problemy były... w zasadzie dwa. Wyjęcie blachy ze zbiorniczkiem na podciśnienie, oraz pompy wysokiego ciśnienia. By wyjąć zbiorniczek należy go odkręcić ze szpilek i przekręcić górnym uchem w stronę rozrządu i wtedy wyjdzie. Jak się przekręci w stronę akumulatora to się zaklinuje wszystko na amen. Z pompą paliwa był dramat. Oczywiście koło zablokowane śrubami - da się kręcić wałem bez ściągania felgi, czy rozpinania poduszki - jest miejsce by wsadzić klucz z nasadką chyba 19 i da się kręcić. Koło zablokowane, 3 nakrętki z pompy zdjęte, nakrętka mocno poluzowana i co? Sklepaliśmy tą nakrętkę od pompy niemal do tego stopnia że klucza już nie szło na nią wsadzić a pompa siedziała dalej. Potem młotkiem waliliśmy w trzpień pompy, aż gwint zaczęło giąć, wtedy pompa zaczęła powoli schodzić. Nawet już sporo z obudowy odeszła i cały gwint się schował pod kołem pompy (od rozrządu) a pompy ręką dalej nie szło wyjąć. Trzeba było wbijać jakiegoś klina między obudowę pompy a obudowę rozrządu. Nakrętki od kolektora też się urobiły podczas odkręcania - ale to już wyciągany jest 3ci kolektor W każdym razie zajrzałem w głowicę... dramat.. co z tego że wstawimy piękny kolektor z wyczyszczonymi kanałami jak w głowicy jest to!! (załącznik) + link jakby co Przecież cały przepływ powietrza będzie taki jakie jest jego najwęższe miejsce... chyba. Czy coś z tym robicie? Czy to tak ma być? Jutro max po jutrze chciałbym to poskładać, tylko chyba nowych nakrętek pojadę poszukać - do kolektora i do ośki pompy.
  15. Z tym iskrzeniem to słaby test - bo sprawdzasz tylko czy grzeją, ale że grzeją to nie znaczy że dobrze grzeją. Czasem nie żarzy końcówka, a świeca zaczyna "palić" od środka. Ogólnie jak któraś świeca się przepali to zobaczysz błąd na desce. Co się mogło stać? może wepnij miernik w kapturek od świecy i w minus gdzieś, niech ktoś przekręci zapłon i zobacz czy się pojawi na chwilę jakieś napięcie?
×
×
  • Create New...