Jump to content

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Mskala

Forumowicz
  • Content Count

    14
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About Mskala

  • Rank
    Nowy

Dodatkowe pola

  • Województwo
    dolnośląskie

Recent Profile Visitors

151 profile views
  1. Już zrobione, a mianowicie... Amortyzator przebił to oparcie poduszki, ale nie na tyle, żeby ta duża nakrętka przeszła w drugą stronę przy podnoszeniu auta, więc przy rozszerzaniu się sprężyny poduszka opierała się na nakrętce. Podnosiłem auto powoli na lewarku i gdy tylko było to możliwe wsadziłem 2 ściągacze na sprężyny, więc zdjęcie koła nie było problemem. Problem natomiast pojawił się gdy trzeba było odkręcić nakrętkę z amortyzatora, za cholerę nie chciała puścić. Nie miałem palnika, bo może po podgrzaniu by ruszyło, tak czy inaczej złamałem torxa na tym Okazało się, że amortyzatory są z 2003 roku i nadal w bdb stanie, co potwierdza bardzo niski przebieg. z resztą nie tylko to... Kolumnę zaniosłem do mechanika i mi to odkręcił. Natomiast na kielichu nie było praktycznie żadnej rdzy, mimo widocznych jej śladów na poduszce.
  2. Witam Jakiś czas temu z okolic prawego koła, zwłaszcza przy skręcie, dochodziły jakieś stuki, ale po obejrzeniu wszystko wyglądało ok. Wczoraj rano jadąc do pracy dosłownie na każdej malutkiej nierówności było chrobotanie i stuki, więc zjechałem na parking i szukając przyczyny zajrzałem pod dekielek poduszki amortyzatora, a to co zobaczyłem jest na zdjęciu poniżej. Element poduszki który trzyma sprężynę w ryzach się po prostu rozpadł, mimo tego, żę nawet niespecjalnie tam była rdza wokoło. Kupiłem już nową poduszkę i łożysko na wszelki wypadek, ale teraz mam taką zagwozdkę, że jak będę podnosił przód, to koło i tak zostanie w dole, bo śruba na amortyzatorze nie trzyma poduszki i czy w związku z tym sprężyna mi nie wystrzeli. Oczywiście mogę jakoś spróbować dostać się do sprężyn i założyć ściski, ale bez zdjętego koła może być to dość upierdliwe, a ponadto jeśli nie ma obaw, że po podniesieniu auta sprężyna może się tak rozprężyć, że wyskoczy, to odchodzi mi czas na ściskanie sprężyny jak myślicie?
  3. Mam op-com, ale nie robiłem tej aktywacji, widziałem tylko na YouTube. Sam przymierzam się zamontowania tempomatu...
  4. Test zrobiony. Prześlij adres w PW to Ci wyślę flaszkę Jechałem najpierw około 10 km z czego sporo stania w korku, ogrzewanie na LOW, zero nawiewu. Temp nie weszła wyżej niż 88. Włączyłem ogrzewanie na full za chwile temperatura już 92! Znowu na LOW i wyłączona dmuchawa i za chwilę mam 88. Także jest to ewidentnie ten problem! W zeszłą zimę miałem do pracy około 4 km dlatego nie zauważałem problemu, bo silnik ledwo się dogrzewał, a ja byłem na miejscu, natomiast jak jest ciepło to problem się nie pojawiał bo nic nie wychładzało tak bardzo cieczy. W przyszłym tygodniu jadę do gaziarzy i zobaczymy co wymyślą. Kiedyś jak im to zgłosiłem to podpięli pod kompa i wyszło że temp. w normie, bo auto stało we w miarę ciepłym garażu, to i może termostat się otworzył, ale też mówili, że w oplach to tak zawsze bo tam ciecz ma wyższą temp. niż pokazuje wskazówka.
  5. Ciekawe spostrzeżenie, nie brałem tego pod uwagę, ale może tak być, zwłaszcza, że im większe mrozy tym bardziej się nagrzewa. Będę się pod tym kątem przyglądał i sprawdzę też układ tych węży. A jeśli ta teza by się potwierdziła, to co wtedy? Jakoś te węże zaizolować, czy uderzać do gaziarzy??? Pozdrawiam
  6. A więc tak... W poniedziałek pojechałem na garaż żeby spróbować jazdy bez termostatu i o dziwo po drodze znowu idealna temperatura, wąż dolny ciepły, cała chłodnica ciepła i płyn w zbiorniczku też ciepły... Więc wszystko jakby OK. Wyjąłem ten nowy termostat (VERNET) i do domu do garnka razem ze starym i termometrem rtęciowym ze skalą do 150 stopni. Obydwa termostaty zaczynają się otwierać przy ok. 82-83 stopniach, jednak nowy ma większe rozwarcie przy gotowaniu. Stwierdziłem więc, że termostat jest sprawny i nie ma sensu się znowu grzebać później z jego wymianą. Kilka razy go jeszcze otworzyłem w gotującej się wodzie na zmianę z chłodzeniem w zimnej (może leżał długo w magazynie i się przycina, a to go rozrusza). Za każdym razem pięknie się otwierał i zamykał, więc powędrował z powrotem do silnika. Zalałem płyn i grzanie. Przy około 84-5 na zegarze, termostat się otworzył i ciepło powoli się rozlewało na chłodnicę, potem dolny wąż zaczął się rozgrzewać, słowem idealnie. Trochę musiałem pogazować, żeby włączył się wiatrak, ale jak się już włączył to dmuchał ciepłem, a nie tak jak wcześniej, że chwile ciepło a zaraz znowu arktyczne powietrze. W drodze powrotnej do domu, ok 11 km, też wszystko ok. We wtorek rano jak jechałem do pracy to nawet gdzieś tam stałem w korku około 10 minut, to też nic się nie przegrzał, jedynie później raz skoczyło do 92, ale zaraz zbiło do 87 i więcej jak 90,5 nie było. Dzisiaj rano wskoczyło do 94 ale po chwili zbiło się do 87 i już więcej niż 90,5 nie było, chłodnica i dolny wąż ciepłe. Wygląda na to, że wszystko wróciło do normy, ale jednak jeszcze są jakieś wahania. Będę obserwował i możliwe, że jak się zrobi cieplej to jeszcze raz przepłukam chłodnice, bo wcześniejszy środek chyba nie miał szans krążenia po obiegu, ale to co zostało po zlaniu trochę ją wyczyściło i takie skutki, że jest lepiej. A może to termostat musiał się rozruszać. Ciężko powiedzieć, na razie temat otwarty. Na pewno jeszcze dam znać. Natomiast jeśli chodzi o montaż gazu to u mnie faktycznie jest to założone szeregowo, ale czytałem po forach, że to nie jest jakiś niepoprawny sposób w autach, które nie mają elektrozaworu na nagrzewnicy, a u mnie nie ma z tego co wiem. Nie ma też żadnych problemów z ogrzewaniem mimo mrozów itd. Myślałem, że może skoro ciepła woda wpada do silnika z reduktora zaraz za termostatem, być może pod większym ciśnieniem niż ta lecąca z chłodnicy, to z powodu różnicy ciśnień nie miesza się i dlatego woda w chłodnicy stoi, ale to już teza obalona, bo w końcu przecież woda się ruszyła i teraz jest w miarę w porządku. Druga teza związana z reduktorem, to że woda z reduktora jest dużo cieplejsza od tej w małym obiegu, a że wpada zaraz za termostatem tak jakby na czujnik temperatury, to dlatego czujnik pokazuje więcej niż jest fizycznie na termostacie i dlatego on się jeszcze nie otwierał mimo temp 93-4 na zegarze. Ale znowu teoria się nie trzyma kupy bo przecież teraz się ruszyło wszystko no i chyba reduktor nie wytwarza aż takiej temperatury cieczy skoro sam jest na tyle ciepły, że mogę go dotykać rękami. Poza tym robiłem też próbę na benzynie i było wcześniej to samo, więc jakby gaz nie miał z tym nic wspólnego. Ciężko jednoznacznie wskazać winowajce, problem leżał, albo nadal leży gdzieś na trasie chłodnica-termostat. Będę obserwował i co jakiś czas coś napiszę, może jak się uda rozwiązać problem to w przyszłości ktoś z tego skorzysta. Załączam obrazek jak to jest u mnie podłączone mniej więcej. pozdrawiam
  7. Jutro przy normalnym świetle robi fotki i ewentualnie jakoś to rozrysuje. W drodze powrotnej (ok 100km) z początku znowu wskazówka stała na równo 90 przez około 20 minut. potem już najczęściej na 91, i kilka razy skoczyło do 93. Czuć było, że chłodnica była letnia, wąż górny gorący, dolny letni, ale za to dość twardy. Jutro wyciągam termostat i będzie wszystko jasne.
  8. Kolejne obserwacje Wczoraj wieczorem wracałem do domu i o dziwo wskazówka pięknie stała na 90 i ani w jedną ani w drugą, czyli idealnie. Po dojechaniu szybko sprawdziłem pod maską i okazało się, że dolna rura była ciepła, chłodnica też, czyli jakby wszystko wróciło do porządku. Co jednocześnie też wskazuje na to, że czujnik temperatury jest w porządku i mogę go skreślić z listy zakupów. Niestety dzisiaj jechałem trasę ok 100 km i znowu d*** :/ Temperatura dochodziła do 94 a wąż dolny lodowaty, tak samo jak chłodnica (oprócz łączenia z górną rurą). Gdy było wszystko ok przez chwilę pomyślałem, że preparat do czyszczenia chłodnicy jeszcze podziałał przez 24 h przeczyścił chłodnice i dlatego się naprawił, ale teraz znowu obstawiam termostat, który najwyraźniej jest wadliwy, albo może coś siedzi w obudowie co blokuje jego otwarcie, tylko czemu raz się otworzył a potem już nie. Jutro zamierzam wypruć stary termostat i założyć samą obudowę bez tej sprężyny i rdzenia. Jeśli nie będzie się dogrzewać to znaczy, że nowy termostat był fabrycznie dupnięty chyba.
  9. Próbowałem dzisiaj przepłukać chłodnicę jakimś środkiem Prestone. Obserwacje: 1 nie dało się za nic spuścić wody kurkiem, więc spuszczałem z dolnego węża. 2. Max jak udało mi się spuścić to niecałe 3 litry (czytałem o około 5) 3. Mimo że silnik się nagrzewał do tych 93 na wskazówce, jak spuszczałem wodę drugi czy trzeci raz, to woda była letnia, 4. Przy dodawaniu gazu do 2 tys. obr. temperatura się obniżała do 90 po około 30 s, co myślę, że spowodowane było przelewaniem się gorącej wody do zbiorniczka wyrównawczego przelewem i zaciąganie dołem zbiorniczka chłodnej wody do obiegu. 5. Woda w zbiorniku wyrównawczym była zimna mimo tego, że wiatrak chodził już na 2 czy 3 biegu. 6. Gdy odłączyłem dolnego węża i spuściłem wodę, to po naciśnięciu górnego węża z chłodnicy jeszcze trochę cieczy leciało dołem, czyli nie jest całkiem niedrożna. 7. płyn bardzo klarowny, żadnego syfu. 8. Po przegazowaniu i zbiciu temp do 90, zatrzymywały się wiatraki, po czym temp rosła, a gdy wiatraki się załączały to leciało z nich ciepłe powietrze, ale po chwili już zimne. 9. Oba węże idące z i do reduktora bardzo ciepłe 10. temperatura na dolnym wężu bardo niska, ale około 6-7 cm od termostatu robi się coraz cieplej, a sama obudowa termostatu bardzo ciepła Wnioski. Możliwe, że chłodnica nie jest całkiem drożna co powoduje zbyt mały przepływ wody i gdy się przygazuje, to ciecz nie mieści się w chłodnicy i wpada do przelewu małego obiegu i do zbiorniczka, gdzie lekko nagrzewa wodę w zbiorniczku i jest ona tylko letnia. Wąż idący od zbiorniczka łączy się z grubą rurą wychodzącą z chłodnicy jeszcze przed termostatem i ta sama ilość wody która wypadnie z obiegu przelewem wraca właśnie tam do obiegu, ale już mocno schłodzona co wywołuje spadek o te 2 stopnie. Jednak najbardziej w dalszym ciągu wydaje mi się, że coś jest namieszane z gazem, bo w końcu to wtedy zaczęły się problemy. Mam film jak to jest połączone. Nie wiem jak wstawić tu film więc tu jest link do filmu : https://www.youtube.com/watch?v=O_aF8b9r3Kk
  10. Witam, Pozwolę sobie odświeżyć temat. Czy wyjaśniło się co było powodem tych problemów? Mam praktycznie tak samo, wymieniłem termostat i nie ma poprawy. Wydaje mi się, że może to być właśnie problem z drożnością chłodnicy.
  11. Jestem po wymianie termostatu... I dalej to samo, praktycznie żadnej zmiany. W dodatku stary termostat sprawdziłem w garnku i jak najbardziej otwiera się i zamyka, więc wątpię, że była to jego wina. Natomiast co zauważyłem, to gdy chciałem spuścić wodę wężykiem z kurka przy chłodnicy, to nie poleciało ani kropli. Podejrzewam, że może być chłodnica niedrożna i dlatego nie woda nie płynie. Gdy naciskam górny wąż, to w dolnym słychać ruch wody, gdy naciskam dolny, to w zbiorniczku przelewa się woda na powrocie, więc tutaj kanały są drożne. Zostaje chłodnica, możliwe, że osiadał sobie tam jakiś kamień, ale jako taki przepływ był lecz z biegiem czasu zarastało to coraz bardziej. Są jakieś sposoby na przeczyszczenie chłodnicy?
  12. Dzięki za odpowiedź, czy wymieniałeś termostat sam? Jeśli tak, to jakiej firmy i czy płyn spuszczałeś korkiem przy chłodnicy czy tyle co wyleciało po odkręceniu z termostatu? Kroi mi się wyjazd na święta i chciałbym to zrobić jeszcze przed. Ogólnie jeszcze kilkanaście dni temu wskazówka stała bardziej koło 92, a dopiero niedawno się bardziej wychyliła w kierunku 94 i wtedy zacząłem się martwić.
  13. Dzięki za odpowiedź, czy wymieniałeś termostat sam? Jeśli tak, to jakiej firmy i czy płyn spuszczałeś korkiem przy chłodnicy czy tyle co wyleciało po odkręceniu z termostatu? Kroi mi się wyjazd na święta i chciałbym to zrobić jeszcze przed. Ogólnie jeszcze kilkanaście dni temu wskazówka stała bardziej koło 92, a dopiero niedawno się bardziej wychyliła w kierunku 94 i wtedy zacząłem się martwić.
  14. Dzięki za odpowiedź, jednak we wszystkich samochodach jakie miałem nawet takim lanosie, wskazówka zawsze stała na środku podziałki (90) i ewentualnie lekko się wychylała w górę w korkach. I pytanie czemu jadąc spokojnie bez korków 11 km, w temperaturze ok. 2-3 st. wskazówka stoi na 94, wentylatory działają na najwyższym biegu, nawet kilkanaście sekund po wyłączeniu zapłonu. Według mnie to nie jest OK, zrozumiałbym może w lecie, ale nie w zimie. Najważniejszym pytaniem chyba jest, czy wentylatory potrafią aż tak schłodzić ciecz, że na wylocie z chłodnicy ma ona praktycznie temperaturę jaka jest na dworze, tylko po co wtedy miałyby się załączać wentylatory na 3 bieg?
×
×
  • Create New...