Jump to content

W dniu dzisiejszym został odblokowany i oddany z powrotem do użytku garaż dla klubowiczów VKP

Znajdziecie go w menu pod nazwą Garaż lub pod linkiem:

https://forum.vectraklub.pl/garage/

Pozdrawiam Admin

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

GeneralDywizji

Forumowicz
  • Content Count

    10
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About GeneralDywizji

  • Rank
    Nowy
  • Birthday February 20

Informacja o profilu

  • Płeć
    Kobieta
  • Skąd
    strefa nadgraniczna- 100 km do LU

Dodatkowe pola

  • Województwo
    lubelskie
  • Auto
    Vectra C 2008 1.9 CTDI

Recent Profile Visitors

165 profile views
  1. OMG! to teraz laweta i co dalej? ...bo wycinka DPFu na to raczej nie pomoże. Pojęcia już nie mam co robić, skąd ten olej miał się nagle tam wziąć i ...czy możliwym jest, by Mechanik zajmujący się od 8 lat dieslami nie zauważyłby tak patowej sytuacji... (?)
  2. Hm, jak już ględzę to podepnę może takie małe pytanie, bo jako mieszkaniec zimnego wschodu Polski B już rozpoczynam zbrojenie przed zimą. Wracając (w nocy = ciemność widzę) z dyżuru doznałam małego szoku albowiem światła zgasły, bach i już. Ratując się wjechałam z 'braku laku' do czynnej o tak perwersyjnej porze wulkanizacji i tam jakiś nieszczęsny, młodociany magik przyleciał, zerwał plastik (po lewej stronie kierownicy) i zaczął gmerać w bezpiecznikach wyciągając i wtykając je rozkosznie... na włączonym silniku. Ja, jeszcze pół rok temu, dużo bardziej sierotowato-nieświadoma nie spostrzegłam w tym nic dziwnego, a i w walczeniu o swoje nie jestem dostatecznie harda- oberführer rzeczonego przybytku stwierdził żem se coś ubzdurała. W efekcie zostałam ze świecącymi się dwoma kontrolkami: ESP oraz samochód z kluczem. Co robić? (...bo na tę chwilę podejmowane były jedynie niewydarzone próby 'kasowania błędów', innych zamysłów magicy nie mieli ) Tak, znacznie (?) wzrósł - o ok.3-4 cm od prawidłowego poziomu na bagnecie. (odnośnie tej nieszczęsnej turbiny, dpf'u czy cholerawieczego)
  3. Kamt, cóż mogę napisać jako maksymalny laik, kobieta, do pełni szczęścia blondynka Tak najprościej: silnik pracuje normalnie (w sensie dźwiękowo, bo nic innego w stanie nie jestem określić), jeżeli chodzi o turbinę, to nie mam bladego pojęcia nawet jak to rozpoznać. Natomiast u mnie kopcenie pojawia się ewidentnie dopiero po przejechaniu ok. 5-7 km od odpalenia zimnego silnika, nigdy bezpośrednio po zapłonie i naturalnie intensyfikuje się wraz z dodawaniem gazu.
  4. jaki koszt orientacyjny? http://allegro.pl/opel-signum-vectra-c-zafira-b-1-9-cdti-100-120-km-i5515233808.html -tak orientacyjnie to TO? ...i bardzo proszę o info w jaki sposób ostatecznie rozróżnić 'dramat turbinowy' od 'dramatu dpf'owego'? (tzn. na co się szykować finansowo, turbo + dpf czy środowe wycięcie filtra powinno załatwić sprawę)
  5. Komplet świec już dawno kupiony, bo i opisana 'zimowa zmora' już występowała. ...a dymienie wygląda TAK (od 0:25)
  6. hmm... a ja już tu tworzę niesamowite teorie 'jak to olej dziwny, brudny jest jakiś taki... Z niecierpliwością oczekuję środowej resekcji DPFu, natomiast jak już pisałam nie do końca wydaje mi się to okazać jedyną bolączką, ponieważ 'załamanie' nastąpiło bezpośrednio po mechanicznej ingerencji w auto (wymiana dwumasy)... bo jak by nie patrzeć nagle po prawie 3 latach użytkowania mój samochód stwierdził, że należałoby zacząć wypalać filtr nieustannie, po każdym odpaleniu silnika, przez ponad 900 km przejechanych w ciągu tygodnia. Czy podłączenie komputera pokazałoby zwalony termostat czy to usterka czysto mechaniczna? Czy pozytywny wynik takiego testu jest już ostatecznym stwierdzeniem, że uszczelka jak i sama głowica jest ok? SLAVIO, zic10 i inni- dziękuję. Bardzo. Dzięki Wam dziś lub jutro zasypię 'mojego' Mechanika nowymi pomysłami na finalne zakończenie tej nierównej walki... i wezmę ze sobą mega wlew hydroksyzyny ażeby mi z nerwów facet nie zszedł
  7. ...a w kontekście cytowanej wypowiedzi odnośnie wypalania DPFu co 1000-1300 km nadmienię, że NIGDY tak nie dymił, a omawiane auto posiadam już od ponad 3 lat (przejechałam 110 tys. km). Czy zatem wypalanie nigdy 'za mojej kadencji' nie miało miejsca i stąd te 114% nasycenia? ...i czy brak jego inicjowania przez komputer świadczyć może o zwalonym termostacie? Poza tym omawiany problem trwa już od tygodnia, a ja próbowałam już różnych zabiegów umożliwiających mi normalne uczestniczenie w ruchu drogowym- no i właśnie dymienie nie ustępowało po 10-15 min jazdy, miało stałe (ogromne!) natężenie na dystansie ok 100 km, stąd właśnie zaczęłam stosować taktykę gaszenia silnika (co 8-10 km!) proszę sobie wyobrazić moją drogę do pracy (115 km) Proszę także o komentarz do środowego, planowanego wycięcia 'dziada' - udany pomysł? Jak sądzicie zakończy na dobre tę dymną opowieść? Czy nadal użytkując samochód nie narobię sobie większych szkód? Olej naturalnie wymienię, przejechałam od ostatniej wymiany zaledwie ok. 7 tys. km, a jest on już do prawdy obrzydliwie mętnie-ohydnie-czarny
  8. Przede wszystkim serdecznie dziękuję za (przyznam intensywnie wyczekiwaną) odpowiedź ...no właśnie "test gazetowy" pod autem został już wykonany (nocny postój w garażu po uprzednim uzupełnieniu w.w płynu) - plam nie uświadczono. Odnoszę poniekąd wrażenie, że płynu ubywa wyłącznie w trakcie jazdy, widowiskowej jazdy w tumanach dymu... Czy poszukiwany wyciek może mieć charakter wyłącznie 'do wnętrza' bez pozostawiania śladów na podłożu? (nadmienię, iż 'ta duża osłona' podwozia jest w tej chwili zdjęta, zatem nie przeszkadzałaby w ewentualnym skapywaniu cieczy) Może ktoś miał takowe fascynujące przygody i podpowie gdzie poszukiwać nieszczelności? Nadmienię finalnie, że absolutnie nie neguję kompetencji 'mojego' Mechanika, ...zaczynam jednak zauważać, że i jemu opadają już ręce w starciu z moim autem dlatego też bardzo proszę o wszelkie sugestie, porady, pomysły na dalsze postępowanie.
  9. Proszę o pomoc i ...spróbuję opisać tę rozwlekłą tragedię w miarę rzeczowo. Zaczęło się trywialnie, a efekty są zastraszające. Na początku lipca, po przypływie gotówki i sprzyjających okolicznościach czasowych przystąpiłam do 'ogarniania auta', bo stukało COŚ w zawieszeniu. Winne okazały się wahacze, wymieniono. Potem do wymiany poszedł kompletny rozrząd (pasek, pompa wody, etc.) i 'przy okazji' czyszczenie zaworu EGR, wyczyszczony mechanicznie został także DPF (miało pomóc na ewidentne 'zamulenie' auta - max v= 120 km/h) i zgodnie z oczekiwaniami pomogło- chwilowo, ale o tym zaraz... Od dawna dawało znać o sobie koło dwumasowe, zatem i ono zostało wymienione ...i docieramy do właściwej bolączki: Samochód zaczął (nie wiem jakiego adekwatnego i w tej sytuacji cenzuralnego słowa użyć) NAWALAĆ OGROMNYM GĘSTYM BIAŁYM DYMEM !! Normalnie ściana, zasłona dymna. Permanentnie, zarówno przy przyspieszaniu (oczywiście znacznie mocniej) jak i na biegu jałowym. Zużycie chwilowe 9,5l/100km, incydentalnie na poziomie prawie 20l/100km. Kilka moich laickich spostrzeżeń : - gdy zgaszę auto choćby na 30 s, wyjmę kluczyki ze stacyjki i odpalę ponownie dym nie pojawia się przez kolejne 5 km, potem dymi jak zwykle. Natężenie jest straszne! - gdy odpalę auto po dłuższym postoju (6-7 h / noc) dymić zaczyna dopiero po przejechaniu około 10-15 km. Zauważyłam także, że płynu chłodzącego w zbiorniku wyrównawczym ubywa w zastraszającym tempie (około 6 cm w po przejechaniu dystansu 70 km). Wczytując się w forum pomyślałam: wszystko wskazuje na uszczelkę pod głowicą, jednak żadnej niepokojącej mazi w zbiorniku wyrównawczym nie ma, nalot w korku wlewu oleju także nieobecny. P. Mechanik od razu wyraził swoje powątpiewanie, ale chyba żebym przestała go napastować jakimiś chybionymi diagnozami wykonał na moich oczach test (przepraszam za głupi opis) taka strzykawka z dwoma przegrodami z płynem zielonym - wkładał to do zbiornika wyrównawczego płynu chłodzącego. Test wypadł szczęśliwie negatywnie, tj. głowica, uszczelka niby ok. Podłączony komputer pokazał nasycenie DPF = 114 % oraz problem z przepustnicą (niestety nie pamiętam kodu błędu). W najbliższą środę umówiona jestem na mechaniczne i systemowe usunięcie DPFu, a P. Mechanik mówi także o czyszczeniu w.w przepustnicy. W międzyczasie spaliły się 2 świece żarowe, auto jest znów dramatycznie 'zamulone', odpala bez problemu. ...ale jak ma się do tego wszystkiego kwestia ubywającego płynu chłodzącego... czy DPF w takim stanie może generować problemy także w tym aspekcie? Czy to możliwe, że Mechanik rozbierając przy wymianie dwumasy taki kawał auta, ławę etc. naruszył coś dającego takie (podobne) efekty? Czy resekcja filtra będzie lekiem na wszystkie bolączki? Samochód jest dla mnie poniekąd narzędziem pracy, dziennie przejeżdżam około 250 km i jako lekarz mam kontrakt stawienia się na wezwanie... a auto ma się coraz gorzej :/ Bardzo proszę o pomoc, porady, sugestie bo jestem już kompletnie zrezygnowana.
×
×
  • Create New...