Jump to content

W dniu dzisiejszym został odblokowany i oddany z powrotem do użytku garaż dla klubowiczów VKP

Znajdziecie go w menu pod nazwą Garaż lub pod linkiem:

https://forum.vectraklub.pl/garage/

Pozdrawiam Admin

Welcome to Vectra Klub Polska

Guest Image

Welcome to Vectra Klub Polska , like most online communities you must register to view or post in our community, but don't worry this is a simple free process that requires minimal information for you to signup. Be apart of Vectra Klub Polska by signing in or creating an account.

  • Start new topics and reply to others
  • Subscribe to topics and forums to get email updates
  • Get your own profile page and make new friends
  • Send personal messages to other members.

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 03/15/15 in all areas

  1. 8 points

    2661 downloads

    W załączniku przedstawiam wykaz komunikatów komputera pokładowego opla wraz z opisami w formi pliku *.*doc. (MS Word) Do wykazu mogły trafić także komunikaty z innych opli (myślę, że to nie zaszkodzi). Tabela powstała głównie w oparciu o instrukcje obsługi oraz informacje z forum i jest (cały czas) wersją roboczą . Mogły się w niej pojawić błędy, gdyż nie mam możliwości weryfikacji dlatego mam prośbę do użytkowników forum o uwagi do załączonej tabeli. Proszę umieszczać uwagi co do zamieszczonego materiału w tym temacie a ja będę co jakiś czas uaktualniał tabelkę, z czasem może też dopracuję jej formę graficzną . Oczywiście tabelkę można sobie pobrać (aktualizacja 2009.08).
  2. 7 points

    103 downloads

    Cześć, o tej porze roku wcześnie robi się ciemno, wszędzie pełno błota, mokro a wdepnięcie w psią kupę nie należy do najprzyjemniejszych Otwieramy drzwi i mamy tak ( auto należy do Adiplus). Można to zrobić na dwa sposoby: PIERWSZY SPOSÓB: Do 2004 roku możemy podpiąć się pod fabrycznie zamontowaną na drzwiach lampkę boczną. Jeśli bierzemy się za auto po 2004 roku (wyposażone w 2 moduły drzwiowe, można to sprawdzić odchylając boczek pasażera) robimy tak: Odpinamy koĹÄ od modułu i szukamy 23 pinu zarówno w drzwiach kierowcy jak i pasażera (zaznaczyłem na czerwono) Rozpinamy gniazdo, odbezpieczamy zatrzask, wyjmujemy gumkę i uzupełniamy PIN nr 23. Pin jest taki sam jak przy uzupełnianiu pinu wyłącznika ESP. PIN pchamy do końca, aż zaskoczy... Od kiedy odkryłem SZYBKOZłĄCZKI SAMOCHODOWE życie stało się prostsze Wpinam się zatem w brązowy gruby kabel (masa od 2 pinu) Plus podaję z uzupełnionego 23 pinu / WARTO ZASTOSOWAĆ BEZPIECZNIK 5A (są takie gotowe na kabelku) Sprawdzamy czy jest napięcie po otwarciu drzwi - JEST !!!!! DZIAŁA !!!! Bierzemy się zatem za umieszczenie taśmy led. Jako łącznika używam innej szybko złączki na kablach (całe 1 zł brutto na allegro). Spinamy, skręcamy i czekamy na nadchodzące ciemności. Oczywiście należy pamiętać, że TECH2 aktywujemy funkcję lampek aktywnych po otwarciu drzwi. Lampki te występowały do końca 2004 roku (wg TIS2000). DRUGI SPOSÓB: Ten sposób można zastosować w każdej VC/SIGNUM po 2002 roku. Należy zaczerpnąć napięcia tam gdzie się ono pojawia po otwarciu drzwi. Do podłączenia stosujemy SZYBKOZŁĄCZKĘ, zawsze można porozpinać jak zajdzie taka potrzeba. Tniemy na pół i lutujemy Możemy już wracać do auta i tam działamy dalej. Od lampki schodzimy słupkiem pasażera (jest tam specjalna droga kablowa, wepchnięcie kabla na ODWAL SIĘ może zablokować kurtynę powietrzną). Schodzimy za schowek i tam dajemy kolejną szybkozłączkę , jedna strona leci w prawo druga w lewo. Złączem w drzwiach bez problemu przeprowadzimy 2 żyłowy cienki przewód. Jest tam kilka wolnych przejść, więc rozpięcie złącza w drzwiach i puszczenie kabelka dalej nie stanowi problemu. Dla bardziej wymagających można wykorzystać wolne piny (uzupełnię kostkę - tak będzie u mnie). Od strony kierowcy trzeba zdjąć skrzynkę bezpieczników / no jest przy tym troszkę roboty. Jesteśmy już w drzwiach, więc pora zmodernizować boczki. Cienkim wiertłem robimy 2 otwory będzie jeden większy i ponownie stosujemy szybkozłączkę gniazdo zostaje w środku. Proszę zwrócić uwagę, że otwory są na końcu boczków a nie pod głośnikiem... łatwiej będzie przymocować złączkę do czarnego wypełnienia. Lutujemy końcówkę taśmy (koniecznie IZOLOWANEJ), kleimy taśmę / klej na taśmie trzeba wspomóc lepszym/ Barwa ciepła lub zimna i.... mały test DZIAŁA !!!! Jak to działa? Ledy zapalają się zawsze wtedy jak zapala się lampka nad głową Ręczne zapalenie lampki na zamkniętych drzwiach sprawia, że mamy podświetlony obszar pod nogami... a 2 funkcje w jednym (dotyczy tylko rozwiązania nr 2). !!! UWAGA !!! Auto, które macie na pierwszym zdjęciu miało TYLKO 1 MODUŁ model JT !!! widać zastosowałem rozwiązanie numer 2. W skrajnym przypadku można zainstalować czujniki otwarcia drzwi / a mam już przygotowane / i podciągnąć 12V z wiązki obok drzwi. Dodatkowo można podłączyć małe diody w obudowie lusterka zewnętrznego... już zrobił to he_niu . Wszystkie możliwe rozwiązania (na jakie wpadnę zamieszczę w tym temacie). P.S. Podoba się porada? Klikając + POMÓGŁ MI na dole porady zmobilizujecie mnie do tworzenia kolejnych.
  3. 6 points
    Wreszcie się człowiek zabrał za temat, myślę że wszystko będę w stanie tutaj jakoś fajnie pokazać i wyjaśnić dla wszystkich tych których trapi, denerwuję mrugający LED w oświetleniu tablicy lub lampach. 1.Warto zrozumieć dlaczego tak się dzieję, w VC/Signum i wielu innych modelach Opla z tego rocznika wymyślono że szyna CAN będzie raportowała żarówki cały czas przy czym np. A4 B6 czy Volvo S60 robi to tylko trzykrotnie po zapłonie i przestaje dlatego u nich LED nie jest przeszkodą bo zwyczajnie nie ma stroboskopu cały czas. Szyną CAN jest wysyłany impuls o napięciu 6.8V do każdego modułu w tym żarówek i na to właśnie znalazła się recepta. 2.Zaczynam od tablicy w zasadzie chyba najlepiej jak tam rozświetla się LED, zaczynałem od żaróweczek ale pomyślałem że jak już się bawić to na grubo i zaopatrzyłem się w panele LED od EINPARTS lub M-TECH: w tym przypadku Insignia, Zafira B, Tigra, Vectra C Sedan czy HB tylko do kombi inne i do Signum. 3.Do takiego zestawu należy dokupić: - przekaznik 12V , Omron 12V lub HF3FF 12V - 2szt. - 1m przewodu (głośnikowego) 1.5mm2 Rezystor i reszta czego potrzebujemy powinien zawierać zestaw wraz z panelami. 4.Szykujemy sobie zestaw do montażu czyli do przekaznika lutujemy przewody w sposób pokazany na zdjęciu. - nie dodaje schematu bo ma to być porada ZRÓB TO SAM. - na zdjęciu zrobiłem to specjalnie w taki sposób aby było widać połączenia finalnie jak dalej bedzie widać ładnie jest to zabezpieczone i zrobione: 5.Gotowy element wstawiamy przed samym panelem LED w miejscu jego zasilania, w tym celu robimy jedno cięcie - myślę że widać w którym miejscu wstawiamy przekaznik. PS.Istnieje też wersja dla zaawansowanych gdzie przekaznik klika dopiero przy 11.3V bo ten widoczny przy 7V który tutaj prezentuje ale impuls nie jest w stanie przeskoczyć na LED: Ciekawostka dla wtajemniczonych 6.Jedziemy dalej czyli w zasadzie wszystko składamy i montujemy do kupy i zapomniałem dodać: Jestem zwolennikiem NIE INGEROWANIA w fabryczną instalację - dlatego to też tak wygląda. Widać chyba wszystko bardzo dobrze dolny finalny, górny z przygotowanym miejscem na przekaznik. Srebrne Rezystory które widać pełnią funkcję usuwania komunikatu błędu ale są w tym przypadku zbędne ponieważ błąd nie jest raportowany na wyświetlaczu a w pamięci. 7.Pozostaje nam wpiąć całość do auta i sprawdzenie naszego dzieła: Różnicę widać gołym okiem + oczywiście brak MRUGANIA. a tak się prezentuje finalnie: Wiele razy słyszałem że dla niektórych może być zbyt mocno tak więc śpieszę z odpowiedzią: Nie oszczędzałem na panelach brałem po 18 smd na panel, myślę że warto zwrócić uwagę na to przy kupnie a także można w/w poradę wykorzystać przy użyciu zwykłych słabiutkich żarówek LED w standardowe oprawki.Wszystko zależy od właściciela; tyle.Powodzenia wszystkim, na pytania chętnie odpowiem jak tylko będę znał odpowiedz. (auta brudne bo tego typu rzeczy wykonuję tylko po sezonie bo w trakcie nie mam czasu na zabawy) Machniemy przy okazji postojowe w lampach na LED. 1.W zasadzie sytuacja jest niemalże identyczna ale wykonanie inne.Zaopatrujemy się w wtyk i oprawkę W5W oraz rezystor 10W coś jak na zdjęciu: 2,Ja chodziłem na skróty żeby mieć wszystko za jednym zamachem więc zamawiałem tak zwany KASOWNIK BŁĘDU W5W, który faktycznie kasuje błąd ale nie usuwa MRUGANIA ; - w miejscu zaznaczonym robimy cięcie i wstawiamy przekaznik tak samo jak poradę wyżej: - wykonanie dowolne: WAŻNE! żeby najpierw był rezystor który odda opór (nie będzie błędów) a potem przekaznik który powstrzyma przeskok na LED: Finalnie dostajemy coś takiego: (sam zrobiłem kilka różnych więc każdy może się różnic wykonaniem) Jak wspominałem wcześniej - zestaw bez ingerencji w instalację fabryczną Rezystory się grzeją więc długość przewodów lub owinięcie taśmą jest wskazane: całość montujemy w lampę i tyle.Powodzenia
  4. 5 points

    304 downloads

    Kilka dzieł zebranych jak można zaprogramować niektóre funkcje bez kosztownej wizyty w ASO Kasowanie eco flexa po wymianie oleju: Sposób 1 1. Wyłączyć zapłon 2. Wcisnąć reset 3. Włączyć zapłon, poczekać aż zmieni się komunikat o serwisie i przytrzymać reset 5 sekund 4. Zwolnić reset 5. I jesteśmy po przeglądzie w ASO Sposób 2 1. Wcisnąć pedał hamulca i trzymać 2. Wcisnąć zerowanie licznika dziennego i trzymać 3. Przekręcić kluczyk w stacyjce 4. Czekasz ok 15-30s (facet z serwisu mówił że nawet do 60s) 5. Po chwili na wyświetlaczu pokazuje się oliwiarka z przebiegiem do kolejnej wymiany. Sposób 2 sprawdzony na Z19DTH z 2005 roku, dotychczas uważano, że jest to wersja silnikowa, którą można wykasować tylko przy pomocy sprzętu diagnostycznego. Programowanie centralnego zamka: Otwieranie wszystkich drzwi na raz Jeśli mamy centralny zamek ustawiony w taki sposób, że po jednym przyciśnięciu przycisku na pilocie otwierają się tylko drzwi kierowcy a dopiero po drugim kliknięciu cała reszta można to łatwo przeprogramować, żeby działało od razu na wszystkie drzwi: 1. Włączyć zapłon 2. Wyłączyć zapłon i wyjąć kluczyk 3. Nacisnąć wyłącznik zamykania drzwi po stronie kierowcy (pod sterowaniem szyb) i trzymać 4. Nacisnąć na kluczyku na przycisk otwierania drzwi i trzymać 5. Po ok. 2-5 sek zabrzmi dźwięk i już mamy aktywowaną nową funkcję Do stanu pierwotnego można powrócić stosując dokładnie tą samą procedurę. Automatycznie zamykanie drzwi po ruszeniu Jeśli chcemy żeby po ruszeniu i osiągnięciu pewnej prędkości drzwi się automatycznie ryglowały należy wykonać następującą procedurę: 1. Włączyć zapłon 2. Wyłączyć zapłon i wyjąć kluczyk 3. Nacisnąć wyłącznik zamykania drzwi po stronie kierowcy (pod sterowaniem szyb) i trzymać 4. Nacisnąć na kluczyku na przycisk zamykania drzwi i trzymać 5. Po ok. 2-5 sek zabrzmi dźwięk i już mamy aktywowaną nową funkcję Do stanu pierwotnego można powrócić stosując dokładnie tą samą procedurę. Aby funkcja działała poprawnie najlepiej mieć przeprogramowany centralny zamek na funkcję otwierania wszystkich drzwi po jednym kliknięciu przycisku pilota. Programowane funkcje centralnego zamka działają prawdopodobnie dopiero od MY2004 ale nie zaszkodzi sprawdzić również w starszych modelach Funkcja Follow-Me-Home Światła palą się około 20-30 sekund od momentu opuszczenia samochodu 1. Zgasić silnik 2. Wyciągnąć kluczyk ze stacyjki 3. Otworzyć drzwi 4. Pociągnąć manetkę kierunkowskazów do siebie tak jak przy mruganiu długimi i lampki odprowadzają nas do domu Jak znajdziecie jeszcze jakieś ciekawe triki wklejajcie dla potomności zrobi się mały poradnik i nie będzie trzeba grzebać po forum.
  5. 4 points
    Witam wszystkich Jestem po wymianie wszystkich uszczelnień w pompie wtryskowej CP1H3 w Oplu Signum 1.9CDTI DTH 150KM (w silniku 120KM DT pompa jest TAKA sama i między bajki wkładamy informację o tym, że niby nie pasuje czy o tym, że trzeba ją w magiczne sposoby stroić). Oczywiście zachowujemy niesamowicie ważną czystość przy wymianie uszczelnień, co chwilę wszystko przemywamy, czyścimy i odtłuszczamy-im więcej razy tym lepiej. Kiedy już jesteśmy pewni, ze wszystko jest czyste, składamy każdy element, każdą uszczelkę na wysokiej jakości czystym oleju (ja użyłem oleju przekładniowego Liqui-Moly 75W80-zostało mi trochę po wymianie w skrzyni), aby pompa przy uruchamianiu chociaż przy jednym obrocie nie pracowała na sucho. W razie jakichkolwiek pytań służę pomocą. Zaczynamy. Użyłem zestawu naprawczego firmy STARdiesel: Podnosimy maskę, odpinamy przepływomierz, elastyczne i twarde złącza obudowy, wyciągamy obudowę filtra powietrza. Odkręcamy obudowę rozrządu. Nie martwimy się, że jedna ze śrub nie chce nam wyjść bo blokuję ją poduszka silnika-w obudowie jest specjalne wycięcie co pozwala na wyciągniecie jej do góry. Blokujemy koło pasowe pompy paliwa śrubami M6, które wykręciliśmy z obudową (za kołem są specjalnie gwintowane otwory, aby ustawić koło idealnie na nie możemy (ale nie powinniśmy) założyć klucz na koło wałka rozrządu i DELIKATNIE przekręcać w prawo. Robicie to na własną odpowiedzialność bo powinniśmy przekręcać kołem głównego wału. U mnie nic się nie stalo. Odpinamy i zabezpieczamy wszystkie przewody paliwowe od pompy oraz czujnik. Podkładamy dużo szmat, aby rozlewało się jak najmniej ropy. Odkręcamy ten metalowy element i przekładamy go na bok. Wybaczcie, ale nie wiem jak to się nazywa. Odpinamy przewód odmy silnika. Do odkręcenia pompy używamy gładkich nasadek z zestawu 1/4". Jedną nakrętkę widzimy i odkręcamy bez problemu, pozostałe dwie musimy odkręcać ,,po omacku". Warto podłożyć jakąś szmatę pod pompę, aby później nie szukać podkładek, nakrętek, albo klina koła pasowego pompy, który ja musiałem niestety dokupić. Luzujemy nakrętkę koła pasowego pompy wtryskowej. Następnie używamy ściągacza do łożysk, aby wyprasować wał pompy z koła (użyłem najtańszego ściągacza z allegro). Będzie wyprasowywać się bardzo ciężko, ale w pewnym momencie usłyszymy strzał-będzie to oznaczało, że wał w końcu odkleił się od koła. Wyjmujemy pompę i zostawiamy na noc mocząc czy psiukając ją jakimś czyściwem. Na następny dzień czyścimy całą pompę włącznie z gniazdami śrub. Po wyczyszczeniu wkręcamy ją w imadło i zdejmujemy dekielki głowic, a jak kto woli to sekcji tłoczących. Uważamy przy tym, aby nic nam nie wyskoczyło (jest tam sprężyna), więc przy odkręcaniu ostatniej śruby przytrzymujemy dekiel ręką. Zabezpieczamy wszystkie otwory. Na zdjęciu widzimy którą drogą uciekała ropa zostawiając po sobie siarczyste ślady z naszych EKOSTACJI. Myjemy i czyścimy dekielki oraz głowice. Następnie papierem o bardzo drobnej gradacji usuwamy plamy po ropie (głębokie wżery zostawiamy). Znowu wszystko myjemy. Zmieniamy uszczelki w głowicy (2 szt.), oraz w podstawie/korpusie głowicy (2 szt.). Każdą uszczelkę smarujemy olejem. NIC NA SUCHO! Przechodzimy do wałka. Odkręcamy śruby i okrężnymi ruchami luzujemy jego czop-bez żadnego podwadzania wkrętakami. Wszystko czyścimy, podstawę pompy traktujemy również papierem i znowu czyścimy. Dokonujemy oględzin wałka oraz gniazda czy pompa nadaję się jeszcze do montażu. Wszelakie rysy, uszkodzenia mechaniczne dyskwalifikują pompę. Jeżeli jest ok to musimy wyprasować wałek pompy z jego czopu wcześniej używanym ściągaczem. Zmieniamy pierścień uszczelniający. Wydłubujemy go nawet wkrętakiem,a nowy musimy wprasować przez nasadkę 24 mm. Wszystko czyścimy, zmieniamy uszczelki na czopie wałka, SMARUJEMY i składamy. Smarujemy również części ruchome, w tym sam wałek,jego gniazdo itp. Odkręcamy czujnik i wymieniamy 2 uszczelki i podkładkę. Pompę można wkładać do auta. Pamiętajcie o zachowaniu niesamowitej czystości i smarowaniu przy tych pracach. To bardzo ważne. Procedura odpalenia: Kilka razy włączamy zapłon (ok. 3x), kręcimy 3s. rozrusznikiem. Idziemy luzować nakrętkę na szynie CR i podkładamy pod nią szmatki. Kręcimy ponownie rozrusznikiem, ale już tylko jeden raz. Dokręcamy nakrętkę. I kręcimy aż zapali. U mnie trwało to dosłownie chwilę dłużej niż normalne odpalenie. Powodzenia
  6. 4 points

    60 downloads

    Cześć, już dawno nie zrobiłem żadnej porady i nie będę ukrywał, że źle mi z tym. Ludzie już niemal wszystko opisali.... ale znalazłem lukę... Wiele razy czytałem, że rozebranie lampy to wyższa szkoła jazdy i trzeba najmniej 3 dzielnych ludzi. Postanowiłem obalić ten mit i założyć ten temat: Jak rozebrać KAŻDĄ lampę? Zaczynamy z grubej rury Włączamy termoobieg i 100*C-110*C Te 110*C to akurat tyle ile trzeba by puścił klej i abyśmy po jej wyjęciu mieli około 120 sekund na operację Bardzo ważne są przyprawy, oczywiście wedle uznania po przyprawieniu wrzucamy do pieca na 5minut. czujecie ten zapach? Tak, to Zioła Prowansalskie...mniam po 5 minutach otwieramy i wyjmujemy lampę. Bez problemu można to zrobić bez rękawiczek. teraz szukamy miejsca i wbijamy się pomiędzy biały plastik a czarny. pamiętajcie o zaczepach (żółte kółeczka) zielona strzałka pokazuje nam ruch jaki musimy wykonać. Jeśli lampa jest dobrze ciepła to klej puszcza momentalnie i powstanie spora dziura na włożenie palców... potem to już bułka z masłem. teraz trzeba tylko pamiętać o zaczepach i lekko podważyć płaskim śrubaczkiem na rogach (ja wziąłem jakiś gruby sprzęt i lekko powyginałem czarny plastik ;( gotową potrawę możemy obrabiać wedle uznania UWAGA !!!! Im szybciej rozbierzecie lampę (póki gorąca) tym łatwiej puszcza klej. Ja trzecią lampę (AFLa) rozebrałem w niecałe 30 sekund od wyjęcia z pieca SMACZNEGO !
  7. 3 points
    Taak? https://allegro.pl/oferta/mechanizm-wycieraczek-opel-vectra-c-signum-6642771563?bi_s=ads&bi_m=listing%3Adesktop%3Aquery&bi_c=NTU2YWQ0NWItZjczZS00OWE5LTljMGYtMmNhN2ZhYTRiNWFjAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=d07ac9bf-7b08-4cb5-9cff-91ee8619605d Mam taki i smiga az milo.
  8. 3 points

    54 downloads

    Regeneracja zacisku hamulcowego tylnego Vectra C, Signum Jakiś czas temu, jak tylko pogoda pozwalała, zrobiłem kompletną regenerację zacisku hamulcowego tylnego w moim Zygmuncie. Użyłem do tego dwóch kompletów regeneracyjnych firmy Frenkit z nowymi tulejami z gwintem wewnętrznym do zacisku tylnego. Powodem było bicie w jednym z tylnych kół podczas silnego hamowania oraz rozszczelnienie pomiędzy tuleją a obudową zacisku co doprowadzało do wycieku płynu hamulcowego. Do regeneracji przystępujemy w sposób następujący: 1. Zdejmujemy koło z tylnej osi samochodu. 2. Zdejmujemy dwie zaślepki od prowadników zacisku hamulcowego. 3. Odkręcamy obydwa prowadniki zacisku i zdejmujemy sprężynkę przytrzymującą klocki hamulcowe w zacisku. 4. Rozprężamy troszeczkę tłoczek wkładając śrubokręt pomiędzy klocki hamulcowe i tłoczek, i staramy się wcisnąć minimalnie tłoczek do środka. 5. Zdejmujemy cały zacisk hamulcowy, wyjmujemy klocki hamulcowe z wnętrza i podwieszamy zacisk na jakimś pręcie tak żeby nie naciągać przewodu hamulcowego. 6. Teraz potrzebujemy dwóch osób: jedna osoba wsiada do samochodu i wciska pedał hamulca kilkukrotnie aż tłoczek praktycznie wyskoczy z zacisku. Zatrzymujemy pompowanie, zaciskamy przewód hamulcowy morsem na tyle dokładnie żeby płyn nie wypływał przez przewód. 7. Bierzemy specjalny przyrząd do wkręcania tłoczka albo zwykle szczypce z ostrymi zakończeniami i wykręcamy do końca tłoczek z zacisku tak aby wypadł nam do ręki. Wcześniej możemy zdjąć gumową osłonę z zacisku ochraniającą tłoczek, chociaż w moim przypadku zapobiegała ona ucieczce płynu hamulcowego z powodu nieszczelności. 8. Odkręcamy przewód hamulcowy od korpusu zacisku i bierzemy zacisk w domowe/warsztatowe warunki żeby spokojnie go obejrzeć W moim przypadku zacisk i tłoczek wyglądał następująco: Jak widać zarówno jeden jak i drugi wyglądał lekko chorobliwie. Ponieważ tłoczek pracował lekko pod kątem, przesuwał się skokowo w zacisku i utworzyły się na jego obwodzie rysy rozstawione równoległe które już później powodowały zacinanie się tłoczka w pracy. Odbiło się to też na zacisku... Po obejrzeniu stwierdziłem też że zacisk mocno zardzewiał od wydobywającego się płynu hamulcowego i wody która się dostała pomiędzy gumę osłonową i zacisk. 9. Aby zacisk nie sprawiał nam już problemów, przede wszystkim poddajemy go następującym akcjom: 10. Czyścimy powierzchnię styku zacisku i gumy osłonowej z brudu i rdzy aby guma dokładnie przylegała. Najlepiej za pomocą drobnego papieru ściernego. 11. Wyciągamy stare gumowe prowadzenia prowadników zacisku i zmieniamy na nowe, i przede wszystkim czyścimy otwory pod gumy, ponieważ aluminium lubi w tym miejscu strasznie puchnąć. To powoduje zaciskanie gum i ciężkie chodzenie prowadników w gumach. Smarujemy zewnętrzne powierzchnie gum smarem miedziowym aby elegancko weszły w otworach zacisku. Poniżej porównanie obydwu gum (starej i nowej): 12. Wyciągamy ze starych tłoczków sprężynę spiralną, łożyskowaną płytkę oraz wewnętrzny tłoczek. Wszystko składamy w kolejności odwrotnej do wyciągania, wcześniej smarując wszystko od środka płynem hamulcowym: 13.Odkręcamy wstępnie odpowietrznik z zacisku, zruszając go WD40 aby trochę zniwelować problemy przy odkręcaniu. 14. Szlifujemy wewnętrzną powierzchnię zacisku w miejscu gdzie chodzi tłoczek, aby nowy tłoczek nie uległ zatarciu i chodził poprawnie. 15. Wymieniamy dołączone uszczelki i oringi we wnętrzu zacisku, szczególnie zwracając uwagę aby uszczelkę pod tłoczkiem włożyć odpowiednią stroną (szerszą do góry), ponieważ uszczelka jest stożkowa i ma różne średnice na górze i na dole. 16. Wkręcamy nowy tłoczek do zacisku, wstępnie smarując go na zewnętrznej powierzchni płynem hamulcowym. Powinien wchodzić gładko w zacisk wkręcając go palcami. Jeśli będzie jakiś problem, można posłużyć się przyrządem do wkręcania tłoczków aby wkręcić go do końca. 16. Z tak zregenerowanym zaciskiem idziemy do samochodu i montujemy wszystko w odwrotnej kolejności: 17. Po zamontowaniu zacisku, odpowietrzamy układ hamulcowy oczywiście w odpowiedniej kolejności kół (lewy przedni, prawy przedni, lewy tylni, prawy tylni). Powodzonka! JEŚLI POMOGŁEM CI W CZYMŚ TA PORADA, KLIKNIJ "LUBIĘ TO"
  9. 3 points

    61 downloads

    Ja w końcu zakupiłem ściągacze do sprężyn i wymieniłem poduszkę amortyzatora z przodu. Wreszcie nastała błoga cisza Zrobiłem też parę fotek do porady. Tak wiec zaczynamy: 1. Unosimy samochód i zabezpieczamy kobyłką lub jakąś inna podporą, ściągamy koło - wypinamy przewody A,B i C z uchwytów przy amortyzatorze (dodatkowo przy przewodzie hamulcowym C zaznaczonym na zielono znajduje się zawleczka uniemożliwiająca wysuniecie się przewodu (zaznaczona na żółto) trzeba ja podważyć od tyłu i wyciągnąć). Zbliżenie: 2.Odkręcamy śruby (zaznaczone na czerwono) trzymające zwrotnice i amortyzator. 2x Klucz 18 (najlepiej oczkowy bo mocno trzymają lub palnik). Możemy wyciągać zwrotnice z gniazda w amortyzatorze. 3. Odkręcamy nakrętkę od drążka stabilizatora (klucz 18) kontrując ją płaskim kluczem 17 miedzy gumą a mocowaniem do amortyzatora. Wyciągamy śrubę drążka stabilizatora z mocowania w amortyzatorze pomagając sobie breszką i odciągając stabilizator w dół lub użyć bezpośredniej siły kinetycznej na śrubę (czego nie polecam ) 4. Teraz można wyprostować nogi i zabrać sie za odkręcanie talerzyka pod maską Robimy to zagiętym (najlepiej fabrycznie ) kluczem oczkowym (ale płaskim tez się da ) 18 i kontrując ją imbsuem (nie pamiętam jakim ale małym). Następnie wyciągamy amortyzator dołem. 5. ściskamy sprężynę ściągaczami do sprężyn i odkręcamy kolejna nakrętkę (klucz 18) która trzyma poduszkę i łożysko amortyzatora. Zmieniamy poduszkę na nową i składamy wszystko w odwrotnej kolejności. Na zdjęciu tego tak nie widać ale stara poduszka była o połowę bardziej "płytka" w środku niż nowa. 6. Przed założeniem koła warto upewnić się czy przewody hamulcowe zostały wciśnięte w swoje uchwyty oraz czy założyliśmy zawleczkę trzymającą przewód hydrauliczny. Pomogłem? daj plusa ------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------>
  10. 3 points

    69 downloads

    W związku z tym że i mnie dopadła konieczność wymiany żarówki podświetlenia zapalniczki w mojej VC postanowiłem przy tej okazji zrobić kilka fotek. Komuś na pewno się przyda. Spalona żarówka jest dodatkowo sygnalizowana błędem B2652-05 którego bez wymiany żarówki nie da się skasować interfejsem. W celu wymiany żarówki nie potrzeba specjalnych narzędzi tylko wkrętak płaski do podważania elementów konsoli. Wszystkie elementy demontujemy bez użycia jakiejkolwiek siły, wszystkie czynności wykonujemy spokojnie. Bez zbędnych nerwów. Plastiki są dość drogie i niekoniecznie dostępne nawet na allegro, zwłaszcza w naszej kolorystyce konsolki. Wszystko da się zdemontować. Roboty na max 30 minut. Wkładając wkrętak z boku dolnego schowka podważamy go i wyjmujemy Otwieramy schowek popielniczki i wyciągamy szufladkę popielniczki. Następnie demontujemy ramkę mieszka. Lekko przyciągając ją w kierunku do tyłu podnosimy ją do góry i zdejmujemy. Podważamy schowek popielniczki po bokach (delikatnie) troszkę stawia opór ale wyjdzie z zatrzasków. Odpinamy podświetlenie popielniczki zwalniając zatrzask od wewnątrz Demontujemy maskownicę zapalniczki Następnie demontujemy mieszek lewarka. Najpierw delikatnie podciągamy mieszek od strony ręcznego do przodu. Gdy wyjdzie z zaczepu podnosimy lekko do góry i całość wysuwamy do tyłu. Całość podciągamy jak najwyżej lewarka pod gałkę. Demontujemy wspornik zwalniając jego zaczepy od strony lewarka zmiany biegów. Delikatnie podważając wkrętakiem. Uzyskamy w ten sposób sporo miejsca na wymianę żarówki. Odpinamy złącza zasilania zapalniczki oraz jej podświetlenia. Niekoniecznie trzeba ale u mnie poszło - Trzymając gniazdo zapalniczki od spodu obracamy je zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara (jak na zdjęciu) o około 90-100 stopni. Tak aby obrócić żarówkę podświetlenia zaczepem blokującym w stronę drzwi kierowcy. Troszkę stawia opór podczas obracania ale da się. Nie trzeba podnosić (wypychać) gniazda zapalniczki do góry o te 2 cm jak w poprzednich postach ale można. Następnie bardzo delikatnie podważamy zatrzask oprawki żarówki i pociągamy w dół wtyk z żarówką. Wymieniamy żarówkę. U mnie była zamontowana żaróweczka 12V 1,3 W. Nie miałem takiej. Założyłem 12V 1,2 W i też jest ok. Wszystko montujemy w odwrotnej kolejności. Bez argumentu siły . Jeśli mamy interfejs można skasować błąd spalonej żarówki jeśli nie po kilku odpaleniach samochodu ze sprawną żarówką sam się skasuje. Pomogłem kliknij + Dla zainteresowanych całkowitym demontażem załączony widok Wg TIS`a wymiana opisana jest w następujący sposób ale ja nie próbowałem rozdzielać pierścienia oświetlającego z obawy przed pęknięciem. Do wymiany samej żarówki na pewno nie trzeba rozdzielać gniazda zapalniczki od pierścienia oświetlającego. Szkoda tylko że nie wspomnieli o tym, że bez demontażu mieszka lewarka oraz wspornika jest tak mało miejsca do manewru, że ręka ledwo się zmieści. Ciekaw jestem jak oni rozdzielają pierscień od gniazda bo wg poniższej instrukcji w punkcie 4 znajdujemy niby bezcenną wskazówkę tylko że już jakoś cyt. Wskazówka - "Nie przedstawiono na rysunku" Pomogłem kliknij +
  11. 3 points

    142 downloads

    Witam serdecznie Przyszło mi wymienić linki ręcznego - te długie. Pomijam fakt, że był trochę problem z zakupem - wszyscy chcieli sprzedać jedną długą bo tak jest w ichnim katalogu Potrzebne narzędzia: stojaki pod samochód lub cokolwiek żeby samochód dźwignąć i postawić na tym, klucz 10 (pĹaski)... przyda się też nasadowy, płaski wkrętak, płaski wkrętak typu impulsowego , jakiś impulsownik kinetyczny, coś do cięcia linek, jakieś szczypce, kombinerki, WD40 oraz ktoś do 3 x p No to zaczynamy: 1. Standard - luzujemy śruby na kołach, dźwigamy samochód, podpieramy, zdejmujemy koła. Odczepiamy linkę od łącznika: 2. Zdejmujemy wydech z haków aż do katalizatora i opuszczamy, nie obawiając się o resztę - za katalizatorem jest łącznik elastyczny, który powinien to znieść. Demontujemy osłonę termiczną wydechu: 3. Wyczepiamy linki z uchwytów, zapamiętujemy, że po lewej jest szara a po prawej czarna - jest to ważne, ponieważ w innych miejscach są uchwyty: 4. Wyczepiamy krótką przednią linkę, zakładamy nowe linki, składamy wszystko razem w odwrotnej kolejności. Nie zakładamy kół, przeprowadzamy regulację. Reguluje się w dwóch miejscach: przy dźwigni hamulca ręcznego oraz przy kołach - w środku jest regulator. Przed wymianą linek regulator przy dźwigni wygląda tak -> natomiast po -> 5. Zakładamy koła, przeprowadzamy jazdę próbną, sprawdzamy działanie hamulca bądź co bądź awaryjnego - cokolwiek to znaczy Zabieg przeprowadzony na Opel Vectra B 1,6 16V '98 Jeżelii komuś ma się przydać, to proszę o przypięcie i uwiecznienie gdzieś w widocznym miejscu.
  12. 2 points
    Mija już pół roku od kiedy mam sucho w mojej Vectrze, a że kosztowało mnie to sporo pracy (rozebrałem pół wnętrza - wymieniłem szybę, wyjąłem deskę, zdjąłem tapicerkę, boczki, robiłem różne eksperymenty) to myślę że tym bardziej warto żeby pomóc jeszcze komuś, zwłaszcza że temat się przewija ma forum 1) Chlupanie pod deską Częstym objawem o którym piszą użytkownicy jest chlupanie pod deską. Wyraźnie słyszalne na pierwszych zakrętach po deszczowej nocy, lokalizowane jako pochodzące z nawiewów czy prędkościomierza. Jest to w istocie przelewanie się wody wewnątrz podszybia - z przedniej stronie grodzi, tam gdzie jest mechanizm wycieraczek i filtr kabinowy. Spowodowane jest to niedrożnymi gumowymi odpływami (po jednym z każdej strony) i/lub brudem uwięzionym pod karbami peszli które leżą tam na dole podszybia. Rozwiązaniem jest udrożnienie odpływów, wyczyszczenie całego podszybia, a najlepiej jakimiś trytkami umocować biegnącą tam wiązkę elektryczną tak, żeby wisiała sobie nad spodem kanału, a nie leżały na jego dnie. Sama woda przelewająca się przez podszybie nie powinna jednak nigdy wlecieć do kabiny. Jeśli jednak tak się dzieje, warto sprawdzić szczelność dwóch dławnic w dnie podszybia po stronie kierowcy - należy je wyciągnąć na zewnątrz, sprawdzić czy guma nie jest popękana oczyścić wszystko dokładnie, a następnie najlepiej wkleić - ja używałem poliuretanowej masy uszczelniającej. 2) Problemy z elektryką - przy lewej nodze kierowcy, pod plastikowymi osłonami znajduje się złącze (chyba X1), które jest złączem elektrycznym wiązki silnikowej i wiązki deski rozdzielczej. Nie jest to złącze hermetyczne, a mechanizm zamka zostawia około 1mm szczelinę między plastikowymi obudowami poszczególnych części. Jeśli w samochodzie jest dużo wilgoci w gąbczastych wygłuszeniach, lub woda płynie po grodzi, lub lewym boku samochodu - może wpływać do wnętrza tego złącza. Objawem u mnie były błędy potencjometru pedału gazu, "żarzenie" się check-engine, falowanie obrotów po naciśnięciu hamulca - spowodowane to jest umieszczeniem przewodów odpowiedzialnych za check, potencjometry gazu i sygnał 12V naciśnięcia hamulca blisko siebie w tym złączu, na samym jego brzegu, gdzie przedostająca się tam wilgoć powodowała po prostu przebicia między pinami. Poza samym usunięciem przyczyny wilgoci, warto to (jak i każde inne napotkane) gniazdo dokładnie wyczyścić (preparatami typu "kontakt w sprayu"), można też zabezpieczyć smarując warstwą smaru silikonowego, który wypełni przestrzeń między plastikowymi elementami, uniemożliwiając dostanie się tam wilgoci w przyszłości. 3) Dławnica wiązki silnika - głównym źródłem wody w mojej Vectrze było spartaczone przejście przez gródź wykonane przez gazownika. Uszczelka dławnicy wiązki silnika (po lewej stronie od pompy sprzęgła) została przebita żeby wprowadzić przewody instalacji gazowej. Samo w sobie nie byłoby to jeszcze bardzo złe, ale gazownik przez jeden otwór wprowadził nie jeden kabel (w jednej okrągłej izolacji), a 3 (od wskaźnika poziomu gazu, od OBD i sterujący elektrozaworem). Gdyby wprowadził jeden, to okrągły przewód w okrągłej dziurze miałby szansę na niezłą szczelność, a skoro wcisnął 3 kable w jedną dziurę, to jakby ich nie ułożyć była między nimi po prostu przerwa, którą swobodnie leciała woda. I jeszcze jedna rzecz została zrobiona źle - fabryczna wiązka biegnie po podłużnicy, następnie przed grodzią idzie w górę i tu przechodzi przez dławnicę. Gazownik puścił swój przewód górą, przy kielichu zawieszenia i stamtąd w dół do dławnicy. Jaka jest różnica? Ano taka, że po fabrycznej wiązce, nawet jeśli coś nie będzie idealnie szczelne, to woda "pod górę" tak chętnie nie popłynie, podczas gdy po kablu gazownika woda chętnie płynęła w dół. Co więcej - przewód ten przechodził idealnie pod odpływem wody z podszybia. I już wszystko wiadomo - "chlupotanie" z punktu pierwszego, na zakręcie w prawo powodowało że woda wylatująca odpływem po przewodzie od gazu leciała mi na buty. Żeby to znaleźć i potem naprawić ja zdemontowałem całą deskę (po prostu wtedy jeszcze szukałem przyczyny), ale nie jest to konieczne. Sama dławnica ma dziwny kształt - okrągły z doklejonym prostokątem. Wygląda jakby ktoś zaprojektował kiedyś okrągły (żeby przeciągnąć przewody), ale nie pomyślał że po obu stronach wiązki są duże prostokątne wtyczki zakładane w fabryce wiązek i zmienił w ostatniej chwili projekt grodzi i uszczelki. Jest ona więc duża, ma dziwny kształt który nie sprzyja dobremu uszczelnieniu, opiera się o gródź i jej dodatkowe wzmocnienie pod pedałami, tuż przy pompie sprzęgła (którą warto wymontować żeby mieć lepszy dostęp). Mając wymontowaną pompę ABS, pompę sprzęgła i deskę rozdzielczą miałem całkiem dobre dojście żeby ją wyjąć, sprawdzić, poprawić te przewody po gazowniku, a następnie wszystko zmontować uszczelniając masą poliuretanową. Czyli podstawowa sprawa - wszystkie przewody muszą biec tak żeby woda miała "pod górę", po drugie wszystko dobrze uszczelnić dokładnie masą poliuretanową. 4) Szyba przednia Błędy przy wklejaniu przedniej szyby to częsty problem, jednak rzadko jest on powodem dużej ilości wody która wpływa do kabiny. Ja diagnozowałem to tak, że zdemontowałem osłony słupka A, zdjąłem plastikowe listwy dachowe maskujące mocowania bagażnika i od środka dmuchałem sprężonym powietrzem z kompresora w uszczelkę, a kolega od zewnątrz nasłuchiwał. Nieszczelność będzie wyraźnie słyszalna - miałem jakieś jedno miejsce z niedoklejoną szybą, podkleiłem silikonem podając go w szczelinę igłą. 5) Odpływ wody z klimatyzacji U mnie akurat był drożny i suchy, ale z tego co wiem jest to częsta przypadłość skutkująca mokrą podłogą po stronie pasażera. Warto go sprawdzić od spodu samochodu, bo zapychają go zanieczyszczenia które przenikają przez filtr kabinowy. Dlatego wymieniając filtr należy po pierwsze zadbać żeby zagromadzone na nim zanieczyszczenia nie przedostały się do układu podczas wymiany, a po drugie sprawdzić czy filtr dobrze przylega - czyli czy jest szczelny. 6) Nawiew - bywa że woda leci do Vectr przez nawiew na nogi. Żeby to sprawdzić należy włączyć maksymalny nawiew na stopy zimnego powietrza i obserwować czy nie wydostają się kropelki wody. Przyczyną może być niedrożny odpływ z prawej strony podszybia, powodujący zalewanie filtra kabinowego. Ewentualnie podarty sam filtr (lub jego brak). 7) Gdzie ta woda? Woda zgodnie z prawem powszechnego ciążenia szuka sobie drogi w dół. W Vectrze jest całkiem gruba (ok. 5cm), ciężka, masa gąbkopodobna na podłodze pod dywanikiem. Potrafi się tam zmieścić bardzo dużo wody, nawet bez przesiąkania na górną stronę. Więc to że nie ma kałuży pod nogami nie oznacza że jest sucho. Żeby to sprawdzić należy wyjąć wszystko dodatkowe dywaniki i nacisnąć mocno piętą, punktowo na podłogę i sprawdzić czy miejsce się nie zmoczyło. Jeśli tak, to pod spodem mamy "jezioro". Żeby się tam dostać i sprawdzić dokładnie najlepiej zdemontować plastikowe osłony progu (te od strony kabiny) i włożyć pod spód rękę. Jak jest bagno, to trzeba to wysuszyć. Jak ktoś chce bardzo porządnie, to można wymontować tunel środkowy z deską, fotele i po prostu wygłuszenie podłogi wyjąć i wysuszyć na słońcu. Jak ktoś nie chce aż tak, to chociaż podłożyć coś między metalowe podwozie, a wygłuszenie i suszyć suchymi szmatami, gorącym nawiewem itd. 😎 Inne przyczyny Szukając którędy leci u mnie zidentyfikowałem jeszcze kilka miejsc którymi potencjalnie mogłaby lecieć woda do środka. - Punkty mocowania bagażnika dachowego. Są przykręcone śrubami do wsporników dachu, które łączą się ze słupkiem A profilem metalowym. Potencjalnie może tam być nieszczelność, jeśli komuś stoi tam woda (warto czyścić czasem pod listwami plastikowymi dachu), to myślę że może pojawić się tam korozja. - Uszczelki wszystkich drzwi (włącznie z tylnymi) - dławnica wiązki drzwi (zwłaszcza że tam lubią grzebać instalatorzy alarmów i car-audio), warto pamiętać również o tylnych - wszelkie niefabryczne modyfikacje elektryki skutkujące ruszaniem wiązki (LPG, alarm, odcięcie zapłonu) - wyprowadzenie przewodu anteny CB - korozja podwozia (niby Vectry tak nie rdzewieją jak stare Ople, ale jak coś kiedyś było naprawiane, to różnie może być) - korki podwozia - w podwoziu jest sporo otworów technologicznych zaślepionych metalowymi, okrągłymi pokrywkami (fachowo to się chyba nazywa "brok") i jak ktoś ma jakieś offroadowe przygody, to warto sprawdzić czy jakiś się nie poluzował. Woda nimi nie powinna wpływać, ale warto sprawdzić. - przewód tylnego spryskiwacza - idzie lewą stronę przez otwór w podłużnicy, do kabiny wchodzi po lewej stronie u góry (okolice lewego kolana kierowcy) i biegnie dalej progiem do tyłu. Warto sprawdzić czy nie przecieka (ale zimowy płyn byłoby czuć w kabinie)
  13. 2 points
    Jako iż dosyć często zdarza mi się odpowiadać na pytania dotyczące wymiany licznika z różnych powodów, piszę na szybko poradę jak tego najlepiej dokonać. Jeśli licznik uległ z jakiegoś powodu awarii (wylany wyświetlacz, opadające wskazówki czy uszkodzona elektronika) : W moim przypadku był uszkodzony wyświetlacz informacyjny który grał mi na nerwach a auto ma być igła: i według zapewnień innych NIE wchłonęły się piksele a uszkodzenie postępowało. Zaopatrzyłem się w jakikolwiek licznik z angola po małym przebiegu za 30 zł z sprawnym wyświetlaczem. UWAGA: elektronika każdego jest taka sama, benzyna czy diesel - nie ma znaczenia (jedynie automat do automatu) Obudowa i tarcze oraz wskazówki zostają moje więc stan wizualny nie ma znaczenia. Rozbieramy nasz licznik + licznik dawcy z swojego zastawiamy obudowę, tarcze + wskazówki a z elektroniki wyciągamy pamięć która znajduje się pod wyświetlaczem przebiegu: analogicznie z dawcy wyciągamy w/w pamięć i wkładamy na to miejsce swoją ELEKTRONIK ogarnie to w 10 min za parę groszy ale trzeba mu palcem pokazać o co chodzi. Wkładamy elektronikę dawcy z swoją już pamięcią w naszą obudowę, ustawiamy wskazówki i wszystko składamy. Starą elektronikę + obudowę z angola w kosz Zaleta takiej przekładki? NIE MA ŚLADU po korekcji i ustawieniu, a przebieg i wszystko do tej pory pozostaje bez zmian. Ja byłem zmuszony z racji awarii wyświetlacza ale robiłem to już kilka razy w paru VC więc osobiście polecam.
  14. 2 points
    Podczas mierzenia geometri i tak trzeba zalozyc glowice na przednie kola i zobaczyc ustawienie.Z reguly zawsze trzeba poprawic zbierznosc kol przednich.
  15. 2 points
    Jako użytkownik 2.8 też się wypowiem. Co do falowania to nie wiem co jest grane z tymi silnikami ale na ciepłym wskazówka od obrotomierza delikatnie drga góra dół pomimo że motor pracuje idealnie równo, tak że można monetę stawiać. I z tego co czytałem sporo osób miało ten objaw. Po drugie 2.8 nie lubi zimnych, krótkich odpaleń. Po prostu na zimno jest dość mocno dolane paliwem co na pewno nie jest zdrowe dla kata i sondy. Tak więc często trasa i będzie śmigał jak talala, rozrząd nie ma nic wspólnego z tymi objawami. Sorry ale na 2 km dziennie szkoda mi by było tego silnika. 😩
  16. 2 points
    Bardzo fajna porada, a postami typu nie podoba mi się bo ... się nie przejmuj. Nie wiem po co w ogóle takie komentarze, przecież nikt nikogo nie zmusza.
  17. 2 points
    Turbo w wolnossącym silniku.... Trafiłeś przy tym strzale nawet nie w płot, a w blachę i dostałeś rykoszetem w czoło. Jak jest błąd, to należy go odczytać. Podłączasz tech2 lub opcoma, czy jakiś uniwersalny interface?
  18. 2 points
    Nie jestem pewien ale chyba coś sie popsuło.
  19. 2 points
    Kazdy z zorganizowanej grupy powie ze pierwsza opcja lepsza Kwestia gustu ale mi nie podoba sie taka latarenka LED która daje po oczach. Wysłane z mojego LG-H870 przy użyciu Tapatalka
  20. 2 points
  21. 2 points
    Zmuszony naprawą kratek w nawiewach od FLa postanowiłem "ulepszyć" sposób naprawy. Lutowanie plastiku mi nie wyszło (plastik jest jakiś taki ...), natomiast zastosowałem trwalszy (tak mi się wydaje) sposób naprawy. Potrzebujemy : 1*. Polepszator. 2.Zszywki z zszywacza. 3.Coś do podgrzania zszywek. 4.Klej do plastiku. Także zaczynamy! 1. Wyjmujemy kratki z całego nawiewu. 2. Zdejmujemy z kratki plastik który odpowiada za poruszanie nimi i jednocześnie to on jest powodem nie ruszającego się dolnego żeberka. Trzyma się on wyłącznie na kołkach wystających z żeberek także przy jego demontażu uważajcie! jeśli je urwiecie to jesteście w ... 3*. Po jego demontażu najlepiej byłoby go połączyć z oderwanym kawałkiem ostatniego żeberka. Ja poradziłem sobie bez tego, wy możecie pomóc sobie spinaczem biurowym 4. Rozgrzewamy zszywkę i tworzymy nią wgłębienia w naprawianej części które później posłużą nam za miejsca w których będzie ona zamocowana. Nie warto próbować przebijać plastiku zszywką gdyż ten element jest zbyt gruby 5. Wgłębienia musimy przekształcić w otwory. Ja w tym celu użyłem cyrkla 😁. 6. W otworach umieszczamy zszywkę i zaginamy. 7. Naprawiany element zakładamy na swoje pierwotne miejsce. 8. Po ustawieniu dwóch elementów w pozycji w jakiej były przed złamaniem zalewamy je klejem. 9. Składamy wszystko do kupy i cieszymy się z samodzielnie naprawionej rzeczy. W ten sposób naprawiliśmy żeberka najprawdopodobniej już na zawsze 😎✌️ * - wedle uznania, możesz to pominąć. Efekt końcowy : Wszystko się rusza jak powinno 😎
  22. 2 points
    Dodam, że wahacz Moog, który jeden kosztuje tyle ile cały ten komplet srl, wytrzymał 20000 km i sworzeń o mało nie wypadł. Potwierdza to, że cena wcale nie idzie w parze z jakością.
  23. 2 points
    ina duzo lepsze o niewiele drozsze
  24. 2 points
    To nie padający dwumas tylko padnięty dwumas.
  25. 2 points
    Kolego moja rada jest taka, przejedź się inną VC z tym silnikiem to będziesz miał porównanie.
  26. 2 points
    A to lampki jakie zastosowałem od audi A5, A6, A8
  27. 2 points
    tak wygląda efekt podswietleniatak zamontowany wyłącznik krańcowy, tutaj jeszcze od Toyoty, fiatowski jest odrobinę mniejszylampka w boczku, wymiary otworu montażowego ok 4x1,7 cm, trzyma się bez klejenia , Podłączenie do przewodu grubego czerwonego (+) i brazowego (-) w wiązce drzwi, dobrze jest zastosować bezpiecznik 5A.
  28. 2 points
    Odświeżę temat, bo może jeszcze komuś zechce się udoskonalać te pojazdy, Sigman opisał w fajny sposób jak zrobić podświetlenie po otwarciu drzwi, wada to aktywowanie techem. Nie każdy ma dostęp. Ja postawiłem na lampki LED od audi, kosz 32 PLN za dwie sztuki, tak jak kolega w którymś z postów pokazał pasują idealnie po wykonaniu otworu. Efekt jak na tych zdjęciach. Co do sterowania postawiłem na włączniki krańcowe , początkowo te od Toyoty, koszt to ok 10 zl za sztukę, niestety wada ich jest to że masa pobierana jest z karoserii, i tu okazało się że światła raz świeca raz nie , w zależności od tego czy masa przez ogranicznik otwarcia jest dobra albo nie. Trochę wydaje się dziwne ale to był problem. Natomiast krańcówki od fiata, ok 8 zł sztuka, już można podłączyć dwoma przewodami i masę pobrać z wiązki drzwi tak jak zasilanie . Teraz działa to bez mrugnięcia. I oświetla wszystko dokładnie.
  29. 2 points
    Gdy rozpoczną nam się problemy z obracaniem się dmuchawy (piski, zacinanie, słaba wydajność) to pierwszą rzeczą, którą powinniśmy sprawdzić jest mechaniczne obrócenie dmuchawy (dostęp przez filtr kabinowy - z lewej strony pod oknem, patrząc od strony maski). Powinna obracać się płynnie i z niewielkim oporem. Drugą rzeczą, którą powinniśmy sprawdzić jest luz wentylatora "dół - góra". Jeżeli mamy luz taki jak zaznaczony zieloną strzałką to czyszczenie i smarowanie może pomóc na dłużej. Jeżeli jest tak jak na zdjęciu po prawej, że nie możemy wcisnąć ośki wentylatora w dół, to znaczy, że opadły nam magnesy i czeka nas rozmontowanie silnika. Silnik zamocowany jest 3ma śrubami w prowadnicach z jakiegoś silikonu absorbującego drgania. Do rozmontowania silnika wystarczy większy płaski śrubokręt. Wcześniej wymontujmy szczotki. Następnie wyciągamy komutator, czyścimy silnik z pyłu i zabieramy się za regulację pozycji osadzenia magnesów (poduszka magnetyczna trzyma wirnik z którym zespolona jest ośka na której jest nasz wentylator) Miejsca ślizgowe, dokładnie czyścimy i smarujemy smarem stałym odpornym na wysoką temperaturę (smar ma nie zmieniać swoich właściwości po podgrzaniu do około 100C - może trochę więcej). Pozdrawiam, Korn. PS. Jak ktoś jest z okolic Krakowa - Jaworzna, to mogę zerknąć na taki wentylator w zamian zapraszam do dyskusji w tematach, które założyłem.
  30. 2 points
    W z18xe nie ma kalibracji przepustnicy komputerem... Ona jest samoregulacyjna.. Dobra znajomosc mechanika..
  31. 2 points
    Czyli co zamykamy temat do wiosny ? Ewentualnie napisz temat w dziale regionalnym oddziału mazowieckiego może ktoś z Radomia się odezwie i poratuję cię garażem i żarówką
  32. 2 points
  33. 2 points
    nr części nr.kat 13 38 961 GM 90537379 PIERŚCIEŃ 'O',RURA,OBUDOWA TERMOSTATU cena w ASO około 20 zł szt ps Czy ktoś z Was wie która firma robiła lub robi pompy wody dla GM do Z20NET, Z22SE, Z22YH, A20NFT, A20NHT,
  34. 2 points
  35. 2 points
    Słuchaj Wolf 80 skorzystaj z porady kolegi Slavio ma naprawdę doświadczenie i wiedzę na temat tych dwumas i sprzęgieł jak na ten moment jest problem ze zestawami do Saaba to weź taki zestaw 2294 000 996 dwumas 3000990281 sprzęgło pod spodem przytoczyłem cytat Slavio " Napisano Czerwiec 24, 2017 Aczkolwiek na 99% jestem pewny że oryginalny dwumas miałem o nr. 2294 000 996 choć po VIN i nr nadwozia wskazuje że nie mógł być zamontowany itd...I w ASO jak mi dobrali to też był ten nr 2294 000 996. Jak zgłębiałem temat kół dwu-masowych to ktoś mi pisał nie patrz na numery tylko montuj 2294 000 996 bo to dają na 1 montaż i w ASO a 2294 000 296 to jest już traktowane jako zamiennik... " .Gdzieś dalej było również napisane, że dwumas który Ci Slavio przedstawił szedł na pierwszy montaż i jest dedykowane pod vectrę 150 konną, pod silnik Z19dth. Dziwi mnie tylko że nie ma nigdzie zestawu pod saaba. dziwne. Ale być może zbliża się koniec roku i nie chcą robić zapasów w magazynach na inwentury. Ja 2 miesiące temu spokojnie bez problemu kupiłem ten zestaw. Nawet w Holandii go znalazłem (bo tu pracuje) ale tu był droższy. Jak chcesz przeczytaj ten dział. Ja przed wymianą zacząłem czytać od 100 strony sporo tego było, ale nie żałuje. Doczytałem też fdzieśże skrzynia F40 była montowana również w którymś z Pontiaców ale nie dotarłem do którego. Może sprzęgło z Pontiaca mogłoby być jeszcze lepsze ale Nie dotarłem tam. Jeżeli chcesz wymienić omawiane elementy to poczytaj, pozwoli Ci to ukształtować opinię na dany produkt
  36. 2 points
    Ponieważ efekt mnie zadziwił zamieszczam zdjęcia przednich reflektorów z których jeden jest po czyszczeniu wnętrza a drugi nie. Może kogoś to zachęci do przeprowadzenia samodzielnie regeneracji. lampa po regeneracji (czyszczeniu wnętrza): oraz nie czyszczona druga: Przed regeneracją lampa wewnątrz jest w zasadzie cała matowa, już na soczewce od mijania widać zmatowienie. Jest to jakaś słoś która zebrała się przez kilkanaście lat pracy. Przezroczysty klosz czyściłem od wewnątrz wacikiem z alkoholem 98% - nic innego nie dawało rady. po włączeniu świateł: zdjęcie tak dobrze tego nie ukazuje, ale syf zebrany wewnątrz lampy i sama lampa działa jak żarówka matowa, mnóstwo światła pozostaje wewnątrz, zatrzymuje się na brudzie. Tutaj włączone długie i mijania: Samo rozklejanie do przyjemnych nie należy, ale jeżeli ktoś zauważy, że soczewka od świateł mijania jest jednakowo jasna i reflektor jest taki zbielały to znaczy że warto zrobić regenerację. Lampy najpierw zostały przeze mnie spolerowane z zewnątrz - były żółto-matowo-porysowane, ogólnie marny widok. Teraz prawa (na górnym zdjęciu) wygląda zupełnie jak nowa. Pierwotnie była bardziej zmatowiona od lewej (na dolnych zdjęciach ) i zaparowywała, dlatego się za nią zabrałem. Teraz pewnie dla równowagi będę chciał zrobić tą drugą bo aż szkoda mi tego światła które jest więzione w reflektorze przez ten syf. Podobnie może być z ksenonem, generalnie jak najmniej światła powinno zostać w reflektorze, większość powinna być wypromieniowana na drogę.
  37. 2 points
    Ten rozmiar był fabrycznie w większości VC i faktycznie ze wszystkich najlepiej mi się na nim jeździło.
  38. 2 points
    Wszystko robisz na zaplonie. Op com -> diagnostyka -> rok -> model -> silnik -> bloki pomiarowe -> prog. pred. obr. -> zwieksz (klikasz tyle razy ile chcesz miec obrotow) lub zmiejsz i potem powrot. I wychodzisz z ecu do okienka z wyborem silnika. Odpalasz i sprawdzasz. Zaznaczam ze dziala to tylko w z18xe.
  39. 2 points
    Wybacz ale akurat widziałem i mi się skojarzyło: https://youtu.be/un1VhJIwnxQ
  40. 2 points
    O ile dobrze znam niemiecki to oznacza Przypłynęło do Niemiec
  41. 2 points
    Może ankietę zrobić ?
  42. 2 points
    Poczytaj ostatnie 20 stron tego wątku. Jak chcesz luka zakładać to od razu szykuj kasę na drugi zestaw Saaba. Nie zdziw się jak za 20tys lub ciut więcej od nowa będzie stukać... albo szybciej. Wielu chciało przy oszczędzić... Jak chcesz jeszcze taniej wkłada jednomasy, ale jka buda trochę zatrzesie albo skrzynia padnie to... Choć są jednomasowcy bardzo zadowoleni.... zaklonajacy się, że wszystko chodzi jak fabryka wwybór należy do Ciebie
  43. 2 points
    Zwarcie w magistrali CAN wysokiej prędkości jest tu przyczyną Twoich kłopotów,które może powodować ABS,ESP,EHSP,CIM,licznik,ECU silnika - te moduły latają na can wysokim w pętli i każdy z nich jeśli zakłóca to będę takie objawy 😀 Coraz częściej czytam na tym forum wiadomości wyssane z palca,pisane przez pseudofachowców i laików w temacie elektroniki i mechaniki,chociaż są Tu ludzie obeznani,ale czasu nie mają,żeby się wypowiadać.Vectra c jest tak wymyślona,że nie odpyta się każdego modułu po kolei czy jest z nim problem,celowo inżynierowie GM tak zapętlili - skomplikowali magistralę CAN,żeby życie utrudnić 😀Życzę Ci tylko,żebyś znalazł konkretnego fachowca bo popłyniesz z kosztami.
  44. 2 points
    Wiesz ja po wymianie oleju zrobiłem 3 tys i nic a zrobiłem odcinki 50 km, 5 min postój 50km 3godzininy postoju i tak 100 km przejechanych i na bagnecie zaczął olej znikać tylko obroty były 5 tys ciągle . Jak jeździsz bo ja jak jeżdżę normalnie tak do 3,5 tys obrotów nie ma problemów nawet w trasie dlugiej, ale nawet głupie 50 km tylko tak jak pisałem wcześniej i będzie widoczna zmiana na bagnecie. Moj znajomy ma tak że dolewa 1litr na 10 tys powiedział mi wprost ople mają tak zapala się żółta kontrolka oleju trzeba dolać i tyle. I nie szukać dziury w całym jeśli oczywiście nie bierze litra na na tyś km przy normalnej jeździe bez przeciążeń ekstremalnych silnika . Powiem wprost na twoim miejscu nieprzejmowal bym się wcale tylko kontrolował olej i nie kombinuj bo tylko pogorszysz moim skromnym zdaniem.
  45. 2 points

    125 downloads

    Parę uwag praktycznych do samego czyszczenia, nowych EGRów poliftowych i objawów - na podstawie moich doświadczeń i lektury forum VCO. Sorry że bez fotek ale brud, syf, sadza, tłuszcz itd oraz lustrzanka to nie są rzeczy które powinny się pojawiać w tych samych rękach i czasie naraz. Tak jak pisałem w wątku o dłuższym sprawnym działaniu przy 155.000km mój EGR działał ok - trzpień chodził luźno i bez oporów. No ale nastało 170.000 i pora na aktualizację: Objawy: - Słaby silnik przed wstaniem turbiny - bardzo słabo przyśpieszający, wolno dość wchodzi na obroty nawet na luzie. - Zapalający się co jakiś czas CHECK - ale co ważne - żadnych błędów w pamięci, choć "skasowanie" pustej listy usuwało kontrolkę po zapłonie - Sporadyczne błędy P2279-11 wskazujące na nieszczelności układu dolotu powietrza. - Chmury dymu przy próbach przyśpieszania - Kłopoty z DPFem - zbyt szybko się zapełniający i niemożność przepału w normalnych warunkach - Test EGR z komputera przechodzi ok - te nowe EGRy nie zawsze się sypią na amen - Frustracja właściciela bo najczęściej wszystko było ok i bez zarzutu Dokładnie takie objawy były u mnie i tak też opisywało to dużo osób z UK. Nie zawsze musi wystąpić komplet - czasem tylko dwa z nich, czasem jeden. Dodatkowo u mnie awaryjne wypalenie DPFa (jak zauważyłem że mam 106% nasycenia) spowodowało gdzieś w połowie wywołanie P2279-11. Z ważnych detali: non stop otwarty EGR powoduje że do DPFu idzie zbyt dużo syfu. Powoduje to jego szybsze niż normalnie zapychanie co nie jest dla niego zdrowe. Paru kolegów z UK opisywało że zanim doszli do tego że przyczyną jest niedomknięty EGR doszło do poważnych problemów z DPFem. Jednej osobie - co dość kuriozalne - rozerwało wydech przed mocowaniem DPFa. Cieszył się tylko że naprawa na rachunek ASO bo to oni na jego wyraźne zapytanie czy może tak jeździć zanim sprowadzą i wymienią zawór powiedzieli że TAK. Uwagi do nowych, poprawionych EGR: Generalnie podobno nowych EGRów się nie czyści (tych po poprawce) stąd też nie mogłem dość długo dojść co jest nie tak u mnie (mój EGR ma datownik 2007-04 więc teoretycznie jest już poprawiony). W załączeniu znajdziecie PDFa z VCO opisującego czyszczenie środka zaworu przedliftowego (części z cewką, której nie ma omówionej w pierwszym poście Shinneko-gdzieś ten PDF u nas latał na forum ale nie ma go w tym wątku) na podstawie doświadczeń Jon7278. Jak widać na fotkach w PDFie,w przedliftowych koroduje - pokrywa się nalotem - wewnętrzny trzpień. W poliftowych, o czym dowiedziałem się po rozbiórce swojego, problem "rozwiązano" chromując trzpień po zewnątrz. Generalnie to działa, ale chrom wieczny nie jest i w moim zaworze - powiedzmy że 2,5 letnim - w jednym miejscu chromik był już zżarty co owocowało tym, że trzpień niby chodził swobodnie do środka i na zewnątrz ale raz na 5-6 wciśnięć wklejał się w pozycji wciśniętej i tak mu zostawało. To że się wkleja zobaczyłem przypadkiem, po zdjęciu, jak zastanawiając się co to może być skoro chodzi ok machinalnie się nim bawiłem wciskając sobie raz za razem. Tak więc jeśli macie nowy, "poprawiony" EGR, to nie zakładajcie z góry że na pewno nie jest on źródłem problemów. Uwagi do rozbiórki: Otwór nie musi być 3mm, generalnie wygląda na to że bezpiecznie jest do 5mm (rozmiar sprężynki w środku, zobaczycie o co chodzi jak rozbierzecie całość). Dobrze jeśli będzie zrobiony po środku walca, ale też nie jest to "krytyczne". Ja u siebie zrobiłem 4mm i było ok. Co do wyjmowania: jak stukamy, pukamy i nie idzie nawet mimo że gną nam się przedmioty które wtykamy w otwór - nie stresować się, wziąć większy młotek, pier.... mocniej i wyjdzie. EGR zbudowany jest tak że waląc akurat w to konkretnie miejsce możemy bezkarnie użyć naprawdę dużej siły i nic nie uszkodzimy. Dobrym materiałem na "pręcik do stukania" okazały się być śruby stalowe 4mm średnicy, 6mm długości zakupione w Castoramie za jakieś 2 zł za 10 sztuk - były wystarczająco mocne żeby się nie zgiąć (no, lekko się wypaczyła ta której użyłem ale to dlatego że walnąłem tak że prawie mi imadło ze stołu zdmuchnęło - wkurzony byłem). W każdym razie napierdzielamy, rozbieramy, czyścimy i składamy. W PDFie Jon nic nie mówi o dalszych losach otworku, o ile pamiętam w wątku pisał że po całej operacji można zostawić go jak jest. Ja osobiście uznałem po obejrzeniu konstrukcji zaworu że nie jest to dobry pomysł. Zawór od strony trzpienia ma mały luz i szczeliny, pozostawienie otworu po drugiej stronie daje miejsce na "przewiew" spalin. Sama utrata ciśnienia nie jest groźna ale ruch spalin do wewnątrz zaworu będzie szybciej nanosił grafit i sadze co spowoduje że następne czyszczenie czeka nas szybciej. Zatkanie otworu powinno spowodować że do środka nie będzie nanoszony (a przynajmniej tak szybko) osad ze spalin. Jak go zamknąć - jak kto lubi. Ja użyłem śrubki o gwincie 4,5mm i długości około 1cm - wkręciła się idealnie w otwór, skutecznie go blokując. Ma to nad klejeniem tą przewagę że w przyszłości do rozbiórki wystarczy ją wykręcić - dodatkowo siedzi na tyle mocno że mam pewność że ewentualne ciśnienie spalin jej nie wydmuchnie z otworu co mogłoby się zdarzyć przy próbach zaklejania np taśmą. Poza tym wygląda bardziej "pro" Dywagacje: Całe czyszczenie zajęło mi około 1,5 godziny lajtowej roboty - w bonusie prze polerowałem dremelem i pastą polerską powierzchnię trzpienia, zrobiła się tak gładka i śliska że hej. Uwaga robota jest konkretnie syfna, podstawa to "dobra chemia", rękawice i kupa szmat. Polecam też wydrapać na sucho ile się tylko da, zaoszczędzi to dużo brudzenia się później. Zastanawiałem się nad sensownością smarowania - Jon poleca "touch of the grease or alike", ale nie jestem przekonany. Jak już to smarować, to myślę że tylko miedziakiem (temp pracy do 1200C) i tak też eksperymentalnie zrobiłem - jak się sklei w gluta z sadzami to wyczyszczę znowu. Wydaje mi się że po polerce lepiej (w sensie dłużej bezawaryjnie) by to chodziło na sucho - ale zobaczymy, jak będzie. Sadza mieszająca się z każdym smarem da w końcu błotko, może na sucho dłużej by pochodziło? Z kolei smar mniej lub bardziej zabezpieczy przed korozją kawałek obżarty z chromowania... Ech dylemat Z uwag pobocznych: uszczelka na EGR od Jabolkg'a spisuje się dobrze, od założenia przejechałem 15tys km i o ile EGR wyglądał jak wyglądał (nie był wcześniej czyszczony specjalnie) o tyle wlot do kolektora i kanaliki przy przepustnicy były wciąż czyściutkie! Odkręcamy 3 śruby (żółte strzałki) na czerwono zaznaczyłem zaczep który "puści" po lekkim pociągnięciu. Po ściągnięciu pokrywy silnika ukazuje się nam m.in.zawór egr (zaznaczony na żółto) Sięgamy ręką i delikatnie odpinamy spinke z kablami od elektromagnesu (brązowa strzałka).Następnie odkręcamy śruby zaznaczone na bordowo - wówczas "puszcza" nam dolny dolot,wyciągając śruby uważamy na metalową podkładkę-uszczelkę (znajduje się od spodu) aby nie wpadła nam do komory silnika. Potem odkręcamy śruby zaznaczone na zielono. Te z lewej są podwójne,pierwsze "puszczą" nam wspornik węża, drugie zluzują zawór.(uwaga na śruby - żeby nam nie wypadły) Po wykręceniu EGR widzimy kanały. U mnie tragicznie wyglądał zaznaczony strzałką-był niemal całkowicie zatkany i mimo, że sam zawór nie był aż tak bardzo zabrudzony to przez zanieczyszczony wlot miał małe pole do działania. Nagar delikatnie zeskrobałem i od razu wciągałem do odkurzacza. Aby dostać się do zaworu musimy odkręcić elektromagnes (4 śruby zaznaczone strzałkami). Po odkręceniu elektromagnesu,zawór “kąpiemy”.Ja użyłem benzyny ekstrakcyjnej, szmatki a potem sprężonego powietrza. W moim przypadku czyszczenie samego zaworu niewiele dało, w ASO podmieniali na NOWY i wyszło,ze poprzedni jest dobry..Przyczyna awarii tkwiła dalej. Po odkręceniu dolotu powietrza (od intercoolera?najgrubsza rura) okazało się,że znajdują się tam “takie” rzeczy (patrz foto) Po odkręceniu zaznaczonych śrub mamy swobodny dostęp do przepustnicy, która także wymagała czyszczenia. Po odkręceniu kolejnych śrub mamy teraz przepustnice w dogodnej pozycji do czyszczenia.(uwaga na metalową podkładkę) Na koniec najważniejsza rzecz..Żółta strzałką zaznaczyłem miejsce gdzie przykręcony jest zawór. Środek mamy widoczny, jest totalnie zabrudzony,czerwone strzałki wskazują kanały, które powinny być drozne. W takim przypadku ZADEN zawór – nawet ten NOWY nie będzie działał (dodam,ze auto wyjechało 2 dni wcześniej z ASO) cienki śrubokręt,szmatka,benzyna ekstrakcyjna i czyszczenie. Skręcamy wszystko w odwrotnej kolejności, potem jeszcze kasowanie błędu i gotowe!
  46. 2 points

    95 downloads

    Witam. Dzisiaj wymieniałem w swojej Viki tylne amortyzatory.Pomyślałem, że zrobię trochę fotek z roboty. Może się komuś przyda... Co potrzebne: - oczywiście nowe amortyzatory (w moim przypadku firma Gabriel), - ściągacze do sprężyn, - WD 40 lub coś tego typu, - klucze, najlepiej nasadowe: 16, 21, torx T25, - śrubokręt krzyżak i płaski, kombinerki, cążki lub nożyk introligatorski. 1. Zdejmujemy koło (opis raczej zbyteczny ) 2. Demontujemy plastikową osłonę nadkola - wykręcamy 3 wkręty (u mnie torx 25 ale może być na zwykły śrubokręt), dwa znajdują się wewnątrz nadkola z tylnej strony (kolor zielony na foto) trzeci od dołu zderzaka (dostęp od zewnątrz)-widok od dołu -wyciągamy 2 kołki rozporowe (o ile to możliwe-ja po prostu je przeciąłem i wyrwałem "na chama") zielone na foto-niestety dolny schowany pod warstwą brudu 3. Po zdjęciu osłony ukazuje się taki widok: 4. Rozpoczynamy demontaż - ja zacząłem od dolnej śruby mocującej amortyzator do wahacza (wcześniej proponuję spryskać WD40 lub czymś podobnym). Klucz 21, najlepiej nasadowy.Ta śruba dość ciężko idzie ale da radą ją ruszyć używając odpowiedniej siły: - następnie odkręcamy 4 śruby mocujące amorek do budy. Klucz 16, najlepiej z przedłużką. Idą bez większego oporu: pod śrubą zaznaczoną jako 1 znajduje się metalowa osłona.Nie wiem w jakim stanie jest u was ale u mnie jej prawie nie było. 5. Mamy winowajcę na wierzchu: a po nim taki widok: ja przy okazji przy pomocy mojej małżonki (wielki szacun dla kobiety-szybko się uczy ) wyczyściłem dokładnie nadkole i położyłem konserwację. 6. Ściskamy sprężynę za pomocą ściągaczy (choć na forum piszą, że się da bez tego ), i odkręcamy górną nakrętkę (ta jest do wyrzucenia bo zawsze zakłada się nową-jest w zestawie). 7. Demontujemy po kolei wszystkie elementy metalowe i gumowe pamiętając jak były założone: 8. Montujemy wszystko w odwrotnej kolejności. Można wymienić odboje oraz poduszki górne i dolne amortyzatora (ja tego nie robiłem bo ciężko to dostać w Holandii i poza tym moje były jeszcze w bardzo dobrym stanie-ach te niderlandzkie drogi ...). Ściągacze oczywiście zdejmujemy na końcu. 9. Zakładamy nowy zestaw do auta:ja "połapałem" najpierw wszystkie śruby a później dokręcałem-mocno ale z wyczuciem. Wahacz poszedł lekko do góry przy demontażu-trzeba go trochę naciągnąć. Podobno bardzo wygodnie jest zakładać zestaw razem ze ściągaczami i zdjąć je na samym końcu-miejsca pod nadkolem wystarczy, ale ja zrobiłem to przed montażem i też dało radę. 10. Zakładamy plastikową osłonę nadkola, koło i idziemy na zasłużony zimny browarek Czas operacji-w moim przypadku 3 godz.-było masę syfu do wyczyszczenia. Proszę moderatorów o chwilowe przypięcie a kolegów o ewentualne korekty i sugestie.Może się komuś przyda ...
  47. 2 points

    88 downloads

    Witam wszystkich zainteresowanych wymianą we własnym zakresie przednich amortyzatorów/sprężyn. W tej poradzie postaram się dokładnie opisać kolejność i wykonanie wszystkich czynności tak, aby ułatwić wam tą wymianę. Opiszę również jakie narzędzia będą nam potrzebne i do czego je wykorzystać Narzędzia jakich użyłem: nasadki - 22 - do dokręcenia nowej śruby na końcu tłoka B4 - 21 - do odkręcenia starej śruby na końcu tłoka sachs - 18 x 2 - do odkręcenia/przykręcenia amortyzatora do zwrotnicy - 19 - może być potrzebna do odkręcenia łącznika, u mnie były 18. - 17 - do odkręcenia kół płaskie - 17 - do przytrzymania sworznia łcznika stabilizatora torxy - T45 długi - do zablokowania tłoka amortyzatora sachs - E12 - do śrub mocujących poduchę amortyzatora do kielicha - E11 - do przełożenia blaszki/uchwytu przewodów ze starego amortyzatora do nowego imbusy - 7 długa - do zablokowania tłoka amora Bilstein B4 - śrubokręt płaski - kobyłki do podniesienia auta x2szt - ściągacze do sprężyn - lewarek/żaba - grzechotki, przedłużki - żabka A więc zaczynamy 1) podnosimy maskę i na opuszczonym jeszcze aucie popuszczamy śruby na tłokach amortyzatora (wewnątrz poduszki). Lepiej to zrobić teraz bo sprÄżyna nie ciśnie nam dodatkowo na śrubę. 2) popuszczamy śruby obu przednich kół i podnosimy przód auta do góry. Ważne jest żeby podnieść cały przód a nie tylko jeną stronę aby nie mieć problemu z naprężonym stabilizatorem. Możemy wtedy bez użycia siły wyciągnąć i włożyć sworzeń łącznika stabilizatora do amortyzatora. Auto stawiamy na kobyłkach. 3) Odkręcamy koła 4) odpinamy wszystkie przewody z zaczepów przy amortyzatorze 5) wykręcamy stabilizator z amortyzatora klucz 18 i płaska 17 do kontry 6) wykręcamy 2 śruby mocujące zwrotnicę do amortyzatora klucz 18 x 2 i podkładamy coś pod tarczę hamulcową, aby nie opadła za nisko i aby nie wyrwaś przegubu ze skrzyni (wtedy wycieknie olej) 7) odkręcamy 3 śruby mocujące poduszkę amortyzatora do kielicha Torx E12 i wyciągamy amortyzator z samochodu 8) na sprężyny zakładamy ściągacze i skręcamy je aż do momentu, kiedy poduszka będzie luźno się kręciła 9) odkręcamy śrubę na tłoku amortyzatora używając nasadki 21 i długiego torxa T45 10) ściągamy poduchę, łożysko i sprężynę nie rozprężając jej (ze ściągaczami) 11) przekładamy blaszkę z mocowaniami do przewodów hamulcowych i czujnika ABS oraz innych za starego amortyzatora do nowego. Potrzebny klucz to Torx E11. 12) do nowego amortyzatora zawsze używamy nowych odbojów i gumowych osłon tłoka. Poduchy i łożyska to już kwestia indywidualna każdego z was. Ja nie dawno wymieniałem więc zostawiłem stare. 13) skręcamy wszystko w odwrotnej kolejności, czyli wkładamy sprężynę do nowego amora, zakładamy gumowy kołnierz, odbój łożysko, poduchę i nakręcamy nakrętkę. Ja skręciłem śrubę na tłoku amora do końca poza autem. Potem amor do auta i czynności od pkt 7 do 1. Mój sposób na brak długiego Torxa/imbusa: Do nakręcenia śruby na tłok nowego B4 i zablokowania tłoka potrzebujemy inne klucze niż do rozkręcenia Sachsa. Potrzebne będą nasadowy 22 i imbus 7. Czas wykonania około 1,5-2h, wymianę wykonałem sam bez niczyjej pomocy. Myślę, że temat można podpiąć, pewnie niejednemu jeszcze się przyda. Kliknijcie plusik "+" jeśli porada się przydała, będę wtedy wiedział, że jest sens robić kolejne Pozdrawiam Nika84-24
  48. 2 points

    420 downloads

    Bezpieczniki i przekaźniki wewnątrz autka BEZPIECZNIKI Nazwa / Opis R1 Podgrzewanie szyby R5 Światła przeciwmgłowe R6 Klimatyzacja R7 Dmuchawa układu klimatyzacji etap IV R63 Sygnał dźwiękowy R64 Dmuchawa układu klimatyzacji etap I R73 Światła długie R89 Tylne światło przeciwmgielne R120 Wycieraczki tył R121 Podgrzewane lusterka R122 Kierunkowskaz lewy R123 Kierunkowskazy prawy R124 Wycieraczki przód Bezpieczniki: Nr / Opis 1 nie używany 2 sprężarka klimatyzacji, dmuchawa klimatyzacji, dmuchawa ogrzewania, pompa chłodziwa 3 podgrzewana tylna szyba 4 nie używany 5 nie używany 6 światła mijania 7 boczne światło, prawe; tylne światło prawe 8 światła drogowe, prawe; wskaźnik świateł drogowych 9 spryskiwacze reflektorów 10 klakson 11 centralny zamek 12 światła przeciwmgłowe 13 oświetlenie wnętrza, główne 14 wycieraczki, pompka spryskiwacza 15 oświetlenie wnętrza, lampki do czytania 16 tylne światło przeciwmgłowe 17 szyby, tył 18 oświetlenie tablicy rejestracyjnej 19 moduł GPS, zmieniarka 20 szyby, przód 21 zegar, sterowanie zamkiem centralnym, sterowanie alarmem 22 wyświetlacz, klimatyzacja, radio, telefon 23 nie używany 24 światła mijania, lewe; poziomowanie 25 boczne Światło(a) 26 światła drogowe, lewe 27 nie używany 28 podgrzewacz chłodziwa 29 zegar, wyświetlacz, światła wewnętrzne, szyby, obrotomierz, telefon 30 dach przesuwany 31 oświetlenie wnętrza 32 układ świateł dziennych 33 zasilanie przyczepy 34 zmieniarka CD 35 ABS, TC, przekładnia automatyczna 36 klapa układu wentylacji; pompa chłodziwa; klimatyzacja; podgrzewanie siedzeń 37 zapalniczka 38 światła stop, klimatyzacja, światło cofania, zawór chłodziwa, pompa chłodziwa, obrotomierz, wyświetlacz 39 przekładnia automatyczna 40 wentylator chłodzący, dmuchawa układu klimatyzacji 41 lusterka II. Bezpieczniki i przekaźniki w komorze silnika Nazwa / Opis F56 podgrzewany filtr paliwa bezpiecznik F59 zespół sterowania silnika bezpiecznik R80 przekaźnik podgrzewanego filtra paliwa R97 przekaźnik spryskiwaczy reflektorów R114 przekaźnik silnika 76 zespół sterowania świec żarowych (diesel) Nazwa / Opis R28 wentylator chłodzący R51 wentylator chłodzący R52 wentylator chłodzący R53 wentylator chłodzący R67 wentylator chłodzący, etap II R87 wentylator chłodzący, etap I R60 sprężarka klimatyzacji F50 wentylator chłodzący F52 wentylator chłodzący F54 sprężarka klimatyzacji FV1 - 60A - stacyjka, F2 ręczna i automatyczna klimatyzacji FV2 - F3, F10, F11, F17, F19 (rok 00-), F20, F28, F30, F33, F34, F39, F41 FV3 - F9, F12, F13 (rok 00-), F16, F22, F31 (rok 00-), K73, S5, K59, S2, Multitimer, Immobiliser FV4 - ABS FV5 - pompa powietrza wtórnego FV6 - F56, F59, ECU (benzyna)-20A, ECU (diesel)-80A Lokalizacja: Dla diesla po lifcie mała skrzyneczka przed filtrem powietrza:
  49. 2 points

    3962 downloads

    Demontażu dokonałem w celu usunięcia trzeszczenia z okolic tapicerki drzwi. Do demontażu potrzebujemy: klucz Torx T20 śrubokręt płaski wazelinę techniczną DUUUUŻO CIERPLIWOŚCI ZACZYNAMY!!! Śrubokrętem należy delikatnie podważyć plastikową osłonę rączki i ciągnąć (najlepiej od góry w dół) aż wyczepią się ze wszystkich zatrzasków. Pod osłoną znajdować się będą dwie śruby które należy odkręcić kluczem torx T20. Kolejne trzy śruby znajdują się na samym dole. Po odkręceniu wszystkich śrub odciągamy delikatnie tapicerkę aż wyczepią się wszystkie plastikowe zatrzaski. Teraz należy odciągnąć delikatnie tapicerkę i pociągnąć ją w górę żeby wyczepić tapicerkę ze stalowych zatrzasków. Plastikowa osłona głośniczka na wysokości lusterka nie musi być wyczepiana. Po wypięciu tapicerki należy rozłączyć linkę klamki oraz kabel sterowania lusterkami ( wypinamy go wciskając mały pie****niczek, podnosimy wajchę I wypinamy kostkę). WEWNĘTRZNA STRONA TAPICERKI PRZÓD Po rozebraniu drzwi smarujemy wszystkie podejrzane łącznia wazeliną techniczną. Ja dodatkowo nasmarowałem mechanizm podnoszenia szyb. Do założenia tapicerki potrzeba troszeczkę więcej cierpliwości. Nie zapomnijcie podpiąć linkę klamki oraz kabelek sterowania szybami. Zanim skręcicie wszystko do kupy upewnijcie się że sterownie szybami, lusterkami, oraz klamka działają. Tak samo jest z drzwiami pasażera tylko kostka sterowania szybami jest mniejsza I łatwiej ją wypiąć. WEWNĘTRZNA STRONA TAPICERKI TYŁ
  50. 2 points

    71 downloads

    Witam, sporo osób chce upodobniÄ wnÄtrze przedlifta do poliftowej Vectry C wkĹadajÄc poliftowe kratki nawiewowe i czÄsto dostajÄ pytania jak to zrobiÄ przecieĹź kratki majÄ inny ksztaĹt wiÄc o to krótka porada Do caĹej operacji potrzebujemy ĹrubokrÄta w koĹcówkÄ torx 20 1. Zaczynamy od zdjÄcia listwy ozdobnej deski rozdzielczej. W tym celu naleĹźy otworzyÄ schowek pasaĹźera w desce rozdzielczej i powoli od prawej strony ĹapiÄc listwÄ ozdobnÄ od doĹu ciÄgniemy jÄ do siebie. Uwaga proszÄ siÄ nie baÄ ZdejmowaĹem juĹź okoĹo 50 listw i nigdy siÄ nie uszkodziĹa. Czerwonymi kóĹeczkami zaznaczone sÄ zatrzaski na listwie które wchodzÄ w otwory na desce (jeden z nich takĹźe zaznaczyĹem). Listwa siedzi w desce wĹaĹnie na tych zaczepach jest ich ĹÄcznie 5-6 sztuk. 2. PrzystÄpujemy do wyjÄcia pierwszego nawiewu. Potrzebujemy ĹrubokrÄta z koĹcówkÄ torx 20, którym odkrÄcamy dwa wkrÄty. Po ich wykrÄceniu wyjmujemy nawiew z deski (nawiew przymocowany jest do deski tylko tymi dwoma wkrÄtami, nie ma dodatkowych zatrzasków). Czerwonymi kóĹeczkami zaznaczone sÄ dwa wkrÄty do odkrÄcenia. 3. Gdy mamy juĹź nawiew w dĹoni przystÄpujemy do ĹciÄgniÄcia frontu z nawiewu, polecam zamkniÄcie nawiewu pokrÄtĹem do samego doĹu. Front trzyma siÄ na 3 zatrzaskach. Dwa sÄ od góry i wystarczy je podwaĹźyÄ palcami do góry Natomiast jeden zaczep jest po lewej stronie w kratkach o oznaczeniu R oraz po prawej stronie w kratkach o oznaczeniu L - naleĹźy do lekko odciÄgnÄÄ. Zaczep w pozycji blokujÄcej Zaczep w pozycji odblokowanej i oto efekt 4. PrzygotowanÄ w ten sam sposób kratkÄ poliftowÄ czyli ze zdjÄtym frontem ĹÄczymy z przedliftowym frontem. NakĹadamy front i zaczepiamy dwa górne zatrzaski i boczny haczyk. PamiÄtajmy aby nawiew poliftowy takĹźe byĹ w pozycji zamkniÄtej. NastÄpnie wkĹadamy przerobiony nawiew w deskÄ i przykrÄcamy dwa wkrÄty ĹrubokrÄtem z koĹcówkÄ torx 20 5. Zabieramy siÄ za nawiew boczny lewy od strony kierowcy. PostÄpujemy dokĹadnie tak samo jak z wczeĹniej opisanym nawiewem, jedyne róĹźnice sÄ przy zdejmowaniu listwy ozdobnej z deski tzn. Listwa trzyma siÄ na dwóch zaczepach i Ĺźeby jÄ zdjÄÄ otwieramy drzwi kierowcy i zahaczamy palcami lewÄ stronÄ listwy od spodu. Wychodzi nam pierwsza poĹowa listwy nastÄpnie zahaczamy prawÄ stronÄ listwy palcami od doĹu i wychodzi druga czÄĹÄ listwy. Czerwonymi kóĹeczkami zaznaczone sÄ zaczepu listwy o otwory w desce. Dalej postÄpujemy jak w punktach 2-4. 6. ZostaĹy nam jeszcze Ĺrodkowe kratki. Do wymiany nawiewów Ĺrodkowej ramki nie trzeba odĹÄczaÄ ani wykrÄcaÄ wyĹwietlacza !!! Zaczynamy od odkrÄcenia 4 wkrÄtów ĹrubokrÄtem z koĹcówkÄ torx 20. Czerwonymi kóĹeczkami zaznaczone odpowiednia wkrÄty. Po ich odkrÄceniu ramka z wyĹwietlaczem i nawiewami dalej jest zablokowana w desce. W celu jej wyjÄcia naleĹźy podgiÄÄ dwa plastikowe elementy deski zaznaczone czerwonymi kóĹeczkami do doĹu tak aby przestaĹy blokowaÄ ramkÄ wyĹwietlacza. Na zdjÄciu zaznaczony jest prawy element deski po przeciwlegĹej stronie jest drugi taki sam. 7. NastÄpnie wyciÄgamy caĹÄ ramkÄ z wyĹwietlaczem i nawiewami. UWAGA do wyĹwietlacz podpiÄta jest jedna wtyczka, a w wypadku kolorowego wyĹwietlacza dwie wiÄc nie wyciÄgniemy ramki daleko !!! Czerwonymi kóĹkami zaznaczone zaczepu trzymajÄce nawiew w kratce. WyjÄcie nawiewu z frontu robimy w ten sam sposób co w punktach 2-4, tak samo robimy z lewym nawiewem centralnym. Wsadzamy uprzednio przygotowane dwie kratki poliftowe i skrÄcamy wszystko w odwrotnej kolejnoĹci. 8. PrzystÄpujemy do zaĹoĹźenia listw ozdobnych. ProszÄ najpierw zrównaÄ haczyki listw z otworami w desce i powoli idÄc od lewego lub prawego koĹca listwy dociskamy jÄ do deski. Efekt koĹcowy: Koszt operacji okoĹo 100 zĹ - cena 4 nawiewów poliftowych Czas trwania okoĹo 15 minut Efekt: bezcenny WedĹug mnie kaĹźdy sobie bez problemu poradzi !
×
×
  • Create New...