Skocz do zawartości

Witamy na Vectra Klub Polska

Guest Image

Witamy na Vectra Klub Polska, podobnie jak na większości społeczności internetowych, musisz się zarejestrować aby uczestniczyć w naszym wspólnym życiu ale nie martw się jest to bardzo prosty proces, który wymaga minimum informacji, aby zostać zarejestrowanym.

Zakładając konto na Vectra Klub Polska, możesz uzyskać następujące przywileje:

  • Zakładać nowe tematy i pisać odpowiedzi w innych
  • Subskrybować tematy i fora, aby uzyskać powiadomienia
  • Uzyskać własną stronę profilu i poznawać nowych przyjaciół
  • Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.

Zamarzająca odma - rozwiązanie.


O pliku

Zimową przypadłością wielu silników jest zamarzająca odma.

W Vectrach chyba szczególnie to trapi benzynowe V6.

Odma to kanał, którym wyrównywane jest ciśnienie pomiędzy wnętrzem silnika (konkretnie skrzynią korbową) a światem zewnętrznym.

Ciśnienie w skrzyni korbowej bierze się z ruchu tłoków i przedmuchów z komory spalania.

Przedmuchy to ta część spalin, które ominęły tłoki.

Te gazy są odprowadzane do przepustnicy gumowym wężem do korpusy przepustnicy, tuż przed przepustnicą.

Korpus przepustnicy jest aluminiowy, a gumowy wąż założony jest na długi, aluminiowy króciec o małej średnicy wewnętrznej (na oko 7-8mm).

Przy dużym mrozie korpus przepustnicy jest ochłodzony zasysanym przez silnik powietrzem i ten króciec jest bardzo zimny.

Para wodna (a w spalinach jest jej dużo) z odprowadzanych gazów się na nim skrapla i natychmiast zamarza, zmniejszając prześwit, aż do zupełnego zatkania.

U mnie skutki takiego czegoś, to w czasie jazdy wydmuchane obie uszczelki pokryw wałków rozrządu.

Olej wychlapało tak skutecznie, że trafił nawet na reflektory i przednią szybę w czasie jazdy, a lejąc się po kolektorach wydechowych narobił wielkiego dymu.

To jest awaria eliminująca pojazd z ruchu, wymagająca rozmontowania góry silnika, wymiany uszczelek pokryw i o-ringów.

Potem mycie silnika (na mrozie - super sprawa) i suszenie go.

Jednym słowem, kupa roboty.

Żeby temu zapobiec, najprościej ściągnąć wąż odmy z króćca przy przepustnicy, zatkać szczelnie króciec, a wąż wprowadzićdo butelki odpornej na olej (najlepiej metalowej, po oleju).

Najprościej zrobić w nakrętce butelki trochę większy otwór niż średnica węża (nie może to być szczelne) i zamontować węża (np. za pomocą trytek) tak, żeby jego koniec był tuż przy nakrętce - czyli żeby nie leżał gdzieś na dnie butli, gdzie też mógłby zamarznąć.

Robiąc to należy mieć na uwadze, żeby to nie było szczelne - gazy które przylecą tym wężem muszą mieć ujście.

Samą butlę gdzieś też trzeba zamontować (np. obok akumulatora) - i teraz tam będzie się zbierał wszelki syf.

Wadą rozwiązania jest to, że co jakiś czas butlę trzeba opróżnić (a że jest to syf olejowy, nie wolno tego pod krzaczek, ani do kanalizacji).

No i jeszcze eko-wada, bo te spaliny z przedmuchów (dużo tego nie ma, ale zawsze) trafia do atmosfery bez pośrednictwa katalizatora.

pre_1351866880__1.jpg

poprowadziłem go tędy

pre_1351866939__2.jpg

Butlę zamontowałem tutaj:

pre_1351866980__3.jpg

Tak zamocowałem wąż do nakrętki

pre_1351867023__4.jpg




×