Skocz do zawartości

Witamy na Vectra Klub Polska

Guest Image

Witamy na Vectra Klub Polska, podobnie jak na większości społeczności internetowych, musisz się zarejestrować aby uczestniczyć w naszym wspólnym życiu ale nie martw się jest to bardzo prosty proces, który wymaga minimum informacji, aby zostać zarejestrowanym.

Zakładając konto na Vectra Klub Polska, możesz uzyskać następujące przywileje:

  • Zakładać nowe tematy i pisać odpowiedzi w innych
  • Subskrybować tematy i fora, aby uzyskać powiadomienia
  • Uzyskać własną stronę profilu i poznawać nowych przyjaciół
  • Wysyłać prywatne wiadomości do innych użytkowników.

VC - Silniki benzynowe

6 plików

  1. Błąd p0033 w silniku Z20net- możliwe rozwiązanie

    Witam
    Chciałbym przedstawić jak po mozolnym dochodzeniu i pomocy kilku forumowiczów z takim samym problemem rozwiązałem problem, którego wynikiem jest błąd o numerze p0033 (zawór bocznikowy turbosprężarki-zakres działanie) w silniku Z20net w Vectrze przed liftowej (to ważne z powodu innej budowy zaworu bocznikowego, może i turbosprężarki, nie wnikałem tak dogłębnie) .
    Ok jak wygląda pacjent i jakie ma dolegliwości.
    Pacjent- Opel Vectra z silnikiem Z20net rocznik 2004, przebieg około 120tys km.
    Dolegliwości:
    -Pierwsze objawy ujawniają się po rozgrzaniu się silnika, a samym objawem jest
    zamulenie silnika, brak mocy, czasami wyskoczy tryb serwisowy czasami nie. Owe zamulenie powstanie w momencie gdy zdejmujemy nogę z gazu przy zmianie biegu po forsowaniu, u mnie często było to przy przejściu z przyspieszania do hamowania silnikiem, oraz przy zmianie biegu podczas forsownego przyspieszania. Czyli w momencie gdy dajesz po „garach” puszczasz gaz i natłoczone powietrze przez turbosprężarka musi zostać zawrócone przed turbo. Wtedy wywala błąd auto wchodzi w tryb serwisowe i zamiast cieszyć się uturbionym Z20net masz odczucia jak X16XEL w 2 tonowej furgonetce. Straszne to odczucie, dajesz nogę w podłogę a tu nic prprpr, a maksymalne spalanie na komputerze jakie pokarze na 5,6 biegu to tylko 17l/100km, wbrew pozorom auto pali więcej z powodu zamulania i długiego przyspieszania.
    Powód na początku obstawiałem wężyki podcienienia, pompę vacum, później poszukiwałem alternatywnych zaworów bocznikowych do tego silnika, jednak wszyscy nie zaleźni producenci wycofali siÄ z ich produkcji z powodu braku kompatybilności i wywalania błędu ( np. Forge).
    Po wymianie i spostrzeżeniach z kilkoma forumowiczami posiadającymi ten sam problem, nie będę wymieniał z kim i iloma, ponieważ okaĹźe się ze tak bezawaryjny i super silnik okazać się nie do końca dopracowany  i posiada pewne wady .
    Przejdźmy do konkretów, po mozolnym kasowaniu błędu p033 miałem dosyć bo pojawiał się coraz częściej. Zdecydowałem się do rozebrania zaworu bocznikowego, który wygląda według schematu jak poniżej, na schemacie widać dokładnie gdzie on się znajduje.
     

    Czyli obudowa (I), uszczelka (II), sprężyna (III), plastikowa tulejka (IV), membrana (V), plastikowy koszyk (VI)- taki cały zestaw naprawczy Aso jedyne 920pln, pewnego forumowicza w Bydgoszczy albo Toruniu chcieli skasować 1800pln z wymianą (30min roboty). CO ciekawe do aut po 2006 roku już jest inny zawór i kosztuje chyba około 350pln.
    W realu wygląda to tak.

    Sama usterka polega na odparzeniu gumy na membranie. Membrana zbudowana jest z materiału pokrytego gumą (taki badziew nic szczególnego) wygląda jak by wart był 10pln.
    Owe odparzenia występują przy górnym kołnierzu, guma odchodzi a membrana gumowa robi się przepuszczalna, co pewnie nie za dobrze wpływa na działanie tego zaworu.
    Poniżej zdjęcie tej membrany, na czerwono miejsce w którym możemy się spodziewać odparzonej gumy.

    Ponieważ nie lubię być rozrzutny postanowiłem z membrany pozbyć się odparzonej gumy I zastąpić ją warstwą elastyczną w postaci zaschniętego elastycznego kleju. Klej musi być elastyczny, odporny na oleje, smary I tłuszcze. U mnie wybór padł na Klej Chemoprem do gumy I metalu. Na etykiecie napisane, że pracuje w temperaturze do 120st C odporny jest na oleje, paliwo, smary itp. itd. Na początku się bałem, że 120 St C to trochę mało, myślę,  ze sprawdził by się również silikon
    wysokotemperaturowy taki czerwony. Tak więc usunąłem odparzoną gumę, odtłuściłem miejscowo acetonem ( może być taki do paznokci bez zapachowy I bez dodatków), pokryłem klejem (mała ilość) przycisnąłem starą odparzoną gumą( ona jest bardzo cienka wiec nie ma tam jakiego przyrostu grubości samej membrany, ścisnąłem ściskiem ( ścisk, klamerka, chodzi o to żeby sklejona powierzchnia była ściśnięta przez dłuższy czas) I zostawiłem na noc. Pamiętać należy, że najpierw dajemy klej na membranę odczekujemy niech odparuje rozpuszczalnik i dopiero wtedy przykładamy starą gumę co się odparzyła. Ile czasu ? Jak testowałem klej na dętce, najlepiej gdy przy odrywaniu robią się włoski. Rano ścisk ściągnąłem, membrana po regeneracji została przygotowana na testy.
    Należy pamiętać, że nie jest ważne żeby stara guma dobrze pokryła obszar klejony, najważniejsze żeby klej utworzył szczelną powierzchnie.
    Ale po kolei gdzie jest ten zawór bocznikowy turbosprężarki, jest on dokładnie na Turbie w dolnym uciążliwym miejscu na mechanika, a dokładnie pod “wejściem” powietrza do „suszarki”.


    TakĹźe aby sie tam dostaÄ naleĹźy odkrÄciÄ caĹy przewód od filtra do turbosprÄzarki, przy okazji jest do niego podpiÄtych kilka wÄĹźyków gumowych, z którymi jest duĹźy problem, bo sÄ one dosyÄ mocno spasowane. Ale trochÄ cierpliwoĹci (przeklÄĹstw co to za idiota wymyĹliĹ) kombinerki I daje rady. Jak juĹź siÄ ĹciÄgnie ten przewód to widzimy bezpoĹrednio pod wlotem powietrza to turbo poniĹźej jest taka pokrywka do której idzie wÄĹźyk. Pokrywka zamocowana jest na 3 Ĺrubach. OdkrÄcamy je I pamiÄtamy, o tym Ĺźe w zaworze jest sprÄĹźyna wiÄc gdy je ĹciÄgniemy moĹźe ona wystrzeliÄ I szukaj wiatru w polu. Sam montaĹź odbywa siÄ kolejnoĹci odwrotnej. Dla pomocy moĹźna zĹoĹźyÄ caĹy zawór na zewnÄtrz , zawiÄzaÄ go tasiemkÄ, przeĹoĹźyÄ Ĺruby przez obudowÄ, naĹoĹźyÄ na Ĺruby uszczelkÄ I powoli przykrÄcaÄ do turba, po trochÄ kaĹźdÄ ĹrubÄ, jak juĹź Ĺrubki zĹapiÄ ucinamy tasiemkÄ I dokrÄcamy wszystko do koĹca ( to najbardziej pracochĹonna czynnoĹÄ)
    Powiem tak, ja wydaĹem na tÄ caĹÄ „impreze” okoĹo 5pln, no w sumie 10pln bo kupiĹem dwa kleje, ale jeden odpadĹ podczas prób na symulatorze (dÄtka
    Czy ta metoda dziaĹa, u mnie zadziaĹaĹa, jak na razie zrobiĹem niecaĹe 20 tyĹ i problem nie powróciĹ. A czasami auto robiĹo trasÄ1300km non stop, zaĹadowane po dach + kufer i byĹo OK.
    Auto dziaĹa jak przed usterkÄ. PoszukiwaĹem tego zaworu bocznikowego w innych (zdala od ASO) i bardzo ciekawa sprawa, poniewaĹź oficjalny dystrybutor i serwis Garetta ( producent tej turbosprÄzarki) nie posiada tej czÄĹci w asortymencie, choÄ wirnik Ĺopatki i inne metalowe czÄĹci posiadajÄ. PoszukiwaĹem dalej poniewaĹź nie wydaje mi siÄ, Ĺźeby akurat to turbo byĹo tylko w tym silniku w Oplu i Saabie (B207
    symbol motoru). ZnalazĹem oferte na stronie firmy Skandix.de zestaw naprawczy do Volva z 64 Euro, któego czÄĹci na zdjÄciu poza obudowÄ blaszanÄ nie róĹźniĹy siÄ niczym, jednak pan sprzedawca niby mi to pomierzyĹ i siÄ to niby nie zgadzaĹo z naszym modelem. ZdjÄcia wykorzystane w powyĹźszej radzie nie sÄ mojego autorstwa, zostaĹy znalezione dziÄki wyszukiwarce, jednak sÄ one takie same jak w moim samochodzie. Mam nadzieje, Ĺźe ta rada siÄ komuĹ przy, lub wrÄcz przeciwnie nie bÄdzie jej potrzebowaĹ. Do wykonania zadania bÄdÄ potrzebne: kombinerki, klucz 10 nasadkowy krótki (lub Torx), jakaĹ tasiemka, klej elastyczny (u mnie do metalu i gumy Chemoporemu), najlepiej opaski zaciskowe maĹe do wÄĹźyków ( bo te oryginalne bym odrazu zamieniĹ, ciÄĹźkie w manipulacji itp)

    23 pobrań

    Uaktualniono

  2. Czyszczenie EGR w Z18XE

    Po pierwsze objawy:
    1.Niskie obroty biegu jałowego, około 500-600obr/min
    2.Falowanie obrotów
    3.Czasami po długim postoju po odpaleniu wariują obroty, zjawisko zbliżone do pracy na 3 cylindrach
    4.Wyskakujący błąd silnika, dokładnie zaworu EGR
    Wcześniejsze diagnozy:
    1.Za niska temperatura pracy silnika, zawiesić się termostat, po wymianie temperatura w normie, obroty jednak bez zmian
    2.Filtr powietrza, wymieniony na nowy, bez zmian
    3.Przepustnica, wyczyszczona na razie bez demontażu, bez zmian.
    Notorycznie pojawiający się błąd EGR skłonić mnie do czyszczenia tego ustrojstwa, a więc historia:
    26.06.2008
    Odkręciłem EGR, okazało się że jest totalnie zawalony nagarem i zapieczony.
    Wygląda tak:

    Wyczyściłem zawór dokładnie, ale nie mogłem wychylić grzybka na zewnętrz, próbowałem od środka szczypcami, ale siedział za mocno. Wymoczyłem go w WD40 przez 24h, sytuacja była bez zmian. Postanowiłem go zainstalować i liczyłem, że sam odpuści pod wpływem temperatury i zacznie sie otwierać. Pomimo braku nagaru był za mocno zapieczony. Po zainstalowaniu i przejechaniu 100km nie dawał za wygraną. Postanowiłem go wymontować ponownie i za wszelką cenę ruszyć grzybek.
    28.06.2008
    Wymontowałem EGR ponownie i zabrałem się do wyciągania grzybka. Niestety siedział tak mocno, że żadne szczypce nie były w stanie go wydobyć. Postanowiłem przyspawać do grzybka kawałek pręta i wyciągnąć go na siłę. Tak tez zrobiłem.


    Po krótkim siłowaniu grzybek skapitulował i wyskoczyć, od tego momentu chodził delikatnie i gładko. Zastosowałem jeszcze troszkę WD40 i porządnie go pootwierałem i zamykałem. Po tej operacji odciąłem pręt szlifierką i całość wyglądała  idealnie. Grzybek można otwierać nawet za pomocą łamanej pęsety, bez problemu i oporu.




    Następnie wyczyściłem cały zawór oraz gniazdo w kolektorze, zamontowałem go ponownie i odpaliłem auto.
    Niestety na daną chwilę nie widzę zmian, bo nadal mam błąd komputera który muszę wykasować.
    Czy błąd EGR powinien zniknąć zaraz po czyszczeniu? Wydaje mi się, że jeżeli komputer ma w pamięci błąd uszkodzenia EGR, to całość zacznie działać dopiero po wykasowaniu błędu, jak sądzicie?
    29.06.2008
    Po przejechaniu około 35km od czyszczenia EGR ustąpił   błąd komputera, mam nadzieje że na trwałe. Obroty nadal są na  dole niskie, ale nie ma falowania, najważniejsze aby błąd egr nie powracał.

    20 pobrań

    Uaktualniono

  3. Demontaż miski 1.8

    Demontaż miski 1.8.
    Silnik Z 1.8 XE , nie trzeba unosić silnika,w tym silniku nie ma uszczelki ,stosowany jest silikon .Nie zapominamy wyciągnąć dwóch korków. Pod nimi sa śruby ,
    Kilka fotek z mojej viki:








    I analogicznie skręcamy.

    8 pobrań

    Uaktualniono

  4. Demontaż miski 3.2 V6

    Witam,
    jako ze stałem się "szczęśliwym" posiadaczem małego uszkodzenia na misce na środku to coś (co to tak w ogóle jest) muszę ją zdjąć i pospawać i tu moje pytanie: czy demontaż to prosta robota? Uszczelki tam chyba nie ma jest silikon, czy kolektor trzeba rozpinać i od razu wymieniać uszczelkę?

    jako że nikt mi nie pomógł, może ja pomogę komuś :]
    tak więc potrzebne są:
    - klucz gwiazdka/torx 13 do odkręcenia śrubek wkoło
    - 15 do odkręcenia śrub bocznych trzymających miskę
    - silikon bo nie ma tam uszczelki
    - benzyna ekstrakcyjna do wyczyszczenia miski
    - uszczelka łącząca rury kolektora i tłumika
    - mała grzechotka z torxem 8
    - mała grzechotka z nasadkową 10 i przedłużką
    Zaczynamy kładąc się wygodnie pod autem, bo spędzimy tam chwilę, odłączamy wszelkie kostki, które będą nam przeszkadzać, spuszczamy olej i odkręcamy po kolei: małym torxem 3 wkręty osłony od podłużnicy, łączenie do kolektora, które jawnie będzie nam przeszkadzać. Następnie 15' 4 śruby ,później ta gwiazdowa 13 dużo śrubek, te bliżiej podłużnicy łatwiej będzie odkręcić małą grzechotką i przedłużką. Lekko obstukujemy miskę młotkiem i schodzi bez problemu. Robimy co tam mamy zrobić, czyścimy smarujemy silikonem i przykładamy w odpowiedni sposób. Łapiemy na śruby i przykracamy NA PRZEMIAN!!! Później nowa uszczelka od rury kolektora, osłona podłużnicy, wlewamy olej i jedziemy.

    5 pobrań

    Uaktualniono

  5. Pompa wysokiego ciśnienia Z22YH-naprawa.

    Witam, niedawno miałem problem z pompą wysokiego ciśnienia w swojej signumce, a że te pompy się cenię, postanowiłem ją naprawić.
    Niestety podobno nie produkuj części zamiennych do tych pomp, wiec musiałem kupić drugą bez gwarancji (koszt 200zł)
    Zdj. omawianej pompy

    Nie będę się rozpisywał jeśli chodzi o demontaż tej pompy, ponieważ jest stosunkowo prosty(3 Śruby+2 przewody).
    Trzeba tylko pamiętać, żeby owinąć przewody paliwowe podczas odkręcania, bo nieźle może prysnąć.
    Po demontażu pompy trzeba dostać się do środka odkręcając 3 śruby, a następnie podwajając pokrywę śrubokrętem.

    Po demontażu pokrywy wygląda to następująco

    Następnie musimy wyjąć tłoczki z podstawką umieszczoną na sprężynkach


    następnie ściągamy całą podstawę (nie jest przymocowana, po prostu leży usytuowana na bolcach nastawnych( jedynie mośe być przylepiona z powodu oleju)
    po zdjęciu podstawy musimy wyjąć kombinerkami bolce nastawne(zdj. trochę niewyraźne )Przy wyciąganiu bolców należy przytrzymać palcem pokrywkę, w której są umocowane, żeby wszystko się nie rozleciało.

    Następnie ściągamy pokrywę, pod którą znajdują się 3 membrany

    Z tego co sie dowiedziałem, przyczyną padania tej pompy są pękające membrany. W moim przypadku pękł ta zdemontowana na zdjęciu.
    Kupując drugą pompę i składając z dwóch jedną zaoszczędziłem kilkaset zł, więc myślę, że warto się pobawić.
    Montaż oczywiście odwrotny, z tym że po założeniu membran trzeba uważać zakładając pokrywę z bolcami.Trzeba ją docisnąć, a następnie wbić delikatnie bolce, żeby się membrany nie przesunęły. Myślę, że warto delikatnie zaokrąglić brzegi membran, aby się nie podwijały przy dociskaniu miedzy pokrywką, a ich podstawą. Oczywiście po zamknięciu pokrywy na membrany reszta składanka na olej Warto trochę nalać oleju, żeby nie startować na sucho.
    Życzę powodzenia.

    7 pobrań

    Uaktualniono

  6. Zamarzająca odma - rozwiązanie.

    Zimową przypadłością wielu silników jest zamarzająca odma.
    W Vectrach chyba szczególnie to trapi benzynowe V6.
    Odma to kanał, którym wyrównywane jest ciśnienie pomiędzy wnętrzem silnika (konkretnie skrzynią korbową) a światem zewnętrznym.
    Ciśnienie w skrzyni korbowej bierze się z ruchu tłoków i przedmuchów z komory spalania.
    Przedmuchy to ta część spalin, które ominęły tłoki.
    Te gazy są odprowadzane do przepustnicy gumowym wężem do korpusy przepustnicy, tuż przed przepustnicą.
    Korpus przepustnicy jest aluminiowy, a gumowy wąż założony jest na długi, aluminiowy króciec o małej średnicy wewnętrznej (na oko 7-8mm).
    Przy dużym mrozie korpus przepustnicy jest ochłodzony zasysanym przez silnik powietrzem i ten króciec jest bardzo zimny.
    Para wodna (a w spalinach jest jej dużo) z odprowadzanych gazów się na nim skrapla i natychmiast zamarza, zmniejszając prześwit, aż do zupełnego zatkania.
    U mnie skutki takiego czegoś, to w czasie jazdy wydmuchane obie uszczelki pokryw wałków rozrządu.
    Olej wychlapało tak skutecznie, że trafił nawet na reflektory i przednią szybę w czasie jazdy, a lejąc się po kolektorach wydechowych narobił wielkiego dymu.
    To jest awaria eliminująca pojazd z ruchu, wymagająca rozmontowania góry silnika, wymiany uszczelek pokryw i o-ringów.
    Potem mycie silnika (na mrozie - super sprawa) i suszenie go.
    Jednym słowem, kupa roboty.
    Żeby temu zapobiec, najprościej ściągnąć wąż odmy z króćca przy przepustnicy, zatkać szczelnie króciec, a wąż wprowadzićdo butelki odpornej na olej (najlepiej metalowej, po oleju).
    Najprościej zrobić w nakrętce butelki trochę większy otwór niż średnica węża (nie może to być szczelne) i zamontować węża (np. za pomocą trytek) tak, żeby jego koniec był tuż przy nakrętce - czyli żeby nie leżał gdzieś na dnie butli, gdzie też mógłby zamarznąć.
    Robiąc to należy mieć na uwadze, żeby to nie było szczelne - gazy które przylecą tym wężem muszą mieć ujście.
    Samą butlę gdzieś też trzeba zamontować (np. obok akumulatora) - i teraz tam będzie się zbierał wszelki syf.
    Wadą rozwiązania jest to, że co jakiś czas butlę trzeba opróżnić (a że jest to syf olejowy, nie wolno tego pod krzaczek, ani do kanalizacji).
    No i jeszcze eko-wada, bo te spaliny z przedmuchów (dużo tego nie ma, ale zawsze) trafia do atmosfery bez pośrednictwa katalizatora.

    poprowadziłem go tędy

    Butlę zamontowałem tutaj:

    Tak zamocowałem wąż do nakrętki

    8 pobrań

    Uaktualniono

×